-
Posts
910 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by deszczowa
-
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
deszczowa replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
widziałam tego słodziaka dzisiaj, ale nie robiłam zdjęć, bo byłam z moim psem na kontroli i mój Bari mało zawału nie dostał, że przytulam innego psa :oops: Brzdąc czuje się coraz lepiej - oczko się prawie zagoiło i tylko troszkę już kuleje na łapkę, poza tym jest grubiutki i wesoły, widać, że ma dużo szczenięcej radości, ale nie ma gdize jej spożytkować.... :cry: Ciągle wskakiwał mi na kolana i się tulił - potrafił tak stać i stać, a ja mu powtarzałam, ze znajdę mu cudowny dom... I taki zadumany wrócił do swojej klatki :cry: :cry: :cry: -
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
deszczowa replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
niestety, nie.... :cry: a on taki słodki i ufny.... :cry: -
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
deszczowa replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
maluch nadal czeka... dziś byłam z nim na spacerku, jest pogodny, biega mimo tej łapeczki...powoli zaczyna łapać, że załatwia się na dworze, bardzo się tuli, szczekał z radości na widok dziecka i bawił się radośnie z innym napotkanym psem... niestety, nie zrobiłam mu nowych zdjęć, bo ciągle się we mnie wtulał i skakał na mnie radośnie, aż żal mi było od niego odchodzić :cry: -
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
deszczowa replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
hoop! piesek widzi na oba oczka, za dwa tygodnie łapka się zagoi, a poza tym jest zdrowy... :cry: -
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
deszczowa replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
piesio czuje się już lepiej - łapka powinna się zrosnąć w przeciągu 2 tygodni, oczko też dobrzeje. Peisek został odrobaczony i nie traci nadziei na swoją wieeelką szansę... ja też razem z nim.... :cry: -
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
deszczowa replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
dzisiejsze wieści od psiego powypadkowca: łapka nieszczęśliwa moja to ta: [img]http://upload.miau.pl/1/6640.jpg[/img] czuję się już troszkę lepiej i już tak się nie boję: [img]http://upload.miau.pl/1/6641.jpg[/img] apetyt mi dopisuje i nie powiem, żebym wyglądał na zagłodzonego: [img]http://upload.miau.pl/1/6642.jpg[/img] ale jestem w tym nieszczęściu taki nieporadny. Czy trafię do schroniska?:cry: : [img]http://upload.miau.pl/1/6643.jpg[/img] -
Ten 8-miesięczny piesio został potrącony samochodem na ul. Książecej w Warszawie/Tarchomin. Leżał taki w szoku na ulicy.... :evil: Ktoś się ulitował i go zabrał do pobliskiej lecznicy....Wczoraj miał operację przedniej łapki i oczka.... Jest bardzo sympatyczny, tylko mocno przestraszony... I jak to młody pies, nie umie jeszcze chodzić na smyczy.... Ma bardzo ładną sierść i nie wygląda na zabiedzonego... Już nie urośnie, sięga łydki.... Kto przygarnie poszkodowanego, przestraszonego maluszka? tel. 0504 299 088
-
ja kcem filmik też :D , bo siedzę w pracy bez telewizora, kurcze :roll:
-
good idea, tylko kto w tych godzinach ma czasu trochę i brykę :-?
-
dowal im 8) trzymam kciuki :P
-
Irokez znaleziony w Kampinosie-ma nowy dom
deszczowa replied to eurydyka's topic in Już w nowym domu
musisz go delikatnie odciągać od klatki, a jak się uspokoi - dać mu smakołyka. Żeby królika kojarzył pozytywnie... -
Irokez znaleziony w Kampinosie-ma nowy dom
deszczowa replied to eurydyka's topic in Już w nowym domu
ojojoj, dobre wieści się szybko rozchodzą :lol: ja też chcę go odwiedzić :D .... i Chrupka :D ..........i Chrupkę......... :D widzę niekąńczący się korowód wizyt i wielkiej miłości :D :D :D Mogę się chyba nazwać chrzestną jak tak? :wink: Chrupku, nie mogę się doczekać, żeby wyściskać caaaałą szczęśliwą gromadkę :angel: :drinking: :drinking: :drinking: :BIG: :B-fly: ps. no i stracilam niezłą metę na przechowania w potrzebie 8) -
Irokez znaleziony w Kampinosie-ma nowy dom
