-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
U mnie chyba większe lasy a jarmark też jest we środę i to każdą. Tylko to taki raczej targ stałymało chłopów z plonami przyjeżdża. Jeszcze kiedyś jak zwierzynę przywozili to więcej było tych przyjezdnych. A przypomniało mi się,że kiedyś na taki targ do Legionowa Jeździliśmy. Taka długaśna ulica furmankami była obstawiona a targowisko /jako stały bazar/ było oddzielnie.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Nooo piękniś niesamowity Wstawię go tu to Lerce będzie przyjemniej -
Jesteście sprytne dziewczynki. Moje gratulacje.
-
Tak tylko podpowiedziałam,bo ja ciągle o koszu zapominam. Ja też mam taką zwykłą pocztę z google
-
Nutusiu,a może jeszcze w koszu siedzą? Ja usuwam i wpadają do kosza a później zapominam i czasami mam przeszło setkę w koszu. Strasznie biedny ten Roy. Kto mu taki straszny cios zadał. Jak widzę podobne nieszczęście to ciągle się zastanawiam do czego jeszcze ludzie są zdolni.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Oooo u Rudaska dopytywałam a tu jest wyjaśnienie. Proszę,proszę ciche układy. Strasznie jestem ciekawa co p.Magda odpowie. Mnie się strasznie Loczka podoba. Lerka też oczywiście i Rudzik.......... -
Bezdomna Julcia spod Darłowa ma już swój dom w Koszalinie :)
Grażyna49 replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie Ewy. Pomysłu brak,ale myslę,że nawet schronisko jest lepsze w takiej sytuacji. Skoro jest dt czy nawet ds to można bazarek na transport zrobić/cegiełkowy/ -
Bardzo się cieszę,że spotkanie się udało. Jestem wściekła,bo naprawdę się szykowałam przyjechać,tylko pan mąż i wnusia mnie tymi rolnikami nastraszyli. Moje mieszkanie jest na Starówce i mąż się obawiał,że nie bedzie miał gdzie zaparkować. Dzisiaj jestem pewna,że lenistwo przez niego przemówiło./wrrrr/ Za karę następnym razem nawet jak będzie pracował to weźmie wolny dzień. Już mu zapowiedziałam.
-
Ciapek już w domku!!! dziękuję za wsparcie :))
Grażyna49 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Jestem jestem dzisiaj później i na krótko. Witam pięknego Odysa. Czekamy na telefony. -
Oj,jak miło jest popatrzyć na szczęśliwego psiaka. Dziękujemy.
-
Dobrze,dobrze nie będę się upierała. Po pierwsze widziałyście go na żywo,po drugie lepiej wiecie,bo macie większą praktykę. Ja oczywiście jako ta skrzywiona miłością , widzę w jego budowie niufka /oczywiście bez kufy. No ale ten typ już tak ma :kiss_2:
-
Ciapek już w domku!!! dziękuję za wsparcie :))
Grażyna49 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Przecież pisze się w typie a nie rasowy. Jak chcecie,macie większe doświadczenie. Nawet u wielorasowców widzę tu na wątkach doszukiwania się przodków. Obojętnie jaki będzie tytuł ja i tak będę mu kibicowała. -
No to życzę Wam cudownego,zabawnego,miłego spotkania.
-
Oooo i to jest bardzo pocieszająca wiadomość. Wierzę ,cały czas bardzo mocno wierzę,że będzie dobrze.
-
Ulana,cudna malownicza działka. Właśnie takie "zapuszczone" działeczki mają swój klimat,niepowtarzalny klimat. A w tych Chaszczach co to Zibi pytał co tam jest .....odpowiedź brzmi -kleszcze. U nas na takich leśnych polankach w wysokiej trawie jest ich najwięcej. Co do filozoficznego postu 1172,to jak byś powtarzała słowa mojej wnusi. Ona absolutnie nie potępia mięsożerców ,ale podkreśla,że każdy powinien mieć prawo do własnych decyzji. Zibi jak zwykle cudny.Bardzo mi się podoba z takim dłuższym futerkiem. Tak z ciekawości ile razy do roku jest strzyżony? Ja swoją Rasti tylko 2x do roku strzygę. Niestety sama się nie nauczyłam a wyprawa do SPA to wydatek rzędu 250 PLN.
-
Ciapek już w domku!!! dziękuję za wsparcie :))
Grażyna49 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Tu też wkleję i mam prośbę do Ayam ,dopisz w tytule w typie owczarka belgijskiego Groenendael. Wiem,że to lekkie naciąganie.......ale trzeba robić wszystko co mu pomoże. -
Tak,tak serdecznie zapraszamy do Odysa. Widzicie,kochane,jak jest nas więcej to psiakom udaje się opuścić Radysy. Tak jak Mokka,czy Gwiazdeczka. Strasznie mi jeszcze Bostona szkoda,nawet nie wiem czy ogłoszenia kogoś interesują. Ten jeden domek był nie do przyjęcia/kojec i tylko na noc wypuszczany/ Wszystkich Onkowatych też mi strasznie szkoda,ale tu widzę,że jest więcej wielbicieli i same fundacje też prężniej działają. Zobaczcie to jest Odys .Owczarek Belgijski czyli Groenendaele. Wydaje mi się,że jak w opisie jest pies przyporządkowany do rasy jako w typie,szybciej znajduje chętny domek. W końcu nie wszystkie Onki mają stojące uszy a może Odys ma ze stresu klapnięte.