Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. Straszny z niej szkieletorek :( Ale pocieszę może troszkę. W lipcu wziełam ze schronu kota. Wyglądał podobnie.... MNiał robioną biochemie rozszerzoną, morfologie, cukier, OB, USG i badanie serca oraz testy na FIV/FELV. Był zdrowiutki pod tymi względami. Za to w paszczy.... Masakra. Biedak byl w tak tragicznym stanie przez paskudne zapalenie dziaseł spowodowanym jednym nadpsutym ( nawet nie jakoś szczególnie zepsutym ale nadpsutym ) trzonowcem. Wyleczyłam paszcze i kot z wagi 2,4 kg ( to spory kocurro był) po 3 m-cach stał się 5,5 kg kotem bez grama tłuszczou :) Z Mini tez tak będzie. Wypięknieje :) O właśnie! Miała zaglądane do paszczy? Bo w tym momencie mi do głowy ząbki przyszły....
  2. Uffffffffff ! Super! Teraz ma szanse na nowe, wspaniałe życie!
  3. To nawet lepiej że wcześniej pójdzie. Wykąpiesz go? Kurcze.... Mam w przyszłym tygodniu II-gą zmiane :( Pomogłabym Ci.
  4. No tak. Jezeli to " przy okazji" to jest to najlepsze wyjście dla psiaka :) Ja trzymam kciuki. Chociaz gdyby tak tfu tfu został taki jak jest to ślepota dla psa tragedią nie jest. Pod warunkiem że ma swój kochajacy dom.....
  5. Mam nadzieję że cos ruszy. Obie sie bardzo przyzwyczajamy do siebie.
  6. Ja miałam podobny przypadek w domu. Sunia mi chudła i słabła. 3 m-ce szukaliśmy z wetem przyczyny. Tylko że ta moja miała wszystko.... Wiadomo więc było że to nie efekty zaniedbania. I mam nadzieję że u Mini to są te efekty. A biochemia? W kierunbku nerek i wątroby? Też ok? Miała te badania robione?
  7. Co dokładnie Mini miała operowane? Co jej dolega? Bo nie mogę doczytać o tym.
  8. No właśnie. Bo ja tak sobie myślę. To takie głupie psie myśli.... Bo jak on staruszek to raczej nie ma szans na odzyskanie wzroku. I kasa wydana będzie niepotrzebnie. Moze rzeczywiscie najpierw jechać z nim do Katowic np do dobrego weta który choć zgadnie na podstawie badań czy jest choć najmniejsza szansa na poprawe? Tak mi tylko sie myśli- nie bijcie. Znam sporo niewidomych psów. Na starość. I sporo z nich było u Garncarza i nie dawał im szansy.
  9. Zamówiłam Kikulinie Koebersa. Skończyły mi się już próbki karm jakie miałam, a seniora nie chce. Zreszta on nie jest odpowiedni dla niej. Zamowiłam też próbki Fozra10 i Koebersa. Zobaczymy które jeść będzie chciała. Dzisiaj nawet poszalała na dworze z Luśką. Mop bawił sie ze mną. Skakał, piruety robił, aportował a na końcu dostał mega goopawki radosnej i zaczął biegać bez sensu po podwórku :evil_lol: Przebiegał obok Kiki. Ta najpierw zrobiła "uśmiech" a potem zaczęła ganiać mopa. Najpierw z irokezem a potem chyba jej się spodobało :) Trwało to chwilkę, ale Lusiosława była przeszczęśliwa. Nawet Zmorowatość przez moment dostała szaleństwa w oczach i też poszalała :) A ja sie śmiałam tak, że chyba cała wies mnie słyszała :diabloti: Nadal ani jednego tel. Dotyczącego Kiki :( Porozwieszałam w pracy plakaty. Z tej strony też nic :(
  10. A może napisać coś okiem psa? Taki tekst łapiacy za sumienia i serca? Takie cudo! Rozumiem że zwyczajna w wyglądzie Kiki nie znajduje ludzi. Ale Bryś? Ludzie lubią to co śliczne.
  11. Jak maluszek sie czuje? Daje rade?
  12. Dla mnie nie jest ważne jaki pies jest wprowadzany. Jakiej płci znaczy. Ważne jest jaki jest rezydent. Ja np mogę praktycznie każdego psa wprowadzic do domu. Płeć jest objętną. Moje suki będą nastawione przyjacielsko i przywitają jedna ze stoickim spokojem a druga najpierw nieufnie a potem z radoścuią. Ale znam suki do których nie wprowadziłabym od razu nawet najłagodniejszego psa, mimo iż do ludzi są miodzikiem.
