-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Brawo :) Zawsze trzeba czasu. Nawet jak do domu trafia pies z cudownej hodowli gdzie socjalizują psiaki ksiażkowo to trzeba czasu na przywykniecie. Też sie stresujemy nowym otoczeniem, zwłaszcza jak obok nie ma nikogo kogo znamy ;) I brawo że potrafiłaś zrozumieć że ona potrzebuje spokoju. Takiego wewnętrznego w człowieku. Będzie dobrze!
-
[quote name='Gabi79']Może nie, ale jak ja słyszę takie sformułowanie typu "piesek dla córeczki" to jakoś zawsze czarno to widzę[/QUOTE] Nie można uogólniać ;) Też dostałam psa od wujka w wieku 7 lat i uwierzcie- szkoda ze wychowaniem zajeła sie moja mama.... Rok później kiedy już rzucał sie na wszystkich wziełam go po kryjomu w obroty i byłam jedyną osobą która nad nim panowała.... Tylko trzeba wyczuć czy sformuowanie jest brzydkie ( pies dla dziecka) czy ludzie bez wyobraźni. Ale nerwy od razu po jakie licho ;) [quote name='Mysza2']Lucky pozdrawia i pokazuje jaki wielki wór karmy dostał [IMG]http://i48.tinypic.com/npia6e.jpg[/IMG][/QUOTE] Jak on ma takie apetyt jak Bystra to na długo nie wystarczy :evil_lol: [quote name='AgusiaP']Tylko, żeby mu smakowała:evil_lol:[/QUOTE] Będzie. Bystra już sie suchego chlebka nie chwyci. Rybką tez wzgardziła przez pierwszy moment dzisiaj. Zjadła z chytrości jak Zmorka sie jej do rybki zaczęła dobierać ;) Za Koebersa już nic nie zrobi. A za tą karmą wchodzi na kolana nawet ;) On jest mniejszy od Bystrej? Bo tak wygląda :) Śliczny chłopczyk :)
-
Dzisiaj już nie pokazała. Za to przed chwilą obie mi z Luśką sajgon w domu robiły :mad: Zabaw im sie zachciało! A Luśka przy zabawie warczy i szczeka. TZ śpi po wyjeżdża w nocy a ta drze tą jape targając przy tym Zmorowatej posłanko. I tak dobrze że nie Bystrą :diabloti: Bo Luśka jak do mnie trafiła to bawiła się bardzo brutalnie robiąc mi siniaki szczypaniem i gryzieniem. Nauczyłam przekierowywać nadmiar temperamentu na pluszaki. Teraz dzieki temu Bystra nie jest traktowana jak oporna owca :evil_lol: Za to że akurat pod nosem legowisko Zmorki to Luśka bawiac sie z małą na nim się wyżywa :mad: Z mojej ukochanej, grzecznej, cudownej Lusieńki wyłazi typowy diaboł :crazyeye: Ona zawsze taka grzeczna w domu a tu masz Ci los. Dziecinnieje przy szczeniaku :cool1: Bystra tez sie ze mną bawiła. Uchachana podczas zabawy nawet łapała mnie przez pomyłkę za palce ręki- delikatnie. Zaraz puszczała, ale nie peszyła sie tylko bawiła sie dalej :) A w chwilce przerwy została wymiziana i absolutnie nie uciekała ani sie nie spinała. Oczywiscie obok była Luśka... A to dzisiaj dwa wiatry [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l30-10.jpg[/IMG]
-
[quote name='malawaszka']ale łobuz!!!! qrwiki w oczach ma jak tralala :D[/QUOTE] Jest łobuz :) Fajny :) [quote name='Mysza2']oj ma :) A ja protestuję że nikt nie zauważył że uszy staneły, bo ja zauważyłam:) A chodzeniu po ławie mówimy stanowcze nieeee :)[/QUOTE] Bo Ci przez telefon powiedziałam :eviltong: No mówimy nie, ale czy jej sie to mówienie podoba to nie wiem ;) [quote name='andegawenka']To wilczek i już [URL]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l24-17.jpg[/URL][/QUOTE] Przecież od kilku dni mówię ze ona wilczkowata jest :) [quote name='Mysza2']wilczek ze stojącymi uszkami:)[/QUOTE] ...i rogatą duszą :mad: Darła się przed chwilą jakby ją ze skóry obdzierali jak zabrałam Luśke na góre a ją zostawiłam ze swoją osobą :angryy: Chyba ją zamknę do klatki jutro u góry i pójdę do pracy. Niech sie dziera do woli w samotności :motz: Panna " bez Luśki się nie obędę" [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l29-14.jpg[/IMG] Ale na dworze pilnuje mnie ( zreszta Luśka tez ) bo jestem karmicielką i mam kieszenie pełne smaczków [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l31-15.jpg[/IMG] A tak zmaściłam na automacie dzisiejsze fotki w ruchu.... [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l39-9.jpg[/IMG] Pozycja wystawowa [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l48-11.jpg[/IMG]
