Jump to content
Dogomania

deszczowa

Members
  • Posts

    910
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by deszczowa

  1. mamy też z Gapcią małą prośbę - jeżeli ktoś może wspomóc płatność hoteli - będziemy wdzięczne. Za hotelik zapłaciłam do dziś, czyli od 22 grudnia do 3 stycznia - 200 zł (15 zł za dobę). Za tydzień muszę Gapcię przywieżć na prześwietlenie i ewentualna operację wyjęcia śrub, jeżeli śruby nie zarosły (hotel jest 50 km za W-wą). Mikunia moja ma mieć w ten piatek sterylkę z wycięciem tego guza włącznie i okazuje się, że to nie będize za darmo wcale, bo już jest nowy rok i z gminą nie ma lecznica umowy. Więc jak ktoś nas wspomoże to Gapcia nie będzie się musiała denerwować...:oops: Wszelkie ewentualne wpłaty proszę kierować na konto AFN, a ja wystawię na te środki fakturę z hotelu i przekażę AFN-owi.
  2. witam, zaadoptowałam niedawno drugiego psa - sunię Mikę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33143&page=15[/URL]. I teraz tak: jak Mikunia już "obrosła w piórka" - poczuła się dobrze, uspokoiła się, poprawiła się i w ogóle poczuła się kochana zaczęła coraz częściej "się obrażać". Wiem, że to nie obrażanie, tylko niezadowolenie, ale wzbudza to we mnie i moim TZ stres, że zrobimy znowu coś co spowoduje, że Mika zaszyje się w kącie i nie będzie reagować na nic. Działo się to dotychczas np. gdy po spacerze TZ zgonił ją z łóżka, żeby najpierw wytrzeć łapki, do czego była przyzwyczajona. Nikt na nią nie krzyczy i nie bije. Druga sprawa to to, ze po okresie wzmożonego apetytu teraz trzeba wręćz zachęcać ją do jedzenia, podtykać pod nos miskę i to nie zawsze zje to co tam ma (wcześniej to samo jadła z apetytem). Czy to sie ze sobą wiąże? Co robimy nie tak? Z czego może wynikać takie zachowanie?
  3. oby i dla Gapci była szczęśliwa ta pomyłeczka:p
  4. Kochani, wczoraj otrzymałam intrygujacego smsa z hoteliku, że.... GAPCIO OKAZAł SIę BYć GAPCIą:crazyeye::oops:[SIZE=1][COLOR=Red][COLOR=Black]:shock:[/COLOR][/COLOR][/SIZE] ja przepraszam, się starzeję, przemęczona jestem tysz:roll: to pierwszy przypadek takiej znaczącej pomyłki ale to przez tę łapkę po operacji - w lecznicy mówili o Gapci "pies", a ja nie zaglądałam pod koła bo bałam się tę łapkę naruszyć:stupid::huh: [U][SIZE=3][B][COLOR=Red]Szukamy domku dla suni Gapci!:loveu: [/COLOR][/B][/SIZE][/U][SIZE=1][COLOR=Red][COLOR=Black]dziękuję Wam za "hoopanie" tematu:buzi:[/COLOR][/COLOR][/SIZE][U][SIZE=3][B][COLOR=Red] [/COLOR][/B][/SIZE][/U]
  5. do 3 stycznia nie będę miała dostępu do netu podnoście temat kto żyw, proszę :modla: Gapcio dziś podobno cały dzień spędził na radosym pędzaniu po trawce i zrywaniu gałązek choinek, a ta zabawa po to, żeby taką złamaną gałązką podrzucić i pobiec radośnie dalej:loveu: Gapcio też jest bardzo kontaktowy i odważny, z każdym psiakiem jest już na Ty, lubi zwracać na siebie uwagę szczekaniem czy to głośnym ziewaniem:p kochany brzdąc....:-(
