Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. Śliczna jest :loveu:
  2. Idealna, ale nie powala wyglądem. Nikt jej nie chce :( A tracą wiele bo to skarb :) Co prawda ja wole bardziej kreatywne skarby ale wiekszość ludzi wybiera te " idealne" psy :evil_lol:
  3. Rybki dla Rybki ;) Czyli super :) Dobrze myślisz. Niech wydobrzeje do końca i do domku. Wazyłaś ją?
  4. Bardzo mnie to cieszy :) Żeby określić grzeczność Kiki powiem, ze zapominam o niej często.... Wychodzę z psami na dwór na zabawe i dopiero za chwile przypominam sobie że mi się głowostan nie zgadza na dworze :diabloti: Idę do domu po Pościelówe a ona oczywiscie śpi rozwalona brzuniem do góry w sypialni. No to zaczynam klaskać w ręce, śpiewać radośnie i podskakiwać . Kiki wtedy zeskakuje, macha ogonkiem i ożywia się. I tak biegnę na dół domu z nią obok. Jakbym zmieniła poze " ześwirowaną" to Kiki nie chciałaby na dwór. I tak wybiegamy obie. Ona nie boi się podwórka. Ona po prostu woli się grzać w poscieli. Pościelówa i tyle. Jest, ale jej nie ma. Trzeba sobie o niej przypominać. I napracować sie aby ozyła. A potrafi skakać i wariować jak chce ;) Ale to wymaga wiele wysiłku z mojej strony i trwa krótko bo..Kiki chce do pościeli :crazyeye:
  5. Znowu samo do siebie piszę... Dzisiaj przyszła karma dla Kiki. 1 kg. Koebersa Astor i próbki karm Koebersa i Forza10. Kiki nawet wcina :) Ona taka ... Jest, ale jej nie ma. Już nieustannie mówie na nią " Pościelówa". Jest tak grzeczna ze normalnie nie mam o czym pisać :crazyeye: Rozumiem że moja starowinka jest takim aniołem teraz, ale młoda sunia? Nie jest chora, jest tylko...aniołem :loveu:
  6. Ja myślę, ze Brysia najpierw trzeba poobserwować i okreslić go jakie dom trzeba wyuskać dla niego. Bo inaczej może wracać non stop. Mam pewnien pomysł i zobaczymy czy sie uda. Nie róbcie nic pochopnie bo szkoda psa. Dajcie mi trochę czasu.
  7. Piszesz, że jesteś dojrzała. Nie widzę tego. Miałam 20 lat, owczarka nie mieckiego i dziecko. I mieszkaliśmy w M2 ;) TZ pracował też całymi dniami. Jakie mrozy? To w mrozy z dzieckiem sie nie wychodzi? Pierwsze słyszę. Wychodziłam w deszcz, w mrozy i w wichury. Dzieciak przynajmniej nie łapał wszystkich chorób . Dodam, ze były to jeszcze czasy terowych pieluch, wiec dochodziło mi pranie i prasowanie ich. Dałam rade! I nawet przez ułamek sekundy nie roztkliwiałam sie nad sobą. Do głowy mi to nie przyszło... Mój syn rósł w malutkim mieszkanku z wielkim psem. Nauczony został szacunku do zwierzęcia. Nie miał prawa męczyć nawet przez sekunde. Szybko to zrozumiał. Teraz to owocuje u niego jako u dorosłego człowieka. Ma szacunek do życia w ogóle. Był i jest dla mnie najważniejszy ale do licha! Właśnie dlatego nie mogłam mu pozwolic na najmniejszy przejaw meczenia zwierzaka! Oddaj zwierzęta. Nie dasz rady. Nie jesteś na to gotowa. Czcieć a potrafic to dwie różne rzeczy.
  8. Ja przemywałam Borasolem szwy. Tzn nie przemywałam tylko delikatnie dotykałam wacikiem nasączonym. Borasol pięknie osusza. No i trzeba pilować jak oka z wgłowie.... Wiem ze to trudne. Trzymam kciuki aby to nie było nic poważnego! Biedna lalunia.
