-
Posts
936 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AniaP
-
No właśnie, Flaire , to samo sobie pomyślałam i stąd moje pytanie powyżej. Nie wszyscy zdają sobie sprawę jak można skrzywdzić swojego psiaka nieprawidłowym używaniem łańcuszka :evil: :( .
-
Kachna21, a wiesz jak go używać :roll: ? Dla jednych jest to oczywiste, ale niestety nie dla wszystkich :( .
-
PATIszon, czy chodziło Ci może o taką stronkę: http://agility.w.interia.pl/ (zakładka: "Agility w Polsce") :roll: ?
-
Mówisz może o tym maluszku: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=14578&start=75 :roll: ? No to się wcale nie dziwię, bo ja bym się chyba z nią nie rozstała :cry: .
-
Szkoda :( , ale psiaki też mają swoje smaki :wink: . Ja tylko dodam, że kupiłam na próbę 1,5 kg acany z jagnięciną i za tą acaną Asti też nie przepadała. Zdarzało jej się zostawiać kilka kuleczek w miseczce :-? . Ale zwykła z kurczakiem, teraz już dla dorosłych psiaków... Z ciekawości włączyłam kiedyś stoper, bo trudno mi było uwierzyć, że tak szybko wcina. No i wyszło: 50 gram zjada w 2 minuty :kciuki: . Lidka , a co lubi jeść Twoje psisko?
-
A nie znacie tej strony http://www.agility.strefa.pl :P ?
-
Znam osobę, która w soboty i niedziele dojeżdża ze swoimi psami do szkoły w Poznaniu ze Strzelna/Mogilna :o. To rzeczywiście dodatkowe koszty, ale widocznie ona uznała, że warto :kciuki: .
-
O, qurna :evil: , to chyba nie było zwykłe PT tylko coś innego albo lekcje indywidualne, że tak drogo :roll: . Zajrzyj tutaj http://www.abc.poznan24.pl .
-
No, powinna usiąść jak najbliżej się da przed Tobą. A jaką przyjmuje postawę jak podejdzie? Stoi? Siada? Jeśli stoi, to trzeba ją nauczyć "siad". A jeśli już siada, to jak usiądzie, spróbuj ją "podciągnąć" smakołykiem bliżej siebie. Czyli podsuń smakołyczek pod nos Tosi (sama nie ruszając się oczywiście z miejsca, jeśli Tosia jest na tyle blisko przed Tobą, że uda Ci się nie ruszyć) i pociągnij smakołyk przed noskiem psa do siebie, tak żeby była jak najbliżej przed Tobą, wydaj "siad" (to na początku, bo potem już sama będzie siadać) i jak usiądzie - daj smakołyk.
-
http://www.mareno.pl/ksiazka.php?isbn=83-7278-117-6 http://www.medicon.pl/prawy.php?szczegolowy_opis=&nr_ksiazki=4538 http://www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.glowna?str=fis301928&skad=uzkmucpmny http://www.petlaczasu.pl/ksiegarnia/ksiazki/4019/najpierw-wytresuj-kurczaka.html http://9sekund.pl/a1a80125
-
Jak najdłużej? :o To po co są psie przedszkola? :roll: Przecież już tam się zaczyna podstawy.
-
Czy to nie jest przypadkiem hala nr 5? Czyli, wejściem od ul.Grunwaldzkiej, hala zaraz za kasami - WTC (World Trade Center)? :roll: Tak chyba było w ubiegłym roku. http://www.mtp.pl/attachment/f428caacf7158866442727a30389fcb6/fa29102357260b6e2908d670f5dbee21/mapa_pl.swf I rzeczywiście zawody zaczynają się już o godz. 8. A co z widzami? Też mogą wejść tak wcześnie czy dopiero o godz. 10. :roll:
-
A kto wie, w której hali będą zawody? :roll:
-
Pisałam, że: Dzięki Niufka , że wyprostowałaś moje gooopoty. :oops:
-
Na stronie toruńskiego oddziału Związku w dziale "informacje" znalazłam taki tekst: "Wykaz szkół tresury ... uprawnionych do szkolenia psów będących w posiadaniu członków Związku Kynologicznego w Polsce a działających na terenie Oddziału Toruńskiego ZKwP: Magdalena Królikowska VIGOR tel. (052) 381-60-73 kom. 0602 175 -004 Piotr Wyborski tel. 622-77-17 Krzysztof Brzoskniewicz APORT tel. 678-20-84" Może popytaj pod którymś z telefonów? Może prowadzą psie przedszkole, a jeśli nawet nie, to przecież pewnie zajmą się takim maluchem. A może ktoś z dogomaniaków doradziłby pod który numer zadzwonić? Może ktoś szkolił w którymś z ośrodków swojego psa i może kogoś polecić? :roll:
-
maw, zajrzyj tutaj: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=13051&sid=a7782c6e2f66ecccf798253b30db509b Jakieś dobre ludki :buzi: podały nazwiska, adresy, kontakty. Może Ci się przydadzą? :roll:
-
8, 9 tygodni? A jak długo go macie? Od początku się tak zachowuje? :roll: Też tak pomyślałam, że to ze strachu. A ze strachem u psiaka nie ma żartów, sama wiem do czego może doprowadzić w przyszłości "nie leczony" lęk. :evil: Ja bym poleciała na szkolenie najwcześniej jak tylko się da tzn. po pierwszych szczepieniach ochronnych. 8, 9 tygodni to najlepszy okres, żeby nauczyć szczeniaka samych dobrych rzeczy albo też "zepsuć" psiaka. Piesio najwidoczniej potrzebuje kontaktu z innymi psiakami i obcymi ludźmi. Jak to usłyszałam na naszym przedszkolu: "sam się musi przekonać, że nic złego mu się nie stanie". I moim zdaniem pod okiem dobrego szkoleniowca naprawdę nic mu się nie stanie ze strony innych psiaków, a nauczy się prawidłowych kontaków z nimi. Jeśli masz dostęp do dobrego ośrodka szkolenia, to baaaaaaardzo polecam psie przedszkole. Asti ze strachu chowała się po kątach, a teraz... ufniej podchodzi do obcych, da się pogłaskać i coraz częściej biega i bawi się z innymi piesiami. :kciuki: Książki książkami, ale uważam, że lepiej jak konkretną sytuację, konkretne zachowanie pieska może zobaczyć szkoleniowiec i "na gorąco" coś doradzić, podpowiedzieć i wytłumaczyć właścicielowi. A okres szczenięctwa jest przecież najważniejszy.