deszczowa replied to eurydyka's topic in Już w nowym domu
hoop! piękny Irokezku!!! Czy ktoś Cię w końcu pokocha? :cry: -
Irokez znaleziony w Kampinosie-ma nowy dom
deszczowa replied to eurydyka's topic in Już w nowym domu
Chrupku, jak tam psiaki? dogadują się? szukajmy domu temu pieskowi, nikt jakoś nie dzowni,a pies jest okropnym słodziakiem, wybitnym kanapowcem... -
Irokez znaleziony w Kampinosie-ma nowy dom
deszczowa replied to eurydyka's topic in Już w nowym domu
Chrupku, jesteś kochana... obiecujemy, ze mu szybko psozukamy domu, najważniejsze, żeby mógł u Ciebie choć jeden dzień powaletować... Eurydyka by go przetrzymała, ale szkopół w tym, że jak jest, to jej psy się dogadują z Irokezikiem, a jak jej nie będzie? Chodzi o to, żeby ktoś był i przypilnował... wielkie dzięki, chociażby za jeden dzień....to aż jeden dzień, w którym zdarzyć się może cud... no więc do walki o życie psa! 8) :cry: -
Irokez znaleziony w Kampinosie-ma nowy dom
deszczowa replied to eurydyka's topic in Już w nowym domu
dałam ogłoszenie na GW zwierzęta oddam przyjmę i na 4łapach -
nie mogło zakończyć się lepiej...chlip.... chlip... duze wuyrazy uznania dla Ciebie Agnieszko i Twojego Męża :angel: jesteście wielcy!!! :D :angel:
-
z niedowierzaniem tu weszłam...i z lękiem... i aż się poryczałam...i to w końcu były dobre łzy... za Czarusia i Romea :angel: za niesamowitą opiekunkę :laola: za miłość, która wydaje się niemożliwa, a w końcu przychodzi :drinking:
-
no to pora i na mnie, nie ma co.... :fadein: Oto ja i moja miłość - Bari Barusiowaty 8) : [img]http://upload.miau.pl/42631.jpg[/img]
-
Iza, jesteś cudotwórcą :o oby wszystko poszło dobrze....
-
Dla bokseromaniakow i nie tylko!!! Bokserka z Palucha !
deszczowa replied to Ciapa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:x-mas: piękne święta będzie miała - zasłużyła na wszystko najlepsze :D -
NA TERENIE BIAŁOŁĘKI i TARCHOMINA przyjadą do rannego zwierzaka lekarze z całodobowej Lecznicy na ul. Śreniawitów 9, tel. 889 05 83
-
:D wspaniały pomysł! info jest już na GW-forum weterynaria, ale nigdzie więcej... acha, zrzekam się praw autorskich :lol:
-
A moze stworzymy taką bazę instytucji w każdym z miast, do których można zadzwonić i oczekiwać pomocy dla rannego zwierzaka?
-
Oto, czego się dowiedziałam. Wydrukowałam to sobie i trzymam w samochodzie razem z bandażem. Nie można przechodzić obojętnie obok cierpiących zwierząt – one tak samo czują ból jak my. Jeśli więc nie chcemy sami zająć się zwierzakiem (najlepiej wziąść go do samochodu i podwieźć do najbliższej lecznicy) to należy zadzwonić po straż miejską lub pracowników najbliższego schroniska i POCZEKAĆ aż ludzie po których dzwonimy przyjadą. Najlepiej poinformować ich, że czekamy i w razie czego ponaglać telefonicznie (wtedy będziemy mieć pewność, że dojadą). Pomoc doraźną omówię na przykładzie psa, ale z kotami należy postępować podobnie. PODCHODZENIE DO RANNEGO ZWIERZĘCIA Należy zawsze zachować ostrożność, gdzyż przerażone, obolałe zwierzę może ugryźć. Należy zacząć spokojnie przemawiać do zwierzęcia. Jeżeli nie reaguje ono agresją na głos (nie pokazuje kłów, nie kładzie uszu) można spróbować go dotknąć. NIE NALEŻWY POKLEPYWAĆ RANNYCH ZWIERZĄT (może to wywołać agresję), tylko delikatnie je GŁASKAĆ – to działa zwykle uspokajająco. Jeżeli pies nie zachowuje się agresywnie, ale biega podekscytowany, trzeba postarać się go złapać i uspokoić. Najlepiej jakoś go unieruchomić, aby nie doszło do pogorszenia urazów, których zaznał w czasie wypadku. Jeżeli pies jest agresywny i nie pozwala do siebie podejść, należy poczekać aż przyjadą ludzie wyposażeni w odpowiedni sprzęt. Pogryzienia przez ranne zwierzęta mogą być poważne. Takiemu psu gołymi rękoma nie da się pomóc. Jeżeli zwierzak pozwala sobie pomóc, należy podjąć następujące działania: 1.Jeżeli pies krwawi – krew jest jasnoczerwona i wypływa z rany gwałtownie pulsując – trzeba działać – jest to bowiem objaw krwawienia tętniczego. Jeśli nie zrobimy nic zwierzak szybko się wykrwawi (nie zdąży nawet dojechać do lekarza). Należy dołożyć wszelkich starań, aby uspokoić zwierzę i spowoddować, aby się nie ruszało. Najlepiej, jeśli mamy przy sobie bandaż elastyczny (miłośnikom zwierząt polecam zawsze wozić go w samochodzie). Bandażujemy nim ciasno ranę. Jeżeli nasiąknie krwią nie należy go zmieniać tylko założyć na niego kolejny. Jeżeli w ciagu 30 minut nie pojawi się pomóc należy zbadać jak wygląda kończyna poniżej zabandażowanego miejsca. Jeżeli jest zimna, spuchnięta albo nie reaguje na uszczypnięcie należy zdjać opatrunek i zabandażować jeszcze raz, trochę lżej. Jeżeli krwawienie nie jest silne należy ucinąć ranę gazikiem do czasu ustąpienia krwawienia. 