-
Bystra jak zostaje bez Luśki to wrzeszczy wniebogłosy. Szczeka, skomle.... Oddzielam je co jakiś czas na kilka minut aby ją odzwyczajać od mopa. Nawet TZ stwierdził obserwujac je, ze Bystra jest cieniem Luśki i nie rusza sie od niej na krok. Karmie ją tez bez mopa. Teraz cała trzoda uwaliła sie na swoich posłankach umordowana całym dniem z wrazeniami. A! Bystra już wie, że jak lodówka sie otwiera to dają coś dobrego :evil_lol: TZ naumiał ją :mad: I chodziła mi po ławie :mad: Kurdupla trzeba manier nauczyć ;) Teraz tym się pobawię [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l23-19.jpg[/IMG] Prawda że jestem słodka? [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l24-17.jpg[/IMG] Sprawdzę co misiu ma pod ubrankiem [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l25-19.jpg[/IMG] Luśka mi zabrała [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l26-14.jpg[/IMG]
-
Nikt nie zauważył, ale jej stanęły uszka :) Mordowanie miśka [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l18-20.jpg[/IMG] I co się gapisz? [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l19-22.jpg[/IMG] Kwiatka tez sie da ukatrupić? [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l20-21.jpg[/IMG] Tfu! Ohydny! [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l21-15.jpg[/IMG] Znajdziemy coś lepszego [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l22-19.jpg[/IMG]
-
Skór to ona ma nawet nadmiar. I to z futrami do tego :evil_lol: Kiedyś w pracy romawiały dwie paniusie o swych zimowych strojach. Zamarzyły im się prawdziwe futra. Nie mogąc ich słuchać powiedziałam, że mam dwa najdroższe jakie kupić można. Jedno nowofundlandzie a drugie baaaardzo rzadkie- puli. W oczach była zazdrość :diabloti:
-
Tak :) Kikulinka była grzeczna tak bardzo, że postanowiłam sobie " umilić" życie :diabloti: Dalszy ciąg "kanapowania" [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l6-24.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l7-26.jpg[/IMG] Może uda się ściągnąć szelki? [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l8-29.jpg[/IMG] Pobaw się ze mną [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l9-25.jpg[/IMG] Na swoim posłanku [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l10-26.jpg[/IMG]
-
Witamy :) Na dworze pochmurno i bardzo mgliście. Zrobiłam kilka fotek, ale sirotowato zamiast ustawic po swojemu to stwierdziłam, ze warunki dla auto ustawień :oops: I zmaściłam wszystkie fotki.... Trochę wiary w siebie- no! Bystra 5-go grudnia [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l-34.jpg[/IMG] Fotka robiona z fotela komputerowego. Pozycja jak widać przy moim ruchu od razu do ucieczki. 7go grudnia [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l2-24.jpg[/IMG] Legowisko przy samym fotelu a ja na nim z aparatem ;) I ten sam dzień :) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l3-29.jpg[/IMG] Na kanapie jak widać ;) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l4-26.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l5-32.jpg[/IMG] Czyli zadowolony ogonek :)
