Jump to content
Dogomania

deszczowa

Members
  • Posts

    910
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by deszczowa

  1. [quote name='jotpeg'] deszczowa, a widzialas to (podobna do twojego miniONka): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33841[/URL][/quote] miniONka:lol: :evil_lol: ja nie mogę :cool3: ale faktycznie, biedna mała :shake::-( A co do Miki, to Aniu-Soniu muszę Ci powiedzieć, że w ten weekend poważnie konkurowałam z nią o względy mojego chłopa :evil_lol: :cool1: Pani, która ma ją adoptować, nie mogła przyjechać (choroba dzieci) :cool1: Ale zamierzam sama tam pojechać z Miką i ewentualnie ją tam zostawić (albo nie).
  2. cały czas trzymam za Antosia kciuki i śledzę jego losy. Agnieszka go zresocjalizowała. Bardzo pomogła także w sparawdzaniu domu. Teraz ta szansa...:placz: Wierzę, że w końcu się uda, bo w koncu los musi się odmienić! :placz:
  3. moje halloween :evil_lol::diabloti: dwa potwory - mali szantarzyści :shake: obie ręce zajęte mizianiem brzuniów :cool1: [IMG]http://upload.miau.pl/2/7514.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7515.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7516.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7517.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7518.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7519.jpg[/IMG]
  4. Ci Państwo od warzywniaka, co tu link ktoś zamieścił, znależli bezdomnego psa na Okęciu, więc go przygarnęli. To dobrze, Mika chyba za delikatna do tego interesu jest...:oops: Teraz na tapecie mam pewnych ludzi spod W-wy, mają ewentualnie przyjechać w niedzielę porozmawiać...Ale napisałam im maila z taką dużą ilością pytań i "oskarżeń":eviltong:, że nie wiem, czy się odważą:evil_lol: Ania jest najlepszym przykładem, że jak człowiek jest dobry i najkochańszy będzie dla psa, to od razu to widać, pytać nawet dużo nie trzeba. To się po prostu czuje:loveu: Mizianka dla Koksowego diabełka:cool3:
  5. oprócz tego, że ktoś wybrał Mikę, to jeszcze jest ważniejsza rzecz: Mika musi tego kogoś wybrać, a najgorzej w tymw szystkim będę miała ja (tzw. głos decydujący, ech...):mad::placz:
  6. [quote name='Ania-Sonia'] Mam gloopie pytanie...Czy psiaki nie mogłby zostać razem? :oops: :roll:[/quote] hmmm.....bardzo bym chciała...:-( ale nie wiem czy mogę sobie na to pozwolić w mojej obecnej sytuacji....:oops::placz:
  7. Mikunia już jest praktycznie zdrowa - zapalenie sutków mija, jeszcze we wtorek kontrolna wizyta. Mika coraz bardziej jest żywiutka i wesoła. Okropnie się cieszy z najdrobniejszych czułości. Poniżej relacja z weekendu - mój Baruś i Mika. Ostatniej nocy Mika spała za moimi plecami, a Baruś w nogach - byłam wygięta w chiński paragraf :evil_lol: [IMG]http://upload.miau.pl/2/7147.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7148.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7149.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/7150.jpg[/IMG]
  8. podobno szczeniak umarł - tak mówiła ta baba, ale wiadomo, że tego nie sprawdzimy... Pani Doktor powiedziała, że jest to pradopodobne, a szczeniak mógł umrzeć dlatego, żę sunia wygląda na niedożywioną! :-(
  9. hoop maleńka!!! Mika czuje się lepiej, cycuszki juz się zasuszają (bo niedawno urodziła szczeniaka, który podobno zmarł). Pani Doktor obiecała, zę jak Mika znajdzie domek, to ją za darmo wysterylizuje :multi: Wczoraj na spacerze Mika z radości, żę się do niej coś mówi, zaczęła skakać jak mała piłeczka, chwytała za smycz i dalej skakała, skakała...:lol: Ale swojej smyczy pilnuje, każe sobie ją kłaść nadal na posłanku, ssie ją i trochę wtedy piszczy....:-(
  10. [quote name='majafaja'] dzieki deszczowej sunia zyje! i ma sie dobrze![/quote] a głównie to dzięki Pani Doktor!!! okazuje się, żę można uśpić w zasadzie swojego psa :shake: A ona nie pozwoliła, a jak usłyszała o topieniu, to już Miki nie oddała :angryy:
  11. "ci inni chorzy" i tak są dzielni na tyle tortur z rąk lekarzy :evil_lol: Aj, jaka ta Mika malutka i słodziutka :loveu: a na tym drugim zdjęciu taka bidulka :-( :placz:
  12. ja najbardziej nie mogę się nadziwić, jak można iść tak z psem do weta, z taką myślą, tak iść patrząc się mu w oczy wydać wyrok...i sobie pójść wolno... ja myślę też, że taki piesek czuje, że jest niechciany i strasznie to przeżywa tam w tej poczekalni na śmierć... :-(
