-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
A ja to bym się chyba zes....... ze strachu jak by do mnie tylu kawalerów podbiegło. Masz zdrowie. -
POPCORN teraz Luna już w swoim domku <3 teraz szukamy domu Piance!
Grażyna49 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Witaj moja piękna dwukolorowe oczko. -
Oj nie kracz. Ja dzisiaj jestem w podłym nastroju ale pomyślę bardzo pozytywnie o domeczku .
-
Za głośna sprawa żeby tak bez niczego przyschło. Mnie w zasadzie było szkoda tego właściciela lecznicy. Faktycznie mógł nie wiedzieć co jego pracownica robi poza pracą. Tym bardziej,że lecznica jest w Łodzi a hodowla w innej miejscowości.
-
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Grażyna49 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nutusiu,ja tak troszkę prywaty ,mam nadzieję,że Sonia wybaczy. Wiem,że masz ogromne zaufanie do p.Doktora. Spytaj kochana co on sądzi o podawaniu chemii po sterylce z usuniętą listwą mleczną i węzłami. Wynik histo jest tragiczny. "badanie histopatologiczne ujawniło złośliwy nowotwór nabłonkowy z rozległą inwazją naczyń limfatycznych. Węzeł chłonny był nie do wykrycia.Mógł zostać całkowicie zastąpiony tkanką nowotworową. Możliwe dalsze szerzenie się guza." W czasie operacji robili RTG płuc i stwierdzili kilka punktów prawdopodobnie przerzuty. Ja osobiście jestem przeciwnikiem podawania chemii,ale wiesz jak to jest dobrze posłuchać mądrego. Gdyby był za podawaniem chemii może ma jakiegoś dobrego onkologa znajomego. Przepraszam...... -
Sama to ciągle powtarzam / o tym pozytywnym myśleniu/ ale dzisiaj coś mnie tąpnęło bo dostałam bardzo złe wyniki histo..... siostry podhalanki.
-
Ufff,dobra wiadomość ,że Calineczka zabrana. Co do burzy to chyba trzeba jej wątek na dogo założyć. Ogłoszenia są wykupione,więc można ogłaszać. Tylko lepiej chyba bez podciągania pod rasę.,bo ona jest w typie....swoim własnym ,ślicznym i niepowtarzalnym.
-
Wszystko jest możliwe. No ale chyba w Radysach telefony odbierają. Sama już nie wiem co myśleć. Szkoda mi tej malizny przez to,że miała inną szansę. Masz rację,że trzeba być ostrożnym i z osądami i z akcjami. Niechcący można wylać dziecko z kąpielą.
-
A Calineczka mogła jechać razem z Polarkiem. Tyle osób się nią interesowało. Czemu musiała trafić na tak nieodpowiedzialną. Taka malizna ........
-
O kurczę,biedne psiaczki. No ale chyba w Radysach jest jakiś wykaz prowadzony osób zamawiających. Trzeba wiedzieć na przyszłość,komu nie ufać. Co za podłość. Wszystko jest możliwe,ale w końcu są telefony i można nawet w ostatniej chwili odwołać.
-
Podejrzewam,że kupujący "rasowe psy z zarejestrowanej hodowli" nie mieli pojęcia. Kilka suk było zapewne faktycznie zarejestrowane.Te budy były w oddaleniu od domu,mogli mówić,że to hodowla zwierząt futerkowych/z resztą z takiej hodowli zostały zakupione/. Najdziwniejsze jest to,że związek nic nie wiedział mimo przeprowadzanych kontroli i jakoś tak się składa,że Ci co kontrole przeprowadzali już nie żyją!!! Masakra,zaraz idę drugą część oglądać.
-
Jeśli tylko udawać to o.k bo samej choroby wrogowi nie życzę. Układ kostny mi wysiadł.W wieku 48 lat dostałam stałą rentę i mój ortopeda powiedział,że jak się zasiedzę w domu to 2-3 lata i wózek mnie czeka. Pierwsze były operacje na bioderka/wymiana na endoprotezy/następnie kręgosłup zaczął się sypać.... Pomysł był /zaakceptowany przez rodzinkę i ortopedę /,że będąc na działce muszę się ruszać.Mąż postawił mały kurniczek kupił kilka kurek i tak się zaczęło weekendowe małżeństwo i moja banicja. Tak więc masz jedyny sposób ....symulować choroby stawów i każdy lekarz zaleci Ci więcej ruchu na świeżym powietrzu. A okolica jest faktycznie cudna.Teraz to już jest małe miasteczko działkowe,ale jak kupowaliśmy działkę w 86 roku to tylko 3 działki były i pola w koło. Za moją działką,na szczęście są lasy państwowe,więc chociaż z tej strony więcej działek nie będzie. Kiedyś mieliśmy łódkę / wstyd,ale motorową/ i pływaliśmy a z nami pierwsza niufeczka..
-
Bardziej mi się Goldi podoba. Gołda....to taka tęga niska babcia ......z zakrytymi włosami /czarny angielski humor/
-
Czy poza Ayam z "naszej paczki" ktoś jedzie jutro do Marek?
-
Tak ta biało czarna. Nie zakładałam swojego wątku. Tak się jakoś wprosiłam do Zibiego,ale już wszystko powiedziałam co mi na sercu leżało.
-
Dla mnie to taki podhalańczyk na jamniczych nóżkach /hi hi hi/ Też się cieszę,że mimo pyskówki strasznej doszło do zabrania misia/Polarka/ Przykro mi tylko , że nie udało się zachęcić do adopcji Banderasa. Była szansa,ale przez pyskówkę pani się wycofała. Nie wszyscy znoszą wojnę podjazdową. Mnie to też strasznie mierzi ale dla dobra psiurków zaglądam i agituję. Już się pogubiłam czy Banderas miał ogłoszenie. Pewnie tak skoro już jest na fb i na dogo.
-
kopiuję z fb Joanna Bućko 1 godz. POLAR JUŻ W SAMOCHODZIE !! i powiem Wam,że jest dużo większy niż wygląda na fotkach .. dobrze,że transporter duży
-
Ja bym chciała,baaardzo zobaczyć na własne oczy Mokkę i Sheridana,ale się boję......o swoje własne serce
-
Czternaście szczęśliwych duszyczek. Widzę,że jest też Sheridan. Bardzo się cieszę. Te wszystkie On-ki przerażają wprost.