Jump to content
Dogomania

Gemmei

Members
  • Posts

    302
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Gemmei

  1. Poprawka: Dzisiaj przyszedł mój brat i przyszła się "przywitać". Z radością to nie miało nic wspólnego... bardziej z ciekawością. Jak go wąchała to dała się pogłaskać. ;) Za to jak Konrad wrócił z pracy, to mimo iż była daleko, to na sam widok popuściła... Była grzeczna na czas naszej pracy. I dobrze... bo kolędę dziś mieliśmy. Ksiądz się zjawił 10min po moim wejściu do domu. Gdyby była psia rozpierducha to nie dałabym rady jej ogarnąć ;) Za to dała mi mały popis jak pojechałam z mamą na godzinkę do sklepu. Wcześniej wzięłam od rodziców takie pycha ciacha korzenne (kupne w dużym walcowatym, plastikowym pojemniku), jeszcze w klimacie świątecznym. Mama stwierdziła, że coś nie za bardzo im schodzą i skoro je tak uwielbiam, to mam je wziąć. Przed wyjściem do sklepu zdążyłam zjeść kilka i zamknięte szczelnie pudełko odstawiłam na jedną z niższych półek. Wróciłam... pudełko rozgryzione, a ciacha wrąbane co do okruszka... i tyle było z moich ukochanych łakoci!
  2. AgusiaP, z moim tatą i bratem nie ma jakiegoś super dużego kontaktu. Jak byli u nas, czy my u nich to oczywiście jak przy każdym "obcym" się wycofywała. Z moim tatą chyba z tego wszystkiego i tak najlepiej. Podchodzi i daje nieśmiało dziubek do głaskania. Od brata raczej stroni... a na Konrada sika ;) także taka hierarchia... Za to moją mamę traktuje już prawie jak swoją ;)
  3. Gabi79, Mysza2, AgusiaP jesteście naszymi najwierniejszymi kibicami :) Sarcia została dzisiaj trochę sama na wolności. Nic nie ucierpiało ;) Jutro będzie na dłuższym "dystansie" to zobaczymy jak się spisze. :) Jest strasznie miziasta. Popłakuje cichutko pod noskiem, żebym brzusio pogłaskała. Pokłada się przede mną i łapką macha. Przeurocza sunieczka ;) Z Konradem sam na sam praktycznie cały czas podobnie. Kitra się go. Chyba trochę mniej sika, ale wciąż się zdarza i wciąż też męczy męża. Ja tego ciężaru nie odczuwam, bo jak jesteśmy we dwójkę to sytuacja się łagodzi. Możliwe, że jeśli to się nie poprawi, to wezwiemy mężczyznę behawiorystę. Na spacerkach nie toleruje przechodniów i innych psiaków. Wszyscy, bez wyjątku zostają obszczekani. Na szczęście się nie wyrywa, bo nie wiem jakbym białasa i ją utrzymała na tym lodowisku ;)
  4. Podusia cała :) W piątek doszedł mi materiał na poszewki i dałam do krawcowej. Pod koniec tego tygodnia mają być gotowe, to już nie powinno być tak łatwo z jej zniszczeniem :) Sarcia codziennie rano, jak widzi, że się ubieram, to już wie, że możliwa jest opcja klateczki. Bardzo nie chce i się ze mną zgrywa. Dzisiaj przytulała się i chowała za Fleczusia na legowisku, mimo iż w ogóle nie chciałam jej do niej wkładać. ;) Została oczywiście na wolności i tylko wypruła pluszowe flaki swojej maskotce. Załączam kilka fotek :) Sarcia podczas pisania tego postu :)
  5. Gabi, nie mam jeszcze fotki z cała czwórką, więc wybrałam tę, bo ją uwielbiam za te uśmiechnięte pysie :) Jak dorobię się takiej z fantastyczną czwórką, to na bank zmienię ;) Biedny ten piesiuń po potrąceniu ;( Jak dobrze, że trafił na swojej drodze na tak wspaniałe duszyczki.
  6. Dzisiaj Sarunię zostawiłam w klateczce... nie wiedziałam, o której wrócę, a nie chciałam jej dawać za dużo czasu na wymyślanie sobie zajęć. Jutro przedpołudnie Konrad ma wolne. Zostawi ją na wolności do mojego powrotu. To zawsze mniej godzin psiej nudy ;) Najpierw chcemy ją zostawiać na krótsze "dystanse". PS. Dla odmiany urocza foteczka Fleczusia :)
