-
Posts
1257 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ara
-
[quote name='Wind']Bez urazy, ale jesli masz taka sytuacje, to nie znam miejsca publicznego i ogolnodostepnego na terenie ktorego nie ma "zagrozenia", ze jakis pies bez smyczy nie podbiegnie do Twojego :-? To chyba stadion trzeba wynajac ... i zamknac go na klodke ;) A tak serio, to niestety nie masz nigdzie gwarancji, ze sytuacja psa bez kontroli lub psa ktorego nikt nie odwola sie nie zdarzy :([/quote] Bez urazy :wink: ale wychodzę z założenia że jeżeli ja mogę z 3 miesięcznym szczeniakiem pytać czy mogę podejść to chyba nie jest to wybitnie skomplikowane :lol: a już jeżeli któryś z moich psów zaczepił kogoś nie daj bosze coś z psem robiącego to czułam potrzebę taką osobę przepraszać niemalże na kolanach :wink: nie mając żadnych "ale" że sobie placu nie wynajmują... :roll: wręcz bardzo źle się czułam przeszkadzając osobie tak pożytecznie czas spędzającej... A im mniej oblegana okolica tym mniejsze ryzyko że ktoś pupilka nie dopilnuje.
-
[quote name='"asher"'][quote name='Wind']Praktycznie co niedziele jezdze z Maja na Pola, aby troszke pocwiczyc. Musze przyznac, ze z miejscem nie ma problemow, chociaz jak mam lekcje w tygodniu to warunki sa o niebo lepsze. quote] Skoro tak, to mogą byc te Pola... Tylko jeszcze trzeba Ary Arię przekonać :wink:[/quote] A czym tak mniej więcej objawiają się te warunki o niebo gorsze? :roll: Bo moja sucz z pewnością zapragnie spożyć wszystko co do niej luzem podbiegnie... :oops: a na smyczy mamy ostatnio magiczną barierę 2 metrów :-?
-
[quote name='KAŚKA']Czy pies był szczepiony dowiem się z zaświadczenia weterynaryjnego, które ma być w posiadaniu właściciela psa.[/quote] Przy założeniu że pies nie biega samopas owszem... ale możesz też trafić na psa który się zgubił lub jest "wypuszczany na spacer"... lub się nie pilnuje a sama nie zgadniesz że osobnik na drugim końcu parku to "pańcio"...
-
[quote name='A(leksand)ra&Ar(i)a']Wkładam wysiłek i wychodzi mi że uważasz że wszystko zależy od wychowania... zgadza się? Tylko [b]pies[/b] w nieodpowiedzialnych rękach będzie wykazywał pewne "ciągoty", czy tak?[/quote] Przepraszam, przejęzyczyłam się, miałam na myśli [b]bullowaty[/b]
-
[quote name='Anka&Goran'][quote]Pomyśl dwa razy zanim coś napiszesz...[/quote] A Ty włóż trochę wysiłku w zrozumienie tekstu.[/quote] Wkładam wysiłek i wychodzi mi że uważasz że wszystko zależy od wychowania... zgadza się? Tylko pies w nieodpowiedzialnych rękach będzie wykazywał pewne "ciągoty", czy tak?
-
Ma, jeżeli psa zidentyfikują... jak taki człowiek raz poniesie odpowiedzialność to drugi raz się zastanowi... dodatkowo jeżeli dzięki chipowi dowiesz się że pies był szczepiny unikniesz igiełki :wink: a jeżeli ktoś z nauczki takiego osobnika wyciągnie wnioski to coraz mniej będzie sytuacji w których mogłabyś zostać ugryziona... A to że nie każdego przestępcę udaje się złapać nie świadczy chyba o bezsensie istnienia organów do łapania i sądzenia takowych?
-
[quote name='Anka&Goran']moim zdaniem mozna tu mówic, że atakowanie ludzi mogło wejść w krew psom uczonym tego.[/quote] :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: Lecę się o świstek IPO 2 upominać :wink: mamusi 1+tatusia 3... średnio wychodzi na to że IPO2 mojej suce przysługuje :sweetCyb: Tylko jak to się ma do lęku przy strzałach :hmmmm: tego też ludzie psy uczyli? Pomyśl dwa razy zanim coś napiszesz...
-
Da to tyle że policja w tej chwili przyjeżdża do psów agresywnych błyskawicznie (sprawdziłam), w wielu przypadkach taki pies się w 3 minuty poza park nie oddali i właściciel takowego za szkody odpowie... w porównaniu z tym co się dzieje obecnie jest to ogromny krok do przodu, nie sądzisz?
-
[b]KAŚKA[/b] a ile osób zaryzykuje i nie zaszczepi psa bo to wiąże się z chipem? Raczej niewiele, bo narażaliby [b]swoje[/b] bezpieczeństwo... i portfel bo to słono kosztuje :wink: Taki argument również do Ciebie nie przemawia?