2.Jeżeli podejrzewamy złamanie (kończy lub kręgosłupa), należy dokonać wszelkich starań, aby jak najdelikatniej przetransportować psa do samochodu. Idealnie by było mieć nosze, ale raczej nikt ich z sobą nie nosi. Można zrobić prowizoryczne nosze z koca, płaszcza albo dużej kurtki. Należy położyć „nosze” obok psa i przeturlać go na nie przez grzbiet. Jak najdelikatniej przenosimy zwierzę do samochodu. Położyć je najlepiej na twardej powierzchni i jechać ostrożnie, aby zminimalizować wstrząsy. 3.Zawsze ogrzej psa – czekając na pomoc. Psy we wstrząsie ( a często tak się dzieje po wypadku) sa wychłodzone i należy pomóc im utrzymać właściwą temperaturę ciała. Bardzo ważne jest jak najszybsze dowiezienie psa do lekarza weterynarii!!! JEŻELI PIES JEST NIEPRZYTOMNY: Jeżeli pies jest nieprzytomny, ale oddycha (nie możemy nawiązać z nim kontaktu) należy położyć go na prawym boku, a głowę wyciągnąć do tyłu i umieścić poniżej reszty ciała. Pozycja taka udrażnia drogi oddechowe, powoduje że wymiociny, krew czy ślina będę wypływały z pyska a pies nie zadławi się językiem. Jeśli pies nie oddycha – połóz psa na prawym boku z głową odchyloną do tyłu i zamkniętym pyskiem. Z pyska należy wyjąć wymiociny i ciała obce, jeżeli się w nim znajdują, aby udrożnić drogi oddechowe. Na nos psa należy położyć chusteczkę i rozpocząć szktuczne oddychanie (1 krótki wdech co 3 sekundy – duże psy – głębszy, mniejsze – płytszy). Jeżeli po 30 minutach nie dojdzie do wznowienia oddychania, źrenice są rozszerzone, pies nie mruga okiem, gdy je dotykamy a dziasła i język są sine możemy przyjąć, że pies nie żyje. Jeżeli psu nie bije serce – połóż psa na prawym boku. Małym pieskom wykonujemy masaż serca uciskując okolicę serca kciukiem, dużym uciskamy całą ręką (serce znajduje się za łokciem lewej łapy, między 3 a 6 żebrem). Masaż serca wykonujemy w cyklach po 10 ucisków co 6 sekund. Jeżeli po 10 minutach nie dojdzie do wznowienia oddychania, źrenice są rozszerzone, pies nie mruga okiem, gdy je dotykamy a dziasła i język są sine, możemy przyjąć że pies nie żyje. Jeżeli pies nie oddycha i nie bije mu serce – potrzebne są dwie osoby – jedna robi masaż serca – 10 ucisków a druga (zaraz po masażu) - sztuczne oddychanie – 2 wdechy. Takie cykle należy wykonywać co 6 sekund. Jeżeli nie ma drugiej osoby trzeba próbować robić to w pojedynkę (jest to wykonalne, choć oczywiście trudniejsze). Jeżeli po 10 minutach nie ma rezultatów możemy przyjąć, że pies nie żyje. Chyba tylko tyle da się zrobić na ulicy. Najważniejsze, aby przerażonego zwierzaka nie pozostawiać samemu sobie. Dodam jeszcze, ze na terenie W-wy znalazłam ważne telefony i adresy w tej kwestii, warto sobie zanotować: "W przypadku znalezienia w nocy rannego zwierzęcia nie zostawiaj go bez pomocy. Zawieź do najbliższej kliniki całodobowej gdzie otrzyma natychmiastową pomoc lekarską oraz powiadom Schronisko Na Paluchu, które pokryje koszty leczenia. Tel. 846 02 36 w . 12. Jeśli nie możesz zawieźć zwierzęcia do kliniki skontaktuj się ze schroniskiem pod podany numer telefonu. Poniżej adresy i telefony kilku całodobowych klinik w Warszawie Całodobowa klinika przy ul. Gagarina 5 - tel. 841 44 40 Całodobowa klinika przy ul. Rosoła na Ursynowie (róg Rosoła i Ciszewskiego), tel. 644 95 31 Całodobowa klinika przy ul. Kulczyńskiego na Ursynowie, tel. 644 06 80 Elwet - Całodobowa Lecznica Dla Zwierząt, ul. Niepodległości 24/30, tel. 843-23- 46 Amigo. Całodobowa Klinika Weterynaryjna, ul. Książęca 3, tel. 622-55-22"