  7. Wtulone psiulaski w niedzielny wieczór ;) Zamówiłam dzisiaj materiał (kodurę) na uszycie poszewek na obie poduchy ;) I pralka już działa! Zaraz przyjdzie kolej na Sarci posiusianą podusię ;)
  8. Witam Cię Kapselku w niedzielny wieczór. Co u chłopaka?
  9. Podusia żyje i ma się dobrze. ;) Sarunia wczoraj pół wieczoru na niej przekimała. Jeszcze nie było okazji zostawienia psiaków samych sobie, więc tym samym nie miały kiedy poduchy rozbroić :D A jest bardzo wygodna! Sama na niej wczoraj z Sarcią przysnęłam.
  10. Fleczusiowi zawsze się spieszy z wąchaniem dalej i dalej ;)
  11. Poprzednio Sarcia miała stresora, bo to był pierwszy spacer z moimi rodzicami i ich psiakami. Poza tym był wtedy też Konrad, którego obecność wprowadza zawsze dyskomfort. A jak jest tylko Pańcia i obowiązkowo braciszek Fleczuń, to jest najlepiej. Sarunia jest bardzo zazdrosna jak braciszek bawi się z innymi pieskami (np. Czarusiem), okazuje wtedy swoje niezadowolenie dyscyplinującym szczekiem. ;)
  12. https://www.dropbox.com/s/9uheszowvriw7ey/20160109_131653.mp4?dl=0 Filmik z dzisiejszego spaceru po lesie. :)
  13. Bidusia ;( Trzymam kciuki za nią! Za Abi zresztą też... i za Was Kochani, żeby Wam też nie dały za mocno w kość...
  14. Miałam jeszcze końcówkę gorzkiego sprayu przeciwko obgryzaniu. Pozostałość po dzieciństwie Fleczusia ;) Chociaż w jego przypadku nie było to dość potrzebne.. ;) Popsikałam kanty podusi, żeby nie korciło. ;)
  15. https://www.dropbox.com/s/4tm17kk4ilq1wcc/20160108_193203.jpg?dl=0 Kochana Sarunia zrobiła Fleczerkowi miejsce jak położyłam obok jej wcześniej okupane, a aktualnie posiusiane legowisko. Jutro będę walczyć z filtrem z pralki, bo nawet nie mam go jak jej wyprać ;)) pralka odmówiła współpracy...
  16. Super, że już na miejscu. Wielkie podziękowania dla męża Szafirki za poświęcenie.
  17. https://www.dropbox.com/s/2sw3kajb6er9mvr/20160108_192343.jpg?dl=0 Sarcia się byczy na podusi, którą pańcia specjalnie dla psiulków ponad 2h obszywała materiałem z prześcieradła z Ikei xD A podusia to jedyna pozostałość po zjedzonym legowisku. Jako wewnętrzna poducha uniknęła rozerwania :) *Plamki już od śliny ;)
  18. Trudno się mówi ;p Konrad stwierdził, że przynajmniej gazetę miał przeczytaną. A jak już miała coś rozwalić to dobrze, że legowiko, które i tak już po ostatnim było w opłakanym stanie.
  19. No więc... Saruśka wykończyła legowisko. Wywaliłam je, bo sie z niego sypało (miało tyle dziur wygryzionych) ;p Razem poczytali jakąś Konradową gazetkę... super źle nie było... ale nie bez skazy ;p
  20. Sarunia została dzisiaj poza klateczką. My byliśmy na urodzinach chrześniaka i właśnie powoli wracamy... warunki pogodowe nie sprzyjają. Jestem ciekawa jak tam w domu wygląda ;) Są już od 6h same...
  21. Elik, każdej z nas wysłałaś pw, którym było napisane, aby dać tytuł przelewu "elficzkowa...". Ja to zmieniłam, ale ktoś może się zasugerował i tylko skopiował.
  22. Cześć wszystkim ;) U Saruni i Fleczusia okey ;)) Trzymają się ciepło (dosłownie). Ostatnio Konrad nie włożył Saruśki do klatki na czas naszej pracy. Przeszła próbę (już dwuktotnie) celująco. :) Chyba powoli będziemy składać klateczkę, ale nie chcę zapeszać, więc jeszcze trochę postoi (chociażby nieużywana) ;) Sarcia złapała już chyba co jest zabawką i co można do woli pomemlać a co nie ;) Sprzedaje mi buziaczki z iskaniem. Bardzo ładnie się słucha (lepiej od Flecza ;)) Pilnuje się Fleczusia i chce być tam gdzie on ;)
  23. Śliczna ta Nutelka ;) Gdybym mogła to bym brała... szybko domek powinna znaleźć :)
  24. Dogo niby działa.. ciekawe na jak długo :/ Jakby co u Saruńki wszystko okey ;))
×
×
  • Create New...