-
Posts
3216 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Grażyna49
-
Ja też prawie oczopląsu dostałam jak na dyżurze nocnym malutkiego /8 kg/spanielka "pani doktor"chciała usypiać żeby uszy obejrzeć. To jest sunia wnusi a wnusia po technikum weterynaryjnym teraz na SGGW,chciała ową panią zlinczować. Nie wiemy w jaki sposób do ucha jakieś źdźbło trawy weszło.Monika wyciągnęła,ale chciała żeby lekarz dokładnie w środku obejrzał czy coś nie zostało. MASAKRA w tych niby renomowanych lecznicach.
-
Hmmmm , a może TOR. / Torek Toruś/ Tora to z japońskiego atakujący tygrys. Może wyrośnie z niego taki tygrysek .
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Ja myślę podobnie.Malizna zrozumiała,że to już jest jej domek na zawsze i mozna przestać być super grzeczną,mozna troszeczkę rozrabiać,żeby nie było tak jednostajnie. -
Irenko,ja Ci nie odpowiem ,bo na kotkach się nie znam. Lubię bardzo mruczusie ale ich nie posiadam. Moje wszystkie po kolei psice kotków nie tolerują./mord w oczach i piana z pyska jak przy wściekliźnie. Zazdroszczę sąsiadce z pierwszej działki , która ma w domu 7 psów i 12 kotków./wszystko znajdki lub podrzutki/
-
Irenko,wezmę w obronę Szerloczka. On się wcale nie bał ratlerka,on był "gentelmanem" i już. Moja Rasti też raczej chowa się przed maleństwami ,myslę,że ze strachu żeby im krzywdy nie zrobić. Przecież wystarczy nie tak łapkę postawić i nieszczęście gotowe. Mam /a właściwie miałam / rodzinę w Bydgoszczy i w Świeciu .Tam "jo" wszędzie i zawsze się słyszało.
-
I ja ..... i ja choć już po 66 podpisuję się pod pięknym manifestem.
-
U mnie w styczniu minęło 34 lata / z drugim już mężem/ i wcale to do mnie nie dochodzi,że aż tyle lat z jednym chłopem wytrzymałam. Zawsze marzyłam żeby na mojej działce jeże się zadomowiły.Raz pod brzozą znalazłam gniazdo z malutkimi jeszcze ślepymi jeżykami. Dokarmiałam mięskiem i żółtkiem ale jak tylko jezyki podrosły,cała rodzinka wyprowadziła się. Innym razem późną jesienią ,wnusia przywiozła malutkiego jeża z W-wy.Odkarmiłam przetrzymałam w domku przez zimę a wiosną i tak uciekł do lasu. Niewdzięcznik jeden.Nie mam szczęścia do jeży.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Moja Rasti ma też tą przypadłość.Kilkanaście psów się u mnie wychowało i tylko ona jedna od szczeniaka musi mieć czyszczone gruczoły. Kiedyś gdy psiak saneczkował zawsze się mówiło,że trzeba odrobaczyć.Bardzo byłam zdziwiona jak sunia zaczęła " jeżdzić" i dopiero wet mi wytłumaczył w czym jest problem.nigdy też nie dostawała ani czopków ani tabletek . Taka jej uroda. -
Trzeba by zdjęcie zobaczyć,ale obawiam się,że to są robale. Zapomniałam jak to się nazywa,u mnie przez kilka lat były na świerkach i tylko systematyczne zrywanie i palenie wypleniło to robactwo. Ciekawe co Krysia powie , bo mogę się mylić nie widząc okazu.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Ja jestem każdego dnia ,tylko nie zawsze się odzywam. Co do budzenia,to chyba rekord moja Rasti pobija. Zazwyczaj wstaję po 5 do WC i później już się nie kładę. Jednak czasami zdarza mi się dłużej pospać i gdy mija godzina W Rasti siada przed łóżkiem i popiskuje. Jeśli nie reaguję to paca mnie łapą a jeśli i to nie pomaga żeby pańcia wstała to zaczyna się koncert szczekająco /wyjacy.. Jak tylko się podniosę dostaję buziaka i sunia idzie na swoje posłanie dalej spać. Na początku myslałam,że chce wyjść za potrzebą,więc zrywałam się żeby ją wypuścić......Nic z tego szła grzecznie spać. -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Cudne zdjęcia. Na to na którym Lerki główeczka jest w paszczy olbrzyma nie mogłam się napatrzeć . Co raz bardziej jestem pełna podziwu dla Bliss. Miziaczki dla suczynek zostawiam i pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających ten wątek. -
Irenko,ja mimo wszystko bym Ci radziła rozważenie zainstalowania baniaka na gaz i centralne,jesli zostanie pieniażków po remoncie dachu. Wiesz my zawsze myslimy ,że jesteśmy młodziutkie ale kalendarz nie kłamie i sił niestety ubywa. Poza tym nie wiem które ogrzewanie by wyszło taniej czy to piecami akumulacyjnymi czy gazowe.
