MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
[quote name='Eurasierka']Z twoich słów wynika, że schronisko, którym się opiekuje fundacja, łaskawie przyjmuje pomoc materialną i na tym kończy się cała wasza współpraca???... :confused:[/quote] A kto Ci powiedział,że fundacja [B]opiekuje się[/B] schroniskiem? Ona [B]stara się[/B] z nim współpracować. I oględnie powiem Ci, że jest to niełatwe.
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Wsyskiecy po prostu roznoszą mi sypialnię, nie straszne im żadne przeszkody :crazyeye: . Kałuże coraz większe, apetyty też, kable i meble w niebezpieczeństwie :diabloti: . -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
A to boberki na dobranoc...bez Janeczki, która jako indywidualistka poszła spać pod biurko :roll: . Jackuś... [B][img]http://upload.miau.pl/2/6367.jpg[/img][/B] Józinek... [B][img]http://upload.miau.pl/2/6368.jpg[/img][/B] ....i jeszcze zbliżenie na Józinka... [B][img]http://upload.miau.pl/2/6369.jpg[/img][/B] -
[quote name='Lusia_']No, no. Widzę, że interes się kręci;-). Pozdrawiam bardzo Moniko![/quote] Interes? Ładnie powiedziane :loveu: . Marcelinka będzie jedną z gwiazd naszej wystawy 8-) . Na pw bardzo bym prosiła o podanie mi danych (imienia i nazwiska) nowej opiekunki Marcelinki, bym mogła zamieścić je pod zdjęciem, albo na przesłanie zgody na wykorzystanie zdjęć w czasie wystawy - to na [EMAIL="fundacja.canis.et.felis@gmail.com"]fundacja.canis.et.felis@gmail.com[/EMAIL] :-).
-
Czy Ty nie rozumiesz,że ja na forum publicznym pewnych rzeczy nie mogę pisać? Fundacja [B]NIE MOŻE/NIE WOLNO JEJ[/B] się wtrącać w funkcjonowanie schroniska, jeśli chce w tym schronisku działać. Już i tak rzuca się nam kłody pod nogi z każdego możliwego powodu. Pisałam to wszystko, ponieważ z jednej strony nie dziwię się,że pracownicy boją się sprawdzać czy pies ma tatuaż w pachwinie, a z drugiej nawet jeśli ten pies jest potulnym miśkiem, to ja nie mogę powiedzieć "panowie, prosze sprawdzić temu psu tatuaż". Tam rządzi kto inny i tak się składa,że jemu i nam nie za bardzo jest po drodze, a pracownicy się boją i nie będą się narażać. Nic więcej na ten temat napisać nie mogę, bo o pewnych sprawach [B]na razie[/B] publicznie pisać nie zamierzam. Wątek rozpoczęłam nie dlatego, że wyjątkowo kocham akity, bo nie jest to prawda. Akurat w przypadku tych poprzednich psów było tak, że wystarczyła fotografia, by pies został rozpoznany i było wiadomo, z której hodowli pochodzi. Nie mogę zająć się [B]jawnie [/B]adopcją tego psa, bo w ciągu ostatnich miesięcy schronisko zaczęło nam działalność adopcyjną poważnie utrudniać. Dlatego bardzo proszę, by osoby zainteresowane adopcją nie zwracały się bezpośrednio do schroniska, przynajmniej do czasu, gdy pies opuści kwarantannę - bo tam osoby "postronne" nie mają wstępu i wiadomo wtedy,że informacja na jego temat mogła wyjść tylko ode mnie. A to by poważnie utrudniło wydostanie psa ze schroniska. Aha, i jeśli ten pies, tak, jak jego poprzednik, nawet po skończeniu kwarantanny na niej zostanie (np. z braku miejsca w boksach, bo tak duży pies musi mieć boks pojedyńczy), to mało kto będzie wiedział o jego istnieniu. Więc choćby taki jest pożytek z tego wątku, że ktokolwiek się dowie o tym,że taki pies jest w schronisku.
