Jump to content
Dogomania

Kudłata

Members
  • Posts

    289
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kudłata

  1. za jednym zamachem może być ciężko... może trzeba próbować etapami - tylko wtedy DT na jeden, dwa dni potrzebny...
  2. wracając do bud, [B]Beciu[/B] nie dzwoniłam do Ciebie, bo wyjazd wyszedł w ostatniej chwili - mieliśny spotkanie z firmy w Przemyślu. Zabrać i tak niewiele by się dało, bo próbowałam wcisnąć trochę paneli i się nie dało (i dobrze się stało bo okazało się, że nie nadają się na zewnątrz, a szkoda im tam gratów zwozić). [B]Weronika[/B] pytałaś się o fotele - nie wiem jak wyglądają, co do przekazania ich jakby co pani Romie to muszę się zapytać znajomej, bo miałam je dostać pod warunkiem, że będą na nich spały psy w schronisku. Popytam się i napiszę co i jak. Ale powiem Wam, że to tak miło przyjechać i zobaczyć, że naprawdę coś się dzieje :lol:.
  3. szkoda, głupio tak jechać na pusto :roll:
  4. [quote name='albiemu']Kudłata, Becia też dopytywała kiedy jedziesz bo ma sporo do wzięcia więc wcześniej zanim załadujesz budy do auta będzie trzeba je nafaszerować darami aby już ich część zabrać od niej.[/quote] Raczej trzeba będzie zrobić odwrotnie - najpierw załadować budy, a później ewentualnie w wolne miejsca poupychać inne rzeczy. Nie wiem jeszcze kiedy będę mogła jechać, może piątek, może weekend, dam znać jak coś się wyklaruje. No i jeszcze pozostaje kwestia rozładunku w schronisku, bo jeżeli np pojedziemy w piątek to czy będzie ktoś tam, aby nam pomóc? Budy nie są ciężkie. A i zostaje jeszcze kwestia dojazdu, bardzo tam jest rozkopana droga? Bo mój tranzit jak widzi błoto to się buntuje :roll: Czy jakieś psiaki czekają na transport? Bo ja ciągle jeszcze nie w temacie... Być może będę jechać gdzieś w okolice Śląska albo Krakowa, może dalej (to jeszcze nic pewnego gdzie i kiedy, ale wolę się przygotować jak coś).
  5. słuchajcie, mogę dostać od znajomej trochę paneli ściennych z demontażu. Nie widziałam ich więc nie wiem z czego są zrobione i czy np będą się nadawać na uszczelnienie bud...Ale może chociaż na jedną zimę... Przydadzą się? Bo jak coś to zabiorę je razem z budami.
  6. Niestety weekend mam cały zajęty szkoleniem, a tygodniu zajęty jest samochód... Zobaczę kiedy skończymy montaż barierek (w Stalowej tak a propo:lol:), bo na razie auto wyjeżdza rano i wraca wieczorem. Może damy rade pod koniec przyszłego tygodnia. Ciekawa jestem strasznie jak to wszystko teraz wygląda w schronisku.
  7. Z tymi wynikami badań to nie fajna sprawa - jakiś czas temu chodziłam po rzeszowskich wetach z wynikami mojej Azji - czterech stwierdziło, że ma wzorowe, jeden, że jest ropomacicze, jeden, że ciężka niewydolność nerek, drugi, że zapalenie w nerkach, jeszcze jeden stwierdził, że to jakieś dziwne wyniki i trzeba zrobić usg brzucha to może to coś wyjaśni. Skończyło się na tym, że sama siedziałam z podręcznikiem z weterynarii na kolanach, a później okazało się, że to było zapalenie ucha...:roll: Ech, trzymaj się i pozdrowienia dla Zarapi. Też mam linienie w domu... kłaki są wszędzie :lol:
  8. No i może w końcu pójdzie ku lepszemu :lol:
  9. Ech, smarować się trzeba :nono: , szkoda, że nie mogłam jechać.
  10. nie wiesz czy Kacha też pojechała? szkolenie niałam cały dzień, a wczoraj nie mogłam się dodzwonić do niej
