-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Złapałam przed chwilą smarkule w locie na rece. Chciała sie połamać przeskakując przeze mnie z kanapy. Złapana oczywiscie popusciła i postraszyła mnie zębami. Pinda jedna. W każdym razie jest już co trzymać. Waży chyba ponad 7 kg. już. Na pewno więcej niż ważyła ;) Ale nadal nie jest z niej pulpecik ;) Teraz jest oburzona moim postępkiem :cool3:
-
Drobinka TOSIA zakochała się w ludziach z wzajemnością!
Pysia replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Zrób i wstaw fotki nowe. Koleżanka jutro z rana do mnie podjedzie to jej pokażę małą. Może coś drgnie? -
I ja również chciałabym życzyć Wam aby życie poukładało się jak należy. Abyś mógł odetchnąć pełną piersią i być szczęśliwy. Jak będziesz Ty, to i Twoja sunia tez. Z karmą jest tak, że ta marketowa tylko pozornie wychodzi taniej bo trzeba jej dawać duuuuuuuuuuużo więcej niż tej lepszej. Wysyłam Ci PW.
-
Drobinka TOSIA zakochała się w ludziach z wzajemnością!
Pysia replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Poczytałam i jestem zachwycona Tośką. Tym jak odżyła i jaki ma fajny charakter. Można prosić o aktualne fotki małej? Koleżanka myśli o psie. Jej TZ chce labka, ale ona woli jakiegoś mniejszego pieska. W domu jest rójka dzieci: 17, 14 i 9 lat. Widzę u nich pieska w miarę grzecznego ale i z chęcia do zabawy i do przytulania. Najmłodsza latorośl przykleja sie do moich psów z wielkim zaangażowaniem :) -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Brawo! Takich akccji powinno być wiele. W ten sposób edukuje się też ludzi. -
[quote name='Mysza2']Dzisiaj parka siedziała długo sama , bo Zosia późno z pracy wróciła. Powitanie Biszkopt urządził takie że mało do sufitu nie skakał:):) [/QUOTE] Skakał? Utopić zamiast szyć ciągle od nowa :mad: Rekonwalescenci powinni siedzieć spokojnie na doopie zamiast napinać mięśnie :cool3: Może uda sie zebrać do kupy i porobić Biszkoptowi śliczne zdjecia?
-
I tutaj muszę uratować Bystrej cześć! Już po jednym razie nauki Bystra natychmiast na komende " Nie wolno!" puszczała :loveu: Paznokcie niech sobie obgryza bo nauczy sie wyczucia ;) Tzn mnie niech je obgryza ;) To wymaga pietyzmu i opanowania trudnej dla szczeniora sztuki koncentracji na trafianiu w cel i panowaniu nad siłą szczęk ;) Na Sylwestra najwyzej nie pójdę ;) Nie znacie fryzjera który przychodzi do domu? Nie na sylwka ale ogólnie. Nie zostawię przecież psów samych i nie pójdę zrobić sie obciąć....
-
[quote name='Mysza2']Pysiu, zaraz po świętach ogłaszamy i Bystrą i Luckiego, może trafią się dobre domki, bo te telefony które teraz były przed świętami to szkoda gadać. Mimo wszytsko ,że ona jest cieniem Luski to jednak u Ciebie ma ludzi obok siebie i na złe jej to nie wyjdzie:) Pewnie masz rację że bez psów szybciej by przylgnęła do człowieka:)[/QUOTE] Ja zrobię małej jakieś dobre fotaski zaraz po świętach ;) Jezeli chodzi o domek, to jednak musi mieć sporo cierpliwości... I słuchać. ten domek ;) Bo potencjał w Bystrej jest ogromny i mnie aż skręca aby go nie zmarnować. [quote name='MartynaP']to ja pokibicuje :)[/QUOTE] Witamy u Zarazy zwanej Bystra :) Zaraza jest kochana i szybko sie uczy. Dzisiaj przerabiałyśmy : " NIE wolno gryźć!" :evil_lol: No i nauczyła sie obgryzać paznokcie. Moje.....
