-
Posts
302 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Gemmei
-
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
Gemmei replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
Cześć Dziewczyny :) Trochę czasu nie pisałam, za co przepraszam. U nas wszystko okey :) Saruśka czuje się coraz pewniej... jeśli tak to można ująć ;) Oczywiście najlepsza według niej sytuacja, to kiedy w domu jest tylko pańcia z Fleczusiem ;) Ostatnio jest wobec mnie baaardzo wylewna. Buziaczki i te sprawy ;) Jak wraca Konrad to podejdzie z ciekawości zobaczyć kto przyszedł... czasem machnie kilka razy ogonem, a czasem od razu poleci położyć się bezpiecznie za fotelem. Zależy od dnia, jak przystało na kobietkę :D Daje mu się pogłaskać, ale nie jest jakoś super zadowolona. Ale jak Konrad ma jedzenie na talerzu, to nagle wszystkie opory i obawy znikają :D:D:D Żebractwo zaczerpnięte od Fleczusia ;) Co do problemu siusiania, to lista sytuacji też się skróciła. Zdecydowanie nie lubi zakładania szeleczek, a raczej niepokoi ją chyba trzymanie ich w moich rękach i kierowanie się w jej kierunku z "jakimś" zamiarem - zawsze popuści. A tak to czasem się zdarzy w innych okolicznościach... np. jak chciałam jej wytrzeć łapy po powrocie do domu z podwórku i mi czmychnęła do domu bez tego... to jak ją wołałam (normalnym głosem), to chyba zdawała sobie sprawę, że zrobiła coś nie tak i obawiała się, że mogą być wciry (których nigdy u nas nie ma...). Z Fleczusiem dogadują się super, co uważam za najważniejsze. Znosi wszystkie jego czasem niedelikatne zaczepki... nie zostaje mu dłużna ;) Widać, że troszkę oddała mu "teren" w kwestii jedzenia. Często jest tak, że najpierw je on, a ona podchodzi za jakiś czas do misek. Nie jest to jednak reguła i chyba wynika z faktu, że mimo iż mają jedzenie na pory, to im tego jedzenia nie zabieram jak nie zjedzą w 30 min (jak niektórzy twierdzą jest dobrze). To jedzenie czeka aż zostanie wszamane i nikt się z nikim nie ściga. Sarcia podchodzi jak jest głodna. Oboje mają jakąś żelazną zasadę, że jak jedno zaczęło jeść (cokolwiek) to drugie na siłę mu nie zabiera, tylko stoi i patrzy. ;) Jak kupuję im kosteczki, to mimo iż każde dostaje swoją do pyszczka, to Fleczuch i tak jej zabiera (gdy ta ją gdzieś zostawi) i lata z dwoma w pysku. Zawsze mam w zanadrzu trzecią ;)) Przed nami teraz rewolucja. Zostaliśmy zmuszenia do przeprowadzki. Na przełomie kwietnia i maja przeprowadzamy się do dużego mieszkania w kamienicy blisko centrum Bydgoszczy. Będziemy musieli sobie jakoś poradzić i przyzwyczaić i siebie i psiaki do nowych reguł i planu dnia oraz wychodzenia na spacery. W weekendy na bank będziemy jeździć na wybieg dla psów w takim dużym leśnym parku w Bydgoszczy. Jeśli będę kończyła wcześniej i pogoda dopisze, to też w tygodniu będę je tam zabierać (to jakieś max 10min samochodem). Ciekawa jestem jak Sarcia to ogarnie. Fleczer już kilka razy za malucha był na takim wybiegu i wiem, że poruty nie zrobi :D Ale Saruśka różnie reaguje na psiaki. Raz się bawi, innym razem je odgania od Flecza. Zobaczymy ;) Trzymajcie kciuki! Na szczęście za jakieś 2, max 3 lata planujemy wrócić ponownie do realiów mieszkania w domku ;) Zapomniałabym dopisać, że kompletnie przestała niszczyć w domu :) Żadnych szkód nie było od czasów gry i może jakieś gazetki... chociaż ostatnio podejrzewam, że to Fleczuś je wszystkie (albo chociaż część) czytał :D Ciekawe jak to będzie w nowym miejscu... Później wrzucę jakieś nowe fotki :D -
Poleciała deklaracja stała na marzec. Trzymam kciuki za pannicę i wizyty pa!
-
Straszna bidusia :( Jeśli nikt nie jest w stanie dać domku (nawet tymczasowego), to może jakiś hotelik wchodziłby w grę?
-
WIZYTA POADOPCYJNA U KOTKA FABIANKA W BYDGOSZCZY Pani Zofia, przemiła kobietka, zaprosiła mnie do środka bez problemu, mimo iż wizyta była niezapowiedziana. Kocurek przywitał mnie w salonie w pozycji leżącej na kanapie. Pani Zofia położyła mu na niej kocyk, żeby miał swoje miejsce. Śpi w nocy w swoim kontenerku, w którym ma położoną poduszkę. Nie jest tam zamykany, sam po prostu wybiera to miejsce na sen. Na parapecie i obok balkonu ma położone kocyki, gdzie może się wylegiwać przy oknie. Fabianek został zaopatrzony w kilka kocich zabawek przez już starsze wnuki pani Zofii. Rozrywki mu nie brakuje, wnuki często przychodzą i go dodatkowo zabawiają. Co do jedzenia, to syn pani Zofii zrobił jej zapasy saszetek i puszeczek. Pani mówiła, że karmi go 2x dziennie pomieszanym pokarmem mokrym z suchym. Jednak jak kotek się domaga więcej, to jeszcze mu trochę dołoży. Pani tak dba o kotka, że jedną z dwóch misek z wodą położyła mu obok kaloryfera, żeby zimnej nie musiał pić. ;)Kuweta znajduje się w łazience, gdzie kotek ładnie z niej korzysta. Pani Zofia skarżyła się, że na początku robił jej po kątach, ale to szybko minęło i już się nauczył. Co do zabezpieczania okien, to pani pokazała mi sprytną konstrukcję ze sznurkiem, dzięki czemu drzwi balkonowe uchylają się na szerokość opuszki małego palca. Kiciuś się nie przeciśnie. Bardzo też pilnuje drzwi wejsciowych.Pani zauważyła, że Fabian ostatnio mocno drapie uszy. Wspomniała mi o problemie z uszami i maści, którą stosowała po przyjeździe kotka. Jutro syn z wnuczką zabierają kotka do weterynarza, żeby sprawdził czy wszystko okey.Ogólnie domek dla kotka super. :) Kiciuś zadbany i radosny, domaga się pieszczot od swojej Pani. W razie problemów syn mieszka w tej samej dzielnicy, a poza tym przyjeżdża do Pani codziennie.