-
Irenko,teraz inaczej montują baniaki na gaz/sąsiad za siatką ma takowy/. Częściowo zagłębione w ziemi a reszta ziemią osypana,tak,że nawet nie można się domyslać,że jest tam baniak na gaz. Poza tym jeszcze jedno udogodnienie, bardzo ważne w/g mnie. Sami baniak uzupełniają,wszystko jest skomputeryzowane i nie płacisz za napełnienie baniaka tylko za faktyczne wykorzystanie gazu. Wiadomo zimą gdy kaloryfery grzeją płaci się sporo.Sąsiad dodatkowo ma kominek i często jak są w domku popala w nim /oboje pracują/.więc centralne rzadko kiedy się włącza. Drugi sąsiad ma zamontowaną pompę ciepła i przy łagodnej zimie jaka była tego roku centralne nie włączyło mu się ani razu a ma ustawione terostaty na 21*C Trzeba tylko wszystkiego się dowiedzieć i troszkę pogłówkować.. Chyba bym wolała te dyszące baby niż okolice Płocka.
-
W moich okolicach też jest kilka domów na sprzedaż,ale niestety wszystkie większe , powyżej 100m . Są też działki na sprzedaż.Teraz ceny działek w mojej okolicy , spadły. Podziwiam Cię ,Irenko,że nie jesteś przywiązana do konkretnego miejsca,ze rozważasz przeprowadzkę w dalsze rejony. Co do suni mojej to też jest przyczynek do złego nastroju. Skończyła 10 lat co na CTR-a jest pięknym wiekiem. Właściwie przeliczając na ludzki wiek to jesteśmy równolatkami i podobne bóle nam doskwierają. Patrząc jak Rasti trudno się wstaje porównuję do swoich problemów. Patrząc przez okno na zaniedbany ogródek wściekła jestem na swoją bezsilność. Właśnie ta cudna wiosna z jej trelami bardziej mnie dobija i pokazuje czas przemijania....... Przepraszam , tak mi się ulało.Już więcej nie będę marudziła.
-
Jestem , jestem Irenko,ale tylko podczytuję. Nie mam co pisać. Jakaś chandra mnie tłucze i wzrok coś się "popsował" więc tak dużo przy necie nie siedzę. Jednak solennie obiecuję,że wszystkie ulubione wąteczki czytam. Szkoda,że Slężany Ci nie podpasowały. Tam jest taka fajna wyspa na środku Bugu. Moja córcia tam w namiocie często urlop spędzała.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
A ja swoim psicom zawsze dawałam i daję mleko. Raz w tygodniu ,w sobotę jak przywożę takie cieplutkie prosto od krówki. Wszystkie sunie uwielbiały mleczko.Natomiast takiego ze sklepu obojętnie czy UHT czy z folii nie ruszą za nic w świecie. Serek biały taki z mleka prosto od krowy jemy na spółę.Biorę 2 kilo co sobota i przez tydzień zjadamy. Rasti jak widzi,że serek z lodówki wyjmuję już czeka koło miski a jak zobaczy,że kroję pleśniaka własnej roboty to nawet szczeka. -
Podziwiam Cię , Madziu i serdecznie współczuję tych demolek. Masz cudownego męża , to pewne. Ja zazwyczaj dwie duże suki w domku miałam i poza okresem wymiany ząbków kiedy to nawet dębowy stół był podgryzany,demolki nigdy nie doświadczyłam. Do czasów Tory /ostatniej niufeczki/. Ta za wszystkie chyba się odgryzła rozszarpujac 2 fotele klubowe i 1 kanapę.Ttylko to nie była taka prawdziwa demolka.Ona zapraszała Rasti /CTR/ do zabawy a ponieważ starsza pani wylegiwała się w fotelu lub na kanapie meble z psicą po całym pokoju były ciągane.Przecież to nie wina Tory,że materiał był słaby.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
A ja sadzę co roku zwłaszcza bazylię,estragon,melisę,mięty oraz tymianek i oregano jak się już stare wyrodzą. Rosną mi super. Oregano już większą część grządki zarosło Jeden "myk"kazdą doniczuszkę wkładam do wiaderka z wodą,obmywam korzonki do czysta i takie porozrywane wsadzam na grządce. Jeszcze i się nie zdarzyło żeby coś "zdechło".Czasami jak za wcześnie wysadzę bazylię i przyjdzie zimna Zoska to podmarza. -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
A ja w sobotę widziałam na targu sadzonki i nie kupiłam. Gapa jedna. Może w następną sobotę jeszcze będą,bo cała moja rodzinka bardzo lubi czosnek. -
Bezdomny i bezimienny, kulejący, poraniony kaukaz
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Trudno się mówi. Konto też jest ważne a przy pomocy fundacji może i szybciej domek znajdzie. Na Waszej stronce już widziałam bidulka. -
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Grażyna49 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mądra sunieczka,wiedziała,że jej ukochana pańcia nie da jej na poniewierkę ,że znajdzie najlepszy domek ,więc się nie stresowała. Wszystkiego najlepszego w nowym domku Sonieczko. Teraz jesteś już "zreperowana " i tylko kanapowe szczęśliwe życie Ci się należy. -
Bezdomny i bezimienny, kulejący, poraniony kaukaz
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Czy ja dobrze zrozumiałam? biedaczek jest już w fundacji?? Koniecznie trzeba mu imię wymyślić,może bazarek na imię? -
Bezdomny i bezimienny, kulejący, poraniony kaukaz
Grażyna49 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Wpadłam,bo zobaczyłam linka u Lerki. Straszna bida,straszna rana i cudny wielki pies. Jeśli będziecie na hotelik zbierały grosik dorzucę. Wydaje mi się,że szybko powinien znaleźć domek bo jest śliczny. Może fundacja wesprze działania. Bardziej mnie martwi niezdiagnozowana łapeczka. Pewnie rana została zabezpieczona skoro jest u pani wet. Bidulek .