Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. Dziewczyny, czy w związku z tym wątkiem [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102554[/URL] ktoś ma zdjęcia tej suni w jak największej rozdzielczości?
  2. [quote name='Hala']Ognisko Monika, ognisko...:razz: [/quote] Patrząc na rozmarzone spojrzenie Sonii podejrzewałabym zgoła coś innego :diabloti:.
  3. [quote name='Hala'][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/1144/dscf8185dz5.jpg[/IMG][/URL][/quote] Hala, przyznaj się, coście razem w tym aucie paliły? :cool3:
  4. [quote name='Mysia_']MonikaP, ja uważam, że każdy pies i kot ma prawo żyć do póki potrafi normalnie funkcjonować i nie cierpi.... Taka zasada panuje w schronisku w Zabrzu. Oczywiście psy, które stanowią zagrożenie dla ludzi lub innych psów zaliczam do tych, które nie funkcjonują normalnie. Jak człowiek dopiero zaczynał w tym siedziec to w pewnych sprawach mialo się inne podejście, ale wystarczy raz się przejachać :shake: Jesli chodzi o maluszki, które mają otwarte oczy, ale jeszcze sama nie dają sobie rady to nie są usypiane, ale z racji takiej, że są pod stałą opieką i jeszcze nigdy nie zdarzyło sie, żeby któryś z nich umarł.[/quote] Mysia, to tylko pozazdrościć Wam takiego schroniska, które ma ludzi i warunki, żeby opiekować się takimi zwierzakami. A gdzie jest granica "normalnego funkcjonowania"?
  5. [quote name='BlackSheWolf']u nas też nie ma usypiania psów :)[/quote] Uważasz,że to dobrze? A co się dzieje z bardzo starymi psami? Albo np. z 2-tygodniowymi kociakami? Albo z psem, którego nie można normalnie nakarmić, bo rzuca się na każdego, kto wejdzie do boksu?
  6. A powiedzcie, jak to jest z tym usypianiem - schroniska, które usypiają psy agresywne, albo bardzo stare i zniedołężniałe - są OK, czy nie? Poznańskie schronisko "szczyci się" tym, że nie ma eutanazji, chyba, że pies jest śmiertelnie chory i [B]wyraźnie[/B] cierpi, a zdarza się niestety, że i taki pies umiera sam...W boksach jest pełno staruszków, którym ból sprawia poruszanie się i nie są w stanie normalnie funkcjonować. Są też psy mające wyraźne objawy choroby psychicznej. Są szczenięta albo kocięta zbyt młode, by dały sobie radę - nie potrafiące pobierać pokarmu czy wypróżnić się, ale mające już otwarte oczy, a nie ma komu ich wykarmić i później socjalizować. Czy brak eutanazji to zawsze powód do dumy?
  7. Słuchajcie, patrząc na ten jej wygięty grzbiet podejrzewam, że boli ją brzuch....Może jest chora, albo najadła się jakichś kości czy innych paskudztw, które teraz zatykają jej przewód pokarmowy? Nie ma w schronisku weta, który zrobiłby jej choćby RTG?
  8. Hala, czy mnie się wydaje, czy gdzieś czytałam, że chciałaś byc domem tymczasowym dla rozbestwionego niepełnoletniego basseta? :diabloti: Mało Ci zasrańców? :razz:
  9. Hala,a może ona ma jakieś niedobory? W sklepach ZOO można kupić różne preparaty "na sierść" - może spróbuj jej coś podawać?
  10. Jaka śliczna ta Łatka, taka delikatna.... Dziewczyny, a co wynikło z Waszych rozmów z tym chłopakiem, który się do mnie zgłosił w sprawie psa do adopcji? Bo nie miałam z nim już potem żadnego kontaktu....
  11. Pamiętacie Żabcię-Bebetkę? :-) Właśnie dostałam maila od Jej Opiekunów.Żabcia [B]BIEGA!!!![/B] a zabrana ze schroniska nie potrafiła przejść kilku kroków! Moja kochana malutka :lol:. [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]"....while I am writing this letter, guess who is sitting at my feet - NICKY, the „ little frog”. [/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]From time to time she looks at me with her large and friendly brown eyes as if she [/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]wanted to say wherever you go I will be around.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]Sometimes we try to meet my husband halfways when he comes home from work.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]You should see Nicky! She pulls on her leash like crazy and the moment I finally unleash her, [/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]she runs flash-like towards my husband and almost jumps into his arms. We love Nicky [/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]so much and we don´t want to miss her company for a single second.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]Malia and Nicky are very intimate and often they are even sleeping together.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][FONT=Arial]We all wish you a Merry Christmas and the very best for the coming year."[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT]
  12. Hala :evil_lol:. Przede wszystkim - ogranicz maluchowi przestrzeń, niech śpi tam, gdzie można umyć podłogę. Po drugie, kup folię malarską i rozłóż tam, gdzie psiak przebywa w ciągu dnia, albo chociaż wyłóż podłogę gazetami i często je zmieniaj. Po trzecie, nie dziw się, że kupa śmierdząca, skoro nie wiadomo, co pies jadł, zanim do Ciebie trafił - czasem to musi parę dni potrwać, zanim się oczyści. Karm 3-5 razy dziennie małymi porcjami. Po czwarte - a pamiętam czasy, gdy chciałaś brać do siebie na odchowanie oseski :evil_lol::diabloti:.
  13. Mam nadzieję,że ze mnie częściej jest jednak ten człowiek dobry,niż zły ;-). Ja Wam też życzę wesołych, pachnących choinką Świąt :tree1: !
