-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Jest kolejny duży problem. W pewnej stajni pod Kielcami (namiary dam na priva) są ponoć zwierzęta pozostawione na pastwę losu. Właścicielka wyniosła się, zabrała konie (ale jakieś tam jeszcze zostały chyba z tych, co były w hotelu), zostawiła 4 psy (2 jużaki (pies i suka), bernardynkę i kundelka niewielkiego, 4-5 kotów (jednego kota zabrała już pewna osoba)... :( Zwierzęta prawdopodobnie nie dostają jedzenia od niekogo.
-
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Eruane replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Czekam z niecierpliwością na wieści, czy uda się z transportem Plutka. -
[Kielce] Porzucona pod mostem... Perełka i szczeniaki już w nowych domkach!
Eruane replied to Gem's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że pod koniec miałą dobrą opiekę... :( żegnaj, Perełko ['] ['] ['] -
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Eruane replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Może jednak uda się jeszcze załatwić ten transport do Poznania dla Pluta. Teraz faktycznie jest kiepski czas na załatwienie czegoś, ale z pewnościa coś się znajdzie. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Iza, nikt o Fionku nie zapomniał. Okres świąteczny moze dla niektórych lduzi jest fajny, ale nie dla zwierząt. Część wyleciało z domu w ramach przedświątecznych porządków. Więc każdy ostro skupiony na pomocy. Ale o Fionku pamiętamy. Trzymam kciuki za Rafała. Nie warto się poddawać, bo tylko walką można coś zdziałać. Co do agresywnych ludzi na spacerach z psami... Ostatnio też miałam niezłą przygodę. Jakby pani była z mężem, to może i mnie by się oberwało. Niestety coraz więcej po ulicach chodzi ludzi nerwowych, którzy nie potrafią rozwiązywać inaczej problemów jak agresją, choćby była totalnie nieuzasadniona. -
Mam nadzieję, że wszyscy miło święta spędzają. Szkoda, że nie każdy pies spędza te święt baezpiecznie w cieple, w domowym zaciszu. Zbliża się Sylwester - ciężki czas dla psów - huk, strach, ucieczki. Mam nadzieję, że wszyscy będą ostrożni i żaden pies nie zaginie nikomu.
-
Nie, nie wszyscy świętują. Niektórzy kombinują, gdzie to którego psa ulokować. ;) Czasem jak pies długo szczęścia nie ma to po to, żeby ostatecznie trafić na ten idealny przeznaczony mudomek. :) Oby tak było w przypadku Puszka.
-
A no właśnie, przykre, ale prawdziwe.
-
Tak jako ciekawostę napiszę coś odnośnie jeszcze suni z Kodrąbia. Fundacja wystosowała do Gminy Kodrąb pismo w sprawie Soni i zwrotu kosztów jej utrzymania (w końcu to obowiązek gminy). W odpowiedzi dostała pismo mówiące, iż Sonia nie mogła zostać uznana za bezdomną, bo przygarnęli ją pracownicy firmy, która prowadziła budowę. Czyli innymi słowy - jeśli chcecie, żeby pies został uznany za bezdomnego nie karmcie go, bo będzie uznany za Waszego psa, pozwólcie mu zamarznąć, paść z głodu ,a wtedy gmina spełni swój obowiązek - może sprzątnie zwłoki psa... To na pewno rozwiązanie problemu, które niejedną gminę usatysfakcjonuje. Dodam, że mieszkańcy Wólki Pytowskiej doskonale wiedzieli ,że Sonia jest bezdomna i to od miesięcy, więc to, co napisane jest w piśmie to mówiąc po prawniczemu - mijanie się z prawdą... dość szerokim łukiem. I końcówka w stylu, że gmina darzy szacunkiem fundację za taką i owaką działalność w kontekście całego pisma mnie po prostu śmieszy. Co za... Z pewnością tacy ludzie będą mieli spokojne święta, bo nic ich nie rusza...