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Boberki bardzo rozgoryczone siedzą zamknięte w kontenerze i czekają, aż wyschnie podłoga - od czasu do czsu trzeba posprzątać i zmienić folię na podłodze :p . Dziś bobry dały mi popalić w nocy, a zwłaszcza Józinek. Siedział przy moim łóżku i kwiczał. Gdy go brałam do łóżka, chwilę był cicho i znów zaczynał kwiczeć, a potem wędrować, zahaczając (w sensie dosłownym) o nocną szafkę, lampkę, budzik i inne takie. Był karmiony, odsikany, utulony, wsadzony do legowiska, na kocyk, pod koci drapak, pod kaloryfer, do kontenera i do pudełka po kociaku, które bobry sobie upodobały do zabawy, obgryzania i drzemania....nic nie pomagało... W końcu (o 4 rano) wyszłam na kilkanaście minut z sypialni, a gdy wróciłam, Józio smacznie spał pod łóżkiem. Gonia twierdzi,że tak go właśnie rozpuściłam :mad: . -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='violcia65']Hej,,Dziewczyny No chyba nie macie zamiaru sprzedac na allegro naszej Fanty vel Janeczki ?/?????:angryy:My na nia czekamy,,a dzieci codzien o nia się wypytują.:placz:[/quote] Nie, nie, skądże! Po prostu tyle jest szczeniaków w potrzebie, że jeśli ktoś będzie pytał o Janeczkę, to będzie sie go zachęcało do adopcji innego psiaka - taki "chwyt reklamowy" , nic więcej. Janeczka czeka na Was - jest tłuściutka, zadowolona z siebie i w ogóle zuch dziewczyna :loveu: . -
[quote name='pola.1']MonikaP Akicie wcale nie jest tak trodno zajzec w pachwine,trzeba tylko poswiecic na to troszke czasu.Jezeli piesek tak jak mowisz jest przyjazny,wystarczy usiasc przy nim,glaskac i zachowywac sie spokojnie tak zeby on tez sie uspokoil.Po jakims czasie polozy sie i na pewno da Ci brzuszek do glaskania .Akity to uwielbiaja i rozkladaja sie przy tym,jak to mowi moja corka, jak kurczaki z supermarketu.Sprobuj jesli masz troszke czasu zeby mu go poswiecic i jezeli masz do niego dostep.Tylko pamietaj najpierw kucnij i glaszcz go a potem usiadz zeby wyciszyc jego objawy radosci z zainteresowania i zeby Ci zaufal.[/quote] Mój Boże, Polu, czy Ty kiedykolwiek byłaś w schronisku? Ten pies siedzi na kwarantannie w boksie o powierzchni 2m kw i nie wolno mi go z niego wyprowadzić. Ja [B]nie jestem[/B] pracownikiem i [B]nie mam prawa[/B] zrobic czegoś takiego. A pracownicy sprzątają każdy boks przez 5 minut, a potem idą do następnego i podejrzewam, że gdyby któryś siedział przy jednym psie dłużej, miział go i próbował mu zajrzeć w pachwinę, to zaraz dostałby burę,że nie wykonuje swojej pracy. Wy mi nie piszcie, co powinno być zrobione, bo ja nie mam siły już powtarzać,że nie ode mnie to zależy. I powtarzam też jeszcze raz - nie dzwońcie w sprawie tego psa do schroniska powołując sie na mnie i na informacje, których udzielam, bo to będzie oznaczało dodatkowe kłopoty z wyciągnięciem go. Tak właśnie wygląda współpraca schroniska z organizacjami pozarządowymi.
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']no to maluszki smigają po allegro: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=136064849[/URL] jakby coś trzeba było porawić dajcie znać![/quote] Bardzo Ci dziękuję, Andziu :calus: . A boberki leżą pokotem na moich stopach :loveu: . -
Ewo, ja nie zarządzam schroniskiem, tylko prowadzę fundację, która stara się z nim współpracować, z naciskiem na słowo "stara się". O sprawdzanie tatuaży walczę od niemal 2 lat i....:roll: . Z jednej strony wkurza mnie, gdy pracownikom nie chce się zajrzeć do psiego ucha, żeby sprawdzić tatuaż, a z drugiej domyślam się,że boją się zaglądać psu w pachwinę i to mnie akurat nie dziwi. Jeśli znasz sposób, żeby nieznanemu psu spokojnie obejrzeć te okolice, to b.proszę, doradź, jak to zrobić. Bo - jeśli wiesz, a może nie wiesz...jak się poskramia w schroniskach agresywne lub potencjalnie agresywne psy, to wiedza o tatuażu nie jest warta takiego strachu i stresu psa. Akurat hodowla, o której pisałam, to - w sensie prawnym- nie pseudohodowla. A wręcz przeciwnie. Przynajmniej pozornie. I wybaczcie, ale nie jestem w stanie zrobić dla tego psa nic więcej. Nie mam żadnej mocy decyzyjnej w schronisku, a ci, którzy ją mają, podchodzą do tego właśnie na takiej zasadzie: "rasowego psa można wyadoptować drożej". Aha, i to schronisko niestety nie jest zainteresowane współpracą tego typu.