  11. Becia, dogadałaś się jakoś w sprawie umów adopcyjnych? Bo nie wiem czy mam wypisywać na dobka i wzięłąbyś jutro, czy poczekamy aż znajdzie dom?
  12. Też wydaje mi się, że to ta sama suczka, boks się zgadza, tylko zapamiętałam ją jako ciemno-czekoladową.
  13. zdjęcia ze stycznia 2008, to suczka: [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/6532/p1050190dd5.jpg[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/9647/p1050192ri7.jpg[/IMG]
  14. W schronisku była też taka czekoladowa labka, to ta sama sunia? ona jest zupełnie czarna? bo ze zdjęć nie potrafię poznać :roll:.
  15. tylko dobrze byłoby się upewnić zanim Wiosna wyjedzie, że psiaki, (a w zasadzie chodzi mi głównie o malamutkę) są w dalszym ciągu w schronisku. I to nie wiem, czy wystarczy telefon do schroniska. Bo już miałyśmy takie głupie sytuacje...że psiak raz jest, a raz go nie ma... Wiecie już mniej więcej kiedy Wiosna planuje jechać?
  16. Hektor kłusuje elegancko podnosząc wysoko nogi :lol:. U mnie fajnie bawił się piłeczką, przynosił i po pertraktacjach ładnie oddawał, tylko zostawiłam mu ją poźniej do zabawy i nie wiem co się z nią stało, czy ją zakopał, czy zjadł :roll:.
  17. [quote name='halcia']Kudłata jest fanem malamutów,dobrym kierowcą,ale nie wiem jak z czasem.[/quote] Kurcze, właśnie najgorzej z tym czasem, do tego Kluczbork to kawał drogi... Mam własną firmę i przez to nawet urlopu wziąść nie mogę... I do tego szkoda, że to nie przez Warszawę - byłyby dwie pieczenie na jednym ogniu. Bo tak w sumie to pierwszeństwo powinny mieć psiaki, które mają jechać do Wawy. Będę myśleć.
  18. Siły to on ma faktycznie, mój Tz się śmiał, że nie do sanek, ale do wozu go trzeba przypinać :lol:.
  19. śliczna sunieczka nie potrzebuje dużo miejsca, a może dać bardzo dużo miłości :loveu:
  20. Oo, ja też nie wiedziałam, spełnienia marzeń życzę :BIG:
  21. Ech, Halina nie pisz mi tu takich rzeczy... Co do łapy to też nie wiem, chociaż gdyby to był człowiek to na pewno byłoby łamanie... W tej chwili dobek jest młody, pod dobrą opieką, łapa szybko by się zrosła, a według mnie taka źle zrośnięta na pewno odezwie mu się w przyszłości. Myślę,że ta łapa mu trochę przeszkadza, wg mnie kuleje, zwłaszcza po dłuższym spacerze, przenosił ciężar ciała na drugą stronę. Zobaczymy co powie drugi lekarz. Karusiap widziałam, że robilaś bazarek - może mogłabym Ci podesłać zdjęcia kilku rzeczy - wstawiłabyś je do swojego bazarku, bo ja rzadko bywam na dogo, a na koniec prześlę je pod wskazany adres? Może znajdę w domu co ciekawego.
  22. pewnie lepiej nie, ale z drugiej strony siedząc tam w schronisku może trafić na łańcuch, albo do rozmnażacza, wiecie może czy jest wysterylizowana?
  23. Budy rozładowane, czekają na dalszy transport, bardzo ładnie się prezentują :lol:. Postaram się je dzisiaj zmierzyć żeby było wiadomo do jakiego samochodu się zmieszczą, bo ja niestety mam dwa następne weekendy zajęte. Co do suni - skoro właściciel rozważa możliwość zabrania jej z powrotem to może wystarczyłoby trochę pracy z psem i ich stosunki ułożyłyby się jak trzeba. Tylko czy jest w Przemyślu odpowiedni szkoleniowiec, albo jeszcze lepiej behawiorysta...
  24. ale same spacerki też na dominację raczej nie pomogą, oczywiście o ile jej agresja faktycznie z tego powodu wynika, bo powodów może być dużo. Sama mam w domu sukę dominantkę-lenia :cool3:.
×
×
  • Create New...