-
Wklejam maila od włąścicieli Soni/Lali: "witam:) Soni zmienilismy imię na lala- już na nie reaguje, myslę że podoba jej się u nas, szczególnie że mieszkamy przy parku więc może się wybiegać- co prawda ze względu na mało przyjemne temperatury ja z Szymonem za zdługo nie wytrzymujemy na dworze;) jesli chodzi o jedzenie to co nas zadziwiło nie je jakoś dużo, może dlatego że głównie dajemy jej suche i gotowane mięso- to drugie zjada natychmiast suche z pewnością nie jest jej ulubionym pokarmem ale musimy ja przyzwyczaić bo to jednak najwygodniejsza forma karmienia psa. Byliśmy z nią jeszcze u weterynarza i podaliśmy krople na pchły, kleszcze itp. W domu jest grzeczna i kochana, na dworze szaleje ze wszystkimi psami chcialaby sie bawić. Boi się troche ludzi, jak jest jakas większa ich ilość to ogon pod siebie i w nogi, ale mam nadzieje że się przyzwyczai. Wiosną planujemy iść z nią na szkolenie. Jak na razie butów nam nie gryzie, może dlatego że dla ich ochrony kupiliśmy jej olbrzymią kość i głównie nią jest zajęta;) Przypomnę Szymonowi żeby dziś wysłał zdjęcia. pozdrawiam Ewa" :) Miło sie to czyta, prawda? Muszę niestety też o trochę mniej przyjemnych rzeczach napisać. Po pierwsze dotarły do mnie jakieś informacje, że z sunia biegał po tej wsi jeszcze jakiś starszy pies, ponoć też bezdomny. Potem chyba jednak już go nikt nie widział z tych osób, które szukały Soni. Boję się, co się mogło stać z tym psem w mrozy...:( Kolejna sprawa - Mmlasowice wystosowała do gminy pismo w sprawie Soni i zwrotu kosztów jej utrzymania (w końcu to obowiązek gminy). W odpowiedzi dostała pismo mówiące, iż Sonia nie mogła zostać uznana za bezdomną, bo przygarnęli ją pracownicy firmy, która prowadziła budowę. Czyli innymi słowy - jeśli chcecie, żeby pies został uznany za bezdomnego, nie karmcie go, bo się przyzwyczai i będzie uznany za Waszego psa, pozwólcie mu zamarznąć, paść z głodu ,a wtedy gmina spełni swój obowiązek - może sprzątnie zwłoki psa... To na pewno rozwiązanie problemu, które niejedną gminę usatysfakcjonuje. Dodam, że mieszkańcy Wólki Pytowskiej doskonale wiedzieli ,że Sonia jest bezdomna i to od miesięcy, więc to, co napisane jest w piśmie to mówiąc po prawniczemu - mijanie się z prawdą... dość szerokim łukiem. I końcówka w stylu, że gmina darzy szacunkiem fundację za taką i owaką działalność w kontekście całego pisma mnie po prostu śmieszy. Z tego ,co pamiętam, Mmlasowice wystosowła do gminy zgłoszenie psa, kiedy jeszcze był bezdomny, więc sprawa jest jasna. Natomiast inna sprawa, że nie wiem, jak dokładnie wyglądają przepisy, ale jeśli gmina nie dała żadnego zlecenia, nie jest prawnie obligowana do jakiegokolwiek płacenia. Czyli idąc tym tokiem myślenia - najlepszy dla gmin jest brak reakcji, bo jak nawet ktoś psa zabierze, gmina nie ponosi za niego odpowiedzialności? A jeśli schronisko psa zabierze z terenu gminy to z tego, co wiem, gmina jest obligowna zapłacić (z tym, że nie wiem ,czy nie jest konieczna umowa między gminą a schroniskiem).