  9. Zobaczymy. Może uda sie pomóc.
  10. Będzie cudna jak nabierze ciałka. Już sie nie mogę doczekać na jej fotki w nowym rozmiarze :)
  11. Super :) A przybyła coś? Wazysz ją? Powinna choć kilka deko ;)
  12. Kikulina oczywiście z rana przyweitała mnie cu downie. Potrafi się do mnie dopchać przez n iufa i mopa ;) Prawie wskakuje do rąk aby ją ponieść. I merda tym ogonkiem na rękach :evil_lol: Codziennie widzę więcej takiej fajnej, otwartej radości z moich powrotów. Bo na początku ta radość była podszyta wielka niepewnoscią. Dziewcze sie pięknie otwiera i potrafi chwiluńkę na dworze nawet pobiegać z taką fajną, psia radością :) A jakie oczy robi w kuchni jak jedzenie sobie szykuję... Dzisiaj się złamała przed chwilą i dałam kawałek paróweczki :oops: Nie mogę kiedy ona tak patrzy tym swoim wzrokiem łabądka :loveu:
  13. W weekend powstanie bazarek z perfumami, kremami, mydełkami, kosmetykami do makijażu i środkami czystości do domu. Bazarek będzie na rzecz bid ze schroniska. Tak pomyślałam aby jak sie uda uzbierać kasy na tak 2 m-ce pobytu Brysia w hoteliku to go za to tam dać.... Co myślisz?
  14. A no tak. Moim podawał lekarz zaraz po sterylce zastrzyk i w następny dzień. Potem koniec. Podawaj jej jedzenie często a w małych pocjach. Zagłodzony Tuptuś jak mi się dorwał do jedzenia i zjadł normalna porcje na raz potem wymiotował jak licho. Karmiłam go wiec co 2 godz. małymi porcjami. I pięknie przybierał na wadze :)
  15. Do budy najlepsza słoma. Cieplo i woda spływa po niej. Biedny staruszek :( Moja Zmoreczka starowinka w ciepełku doopinke grzeje mimo iż futra jej nie brak. A ten biedaczek.... A starsze psy są takie kochane.
  16. A po co jej przeciwbólowe leki? Jak po sterulce to chyba nie są już potrzebne. Ja uważam, że jednak ps amusi trochę boleć. Inaczej za bardzo " bryka" i może sobie zrobić krzywde ;) A w jej przypadku kiepskich wyników lepiej nie obciążać wątroby chyba. I le ona jest dni po sterylizacji? Sirotka taka leciutka a nie wygląda na taką malizne jak Kiki.
  17. Na razie nie wiem skąd są. Ot- maila dostała z pytaniem o nią. Napisałam odpowiedź zgodną z prawdą i czekam. Jak są naprawdę zainteresowani to odpiszą. Wtedy będę kombinować. Ludzi sporo piszą często - niekoniecznie chcą ;) A mnie zaczyna czas gonić. Wygląda na to że mój tata będzie miał bardzo poważną operacje. Ja jestem w domu sama. Do swoich psów jak mnie nie ma mam kogoś kto wypuści i nakarmi. Darmowego bo nie stać mnie na płacenie. Ale Kiki to dodatkowy pies. Na pewno nie wróci do schronu ale martwię sie. Teraz jest już spokojna, nie chodzi za mną jak cień. Szkoda byłoby to zniwelować gdyby ktoś obcy sie zaczął po domu plątać. Ostatnio od lata ciągle coś... A z tatą było juz niby ok. Dlatego wzięłam Kiki....
  18. Witamy :) Kikulina śpi sobie w pościeli z przerwami na mizianki. Jej nie ma większość dnia. Jak sie kręcę po kuchni to przybiega i pilnuje czy cos nie dostanie. Jak jem to też mnie pilnuje. Ale jak jestem na dole z moimi psami to najpierw doprasza sie o głaski a potem zaspokojona idzie na posciel. Bardzo grzeczna psinka. Miałam maila dzisiaj o nią. Pierwszego. Bo nikt inny nie pytał jeszcze o nią. Niestety pytanie dotyczyło też kotów. Nie mam jak ją na nie sprawdzić. U sąsiadki jest 5 , ale ona są... Bałabym sie o Kiki :evil_lol: No i mogłaby się traumy kociej nabawić. Sąsiadki koty chodzą po głowie mojej niufce ( dosłownie!) i mają gdzieś Luśke. Idzie sobie taki kotek przez plac biegiem. Luśka goni. Kotek sie odwraca i staje. Luśka zaczyna udawać że przestała istnieć :diabloti: Na razie Kiki koty widzi przez siatke i gania je wraz z Luśką ( no bo za siatką to Luśka jest mocna ;) ) . I tyle.... Może jest ktoś w pobliżu kto ma cywilizowanego kota i mogłybyśmy ją sprawdzić na te zwierzaki?
