Jump to content
Dogomania

Grażyna49

Members
  • Posts

    3216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Grażyna49

  1. Anulko,przepraszam jeśli to tak odebrałaś.Ja też robiłam Gwiazdeczce ogłoszenia jak jeszcze była w schronisku.Tylko niestety na moje ogłoszenie nie było ani jednej odpowiedzi.Nie zawsze na papierze można dokładnie oddać to co się myśli.Tak więc podkreślam,nic źle nie zrobiłaś a nawet same cudowne posunięcia w postaci bazarków,bez których Gwiazdeczka nie trafiła by do hoteliku. Mam nadzieję,że wszystko dobrze się zakończy,tylko te nerwy........
  2. A to się porobiło. Nie chcę dolewać oliwy do ognia,ale ja byłam przekonana,o czym nawet pisałam,że Gwiazdeczka jeszcze nie jest ogłaszana,że właśnie na sterylkę czekamy. Dlatego wykupując ogłoszenia dla Radysiaków zapłaciłam i za wyróżnienie mając na myśli Gwiazdeczkę. Trudno co się stało to się nie odstanie. Szkoda mi tylko,że Nutusia ma takie problemy ,że wszystko zaczyna się komplikować. Niestety w dalszym ciągu mam obawy co do kotków i z wielkim niepokojem będę czekała na wiadomości z Wrocławia. Trochę się pogubiłam,ale czy przypadkiem Malawaszka nie jest z tamtych stron? Możę by mogła pomóc w umowie?
  3. Pan Doktor powinien pobierać opłaty za konsultacje na odległość. To żart oczywiście,bo ja też dzięki Nutusi męczyłam o poradę.
  4. Barnaba będzie miał pod górkę. Duży pies i choć dla mnie śliczny i postawny ,nie jest z tych łapiących za serce. On by się do pilnowania nadawał. Tak mi się wydaje. Gdyby mu ogonka nie ucieli Kangala by przypominał Nie pozwala mi dogo na wstawienie obrazka ,ale popatrzcie :http://pl.wikipedia.org/wiki/Anatolian http://www.anatolian.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5&Itemid=10
  5. No gapa ze mnie już doczytałam. Można też tym żelem smarować dookoła . Ten krwiak u Rasti był spory i nawet jeden wet zalecał zabieg polegający na przecięciu i oczyszczeniu przeprowadzić. Dopiero drugi kazał żelem smarować i jeśli się nie będzie cofało to dopiero rozcinać.
  6. Coś chyba nie doczytałam albo nie zrozumiałam. Na co Sonia łyka aescin? Ja też łykałam i to przez dłuższy czas na żylaki a żelem ucholek Rasti smarowałam jak rąbnęła o stół i zrobił się krwiak. Najtaniej przeliczając na sztuki wychodziło jak się kupowało opakowanie 90 tabletek. Ale ja płaciłam dużo drożej,widocznie przez te kilka lat coś potaniało z medykamentów./Aż dziwne/
  7. Jestem w pełni usatysfakcjonowana tym co Nutusia napisała. Bardzo dziękuję ,że znalazł się zapis o darowiźnie na rzecz następnej bidy a nie stawianie pod ścianą z żądaniem wpłaty. To pięknie wygląda nawet w oczach postronnych czytacz/np mój małżonek i moja wnusia/. No to jeszcze w wolnej chwili relacja z rozmowy z potencjalnym domkiem i spokojnie możemy miesiąc poczekać do sterylki. Aaaa o najważniejszym zapomniałam jeszcze nas czeka test na kotecki. Tu prośba do Gwiazdeczki ,jeśli potrafi w myślach czytać,zachowaj się dziewczyno poprawnie,bo od tego twoja przyszłość zależy.
  8. Też jestem pewna,że da radę Imeczka,więc możesz już prawie spokojnie odetchnąć. Piszę prawie,bo mam nadzieję,że P.Magda nie straci cierpliwości.
  9. Ulanko muszę znowu zapisać co studiuje moja wnusia. Taka skomplikowana długa nazwa. W każdym bądź razie chodzi o chów i hodowlę zwierząt towarzyszących i dzikich. Skończyła technikum weterynaryjne i marzyła o weterynarii,ale punkcików z biologii rozszerzonej zabrakło. Chciała rok czekać,ale ja jej przetłumaczyłam,że ma iść za ciosem. Posłuchała babci i teraz bardzo się cieszy. Za rok kończy pracą inżynierską a magisterka jej się marzy w Anglii/tylko te koszty/
  10. Tiiiiaaa i przemykanie się ukradkiem pomiędzy koczującymi samcami. Całe szczęście,ze Lerka jest mikroskopijnych rozmiarów i można ją pod "kapotą" przemycić. Mizianka dla suczek zostawiam. Jak zwykle większe i milsze dla Bliss.
  11. To jest bardzo trudna decyzja. Faktycznie jesli leczenie jest "tylko" objawowe to szkoda malucha męczyć,bo poza wielkim kosztami ,badanie musi być chyba pod narkozą,bo nie wolno się przy tomografie poruszyć. Jeśli jednak drgawki są spowodowane guzem lub pourazowym krwiakiem to poza leczeniem objawowym można pomóc chirurgicznie usuwając przyczynę. Tu znowu rodzi się dylemat,bo jeśli krwiak to może sam się wchłonie a może trzeba pomóc odsysając. Co jednak jesli guz??Znowu pytania i dylematy. Kurczę , nie wiem co doradzić. Wierzę Małgoniu,że miłość jaką zapałałaś do malucha najlepiej Ci podpowie co robić. Ja gdybym miała "wolną" gotówkę,chyba bym diagnozowała.