-
Aga ja znam psy. Ona nadal nie je mi z ręki jak psów obok nie ma. Nadal nie podejdzie jak Luska nie podchodzi. A jak ją separuję to jest meksyk w domu. Upieram się, bo czas leci a ona jest coraz starsza. Czym szczeniak młodszy tym jest łatwiejszy do ulepienia jak miękka glina. Z czasem twardnieje... A ja nie jestem w stanie jej dać tego co należałoby. I to mnie ssie jak gangrena. Nie jestem w stanie jej uczyć chodzenia na smyczy. Moge to robić wyłącznie z Luską bo inaczej musiałabym użyć siły i to dość mocnej. Z Luśką poszłoby łatwiej, ale znowu drugi pies. Nie umiałaby sama chodzić nadal. Bez sensu. Nie rozdzielę jej od psów całkiem bo nie wytrzymam jej wycia. No i zdemoluje mi dom chcac sie do nich dostać. Musiałabym ją do klatki wsadzać, a nie po to dwoiłam sie i troiłam aby ją nauczyc tego co juz umie po to aby cofnąć wszystko :( Pindolinda jest przefajna. I przylgnełaby do człowieka z braku laku jakby psa nie było zadnego w pobliżu. Potrafie wyłapać u 5 -cio tygodniowych szczeniąt ich cechy charakteru, wiec u takiej starszej psiny tym bardziej. Bystra jest bardzo towarzyska. Ale ukierunkowana wyłącznie na psy i choćbym stawała na uszach to tego tutaj nie zmienię. A gdybym psów nie miała to dałabym jej 3 dni ( tak tak! TRZY! ) i tuliłaby sie do mnie sama. Bystra chodzi po całym domu. Zna odgłosy ludzkiej siedziby. Reaguje na otwieranie lodówki jakby żyła w domu od urodzenia. Ale nawet do tego smacznego dźwięku nie przybiegnie bez asysty luśkowej. Przyklejona jest do niej całkowicie. Robi to co Luśka. Totalnie. Tak bardzo, ze jak Luśka wystawia brzunio do mizianek to i ona to robi tylko na wyciągnięcie reki a nie tuz przy mnie. Nie zostanie też w pomieszczeniu jak Luska z niego wychodzi. Natychmiast się zrywa i biegnie za nią. Powinna sie nazywać Bystry Cień- po indiańsku ;) Przyszły pieniążki za FM i Bystra z nich ma krople Bacha i smaczki. Ale janiołki mi śpią teraz pindy jedne :loveu:
-
Pysia miała milion spraw dzisiaj na głowie. No i TZta do tego ;) A święta tuż tuż... A dom w lesie nadal . Grabie powiadasz? Solidne metalowe? A mam takowe, ale w szopce. Chyba wyciagnę :diabloti: O ironio! Zaraza jak wstawałam o 4 rano to o tej godzinie szalała. Jutro jak już nie wstaje bo mam wolne to ona teraz sobie grzecznie śpi.... Utopię na bank!
-
Żyjemy. Dom cały. Bystra dzisiaj była pilnowana przez TZta. Wycofała sie przy nim. Zero zabaw ze mną dzisiaj na razie .... TZ też sam z siebie stwierdził, ze ona krok w krok za Luśką. Powiedział to co jak powtarzam- ona jest kontaktowa bardzo. Tylko że do psów.... Bez nich musiałaby przerzucić się na ludzi. Ja już powysyłałam wici gdzie sie da. Szukam domu, choćby tymczasowego bez psów. Ale cieniutko....
-
[quote name='Mysza2']O żesz Ty uparta sadystko:mad::mad: Już Ci się wypychać nie chce :cool3: W święta będziesz miała odwiedzających po kokardę :diabloti: , chyba że nas strasznie chcesz widzieć jako materiał do ćwiczeń:)[/QUOTE] Ja umordowana jestem to wole isć na łatwizne ;) A utopię zaraz obie z Luśką bo wstaje o 4 rano i chce iść spać! Akompaniament warkotów, szczeków, skoków i pazurów na panelach raczej nie sprzyja spaniu :angryy: Luśce musiałam zwiększyć racje zywieniowe bo ruchu ma tyle, że jest to ostatnio nadaktywny pies. Bystra mimo wcinania 3x tyle co Zmorka niufka ( czasami 4 x tyle...) nadal szczupła- nawet jeszcze ciuteńke za bardzo. Tylko starutka Zmoreczka jest najbardziej ekonomiczna w tym całym bajzlu :loveu: A ktoś by powiedział że wiadro zje :) W święta będzie dużo gosci, ale w jeden dzień i będą siedzieć u góry. Nie cała moja rodzina ma świra na punkcie zwierzat.... Zapraszam do socjalizacji w trakcie i po świętach :) Zreszta pojedziemy do szczepienia z Bystrą to zarezerwujcie sobie trochę czasu na ploty i socjalizacje ;) [quote name='AgusiaP']Edytowałam mój post odnośnie tego pudelka jest czarny a nie biały[/QUOTE] Biały, czarny- wszystko jedno. Ciekawe czy nadal tam jest czy wrócił do swojego domku.
-
Staruszek Willy wrócił do DOMU STAŁEGO ! :-))
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosia2313']Tak, Pani dzisiaj do mnie dzwoniła, bo zobaczyła Willego na stronie schroniska. Mówiła, że mieli go od 12 lat, bardzo się ucieszyli, że im zrobił taki prezent na święta :) W schronisku go szukali, tylko... Willy nie był nigdy na boksach kwarantanny, bo jak przyszedł to był chudy i siedział sobie z boku w pomieszczeniu - dlatego mogli go nie widzieć. Pani jeszcze musi zgłosić się po książeczkę i do schroniska żeby załatwić formalności związane z odbiorem (właściwie to on się sam odebrał :P ) psa ;)[/QUOTE] No to chociaż tyle dobrze że rzeczywiście szukali ;) To Willy zrobił wszystkim prezent :) Mimo szcześliwego zakończenia "przygody" trzeba uczulać wszystkich bardzo mocno gdy psy trafiają do DT czy DS. Podwójne zabezpieczenie i adresówka od razu przy obroży i nie spuszczanie psa w żadnej sytuacji ( nawet na zamkniętej klatce schodowej bo zawsze ktos moze wejsć i ją otworzyc). -
Staruszek Willy wrócił do DOMU STAŁEGO ! :-))
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[quote name='Javena']Nie bardzo rozumiem, to on ma dom i czemu siedział w schronisku?[/QUOTE] Nie ma co rozumieć. Historia jakich wiele. Miał dom, nie upilnowali, uciekł, złapany został i do schronu. Niby szukali ale jak widać sam musiał znaleźć....