-
No proszę :) Filmiki, wypasiona komóra. Chata jak sie patrzy do tego. Jeszcze wypasiona fura i będzie jak w piosence :evil_lol: Batumi widzę tfu tfu bardzo fajnie po sterylce sie czuje :) Teraz tylko super domek i będzie jedynie lepiej :) Przyjedź do mnie? Najlepiej z jakimś oszałałym zabawowo sznupem bo mi Luśka zaczyna mordować Bystrą. Jej zabawy są dość... taranowe i błyskawiczne. Mała nie ma szans w starciu z rozpędzonym mopem :mad:
-
Dzisiaj kolejne kroczki do przodu :) Rano jak zwykle- maluteńkie wycofanie. Ale chwilka zabawy, karmienie z ręki i spaerek. Doopinka marznie bardzo. Załatwiła co miała załatwic prawie w locie. I fruuuuuu do domu poszczekując abym szybciej szła :evil_lol: I już nie czekała na Luśke aż ta do domu wejdzie. Wbiegła sama. Mróz robi swoje. W domu pozwoliła się pogłaskać TZtowi. Tzn tak jak to ona. Jak chciał to najpierw chęć ucieczki, chwilka zastanowienia i przysiad. Miała miejsce na zwianie ale nie zrobiła tego. Bardziej napięta niż do mnie, ale została wygłaskana z miłym głosem i smaczkiem w dłoni. A przed chwilą sama do mnie podeszła. Wyciagnełam rękę i się nie cofnęła po jej powąchaniu. Polizała mnie i dała się pogłaskać nie cofając sie ani krok! Dalej jak leży na posłanku a ja sie ruszę to wstaje i na bok. Dalej dzikuska, ale postępiczki malutkie są. Codziennie coś do przodu :) I nie przeszkadza jej też aparat i trzaskanie lampy. Wąchanie go i smaczki przy tym swoje zrobiły. Włączałam flesza jedną ręką a drugą dostawała papu ;) I teraz ma gdzieś ze jej błyskam i się trzaskam sprzętem :) Jest naprawde bystra :) W nocy nie spała ze mną na kanapie, ale poczułam w pewnym momencie lizanie i się obudziłam. Mała wylizywała moją dłoń wystającą za kanape :) Teraz też podchodzi i mnie liże. Właśnie zjada kapcie TZta. Aaaaaaaaaaa
-
Ani na Zmorke ani na nikogo :mad: Z naciskiem ZWŁASZCZA na Zmorke :mad: Przyjechał TZ. Nie marudzi na razie. Nawet nakarmił ją z ręki. Bała się, ale wzieła. I przed chwilą wskoczyły obie z Luśką na kanape. Poszłam do nich- Bystra nie zwiała tylko usiadła tuż przy mopie. Głaskałam czarnulke prawą ręką a lewą- Bystrą. Nie zwiała. Przestałam a ona nadal siedziała. Powtórzyłam manewr. I dalej było w miare.Napięta, ale już mniej niż rano. I tak robiłam 4 x. Potem dałam spokój aby nie było przesytu ;) A w tym samym czasie TZ trzaskał się niedaleko w łazience :)
-
Muszą być kochane, bo są moje ;p Bystra naskoczyła mi na Zmorke :mad: Zmorowatość spała pod wyjściowymi drzwiami bo jej pewnie goraco było. Potem weszła do pokoju a Bystra na nią z warkotem i zębiskami :angryy: Zareagowałam natychmiast i wpuściła ją. Zmorka niby nawet sie nie zatrzymała, ale ją znam. Będzie teraz schodziła małej z drogi. Muszę jutro popracować nad zmianą pozycji Zmorki, bo poświęcam jej malutko czasu w stosunku do tych dwóch bździągw. No i zacząć karmić małą przy Zmorce a nie przy Luśce. Luśka sobie już smarkuli podskoczyć nie da jak już raz zobaczyłam. Zmorka nigdy nie pokazała różek do żadnego stworzenia. No...kiedyś zakatrupiła malutką myszke którą wykopała z dziury. Utopiła ja w ślinie wylizujac :evil_lol: Tak że strzeż sie Mysza2 :diabloti: Po moim usadzeniu małej teraz omija mnie na metr skubana. A nic jej nie zrobiłam tylko gwałtownie wstałam i powiedziałam kategorycznie NIE. Zrozumiała ze coś mi sie nie spodobało i sie cofnęła teraz trochę. Ale jakieś zasady muszą być. Nie ma zmiłuj.