-
Szkoda mi psa. I dlatego wolę,żeby trafił do nowego domu. Nie będę się tu rozpisywać, bo różne osoby czytają to forum. Będę się starała,żeby pies po skończeniu kwarantanny trafił do dobrego domu, a nie z powrotem do kennelu u hodowcy. I przykro mi, ale nie mam w tej sprawie już nic do dodania.
-
[quote name='Eurasierka']przepraszam, a jak wobec tego pracownicy schroniska radzą sobie z psami potencjalnie agresywnymi, a wymagającymi interwencji np. weterynaryjnej :crazyeye: schronisko powinno było już pierwszego dnia sprawdzić, czy pies ma tatuaż :shake: ile czasu oni zamierzają jeszcze z tym czekać? :angryy: aż zrobi to za nich następny właściciel?![/quote] Eurasierko, w schronisku jest ponad 400 psów i ograniczona liczba pracowników. Skoro pies siedzi w schronisku już prawie 2 tygodnie,a nikt go nie szuka - bo nie widziałam żadnych ogłoszeń i do schroniska również nikt nie zgłaszał zaginięcia psa..to najwyraźniej jego poprzedni właściciel nie zasluguje na to, by pies do niego wrócił. Nie mówiąc o tym, że pies został przywieziony z Sielanki, targowiska, na którym się psy sprzedaje - i to prawdopodobnie jego właściciel próbował go sprzedać, a gdy się to nie udało, zostawił. I wybacz, ale nie będę szukała hodowcy. Tak się składa, że w tym schronisku były już dwie akity z pewnej hodowli. Obie zostały porzucone na Sielance. W przypadku pierwszej próbowałam nawiązywać kontakt z hodowcą - rozmawiałam z nim i....[B]nigdy więcej tego nie zrobię. [/B]Niektórzy ludzie, bez względu na to, jak bardzo utytułowane mają hodowle, traktują swoje psy tylko i wyłącznie jak źródło zarobku. Oba wspomniane przeze mnie psy mają już dobre domy.
-
[quote name='MonikaP'] ze sprawdzeniem tatuażu, jeśli jest w pachwinie, będzie trudno - ja sama tego nie zrobię, a pies jest wprawdzie przyjazny, ale nie wiem, czy na tyle, aby pozwolił pracownikom zaglądać sobie w pachwiny. [/quote] Czyli powtarzam to, co napisałam - nikt psa nie przewróci na grzbiet, żeby sprawdzić, co ma w pachwinie, a w uszach ja sama nic nie widzę, gdy stoję b.blisko psa, chociaż nie jest wykluczone,że tatuaż tam jednak jest.
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Czy jakaś dobra duszyczka mogłaby dać maluszki na allegro? -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Oto kilka nowych zdjęć :loveu: : Cała trójka podczas dzisiejszej kolacji :) [img]http://upload.miau.pl/2/6234.jpg[/img] Jack zasypia... [img]http://upload.miau.pl/2/6235.jpg[/img] Zabawy Jacka i Józia :) [img]http://upload.miau.pl/2/6236.jpg[/img] -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Objection. Znam Józinka i wiem, że to właśnie Józinek - jest subtelny, lubi patrzeć mi uważnie w oczy, przytulać się do mnie. To po prostu Józinek. Janeczka jest klopsikiem i klopsikiem ma pozostać :mad: , ona ma taką klopsikowatą naturę. Pierwsza odkryła,że dobrze się śpi pod nagrzanym kaloryferem, a teraz bracia poszli za jej przykładem - wróciłam do domu i przeraziłam się, że boberki otworzyły same drzwi i poszły w świat - a one cichutko wszystkie spały pod kaloryferem (osłoniętym od strony pokoju, więc nie było ich widać). -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Po wizycie u weta: Janeczka i Jack dobijają do 2 kg żywej wagi (w czwartek Janeczka ważyła 1,60kg, a Jack 1,70kg). Józinek niestety prawie nie przybrał - waży 1,65kg. Lekarz uważa, że jego stan może być spowodowany zarobaczeniem. Tak więc wszystkie maluchy zostały dziś po raz kolejny odrobaczone i dostaną w domu jeszcze po 2 dawki (Józinek - 3). Został też zmieniony antybiotyk dla Józeczka. A tak sobie dziś zasypiały: [B][img]http://upload.miau.pl/2/6046.jpg[/img][/B] -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Nooo to kawał ancymona z niej :p Dominantka hyhy :razz:[/quote] Wobec ludzi na szczęście nie ma takich zapędów, ale chłopów sobie ustawia i...[SIZE=1] słusznie :evil_lol: .