  19. [quote name='gosia2313']omg to istny potwór :crazyeye: właśnie jem sobie śniadanie, małpa stoi obok i paczy, po chwili niby żeby ją pogłaskać wskakuje przednimi łapami na kolana i nagle .... łaps za kromkę chleba ! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: A szczękościsk to bydle ma jak jakiś amstaff :crazyeye: ledwo jej te paszczę otworzyłam :crazyeye:[/QUOTE] Jest zagłodzona. Ale fajnie że ma apetyt. Reaguj od razu jak zaczyna paszczyć ;) I nie odbieraj na siłę tylko za smaczek bo zacznie sie bronić po jakimś czasie i gryźć.
  20. [quote name='gosia2313']czy ktoś wie, jak oduczyć psa sikania w domu? Nie wiem , może chce wszystko za szybko (w końcu dopiero 1 dzień nie cały u mnie jest) :D Lana np. z początku robiła w mieszkaniu kupy, ale tylko dlatego, że miała biegunkę, jak jej przeszło to załatwiała się tylko na dworze. Mini była wczoraj na spacerze ok. 22 do po 22 (może z 15 min?), wysikała się, a potem jeszcze w domu ok. 4:00 i koło 7:00. Tylko może ona jeszcze się po prostu nie przyzwyczaiła, że będzie wychodzić naspacery? I za dzień - dwa zakuma, że są spacery i nie trzeba sikać w domu? Koopy jeszcze nie robiłą w ogóle, bo chyba nie ma czym nawet. Ma apetyt, sama podchodzi do miski i dziabie po trochu karmę. Później przejadę się do schroniska, żeby dopytać o leki, czy ma coś brać, wziąć jej książeczkę. Są dwie nowe wpłaty na Mini : [B]14-11-12 Wiesława K. 20 zł 14-11-12 Dorota S. 35 zł[/B] [/QUOTE] Kiki też mi sikała w domu na początku. Ale tylko w nocy, bo w dzień wychodziłam z nią bardzo często i na wszelki wypadek chwaliłam pod niebiosa jak się załatwiała. Ogólnie to jest tak, że jak psiak załatwia się bez problemu na dworze i to jakby "szybko" czyli nie marudzi z tym, to jest psem nauczonym w miare czystości. A jeżeli pies w nocy nie wytrzymuje to coś jest nie tak z pęcherzem. Bo to normalne nie jest nawet u psów kuwetkujących. Pies w nocy nie sika. Zdrowy pies. Ja podjęłam pałeczke w toku takiego rozumowania i podałam Kiki Furagin. W nocy zesikała mi się 2 razy w ciągu 6 godz. Po Furaginie następna noc i tylko raz. Po kolejnym dniu zero sikania. I po 5 dniach przestałam podawać lek. Niedługo mija 3 tyg. odkąd jest u mnie i czyściutkie dziecie :) Sikała, bo miała podziębiony pęcherz - oto powód. Może u Mini jest tak samo? Skonsultuj podawanie Furaginu lub czegoś w tym stylu z wetem. Nawet telefonicznie. Bo nie wiem ile takiej maliźnie można podać. Mnie powiedziała wetka aby pół Furaginu podawać 2x dziennie dla Kiki ważącej 6 kg.
  21. Swoją drogą jak można zgubić starego psa....
  22. Brawo!!!! Trzymam kciuki za dalsze życie Czarnej :)
  23. Co u Brysia? A może w hoteliku go umieścić? No wiem.... Kasa :(
  24. Witamy :) Jak co rano tańcem radości trzech psiaków :)
×
×
  • Create New...