-
[quote name='Anka&Goran'] A co z psami które od wieków były uczone ataku na człowieka??? Owczarki wszelkiego typu, doby, rotty, boxery???To nie budzi waszych wątpliwości???[/quote] Ano z tymi psami przechodzi się testy psychiczne 8) właśnie żeby "ataku" trzeba je było uczyć na IPO :lol: bo w normalnej grupie ludzi (do pojedyńczego sędziego również) nie mają prawa wykazywać agresji... A przepraszam, jakie testy przechodzą bullowate że tak porównujesz? :lol:
-
[b]Asher[/b], w Polach Mokotowskich nie biustuję bo ile razy tam byłam, tyle razy coś samopas przylatywało się poznawać :roll: a moja suka tego nie lubi :evilbat: zresztą nawet z innymi pociechami mnie to irytowało :-? lubię jednak wiedzieć z czyim psem moje się stykają... Jak dla mnie możemy się spotkać i we dwie :D tylko trzeba będzie mojej wydrze dać trochę czasu na jakąś odrobinę wyciszenia :oops: :roll:
-
[quote name='Gosia']Przypuszczam nieśmiało, że kojarzono konkretne zwierzęta, żeby uzyskać stosowna krew do walki.[/quote] Też tak myślę... i nie bardzo wiem komu z czystym sumieniem można takiego szczeniaka wydać. Nie bardzo widzę takiego psa w mieście, to na pewno. Ktoś z posesją na której mógłby psa trzymać jeżeli jego wychowanie okaże się niemożliwe? To też nie będzie żadnej gwarancji że właściwie zabezpieczy teren... i znowu jeżeli będą ofiary ktoś powie "wina człowieka"... i faktycznie, będzie to wina wydających takiego zwierzaka i opiekunów.
-
Powinno się udać. A na których Polach? Wilanowskich mam nadzieję?
-
Przepraszam, p. Mrzewińska pisała o tym na forum belgów a tutaj pozwolę sobie zacytować Kiarę... [quote]A oto dla wszystkich "kochajacych zwierzeta" pewna historia, w roli glownej jeden z wyciagnietych ze zlikwidowanej hodowli psow, Zofia opisala ja na forum belgowym: Zofia napisał: Co do pani ze schroniska, czlowieka-duszy do psow - prasa pisala, tv zlitowala sie i nie powtorzyla dokladnie - ta pani wydala jednego z odebranych psow. I tego samego dnia zostala ciezko poraniona kobieta, gdy na teren jej posesji wpadl tenze pit czy amstaff plus dog argentynski nalezacy do czlowieka , ktoremu wydano odebranego przedtem psa...[/quote] Powiedz tej pogryzionej kobiecie że psu który ją pogryzł "należała się szansa"...
-
A mi się wydaje że P. Mrzewińska gdzieś opisywała jak zakończyła się adopcja jednego z tych psów... czy innego z podobnej historii :roll: Proponuję najpierw zapoznać się z faktami a później jakieś reklamacje składać :-?
-
A bo ja wiem? Chyba przeciętną... to znaczy jak mogę sama się psami zajmować szybko widać różnicę... ale jak to tak na prawdę ma się do fachowości nie wiem :niewiem:
-
To może zaczniemy się już powoli umawiać na przyszły tydzień? Nie wiem czy w sobotę będę mogła ale w niedzielę raczej tak i mam nawet duże szanse na brak ograniczeń czasowych 8) Ale jeżeli Wam bardziej pasuje sobota to mogę spróbować wyeksmitować męża w niedzielę a sobotę niech sobie wolną zrobi :wink:
-
[quote name='asher']I w końcu nie wiem - nadal jest ktoś chętny do wspólnych ćwiczeń, czy jak zwykle skończy się na deklaracjach :question:[/quote] Ja jezdem, ja!!! Moja mutantus wściekłus odzyskała minimalnie chęć do współpracy, chociaż zachowanie jest dalej makabryczne... Mogę np. jutro tylko nie wiem o której :-? i pewnie się nie dowiem aż mój mężus paskudus wróci do domu :roll:
-
A ja zawsze jestem ostrożna z dobieraniem w takiej sytuacji kolejnego psa... znałam dwa przypadki że drugi pies zaczął wyć do towarzystwa... jednym ludziom udało się zorganizować babcię, drudzy niestety się z pieskami rozstali :( Ale może faktycznie kota?
-
[quote name='Vectra'] OD JUTRA : 1.OBOWIAZKOWE CHIPOWANIE 2.STERYLIZACJA 3.SMYCZ W MIEJSCACH PUBLUCZNYCH 4.WIECEJ USMIECHU I WYROZUMIALOSCI TOLERANCJI DLA INNYCH[/quote] Czym Twoim zdaniem pierwsze dwa punkty różnią się od tego co np. ja piszę? I co to od ręki zmieni? A w związku z punktem 4 zapraszam do siebie ale z dobkiem. Pochodź sobie chodnikiem aż trafisz jednostkę z dwoma pitami... chętnie zobaczę kogoś kto przy spotkaniu z nimi (całą trójkę mam na myśli) będzie się w stanie do niego zastosować :lol: I zobaczysz przy okazji ile jest wart punkt 3...