  13. wczoraj po powrocie z pracy Mika nie chciała nic jeść...Dzięki Asif1 cała chora gromadka - ja, Baruś i Mikunia udaliśmy się do lekarza. Była akurat Pani Doktor, która nie pozwoliła uśpić Miki. Opisała nam, żę ta wstrętna baba powiedziała, że jak suni nie uśpi to ona ją utopi!!!:angryy: Mika była strasznie zapchlona pozatym wtedy. Teraz dostała zapalenia sutków, ma antybiotyk i specjalne tabletki. I już wieczorem odzyskała apetyt i wigor, a dziś zaczepiała (po raz pierwszy) mojego Baruśka do zabawy i kładła się blisko niego na kanapie. Miał trochę zdziwioną minkę, ale nie denerwował się na małą. I dziś po raz pierwszy Mika nie wyła, jak wychodziłam do pracy...:loveu: cała gromadka powoli więc dochodzi do siebie:evil_lol:
  14. hoop malutka!!! :placz:
  15. ja już wiem, dlaczego sunia tak ogląda się za małymi dziećmi i merda ogonkiem:placz: ona została przyprowadzona do lecznicy przez matkę z dzieckiem!!! ładne wychowanie wyrodnej kobiety:angryy: Mika jest coraz weselsza, pozwala sobie już przyjść i wskoczyć na kanapę. Ale jest przy tym bardzo subtelna i delikatna. Grzecznie śpi całą noc na swoim posłanku, ale tylko się rano poruszę, przybiega ucieszona, że już wstaję :placz:
  16. Mika wczoraj. Ciagle dopomina się, żeby jej smycz leżała na posłanku.... :placz::shake: [IMG]http://upload.miau.pl/2/6574.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/6575.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/6576.jpg[/IMG]
  17. od strony prawnej to wet nie ma prawa uśpić zdrowego psa. jeśli chodzi o właściciela - to nie wiem :shake: co do małej - je z apetytem, zaczęła już machać na mój widok ogonkiem, a jak przychodzę, to skacze do góry. trochę się jeszcze trzęsie i głównie to leży na swoim posłanku w przedpokoju smutnie, ale już rano powitała mnie przy moim łóżku. mimo początkowej niechęci do mojego psa, teraz nawet sama próbuje do niego podejść. ([SIZE=1]moj Barusiek się rozchorował wczoraj - mam nadzieję, że to nic poważnego i że to nie z zazdrości[/SIZE]:shake:). Mika ładnie chodzi na smyczy, załatwia się tylko na dworze i potrzebuje dużo miłości. Nadstawiła mi wczoraj też do głaskania swoje brzunio... zaraz wkleję zdjęcia...
  18. miałam ją wziąć na przechowanie, żeby choć trochę uwierzyła w ludzi i odzyskała wiarę, że warto żyć...:placz: ale od wczoraj jest u mnie Mika, którą opiekunowie chcieli uśpić...:shake: może dla Ameli znajdzie się jakiś tymczasowy chociaż kąt?:placz:
  19. Asiaf do mnie zadzwoniła, że w lecznicy jest sunia, sunia, którą wyrodni opiekunowie przynieśli do uśpienia, choć była z nimi 5 lat, jest zdrowa i ładna... a bo tak.... pojechałam po nią...leżała zrezygnowana, biedna.... boi się wszystkiego... musiała być bita... ma powiększone sutki - chyba niedawno jeszcze miała szczeniaki... niedługo dowiem się więcej, ale na razie chciałam, żeby się uspokoiła... jest nieufna i lękliwa...ale potrzebuje ciepła...patrzy na mnie z coraz większym zaufaniem...podchodzi żeby głaskać...Barusia omija, na razie jest załamana... A najbardziej płakać się chciało, jak po wieczornym spacerze zaczęła wyć do jej smyczy (pańciowie oddali ją w całym wyposażeniu :angryy:). Zdjęłam tę smycz i położyłam jej na posłanku...położyła się na niej smutno... ech.... to Mika...ma 5 lat i jest kompletnie załamana...nawet nie zostawiono jej imienia...nic.... tel. 0512 536 413 mail: [EMAIL="iv1@onet.eu"]iv1@onet.eu[/EMAIL] [IMG]http://upload.miau.pl/2/6480.jpg[/IMG]
  20. ok, trzymam kciuki...szkoda mi go po prostu okrutnie:shake::placz:
  21. [quote name='Aggie']pewnie tak... a sumie robila dobre wrażenie... ech i co my z nim poczniemy.. w hoteliku za Piasecznem nie ma miejsc... HELP!!!! do Konstancina nie możemy się dodzwonić - ja musze teraz uciekać.... JAKIEŚ NAMIARY NA SPRAWDZONE MIEJSCA??:-( :-([/quote] nie rozumiem :shake: wiedziałaś, ze trzymam miejsce w hotelu...wczoraj pisałam też, że jeszcze mogę odkręcić odmówienie otelu w otrębusach...mogłam jeszcze działać, ale nie wiedziałam, co się dzieje.,... teraz nie ma tam miejsc...możesz tam jednak zadzwonic powołując się na iwonę - tel. na priva, może jeszcze jest to miejsce...
  22. rozumiem, że hotel niepotrzebny. moje miejsce przepadło. :shake: czy była spisana umowa adopcyjna? bo to podstawa ewentualnego dochodzenia, co się z psem stało no i dowód tego, żę ktoś psa adoptował i podstawa do odbioru psa. a schronisko to naprawdę ostateczność... przyszłych właścicieli należy zawsze uswiadamiać, że to nie maskotka tylko pies po przejściach, choć wiem, ze to też nie działa w 100%:placz:
  23. bardzo wielki żal....['] ['] ['] i trzeba pilnować/sprawdzać, zlecić TOZ-owi sprawdzanie itp. tego drania, co by nie przygarnął następnego psa....:shake:
  24. hoop! Brutus jest na allegro. Oby mu się w końcu udało!!!! :placz:
  25. a ja już odwołałam hotel, bo nic nie wiedziałam :-( odkręcać?
×
×
  • Create New...