  13. [quote name='gosia2313']Więc szukamy dalej domu dla Brysia. Dzisiaj dzwoniła Pani, jakieś starsze małżeństwo, ale z okolic Szczyrku, niestety dla niej to za daleko, poza tym ona szuka bardziej psa do przytulania jak to powiedziała i mniejszego, ale Bryś jej się bardzo podobał.[/QUOTE] Pies do przytulania to Kiki ;) Czy Ci ludzie powiedzieli chociaż o co chodziło z tym " dogadaniem " się? Czy to Bryś czy ich suka wykazali się nieuprzejmością? Opowiedzieli chociaż jak pies się zacowywał? Matko boska! Oddać jak mebel do sklepu :angryy: Bardzo kicicowała Breysiowi. Jest bardzo urodziwy. Powiniem znaleźć domek szybko. A tu kicha :( Widać nie byli Ci ludzie warci Brysi. Tak sobie to tłumaczę. Normalnie cisna mi się na usta brzydkie słowa :oops:
  14. Kurcze.... Chciałam dobrze. Ja co prawda ludziom nie zostawiłam takich namiarówe tylko napisałam ze wtedy i wtedy sie pojawie. Oddali mi psa za...piwko. Bezproblemowo. Co prawda najpierw mówiłam o karach jakie spotykały ludzi i że pies to jednak problem. Bla bla bla. Jezeli chodzi o tel. to możesz zablokować ich. Nie będą dzwonić.
  15. B z niej jest księżniczka na ziarnku grochu :loveu: A jak mnie wita jak do domu wracam! Cudnie. Teraz siedzi i namawia mnie na pójscie do sypialni ;) Pindolinda jedna z dopalaczem w mroźny poranek zrobiła co miała zrobi ć na dworku i z ogromnym przyspieszeniem pod drzwi domu. Ja w tym czasie bawiłam się z Luśką w aportowanie i przeskakiwanie przez murek. I nagle usłyszałam wycie. Wyła Kiki.... Chciała do domku :evil_lol:
  16. Dzisiaj dowiedziałam się kolejnej rzeczy o Kiki. W miseczce można jej grzebać do woli. Ale jak dostała Denta Rask i pobiegła z nim na pościel to już nie było tak wesoło. Obwarczała moją rękę i ze strachu umknęła pod łóżko ze zdobyczą. Nie capla mimo iż przekraczałam granice ale bała sie na serio. Ja problemu nie widzę ale ludzi z małymi dziećmi trzeba uprzedzić zeby jej nie dawali smaczków do gryzienia i tyle ;) I trzeba ją czasami na rękach wynosić na dwór bo nie chce :evil_lol: Pościelówka jedna :loveu:
  17. Nie wiem co mam jeszcze pisać o Kiki. Jest bardzo grzeczna. W chwili obecnej obszczekuje z Luśką gości sąsiadki ;) I wcięła miseczke suchej karmy. Jest czyściutka, słodziutka i przytulanka.
  18. Policja raczej sie nie zajmuje psami.
  19. Na razie nie mam co. A to co jej zakładałam do tej pory powodowało garba i stanie w miejscu ;)
  20. Jej urok trzeba na żywo zobaczyć. te minki i strzelanie oczami :loveu: Ale najlepszy jest charakter. Jest cudowna. I nie rozumiem dlaczego nie cieszy się zainteresowaniem, bo przecież domatorów nie lubiących marznąć na dworze w długie spacery jest więcej niż tych aktywnych- zakręconych. A Kiki świetnie nadaje sie dla miłosników domowych pieleszy. 5 - 10 minut na dworze i sama biegnie do domu.
  21. Dzisiaj porozwieszam w pracy ogłoszenia. Moze akurat?
  22. Myślałyście o hoteliku na czas rekonwalescencji?
  23. [quote name='Maalwi']Powiedzcie mi, jak sie głaszcze Puli? ;) gładkowłose psy się głaszcze, długowłose i szorściaki się czochra, drapie a zadredzione? Jakoś tak sobie nie wyobrażam. Chyba ze się ręką po dredach jedzie[/QUOTE] Głaszcze sie, czochra, drapie i co tylko chcesz :) Dredy są porozdzielane do skóry i widać ją nawet jak się przypatrzy. Fajnie sie wkłada palce w dredy i wtedy skóre nawet czujesz ;) A jak puli smarkaty to głaszcze się jak pudelka. Takie długie dredy potrzebują kilku lat aby urosnąć ;) Masz wiec psa w różnych wersjach :) [quote name='wilczy zew']wróć do starej wersji,jest po lewej stronie[/QUOTE] Dzieki Ci! Bo juz włosy z głowy rwałam takie to do kitu :angryy:
  24. Super że Zgredzik lepiej :) Kiedy przyb ywasz w okolice? Bo mi pies mazrnie :angryy: Znowu ciut jakby początkow kaszelku. A mawiaja ze kundelki takie twarde :diabloti:
×
×
  • Create New...