-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Tą traumę opisywałam na wątku Gwiazdeczki. Od momentu kiedy z warszawskiej starówki ze względów zdrowotnych przeniosłam się na wieś/na działke rekreacyjną/ zawsze były 2 sunie. Kiedy nastała Rasti była już w domku 5 letnia niufka a wcześniej owa niufeczka była dokooptowana do 4 letniej moskalki. Kiedy odeszła Maksi/niufeczka w wieku 13 lat/rodzinka się złożyła i na rocznicę ślubu kupili nam następną niufeczkę .Tym razem biało -czarną. Były dwie,było love story.Tora miała oznaki dominacji ale starałam się korygować.Kiedy skończyła 18 miesięcy coś się zmieniło i sunie zatakowały się. Tak strasznie,że 2 mężczyzn miało problem z rozdzieleniem ich. Próbowaliśmy różnych sposobów nie dało rady.Na sam widok nawet z oddali i jednej i drugiej gotowało się i piana z pyska szła. Trzeba było więc jedną sunię oddać.Tylko którą obie kochałam ,zawsze bliższe mi były nowofundlandy a Tora wyjątkowo mnie sobie ukochała. No ale jak oddać 10 letniego przyjaciela?? Z wielkim bólem serca oddałam Torę.Na szczęście trafiła do cudownego domku do tej pory mam kontakt plus relację zdjęciową,ale serce cały czas boli.
-
Zaglądam do szczęściarza.
-
Strasznie Ci współczuję ,Madziu. Może jednak to nie był zły pomysł żeby podrzucić Sonię do towarzystwa? Skoro pani też tak bardzo przeżywa cierpienia Imki może zgodzi się na pocieszycielkę?? Wydaje mi sie,że Sonia szybciutko się u Ciebie zaaklimatyzowała,więc i ze zmianą miejsca nie powinna mieć problemu. Moze warto wypróbować?
-
Ja myślę,że gdyby dało radę rozpętać jakąś wojnę,protest,żeby schroniska wywiązywały się z podstawowych obowiązków/sterylki,kastracje,leczenie/ to może musiały by podnieść cenę za psiaka do takiej jaką podają schroniska małę w których to wszystko jest przestrzegane. Albo jakoś odgórnie cenę ustalić łącznie z obowiązkami bo taka wolnaamerykanka do niczego dobrego nie doprowadzi.
-
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Grażyna49 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wcale się nie dziwię,że nie była zadowolona. To tak jak by nas w gorsety ubrać.......fu nie lubię ale muszę. -
Uwagę oglądałam i podobnie jak Wy byłam zbulwersowana. Do pasji doprowadziło mnie stanowisko związku kynologicznego w którym hodowla była zarejestrowana i podobno kontrolowana. Pani wetka,córka właściciela hodowli pokazała się z "najlepszej strony". Zapewne transmitowane przed lecznicą urywki popularności jej nie przysporzą. Oczywiście psiaki do schronu oddadzą,a ja uważam,że powinny być umieszczone w hotelikach a kosztami obciążyć właściciela. Dalej jest wielka niewiadoma ich losu.no bo jesli szybko dadzą do adopcji bez sterylki to znowu mogą wpaść w ręce pseudo. Mam nadzieję,że Viwa poradzi sobie logistycznie z tym problemem. Co do kotka nic nie doradzę,ale zostawiła bym go w spokoju w zamkniętym pokoju,a później by przyszedł czas na socjalizację.
-
Ja myślę,że trzeba zrobić tak jak sugerowała Nutusia . Trzeba odczekać ze trzy dni po pokazaniu piesków tu na dogo i na fb. Jak nic się nie pojawi to dopiero ogłaszać,bo szkoda i pracy Ziutki i ogłoszeń.
-
Dzisiaj już piątek,ciekawe czy jeszcze jakieś bidulki załapią się na transport do Marek. Będę śledziła fb i dam znać jak coś się pojawi. Strasznie jestem ciekawa jak się potoczą losy Polarka. Tam był jeszcze jeden chętny domek na dt ,więc podrzuciłam Banderasa.
-
Polarek ma jutro jechać do dt w Białymstoku. To wiem z fb,ale tam jak zwykle wielka pyskówka i wojna podjazdowa. Mam nadzieję,że faktycznie zabiorą maluszka.
-
Tak myślałam ,że to szczeniorek jeszcze. Już 64 wyświetlenia były,może ktoś pokocha.
-
Tragedia. Zapewne była w boksie z panami. Ciekawe czy po sterylce jest czy już za stara na dzieci,czy.......
-
POPCORN teraz Luna już w swoim domku <3 teraz szukamy domu Piance!
Grażyna49 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
No,ja też bym jeszcze nie zaufała. Natomiast ogonek już prawie w poziomie,już się nie chowa pod brzuszek mimo,że człowiek blisko,na wyciągnięcie smyczy. Super. -
Oj ,po oczkach widać,że cierpiąca jest bardzo. Może jeszcze troszkę oszołomiona. Bez fartuszka i bez kołnierza ,nie wylizuje sobie ranki? A może tylko na spacerek tak bez ubranka wyszła.
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Grażyna49 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Tak tylko podczytuję sobie,ale za domek trzeba trzymać kciuki,więc się pokażę. Trzymam i czaruję -
Tak mi się wydaje,że to jest podstawowa różnica między brodaczem a CTR. Pudlowata sierść jeśli nie jest regularnie strzyżona. No i jeszcze uszy są bardziej od nasady przylegające a u sznupków tak jak by w połowie złamane. Ale to tylko taka moja własna obserwacja.
-
Hmmm,to ja chyba do tych głupków się nie zaliczam,no może troszeczkę. Nigdy pies nie był w naszym domu tresowany/nie mylić z uczonym/ Z komend od maleńka było wpajane siad,zostań ,chodź,ale te komendy za naukę uważamy. Ponieważ ja zawsze jestem w domku z psami,wyjazd "do miasta" na 3 -4 godziny to coś dziwnego,więc po powrocie zawsze dostawały nagródkę. Duże psy od szczeniaka lubią skakać, /tzn wszystkie lubią ale u dużych jest to uciążliwe/. Moje sunie zawsze wchodzącą osobę obdarowują prezentem. Czasami jest to kapeć z półki ,czasami ściereczka,co po drodze wpadnie do pysia. Co najdziwniejsze same czyli jedna od drugiej ,szczeniak od rezydentki tego się uczyły.
-
Niestety Rasti nie jest z odzysku. To był wymarzony pies mojego męża,tylko zawsze jakoś brakowało nam pieniążków na zakup. Ja jestem zakochana w niufkach i wtedy też w domu była 5 letnia niufeczka. Pojechaliśmy na targ do Falenicy po kurki/mam kilka "rasowych" kurek/. To było 10 lat temu i jeszcze na targowiskach były sprzedawane psy. Przy jednym z samochodów zobaczyłam przecudnego olbrzyma. Jeszcze takiego psa nie widziałam.Olbrzymi z piękną sierścią lekko falującą. Siedział i wcale nie zwracał uwagi na kłębiące się tłumy. Wiedziałam,że to nie sznupek ale nie byłam pewna czy CTR. No i okazało się,że to CTR z hodowli a w skrzyneczce 6 tłuściutkich bobasków. Jedno zaczęło mi się wspinać po spodniach i to była Rasti. Tak więc zamiast z rasowymi kogutami wróciliśmy do domu z sunieczką.