-
Posts
289 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kudłata
-
za jednym zamachem może być ciężko... może trzeba próbować etapami - tylko wtedy DT na jeden, dwa dni potrzebny...
-
wracając do bud, [B]Beciu[/B] nie dzwoniłam do Ciebie, bo wyjazd wyszedł w ostatniej chwili - mieliśny spotkanie z firmy w Przemyślu. Zabrać i tak niewiele by się dało, bo próbowałam wcisnąć trochę paneli i się nie dało (i dobrze się stało bo okazało się, że nie nadają się na zewnątrz, a szkoda im tam gratów zwozić). [B]Weronika[/B] pytałaś się o fotele - nie wiem jak wyglądają, co do przekazania ich jakby co pani Romie to muszę się zapytać znajomej, bo miałam je dostać pod warunkiem, że będą na nich spały psy w schronisku. Popytam się i napiszę co i jak. Ale powiem Wam, że to tak miło przyjechać i zobaczyć, że naprawdę coś się dzieje :lol:.
-
szkoda, głupio tak jechać na pusto :roll:
-
[quote name='albiemu']Kudłata, Becia też dopytywała kiedy jedziesz bo ma sporo do wzięcia więc wcześniej zanim załadujesz budy do auta będzie trzeba je nafaszerować darami aby już ich część zabrać od niej.[/quote] Raczej trzeba będzie zrobić odwrotnie - najpierw załadować budy, a później ewentualnie w wolne miejsca poupychać inne rzeczy. Nie wiem jeszcze kiedy będę mogła jechać, może piątek, może weekend, dam znać jak coś się wyklaruje. No i jeszcze pozostaje kwestia rozładunku w schronisku, bo jeżeli np pojedziemy w piątek to czy będzie ktoś tam, aby nam pomóc? Budy nie są ciężkie. A i zostaje jeszcze kwestia dojazdu, bardzo tam jest rozkopana droga? Bo mój tranzit jak widzi błoto to się buntuje :roll: Czy jakieś psiaki czekają na transport? Bo ja ciągle jeszcze nie w temacie... Być może będę jechać gdzieś w okolice Śląska albo Krakowa, może dalej (to jeszcze nic pewnego gdzie i kiedy, ale wolę się przygotować jak coś).
-
słuchajcie, mogę dostać od znajomej trochę paneli ściennych z demontażu. Nie widziałam ich więc nie wiem z czego są zrobione i czy np będą się nadawać na uszczelnienie bud...Ale może chociaż na jedną zimę... Przydadzą się? Bo jak coś to zabiorę je razem z budami.
-
Niestety weekend mam cały zajęty szkoleniem, a tygodniu zajęty jest samochód... Zobaczę kiedy skończymy montaż barierek (w Stalowej tak a propo:lol:), bo na razie auto wyjeżdza rano i wraca wieczorem. Może damy rade pod koniec przyszłego tygodnia. Ciekawa jestem strasznie jak to wszystko teraz wygląda w schronisku.
-
Z tymi wynikami badań to nie fajna sprawa - jakiś czas temu chodziłam po rzeszowskich wetach z wynikami mojej Azji - czterech stwierdziło, że ma wzorowe, jeden, że jest ropomacicze, jeden, że ciężka niewydolność nerek, drugi, że zapalenie w nerkach, jeszcze jeden stwierdził, że to jakieś dziwne wyniki i trzeba zrobić usg brzucha to może to coś wyjaśni. Skończyło się na tym, że sama siedziałam z podręcznikiem z weterynarii na kolanach, a później okazało się, że to było zapalenie ucha...:roll: Ech, trzymaj się i pozdrowienia dla Zarapi. Też mam linienie w domu... kłaki są wszędzie :lol:
-
No i może w końcu pójdzie ku lepszemu :lol:
-
Berta-piekna czarna labradorka z Orzechowcow. MA DOM !!!
Kudłata replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No i jak tam? Były foty? -
Ech, smarować się trzeba :nono: , szkoda, że nie mogłam jechać.
-
Becia, dogadałaś się jakoś w sprawie umów adopcyjnych? Bo nie wiem czy mam wypisywać na dobka i wzięłąbyś jutro, czy poczekamy aż znajdzie dom?
-
Berta-piekna czarna labradorka z Orzechowcow. MA DOM !!!