  12. Ja też mocna zaciskam. Co do Homerka ,to miejmy nadzieję,że badania za 3 tygodnie pokażą,że paskudztwo się wyniosło.
  13. Serdecznie pozdrawiam piękne Gacusie ,bezpieczne we własnym ,czystym i przestronnym boksiku. Mocno ściskam Makilę.
  14. Sama nie wiem,myślę i myślę ,czy wypada. Skoro nie ma pewności 100%,że jednak Gwiazdeczka się zaprzyjaźni z kotkami,czy wypada z góry o pieniążki prosić? Ja wiem to są ciężko uciułane pieniążki,wpłacane przez wiele osób,które Gwiazdeczce kibicują. Wiem,że wszystko co ewentualnie zostanie zostanie /za zgodą darczyńców/spożytkowane dla następnej bidulinki. Pan sam zadeklarował,że przyjedzie po ślicznotkę.Trzeba zaznaczyć ,że ewentualnie na nim spocznie obowiązek odwiezienia. Czy w takim układzie wypada z góry żądać pieniążków na sterylkę? Czy nie ładniej by było zaznaczyć,że jeśli adopcja się powiedzie to oczekujemy dobrowolnej wpłaty? To tylko takie moje gdybanie,ale jak już wcześniej pisałam nie mam doświadczenia w wydawaniu piesków do adopcji. Nie znam też zasad na dogo panujących. Więc jeśli jakieś głupoty sugeruję,proszę mnie nie zlinczować.
  15. Irenko,co do doga zgadzam się w 100%. Gdyby chcieli interweniować ludzie znający się na rasie,może skutek by był pozytywny. Takie wypuszczanie samopas wielkiego psa grozi niebezpieczeństwem . Nie wiadomo jak ludzie zareagują a jeszcze groźba niezrównoważonych myśliwych skoro i do lasu biega. Co do Fredzi...co pomogą behawioryści , nawet gdyby pan zadzwonił w co wątpię. Ona na samotność choruje,więc tu by się raczej lekarz dla właścicieli przydał. Poza tym obawiam się czy nie rozpętasz nagonki na siebie. Wiesz jak jest ludzie uważają,że jak dają lepszą lub gorszą michę żarełka to pies jest zaopiekowany.
  16. Jeszcze raz sobie wstawię zdjęcie,które mnie tak bardzo za serce ujęło. Teraz już nie musi tak się starać o dotyk. Teraz ma już swojego ludzia,nie ważne,że tylko na dt,ale jest kocha i dba.
  17. To wprowadzanie razem do domu po wcześniejszym spacerze dotyczy wprowadzania nowego psiaka. Chodzi o to ,żeby miały równe szanse,żeby zapobiec dominacji. Jeśli chodzi o kotki,w/g mnie Gwiazdeczka powinna wejść do ich domku i od początku zrozumieć,że to one są rezydentami. Ale prawdę mówiąc chyba nie ma na to sprawdzonego i pewnego sposobu. Musimy wierzyć,że będzie dobrze a jeśli.......to mamy czas na szukanie nowego domku /Oby nie/
  18. Dzień dobry. Właściwie to dla mnie dobry nie jest bo ta wilgoć w powietrzu dobija mnie i moje kosteczki. No ale ni o tym powinnam pisać. Obiema łapkami podpisuję się pod ostatnimi postami. 1.też uważam ,że trzeba państwu dać konkretną odpowiedź. Same wiecie jak roszczeniowo jest nastawione większość domków chcacych adoptować jakąś bidę. 2. Wg mnie przypadkowe pokazanie kota ......może tylko pokazać czy Gwiazdeczka ma mord w oczach ,ale nie udowodni jak się w domku zachowa. 3.Sprawa pobytu u Papryczki do 14 kwietnia jest ustalona i ja nie dopuszczam do siebie wiadomości,że do tego czasu będzie dalej bezdomna. Pozytywne myślenie,kochane cioteczki. 4. Poczekajmy jaką wiadomość od miejscowego weta przekaże Pati. Buziaczki dla piegowatego noska ukłony dla wszystkich fanów Gwiazdeczki.
  19. Tiiiiaaa ,skąd ja to znam . Mój mąż z tej samej branży już drugi miesiąc w domku siedzi. Taka pora roku nie remontowa. Hi hi hi może ktoś potrzebuje mieszkanie odnowić???
  20. Bardzo się cieszę z powyższego info. Ciekawe czy ta padaczka jest nabyta czy wrodzona. Ja jednak myślę,że to przez to bicie,gryzienie i poniewieranie maleństwem kochanym. Podobno dobro dobrem powraca. Ciekawe jak jest ze złem. Moim zdaniem zło powinno podwójnie dosięgać zwyrodnialców. Trzymaj się malusieńki Rudasku.
  21. Dzięki Pati. O koszcie pamiętałam ,ale czy mogła byś spytać Waszego weta kiedy by mógł zrobić sterylkę? Ponieważ lekarze różnie podchodzą do czasu sterylki po cieczce,dobrze by było wiedzieć co sądzi Wasz wet. Wtedy będzie można podjąć decyzję czy robimy na miejscu czy wieziemy do Nowego Dworu.
  22. Tu się powinna Papryczka wypowiedzieć. Ja jednak sądzę,że obowiązują początkowe uzgodnienia,że do kwietnia za jedzonko i weta a później sprawa otwarta do przedyskutowania gdyby /tfu tfu tfu /musiała wrócić Masz jednak rację Kejciu,najważniejsze są wiążące uzgodnienia bez niedomówień.
×
×
  • Create New...