  6. :diabloti: a żeby było śmieszniej to Miuknia uwielbia swojego Pana, a on ją ubóstwia no i jak wczoraj zgonił ją z łóżka jak wskoczyła od razu po spacerze ("bo trzeba łapeczki wytrzeć Mikuniu") to się na niego obraziła (a przy okazji na mnie bo się z nim zadaję chyba:evil_lol:) i nie reaguje na nic: na wołania, przeprosiny, pieszczoty...Dziś jest już trochę lepiej, ale i tak ospale tak łazi ignorując Pana (na spacerku zaś jest żywiołem - to tak jakby ktoś pomyślał, że może chora, bo my tak myśleliśmy). Pan rwie sobie włosy z głowy i mi tłumaczy: "przecież powiedziałem ładnie do Miki: proszę Cię bardzo, zejdz z łóżka...":lol::roflt::ices_bla:
  7. hoop :-( Kochany Gapczysławie (tak wczoraj o Gapciu powiedziała Pani z hoteliku), trzymaj się
  8. jak się kot umości na pralce tak się wyśpi:evil_lol: zdjęcia poproszę gromadki wigilijnej:loveu:
  9. Mikunia z patysiem na pościeli - a Pan zamiast sprzątać fotografuje :-) [IMG]http://upload.miau.pl/3/18088.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/2/12891.jpg[/IMG]
  10. Gapcio jest w hoteliku za Łomiankami. Ma tam ślicznie. Czekał na niego własny kącik z podusią i zabawką no i własny wybieg. Mimo tego Gapcio od razu się zaprzyjażnił z innymi psiakami, poszczekuje sobie odważnie i bryka. Czekały też na niego smakołyki pod choinkę. Gapcio okazał się bardzo kontaktowym pogodnym psiakiem. Szybko się przyzwyczaja do ludzi, do miejsca.... teraz tylko dobry domek....:-( fotoreportaż Gapcio przyjechał i się oswaja z psami Pani z hoteliku [IMG]http://upload.miau.pl/2/12893.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/3/35359.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/2/12894.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/35361.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/35363.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/35365.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/2/12896.jpg[/IMG]
  11. ja się zabiję :megagrin::grins::iloveyou: Ewa, Irek musi pożyczyć te sexi wdzianko mojej gromadce - też chcą, żebym padła trupem z wrażenia :diabloti::thumbs:
  12. tu już nie chodzi o warunki (są świetne w porównaniu do schronisk, ich przepełnienia, chorób itp. okropieństw) - dzięki za chęć pomocy. Mam nadizeję, że nie będę musiała Cię tym obciążać, że coś się znajdzie w piątek, ale w razie czego mam telefon do Ciebie zapisany. pozdrawiam serdecznie
  13. bardzo dziękuję za deklarację jezeli nic innego nie wypali to zadzwonię i przywiozę małego biedaczka (jest miły do innych psów, bo to szczeniak). pozdrawiam
  14. tia, no niby mam - w Wulce Przybujewskiej za Łomiankami:shake: :crazyeye: Nikt o tym "hoteliku" nic nie wie na dodatek...No i daleko... Ledwo w razie co transport załatwiam na piątek...Błagam jednocześnie lecznicę o litość (prawie już dziś ryczałam:shake: przez telefon). i jak znależć w razie czego dom, jak pies będzie za górami za lasami.... a jak się okaże że to doopa nie dobre miejsce? :shake: może jeszcze coś się w warszawie znajdzie na tymczas?:-(
  15. Gajowa, nie wiedziałam nic o Nortonie...Zaglądałam na dgm bardzo mało do teraz :shake: Bardzo mi przykro, ale dzięki Tobie miał cudowne życie i na koniec jeszcze przyjaciółkę Gaję... Nortonku, biegasz teraz z tyloma pieskami...['] A Gajunia śliczna, śliczna, śliczna