-
ZAGŁODZONA MINI odeszła za Tęczowy Most... :,(
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
A tak, że teraz imie kompletnie do niej nie pasuje :loveu: -
Bystra jest w ruchu cały czas bo niepewność z ciekawością pomięszana jej nie da usiedzieć w spokoju. No i ma Luśke obok siebie a to pies - wiatr albo jak ja mówie" Wietrzna istota". No to się świścipoł uczył od świścipoła :evil_lol: A tatusiów to było raczej kilku jak to bywa w takich wypadkach. Pragme donieść, ze mysza nie ma wnętrza nogi jednej a kolejny misiek Zmorolusiek pokazał swe wnętrze albo doznał rozdwojenia jaźni ( niepotrzebne skreślić ;) ). A Zmorka widzac piłeczke cofnęła się w latach i zaczeła bawić :) Dla nieobeznanych z tematem- Zmorce leci 11-ty rok a że to nowofundland to jest to dosć poważny wiek. Luśka ma 6 lat, ale zabawowo jakies 6 m-cy :evil_lol: Ona składa się z tylu radości ile ma dredów.
-
No i zrobił się goowniany temat przez jedną fotkę :diabloti: Przymierzyłam Bystrej sweterek psi jaki mam. Niestety za mały. A smarkula w sekunde laduje pod drzwiami jak tylko na dwór wyjdzie. Marznie doopinka. Zrobiłyście ogromny kawał dobrej roboty i uratowałyście ostatnio 6 istnień. Na dworze wielki mróz.... Albo by zamarzły, albo popadały na zapalenia pluc! Pokłony dla Was :loveu: Bystra jak przyjechały dwie niedobre ciotki wykazała sie umiejętnościami typowymi dla sprzedawczykow. Czyli skusiła się na papu ;) Nie zwiała do klatki bo ją przymknęłam na wszelki wypadek. Wczoraj na sąsiada zaregaowała paniczną ucieczka do niej i zdematerializowaniem sie w niej. Dzisiaj tez najpierw pobiegła do klatki ale zastajac ją zamkniętą nie miała wyjścia- musiała się pogodzic z sytuacją ;) I zdała egzamin. Nie zachowywała sie bez strachu bo to na razie niemożliwe. Ale było naprawdę dobrze ! Przy mnie ogonek jest w górze non stop. Przy ciotkach był na dole i szybkie dreptanie, ale tak czy siak zadziwiła mnie :) Mówiłam że jest bystra- no nie? ;) Praca " w pojedynke" bez burków ( wywalam je na dwór a z małą pracuje chociaż 15 minut bez nich ) też zdaje egzamin bo mała wpatrzona we mnie. Dzisiaj już wskoczyła mi przednimi łapkami na kolanka za papu. Zdjełam jej tez szelki i założyłam obróżke. Szelki mi będą potrzebne do pierwszej nauki chodzenia na smyczy, a są już nadjedzone przez bździągwe :mad: Mogłyby nie dotrwać. Zreszta w obróżce na pewno jej wygodniej. Położyłam jej dzisiaj uprane posłanko Luśki ( mam po dwa na wymiane) . Najpierw "czipsy" - jak je nazywam teraz- lezały wszystkie na Zmorkowym. Dobrze że ono takie duże. Ale teraz Luśka na swoim, Zmorka na swoim i Bystra u siebie :) Luska kocha sie bawić ze mną. Oczywiscie pluszakami. Od dzisiaj rana Bystra podczas zabawy odbiera jej każdą zabawke. I Lusiosława w koncu nie wytrzymała tego. Nawarczała groźnie na małą. Bystra pięknie zrozumiała i odeszła. A za chwilke podeszła w poddańczej pozie i się podlizywać zaczęła. Nie była alfą w szczeniakowym stadzie ;) Teraz już nie zabiera baszczelnie z pyska Luśce zabawek. A jak pieknbie razem sie bawią :loveu: Nareszcie Luśka ma kompana do szaleństw. Co prawda Bystra jest daleko w tyle ze sprytem, ale i tak dzisiaj Luśka padła wieczorem po całym dniu ;)
-
Ale popełniłaś faux pas wstawiając w takiej wstydliwej pozie Bystrą :mad: Bystrej wyraźnie na dworku było zimno :evil_lol: Przed chwilką wybiegła na dwór, siknęła prawie w locie i natychmiast pod drzwi. No i dała znać szczeknięciem abym szybko doszła do drzwi i je otworzyła :) Mam też wełniany sweterek. Niestety na Bystrą jest za mały.