-
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
Gemmei replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
No tak... Miałam napisać "jutro" i wyszło jak zawsze ;) Ale już nadrabiam! U nas wszystko okey. Właściwie nie ma za bardzo o czym pisać, bo oprócz lepszych stosunków z Konradem i mniej sikania w domu na jego widok czy inne takie, to nic się nie zmieniło. Z Fleczusiem miłość ponad wszystko. Ze mną też super, chyba, że coś zbroi jak zostanie sama i na następny raz zostaje w klatce jak wychodzę (na krótko, bo teraz pracuję do 10-11 ;)), to popuści jak widzi, co się święci (w sensie klateczka). Ostatnio wpitoliła jedną z gier na xboxa i Konrad był zły, więc Sarcia musiała zostać na następny raz zamknięta, bo nie miałam już o czym dyskutować z mężem. Ale spokojnie :D Ma u nas dobrze. Klatka od czasu do czasu (od jednego nabrojenia do drugiego) to największe zło w naszym domu. Z takich miłych ciekawostek, to jak chce wyjść rano, budzi mnie buziakiem w usta (najczęściej śpię na boku, twarzą w stronę krawędzi łóżka). ;) Ostatnio strasznie "jęczy" o głaski. Marudzi bardziej jak Fleczuch :D Jak przestaję głaskać brzusio, to mnie paca łapką i bardziej nadstawia ;) No nie mam już o czym pisać :D Serio. Nic spektakularnego się u nas nie dzieje. Dodaję kilka fotek (ta na fotelu jest z ostatniej chwili). -
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
Gemmei replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
Elka, u nas wszystko bardzo okey ;) Jutro się bardziej rozpiszę i dodam jakieś fotki. W skrócie powiem tylko, że stosunek do Konrada ulega powolutku ociepleniu. ;) -
FUNIA czyli nasza krówka - szczeniaczek z Zamościa ma DOM.
Gemmei replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
29 kleszczy? :O Matko i córko, gdzie ta bidula musiała się wcześniej szwendać? Moja deklaracja jednorazowa za luty już nadana. -
FUNIA czyli nasza krówka - szczeniaczek z Zamościa ma DOM.
Gemmei replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Nie wiem Gabi co oni by na to powiedzieli. :D Jedno jest pewne... wciągnęliby ją w tajniki przekopywania ogrodu... xD -
FUNIA czyli nasza krówka - szczeniaczek z Zamościa ma DOM.
Gemmei replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Powiem Ci anecik, że się w małej zakochałam. Bardzo się cieszę, że ją wyciągnęłaś. Nie miałam wczoraj dostępu do internetu i dopiero teraz zobaczyłam fotki... Czytałam wątek Bezuni i Toffika i po cichu liczyłam, że któraś z Was wypatrzyła też maliznę, bo na moje telefony mogłoby być już za późno. Postaram się pomóc jak tylko będę mogła. W tym miesiącu dam radę dać 30 zł jednorazowo. A od marca jak na razie deklaruję 10 zł stałej. Myślę, że Krówka szybko znajdzie fajny domek :) Gdybym mogła to bym ją brała ;) -
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
Gemmei replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
To jest Fleczusia fotel ;) On go preferuje zawsze i wszędzie ;) -
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
Gemmei replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
No widzisz Aga! :) Czaiłam się, żeby coś napisać, aż w końcu mnie sama ściągnęłaś ;) Na fotce wczorajsze wieczorne psitkowe leżakowanie na kanapach ;) Fleczuś zasnął na "swoim" fotelu z kością między łapkami! -
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
Gemmei replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiamy z Saruśką! U nas wszystko okey. Fleczerek nie załapał się na fotkę, bo nie chciał wejść do domu i się wietrzył ;) -
Norwegian Jedynie psy lub koty mogą być przewożone przez linię Norwegian. Na lotach krajowych zwierzęta mogą podróżować na pokładzie samolotu, a w przypadku połączeń międzynarodowych – wyłącznie w luku bagażowym. W luku bagażowym. Konsultacja z weterynarzem odnośnie środków uspokajających/nasennych i jazda, a właściwie to lot ;) Nie ma co dyskwalifikować domku z powodu 1,5h lotu w luku, jeśli przed nią wspaniałe długie lata w szczęśliwej rodzince ;)
-
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
Gemmei replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj byli u nas rodzice z psiaczkami :) Figuśka z Sarcią się dogadały i bawiły na łóżku, co uwieczniłam na fotkach i filmiku :) Z dedykacją dla Gabi79 :D Filmik: https://www.dropbox.com/s/rjqqqtsfzjia33y/20160124_115444.mp4?dl=0