  16. hoop! Gapcio ma coraz mniej czasu!!! bardzo się boję że w każdej chwili może zostać odwieziony na Paluch (jak przyjdzie jakiś chory zwierzak, to Gapcio będzie musiał zwolnić boks w lecznicy:shake:). [COLOR=Red][B]Gapcio nie przeżyje w schronisku z tą łapką:placz: BARDZO PROSZę, POMóżCIE GO PRZECHOWAć GDZIEś PRZEZ śWIęTA!!! POTEM TO ZABIORę GO DO HOTELU, TERAZ NIE MA SZANS NIGDZIE!!!:placz:[/B][/COLOR]
  17. no Ania, ja to wiem, ale jak ktoś nie chce psa, to zawsze jakąś bzdurę podaje za powód :-x0X każdy psiak potrzebuje czułości, a jak już jest chory, to w ogóle :-(
  18. dzięki Ania:buzi: na marginesie to powiem, że Pani Doktor aż nie poznała Miki, taka z niej laska się zrobiła :loveu:
  19. historia Gapcia jest taka: Ktoś przyniósł go do lecznicy jakiś czas temu ze starym złamaniem tylniej łapy (prawdopodobnie wypadek komunikacyjny). Znależli się ludzie, którzy chcieli go przygarnąć. Tydzień temu Gapcio miał operację tej łapy. Ma tam gwożdzie. Jeszcze 3 tygodnie i będzie następna operacja - ich wyjęcia. Noga się zrasta, Gapcio trochę już na nią staje. Został jednak oddany do lecznicy spowrotem, gdyż kot coś nie bardzo reaguje na niego, ale największym powodem było to, że opiekunowie nie mogą się patrzeć jak się piesek męczy (ojejej:shake:) oto 5-miesięczny Gapcio: [IMG]http://upload.miau.pl/3/35353.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/35355.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/35357.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/2/12036.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/12037.jpg[/IMG][IMG]http://upload.miau.pl/2/12038.jpg[/IMG]
  20. oooo:crazyeye: jaki fajowy rozkoszniaczek:evil_lol: a jaką ma fajną budkę:loveu:
  21. Mikunia musi mieć ten guz usunięty bezwzględnie cały, a wycinek pójdzie na badania. Żeby w razie czego wiedzieć, jak szybko reagować jak pojawią się nowe (mam nadzieję, że nowych nie będzie:-(). 5 stycznia więc sterylka połączona z wycięciem guzka i 2 tygodnie czekania na wyniki wycinka.:-( ps. zdjęcia małego połamańca zaraz wkleję w jego wątek:-(
  22. akcja ruszy pełną parą od poniedzialku, bo w domu nie mam komputera obecnie a napsiałam już teraz, że może ktoś z Was wymyśli, gdzie psiak może poczekać na domek bo taki biedny, po operacji łapulki, która jeszcze nie wydobrzała, nie może iść do schroniska idą święta! ktoś musi mu pomóc! :placz:
  23. wiecie co? ja chyba pojadę już dziś do lekarza:cool1: Mikunia wrażliwa jest:loveu:, nic jej nie mówiłam o guzie:shake:
  24. w lecznicy mojej jest od tygodnia (dopiero mi powiedzieli:mad:) szczeniaczek taki 4-5 m-cy oddali go ludzie,bo kot go nie polubił (nie będę tego komentować, bo mi już nerwy puszczają:shake:). Szczeniaczek przeszedł operację łapki, bo przyniesiono go ze złamaną:placz: Jest b. spokojny i cichutki. Taki Gapcio....:placz: Miałam jechać jutro, ale jak nie padnę po drodze, to dziś pojadę zrobić mu zdjęcia i go obejrzeć.... Grozi mu Paluch!!! Co robić??? Teraz przed świętami nikt go nie adoptuje....:placz: ktoś ma jakiś pomysł? w razie co mój tel. 0512 536 413:placz:
  25. [quote name='Ania-Sonia']np. od uderzenia?[/quote] Ania, a kto miałby jej wlać:mad: może coś zarzucasz Baruśkowi, że pod moją nieobecność....:diabloti::razz: sie zadręczam trochę - jak to matka :roll:
×
×
  • Create New...