  14. Właśnie miałam pisać. Poważnie wątpię w tę szansę. Nie mam z tym Panem żadnego kontaktu, nie odpowiada na SMSy ani telefony. Nie widziałam też w gazecie ogłoszenia o psie, mimo, że obiecał je dać. Jeśli sam właściciel nie poczuwa się do zrobienia czegokolwiek, by pies znalazł dom, to ja chyba też nie powinnam czuć się zobowiązana...
  15. To ja jeszcze tylko powiem, że przed chwilą przechodziłam z moją Tośką obok domu sąsiadów, a mały Alek był na dworze ze swoimi Paniami (największą i najmniejszą ;-) ). Po pierwsze nas obszczekał szczekiem barrrdzo dorosłym i niemal zupełnie takim, jaki wydawał z siebie stary Alek, a potem, zobaczywszy Tosię, oszalał z radości :lol:. Jednak na razie na zabawy za wcześnie, ale jeszcze przyjdzie czas wspólnych spacerów i ganiania po lesie :-).
  16. Myślę,że go nie rozpieszczą - wiedzą, że teraz go trzeba ośmielić i postępować z nim wyjątkowo delikatnie, a gdy już się zaaklimatyzuje, zacznie się normalne życie i wychowanie. Oczywiście nie wytrzymałam i parę minut temu wpadłam do nich....maluch przespał całą noc na swoim posłaniu, trochę zjadł, trochę wypił, zrobił w ogródku siusiu. Bardzo boi się paneli podłogowych - muszą go nosić. Co dziwne, on niemal nie ma pazurów - trudno uwierzyć,żeby tak młody pies (chyba nie ma nawet pół roku) miał je starte od chodzenia, chociaż kto wie... Niesamowicie ciągnie do dzieci, wobec dorosłych też jest przyjaźnie nastawiony, ale jeszcze ma pewien dystans. Hm, co ciekawe, mnie dziś przywitał machaniem ogonka i lizaniem po rękach - czyżbym w jego oczach była dzieckiem ? :evil_lol: Jego Pan jest w nim zakochany. Dziś wstał specjalnie wcześniej przed wyjściem do pracy (na 6), żeby z nim pobyć i wyjść do ogrodu. I zaznaczył, że nie wolno małemu kupować obroży i innych akcesoriów bez niego - bo musi wybrać :evil_lol:. Po Świętach psiak pojedzie do weta na przegląd, na razie musi się odnaleźć w "nowym" świecie :-).
  17. No, wreszcie mi się udało wejść na Dogo :-). Pół godziny temu widziałam malucha - już w nowym domu :loveu:! Nieśmiała z niego chudzinka, chociaż nawet próbował mnie trochę obszczekać :evil_lol:. Cała rodzina zachwycona, młodsza dziewuszka nosi za nim miskę z wodą i z chrupkami, karmi go z ręki. Hania i Maciej - jego nowi opiekunowie - patrzą na niego rozpromienieni :loveu:. Maluch na razie boi się chodzić po domu, więc wszyscy siedzieliśmy na korytarzu, zostałam nawet zaszczycona liźnięciem i dotknięciem wilgotnego nosa :lol:. Mały boi się wychodzić na dwór - Maciej próbował wyjść z nim od ogródka, ale psiak pewnie źle sobie kojarzy przebywanie na zewnątrz...być może boi się, że ktoś go znów wyrzuci...:shake: Oby wszystko było dobrze - mocno trzymam kciuki za aklimatyzację maluszka i pozbycie się wszystkich strachów.
  18. Czy ktoś coś wie o maluchu z Opola? Rozmawiałam z Oleną wczesnym popołudniem i nie wiem, czy już go ma ze sobą....
  19. [quote name='Hala']Moja husia? Moja kochana husia niby miałą coś zmajstrować? Nigdy! Kochana moja siedzi w domku i czeka na pańcię z upragnieniem. Ona nic nie psoci. :roll:[/quote] Hmmm....czy to się nazywa wyparcie, czy to się nazywa ślepa miłość ? :diabloti:
  20. [quote name='Kluska4']I jak sprawy boksia?[/quote] Niestety na razie nie wiem, bo nie miałam dziś kontaktu z jego właścicielem. Będę próbowała potem dzwonić, żeby chociaż pocztą wysłał mi jakieś jego zdjęcia.
  21. [quote name='supergoga']Pan jest zdecydowany. Jak tylko załatwi formalności emerytalne zabiera Rysia. Ponoc ktos jeszcze interesował sie Rysiem, ale Pan powiedział nie...Chce dać mu domek. Może znajdziemy domek jeszcze komuś? Będę rozmawiać w czwartek.[/quote] Hoho, Gosiu, no widzisz, że jednak się układa.... :-) Hmm...gdyby Ci się udało kogoś przekonać,że 7-letni bokser niewiele się różni od jamnikowatego krótkołapka, to....mam takiego do adopcji.
  22. A jakie ma uszyska niesamowite :lol:.
  23. [quote name='la_pegaza']Podałam dalej - i ktoś zapytał ;) czyli ma czas konkretnie do 1 stycznia ??[/quote] Tak twierdzi jego właściciel.
  24. [quote name='Hala']rzeczywiscie cieżka sytuacja. Coś więcej o boksiu? ja się na nich zupełnie ie znam. :shake:[/quote] Nic więcej nie wiem. Boksiu podobno zdrowy, ładny, lubi ludzi, wychowywał się z dziećmi, Nie lubi tylko kotów.
×
×
  • Create New...