Kudłata replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Też wydaje mi się, że to ta sama suczka, boks się zgadza, tylko zapamiętałam ją jako ciemno-czekoladową. -
Berta-piekna czarna labradorka z Orzechowcow. MA DOM !!!
Kudłata replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
zdjęcia ze stycznia 2008, to suczka: [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/6532/p1050190dd5.jpg[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/9647/p1050192ri7.jpg[/IMG] -
Berta-piekna czarna labradorka z Orzechowcow. MA DOM !!!
Kudłata replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
W schronisku była też taka czekoladowa labka, to ta sama sunia? ona jest zupełnie czarna? bo ze zdjęć nie potrafię poznać :roll:. -
tylko dobrze byłoby się upewnić zanim Wiosna wyjedzie, że psiaki, (a w zasadzie chodzi mi głównie o malamutkę) są w dalszym ciągu w schronisku. I to nie wiem, czy wystarczy telefon do schroniska. Bo już miałyśmy takie głupie sytuacje...że psiak raz jest, a raz go nie ma... Wiecie już mniej więcej kiedy Wiosna planuje jechać?
-
Kraków-doberman dziękuje,ze zyje:)bo ma wlasna kochajaca rodzine:)
Kudłata replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Hektor kłusuje elegancko podnosząc wysoko nogi :lol:. U mnie fajnie bawił się piłeczką, przynosił i po pertraktacjach ładnie oddawał, tylko zostawiłam mu ją poźniej do zabawy i nie wiem co się z nią stało, czy ją zakopał, czy zjadł :roll:. -
[quote name='halcia']Kudłata jest fanem malamutów,dobrym kierowcą,ale nie wiem jak z czasem.[/quote] Kurcze, właśnie najgorzej z tym czasem, do tego Kluczbork to kawał drogi... Mam własną firmę i przez to nawet urlopu wziąść nie mogę... I do tego szkoda, że to nie przez Warszawę - byłyby dwie pieczenie na jednym ogniu. Bo tak w sumie to pierwszeństwo powinny mieć psiaki, które mają jechać do Wawy. Będę myśleć.
-
Kraków-doberman dziękuje,ze zyje:)bo ma wlasna kochajaca rodzine:)
Kudłata replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Siły to on ma faktycznie, mój Tz się śmiał, że nie do sanek, ale do wozu go trzeba przypinać :lol:. -
Funia - maleńka sunia Orzechowców. Ma dom !!!
Kudłata replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
śliczna sunieczka nie potrzebuje dużo miejsca, a może dać bardzo dużo miłości :loveu: -
Kraków-doberman dziękuje,ze zyje:)bo ma wlasna kochajaca rodzine:)
Kudłata replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Ech, Halina nie pisz mi tu takich rzeczy... Co do łapy to też nie wiem, chociaż gdyby to był człowiek to na pewno byłoby łamanie... W tej chwili dobek jest młody, pod dobrą opieką, łapa szybko by się zrosła, a według mnie taka źle zrośnięta na pewno odezwie mu się w przyszłości. Myślę,że ta łapa mu trochę przeszkadza, wg mnie kuleje, zwłaszcza po dłuższym spacerze, przenosił ciężar ciała na drugą stronę. Zobaczymy co powie drugi lekarz. Karusiap widziałam, że robilaś bazarek - może mogłabym Ci podesłać zdjęcia kilku rzeczy - wstawiłabyś je do swojego bazarku, bo ja rzadko bywam na dogo, a na koniec prześlę je pod wskazany adres? Może znajdę w domu co ciekawego. -
pewnie lepiej nie, ale z drugiej strony siedząc tam w schronisku może trafić na łańcuch, albo do rozmnażacza, wiecie może czy jest wysterylizowana?
-
Budy rozładowane, czekają na dalszy transport, bardzo ładnie się prezentują :lol:. Postaram się je dzisiaj zmierzyć żeby było wiadomo do jakiego samochodu się zmieszczą, bo ja niestety mam dwa następne weekendy zajęte. Co do suni - skoro właściciel rozważa możliwość zabrania jej z powrotem to może wystarczyłoby trochę pracy z psem i ich stosunki ułożyłyby się jak trzeba. Tylko czy jest w Przemyślu odpowiedni szkoleniowiec, albo jeszcze lepiej behawiorysta...
-
ale same spacerki też na dominację raczej nie pomogą, oczywiście o ile jej agresja faktycznie z tego powodu wynika, bo powodów może być dużo. Sama mam w domu sukę dominantkę-lenia :cool3:.