Jump to content
Dogomania

Kudłata

Members
  • Posts

    289
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kudłata

  1. Ech, nie było mnie kilka dni, a tu takie wiesci, szkoda... U mnie z kotem było w porządku, może to kwestia tego, że to było pierwsze miejsce Hektora po schronisku... Nie wiem. A jak tam Pani z Krakowa?
  2. W końcu cały boks Bolka i Lolka został pusty :lol:
  3. Również życzę miłej podróży. Cudowne fotki :lol:.
  4. Oo, Dziadunio na kuchennych płytkach, a nie na schroniskowej ziemi - co za wspaniały widok :lol:. Szczerze mówiąc to chyba nie spodziewałam się takiego zakończenia... Cudowny widok :lol:. Same dobre wieści. Baca przeniesiony. Faktycznie teraz będzie miał o niebo lepiej.
  5. Uu faktycznie, a nie wiesz, czy duże są te szafki? Pewnie dwóch chłopa by się przydało, coby dr w razie czego nie kusiło do pomocy..
  6. Halcia pamiętam o tym transporcie. Tylko po powrocie z urlopu mam nawał pracy i równocześnie dwie ekipy budowlane koło domu. Ale będę kombinować.
  7. Oby szybko się paskudztwa pozbyć, bo to chyba też mogłoby odstraszyć potencjalne domki...
  8. I bardzo dobrze :lol:, w końcu. Ale i tak zostanę pod wrażeniem z jaką cierpliwością zniosła tą w sumie kilkudniową podróż do domu.
  9. Tylko nie wiadomo czy Hektor zaraził się w schronisku, czy już zarażony przybył. Gdzieś czytałam, że szacuje się, że około 25% psów jest zarażonych lambią (w schroniskach więcej) - chociaż trochę na wyrost wydają mi się te dane... Ciężko wyczuć. Schronisko wiadomo - zbiorowisko masy psiaków niewidomego pochodzenia bez opieki wet...
  10. Biedactwo, to pewnie dlatego taka chudzina z niego mimo dobrego jedzonka. Karusiap pamiętam o obiecanych Tobie rzeczach na bazarki, tylko byłam na urlopie, a teraz mam nawał pracy do nadrobienia. Ale pamiętam.
  11. [quote name='SZPiLKA23']Własnie Kudłata sie nei wybierała gdzies tam?[/quote] Wybierałam się, ale nic z tego nie wyszło :roll:, Sosnowiec to kawałek drogi, paliwo trochę wyniesie...
  12. Dziadunio teraz to taki mini lew :lol:, brakuje mu tylko kitki na końcu ogona... Faktycznie trzeba pomyśleć nad reklamą strony adopcyjnej.
  13. Leży dokładnie przed swoim boksem, ile wysiłku musiało go kosztować wydostanie się z sadu. Może w takim razie zostawić go w tym boksie, a np zabrać tego energicznego szaleńca ;). Dziadunio miałby wtedy swój boks i spokój.
  14. Najważniejsze, że jest kochana i bezpieczna i ma swoją kochaną Panią.
  15. Sen Babunia ma mocny, w piątek poszła spać ok. 21, w sobotę rano przed 9 spała jak zabita, więc stwierdziłam, że dam jej pospać ;). Przed 10 spała dalej, a przed 11 zdecydowałam się ją obudzić. I faktycznie słabiuteńko słyszy (albo wcale), bo cmokałam, wołałam jej nad głową i nic. Dopiero dotyk ją obudził :lol:.
  16. Może jazdę w terenie polubisz? Muszę Cię zabrać kiedyś :cool3:
  17. Babcia już u mnie :lol:, po trzech godzinach w końcu padła i poszła spać. Do tej pory cały czas robiła obchód ogrodu. Nie jestem pewna, ale to chyba był domowy pies... Nie chciała zostać na ogrodzie, na budę ledwie rzuciła okiem, a w biurze zasnęła kamiennym snem. Je bardzo dystyngowanie co chwila po troszeczku (ryż z warzywami i mięskiem). Widać, że w nowym miejscu czuje się troszkę niepewnie - nie usiadła ani na chwilę - aż się przeraziłam jak to zniosą jej nogi. Teraz śpi.
  18. [quote name='SZPiLKA23']Trzeba jechac dalej niz kościól do Orzechowcow i tam przez wioske najlepiej pytac koło sklepu gdzie dalej :D[/quote] Jadąc drogą na Przemyśl, trzeba minąć kościół i za górką na światłach w Żurawicy skręcić w prawo, przejechać Żurawicę i następna wioska to Orzechowce, po chwili trzeba skręcić w prawo (drogowskaz na Duńkowiczki) i dalej są już znaki na schronisko.
  19. W tej chwili to chyba lepiej jechać od strony Orzechowców (wsi), a nie od kościoła
  20. [quote name='halcia'].Najbardziej podoba mi sie rada Kudłatej ,wysadzic dziewczyny zeby auto było lekkie.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:A one w cizemkach.:evil_lol:W bagazniku sprzet:p piły,młotki itp,beda jaja...[/quote] no tak i teraz mi się dostanie :roll:
  21. Halina da radę :lol:, a jakby co to faktycznie podejść do panów co drogę rozkopali, nakrzyczeć na nich, że to ich wina i niech wyciągają :cool3:.
  22. Trzymam kciuki :kciuki:, mam nadzieję, że się uda, super byłoby gdyby miał koleżankę do zabawy.
  23. Tak przez kraty to może być niemiarodajny test :roll:, wiadomo w hoteliku dużo rzeczy go rozprasza, dużo osób się nim zajmuje, dużo psów dookoła. Myślę, że z kotami trzeba uważać z powodu chęci do zabawy dobcia i braku ostrożności z jego strony. Moja suka szybko go nauczyła na ile może sobie pozwolić, ale mniejszy kundelek był przez niego trochę maltretowany, Hektor nic nie robił sobie z jego odgrażania i musiałam izolawać oba psiaki. Hektora nikt nie uczył dobrych manier. Karusiap a pana z hoteliku też się nie słucha? Bo u mnie miałam wrażenie, że mężczyzn bardziej się pilnuje, ja mogłam czasami głos zdzierać, ale mój TZ raz zawołał i Hektor już przy nim siedział. I tu chciałam zaznaczyć, że nie chodzi o jakieś nadzwyczaje zdolności mojego TZ, nasze psy nic, a nic się go nie słuchają :cool3:. A może po prostu nie zrobiła mu dobrze kolejna zmiania miejsca...
  24. Tak, nasza kicia wychowana od małego z dwoma psami, nie boi się i nie ucieka, poza tym ma jakiś taki nie koci charakter. Hektor trochę nie wiedział o co chodzi kiedy to kot gonił jego, a nie na odwrót. Więc nie wiem jak bedzie wyglądała sytauacja z innym kotem.
×
×
  • Create New...