-
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']Moja Perełka, podobna do mamuśki, wygląda jak aniołek a ma 3,5 cm kły. Aż te zębiska do niej nie pasują. A jak się "wnerwi" to parska, pluje i pokazuje zębiska. A najbardziej nie lubi, jak jej poprawiam legowisko[/QUOTE] Bystra ( Fruzia) ustawia tylko Zmorke ( nowofundland :diabloti:). Dzisiaj Zmorka dostała wyraźny zakaz wejścia na łóżko wydany groźnym warkotem :mad: Ma szczęście ze Zmorowatość jest najbardziej pacyfistycznym stworzeniem na tym świecie ;) Na dodatek mała jest beszczelna. Luska ( puli mop) daje sobie grzebać w miskach i odbierać smakołyki z pysia - ale tylko ludziom. Psom jest to ZABRONIONE! A Bystra wchodzi jej do miski i wyżera. A Lusiosława.... nie przetrzepuje jej skóry tylko odchodzi :crazyeye: Jestem w szoku. [quote name='Mysza2']Pysiu, Lunka (biała) też nie jest łatwym egzemplarzem, postępy są ale ona już jest u Pani Joli chyba 3 tygodnie. I też podgryza i fikusa wykopuje:):)[/QUOTE] Nie no. Postępy u Bystres są można by rzec w każdej godzinie. Maluteńkie kroczki sa wykonywane. Czasami coś sie cofa, ale znowu pracujemy i od nowa idziemy do przodu. Lubie takie wyzwania. Jestem psychiczna i tyle. Co do conięć to po wyjeździe ode mnie Agi i Myszy2 Bystra zmienila postawe ciała z takiej jak rano miała do mnie ( ogonek w górze) na taka jaką miała do nich jak były ( było lepiej niż myślałam bo wczoraj jak był sąsiad to wpadła do klatki i przylgneła do jej ścianki). Powiem nawet że było bardzo dobrze :) Dziewczyny ją nawet nakarmiły z ręki i wzieła tuż przy ich nogach. I dostała zabawki :loveu: Dziękujemy bardzo :loveu: W zabawkach było ucho świńskie, ale na razie nie dostanie bo mi reszta dzieci w traume wpadnie jak to zobaczą. Kupię jutro dla nich tez to wtedy dostaną wszystkie trzy ;) Postawiłam pudełko z zabawkami na środku pokoju. Trzy dziewczyny ( no...jedna to taka dosć podstarzała dziewczyna :diabloti:) podeszły do pudełka jak dzieci z radością. I zaczeły wyciągać skarby. Poszłam otworzyć brame Agnieszce i Eli , a jak przyszłam to wszystko było na legowisku Zmorki. Zgadnijcie kto je tam położył :evil_lol:
-
Kazdy pies jak i człowiek narkoze przechodzi inaczej ;) Szelmusia [*] traktowana dokładnie jak Zmorka narkozą niby szła do auta normalnie, ale mózg był zamroczony bo wtedy jeden raz w życiu warknęła na mnie. Po operacji miałam z głowy noc i kolejny dzień. Zmorka ta sama operacja ( obie ropomacicze) u tego samego weta z tymi samymi środkami, wybiegła ( dosłownie! ) z gabinetu. Kompletnie nie było widać zeby jej cokolwiek robiono. A że kudłata to przed samochodem nie wierząc sprawdziłam brzuszek sama :evil_lol: Cały czas po operacji niunia nie zachowywała się jakby cokolwiek jej robiono i jakby poddana była narkozie. Zmorka Była poddawana 6 razy narkozie w swoim życiu i nigdy po niej nic widać nie było. Szelma też była poddana 3 razy i za każdym razem musiałam przy niej siedzieć. Dwie suki, tej samej rasy u tego samego weta - każda narkoze przechodziła inaczej. Nie wiem czy Biszkopt miał wziewną jak moje dziewczyny zawsze, ale nie martwcie sie. Nic mu nie będzie. Nie straci też zaufania- wprost przeciwnie. Jest mu niekomfortowo teraz, wiec będzie szukał pociechy u człowieka ;)