-
[quote name='Vectra']caly czas pisze o strerylizacji od pierwszego postu do ostatniego a Aleksandra tylko o zlikwidowaniu pitow [/quote] Piszę o konieczności sterylizacji psów bez uprawnień... a to naprawdę nie moja zasługa że pita z takowymi u nas nie uświadczycz 8) likwidacja chodofli spowoduje wygaśnięcie tej "rasy" nie dlatego że ktokolwiek ma takie widzimisię :wink: po prostu nie ma w Polsce ich hodowli... takie ciężkie do zrozumienia? :roll: całą resztę z ASTami włącznie lub na czele (jak kto woli) będziesz mogła sobie rozmnażać po uzyskaniu wpisu reproduktor/suka hodowlana...
-
[quote name='Vectra']mnie interesuje DZIS a nie za 10 lat a narazie pity mamy[/quote] To rozwiązaniem na dziś jest uśpić :-? zadowolona? I daj już spokój z zasłanianiem się "bo ktoś jest gorszy". Nikt nie zaprzecza że w każdej rasie i nie tylko zdarzają się pokręcone przypadki. Chcesz przykładów? Wczoraj czy przedwczoraj przysadził się do mojej MIXturki jamnik... "won, pętaku" i odsuniącie nogą (nie mylić z kopem :wink: ) wystarczyło... do odgonienie pitowatej suki trzeba dwóch chłopów intensywnie machających nogami bo pojedyńczo ląduje się w szpitalu... Jeżeli możliwości finansowe państwa są ograniczone i muszę wybierać to niech się najpierw zajmują bandziorami a później drobnymi złodziejaszkami czy ludzikami niepłacącymi mandatów za parkowanie... podobnie wygląda sprawa z psami, w pierwszej kolejności zająć się tymi które stwarzają większe zagrożenie... Napisałaś [quote]jezeli nawet z dniem dzisiejszym bedzie nastepowal Zakaz trzymania piotatych w domu i wszystkie te psy z dniem dzisiejszym zostana wysterylizowane i wszystkie psy bez udokumentowanego pochodzenia tez czyli nie bedzie juz rozmnazalni pseudo chodofffli bo poglowie psow w polsce jest tak duze ze przez najblizsze min 10 lat owe pitopodobne i wszelkie inne kundle nadal beda zyly miedzy nami dopuki ostatni w/w pies nie odejdzie za TECZOWY MOST [b] To ja policzę jak mi wygodnie :wink: za 5 lat tych psów będzie o ok. połowę mniej... załóżmy że w jakimś mieście jest 1000 psów typu "agresywnego", można założyć że będzie ich co rok o 100 mniej... na samą myśl mi się lepiej robi :D A może jednak o coś innego Ci chodzi? Przecież Ty chcesz pita ze stanów, prawda? 8)
-
[quote name='Vectra']Tak mysle wlasnie !!!!!!! bo bandziory kase maja a na walkach psow jest duuuuza kasa i pies za 2tys szybko sie zwroci .A moda no coz robi swoje i zeby sie liczyc trzeba "morderce" miec... za kazda cene!!!!!! teraz fakt latwiej kupic psa za 200 zl ale jezeli takich zabraknie beda placic i 3tys a owym "morderca" moze byc kazdy duzy pies z papierkiem miejacy do tego predyspozycje!!!! pomijajac juz pity i asty[/quote] Ale problem jest nie tylko w bandziorach... u mnie ma tego typu psy element i to ich psy okaleczają inne... i gwarantuję Ci że większość z nich więcej niż 300 nie byłaby w stanie dać...
-
Vectra, myślisz że jeżeli kundel pitowaty będzie w podobnej cenie co rodowodowy Ast to wszystko będzie jak jest? Myślisz że ludzie którzy zapłacą 2000 za psa będą go traktować jak takiego za 200? Ja myśle że nie... niestety u nas się ceni tylko to co drogie... i dotyczy to sporej części posiadaczy psów :( I znowu każdy pies którego ktoś nie kupi pod wpływem chwili tylko pomyśli czy chce te tysiące wydawać to krok do przodu... I dalej rotek czy dobek z papierkiem kosztuje i jest zarejestrowany...
-
To żle widzisz Vectra. Wysterylizowanie zwierząt niehodowlanych wyeliminuje pity bo to sorry u nas kundle. Ale jeżeli ilość "rasopodobnych" się chociaż zmniejszy to zmniejszy się też ilość ich ofiar... zobacz ile tego nieszczęścia to zasługa psów podobnych do ras poddawanych testom... każda suka z wadliwą psychiką która dzięki "odgórnemu" zarządzeniu nie urodzi to x potencjalnych agresorów mniej... pomnóz nawet jeden miot przez ilość ras i wyjdzie Ci np. w Wawie kilkadziesiąt takich psów rocznie... a razy średnia życia psa?