-
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Eruane replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że uda siew miaręszybko zorganizować transport do Poznania dla Pluta kochanego. A jest jakaś szansa na wizytyę przedadopcyjną? Czy ktoś zna kogoś z wolontariuszy z Gniezna? -
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Eruane replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Eliza_sk ma dobrą rękę do allegro i nie raz jej allegro przyniosło mi szczęście :), więc mam nadzieję, że to drugie ogłoszenie się przyda i przyniesie wkrótce domki dla maluchów: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=862295828[/URL] Namiary na Jaagę i Halbinę poszły dopiero teraz, więc pewnie będzie ewentualna zmiana. -
Kochany, przytulaśny młody Astek wreszcie w swoim domu :)
Eruane replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Piękny jest! I jeśli nieproblematyczny to z pewnośćią ktoś się szybko dla niego znajdzie. Choć niestety adopcje astków są bardzo trudne.:( Oby się udało z tym DT. -
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Eruane replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoskaGoska']ja bym w tym ogloszeniu napisala, ze bezdomne szczeniak skazane na zamarzniécie itd cos takiego - bo ludzi moga pomyslec , ze sama rozmnozylas ...a jak chca adpotowac, to czesto lubia miec poczucie , ze zrobili dobry uczynek i uratowali jákás bide - ale to taka maja sugestia , tekst zrobilam bym wiekszá trzcioná i wyposrodkowala go - to sié nagadalam ...[/QUOTE] Zgadzam się - trzeba podkreślić, że szczenięta zostały porzucone na pewną śmierć. Po pierwsze to chwyta ludzi z serce, po drugie wiadomo, że się ich nie rozmnożyło. -
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Eruane replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Zojka to po prostu słodycz na 4 łapkach. Ale dzikuski mają też swój niesamowity urok. Teraz niestety przed świętami jest raczej więcej tragedii z wyrzucaniem psów niż szans na znalezienie nowych domów. Trzeba jednak próbować. Ktoś się musi znaleźć. Rozumiem, że finansowo póki co szczenięta stoją ok? -
[quote name='mmlasowice']Dzisiaj był kolejny telefon adopcyjny "PO SONIĘ". Pan zgodził się na podanie Jego numeru do publicznej wiadomości , ponieważ szuka dla siebie młodego charta - 502 292 085. Ze mną rozmowa była krótka , ponieważ Soni juz nie ma - miejsce rozmowy powodowało słabą słyszalność. Gdzieś na tym wątku czytałam o 2 dużych psach - może im się poszczęści?[/QUOTE] Przekazałam nr tel. dalej do osób od chartów. A skąd jest ten pan i jakimi dysponuje warunkami? Wiadomo coś, jakiś sensowny pan? A co u Soni? Lepiej się już czuje w nowym domu? Jej szczekanie donośne nie przeszkadza w kamienicy? Je już normalnie? Jakie wieści?
-
Biedna... Mam nadzieję, że w nowym domu też będzie miałą tyle ruchu i biegania, co u Ciebie oraz jakichś fajnych psich sąsiadów. Czekmy na nowe wieści.
-
Jest problem, o którym już pisałam. W Sobkowie jest sunia wyżłowata, bardzo ładna. Wystraszona jak nie wiem. Nie da się jej złapać. Byłby dla niej tymczas, ale z łapanek nic nie wychodzi. Sunia kiepsko sobie radzi na zimnie. Próbowali już ją łapać miejscowi handlarze psami... niech ich... Na szczęście nie udało im się. Interesuje się nią też koło łowieckie... Nie ma pomysłu jak tą suńkę złapać. Jest na otwartej przestrzeni, dużym terenie. Sedalin nie wchodzi w grę. Szkoda suni bardzo. Przy okazji - w okolicach jest kilku handlarzy. Jeśli komuś zaginie pies rasowy (w Kielcach też) to warto tam szybko pojechać oraz na giełdy (Busko np.). Jedzą odpady, psy są na łacuchach, w klatkach. Wszyscy miejscowi wiedzą o tym procederze.
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Eruane replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Filmiki super, nie ten sam pies, tyle radości... Oby domek znalzł się jak najszybciej. Górka to wspaniała sunia. :) -
Proszę, Halbinka, weź Zoję, bo mi serce pęknie... Przecież to dzidziuś taki bezbronny. :(
-
[IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7061/zdjecie0181.jpg[/IMG] Jaka ta Zoja słodka... Nie wierzę, żeby nie znalazł się dla niej tymczas...
-
Miała u Ciebie dobrze, zaprzyjaźniła się ze stadem, więc to normalne, że teraz przeżywa rozstanie.
-
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Eruane replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Poszło 100 zł na szczylki. :)