[/SIZE] -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Dziś trochę lepiej, chociaż kupy Józinka pozostawiają sporo do życzenia. Maluchy nie są już takie skoncentrowane na jedzeniu i spaniu, zaczynają bardzo żywiołowo reagować na widok ludzi :lol: . Wystarczy, że do nich zagadam, pochylę się, a już cała trójka usiłuje wspinać mi się po nogach. Wczoraj układałam nową folię na podłodze i musiałam się na niej położyć, żeby sięgnąć pod łóżko - momentalnie miałam na głowie Józinka i Jackusia, radośnie obgryzających mi włosy i kłócących się, kto ma większe prawo tam siedzieć :evil_lol: . I to właśnie chłopaki są bardziej pieszczotliwe, czule i uważnie patrzące w oczy, bo Janeczka to indywidualistka - ona lubi dobrze zjeść, wygodnie pospać ( woli spać sama w transporterze albo na podstawie o kociego drapaka), czasem trochę się pobawić z braćmi, ale także ustawić ich, groźnie warcząc i stojąc nad nimi okrakiem (samo stanie wystarcza, bo Janeczka to kawał baby :evil_lol: ). -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='loozerka']moj pies tez sporo zwraca, jest w trakcie diagnostyki, ale wstępna diagnoza jest taka, ze moze chodzic o jakas wadę układu pokarmowego- budowy, jak zrozumialam[/quote] Tu raczej nie ma wady, a jest nadwrażliwość, pewnie spowodowana zbyt wczesnym odstawieniem od matki itd. Nie wytrzymałam i pojechałam z Józinkiem na dyżur do kliniki wet. AR. Jest troszkę odwodniony, więc dostał podskórnie płyny (nie udało się założyć kroplówki), dostał też antybiotyk w zatrzyku, witaminy i papkę barytową osłonowo. Będę go jeszcze dziś dwa razy sama nawadniać i karmić tą papką, a poza tym ma się lekko przegłodzić, więc dostaje tylko wodę z glukozą. Oczywiście teraz jak na złość kwiczy, że jest głodny... -
Ewo, jeśli możesz, skontaktuj się z właścicielem psa, o którym wspomniałaś i zapytaj, czy go nie zgubił. Pies został znaleziony na poznańskiej Sielance - to takie targowisko, na którym sprzedaje się zwierzęta, także te z kradzieży, przemytu itd.
-
[quote name='ewaka']A mozesz napisać jakiej jest wielkości?? Piszesz, ze to akitka, a wygląda dokładnie jak hokkaido, ale na fotkach gdzie nie ma odniesienia do wielkosci, mnóstwo hokk zwłaszcza białych jest bardzo podobnych do akit. Mozesz sprawdzic czy nie ma tatuażu? Gdzie został znaleziony?? Czy to piesek czy suczka? W Poznaniu jest biały pies hokkaido.pięcioletni, moze to on? Podobny bardzo. Wzorzec i fotki hokkaido i tego psa z Poznania tez (Bushi Tajgeta) jest na naszej stronce. Jezeli ma około 50 cm i wazy około 22-25 kg, to raczej hokka. Sprawdz jak mozesz, czy nie ma w pachowinie tatuażu zaczynającego się na K. dzieki ewa[/quote] 1. jest to pies 2. ze sprawdzeniem tatuażu, jeśli jest w pachwinie, będzie trudno - ja sama tego nie zrobię, a pies jest wprawdzie przyjazny, ale nie wiem, czy na tyle, aby pozwolił pracownikom zaglądać sobie w pachwiny. 3. najpierw napisałam o nim na forum akit amerykańskich, bo takie psy były już w schronisku, jednak orzekli oni, że jest to raczej akita japońska - jest troszkę mniej masywny od amerykańskiej.
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Monik, a może rzeczywiście skołować te leki które dotychczas dostawał i mu je podać? Mogę zaangażować TZ'ta by je przywiózł...[/quote] Ale on podczas podawania tych leków też co jakiś czas wymiotował. Może trzeba je zmienić... -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Niestety Józinek zwraca to, co zjada - nie zawsze, ale zdecydowanie za często. Będę mu dziś podawać do pyszczka po odrobinie glukozy, a jutro do weta, bo dziś jest czynna jedynie klinika, w której już był i nie bardzo bym chciała, żeby do niej ponownie trafił, zwłaszcza, że miły pan doktor, który się tak troskliwie zajmował maluchami, będzie dopiero jutro... -
Bardzo Was proszę, czy ktoś zna tego psa, widział go już, zna jego właścicieli? [img]http://upload.miau.pl/2/5740.jpg[/img]