-
Może to gooopi :oops: pomysł, ale gdyby tak zabandażować mu łapkę, którą stale liże? Chciałam napisać, że może takie zachowanie ma podłoże psychiczne i... Piszesz o narowach, więc poszukałam: "Narowy - Do narowów zalicza się różnego rodzaju nienormalne zachowanie się konia, jak : wierzganie i kąsanie, płochliwość, niechęć do podawania kończyn, stawanie dęba, niepokój i obrona przed nakładaniem uzdy i siodła, a także przed dosiadaniem. Większość koni cechuje usposobienie łagodne i spokojne, a spotykane u nich narowy są przeważnie wynikiem złego traktowania przez człowieka. Przyczyną narowów jest najczęściej złe obchodzenie się z koniem, rzadziej - wrodzone cechy charakteru zwierzęcia." Może jednak coś jest nie tak w domu? Od kiedy tak się zachowuje? Czy to zachowanie może być spowodowane jakąś zmianą jaka się wydarzyła w domu? Może bardziej by się tu przydał behawiorysta? :roll: :hmmmm:
-
No to teraz wyobraź sobie parę: corsiak i sheltie. Widzisz to? :wink: Nie dalej jak w ub. czwartek, jest już ciemno, godz. 21. Jak zwykle po zajęciach, puszczamy psiaki do wybiegania, a my wchodzimy na taki mały ogrodzony teren dla właścicieli, z którego zaraz jest wejście do naszego "pomieszczenia biurowego-socjalnego". A w tym pomieszczeniu na swoim posłaniu śpi sobie smacznie 28-miesięczny corsiak naszego szkoleniowca. :) Oczywiście Asti wpycha się za nami i.. ryms do środka do corsiaka. :evilbat: Oczywiście wszyscy czekali, że Asti ze strachem ucieknie gdzie pieprz rośnie. :( A tu... ogólne zdziwienie. :o Nic strasznego się nie stało. Asti stanęła sobie w drzwiach, popatrzyła, że wielkolud zmierzył ją wzrokiem, więc spokojnie wyszła sobie na zewnątrz. Ale wielkoluda chyba zainteresowało maleństwo (no i pewnie też pozostałe psy za ogrodzeniem) , bo postanowił leniwie wyleźć ze swojej kanapy. I co...? :o I znowu nic strasznego. Asti spokojnie, bez strachu przywitała się z nowym kumplem, on też się z nią przywitał, a potem... często się kręciła wokół niego jakby czuła się w jego obecności spokojna i bezpieczna. :D Poczekaj, trochę socjalizacji w szkole, trochę na co dzień i... z czasem Lunka też tak będzie reagować. :kciuki: Oczywiście pod warunkiem, że ten drugi psiak będzie się zachowywał w stosunku do Lunki bardzo spokojnie. Asti też potrafi uciekać, wariować i prowokować małe czy średnie psiaki. :-? To na pewno też zależy od zachowania i charakteru spotkanego psa: ten drugi jest spokojny i przyjażnie nastwiony- nasz też, ten drugi jest niespokojny i niepewny - nasz też różnie reaguje. A do tego jeszcze dochodzą nieświadome nasze reakcje i nastawienie. :x
-
To może lepiej wybrać jakąś dobrą suchą karmę i dawać psiakom? Może wtedy nie będzie takich problemów? No właśnie. Skoro psiaki jeszcze rosną, to może tym bardziej lepiej by było wybrać jakąś dobrą suchą karmę? Masz wtedy pewność, że psiaki dostają wszystko co potrzeba i skończą się sensacje żołądkowe. Zapytaj swojego weta czy powinna to być jakaś specjalna karma weterynaryjna czy wystarczy zwykła (oczywiście ta z lepszych karm).
-
A mój lękuś nabiera coraz większej pewności siebie i odwagi. Z posłuszeństwem też robimy duże postępy. :kciuki: W naszej grupie są psiaki z różnymi problemami, ale wszystkim idzie coraz lepiej. Te "agresywne" się wyciszają, te "lękliwe" nabierają pewności siebie, te "nadpobudliwe" uczą się skupienia i opanowania... Po prostu fajnie jest i ciekawie. :kciuki:
-
Czasowo jak na razie nie jest źle (udało nam się być na wszystkich spotkaniach), a przejazdy... mam tylko albo aż 10 km w jedną stronę i to bez świateł i korków, ale za benzynę też się trochę uzbiera, to fakt.
-
No to trochę szkoda, że tylko raz w tygodniu. :( Ja niestety wpadłam już w małe uzależnienie od spotkań w szkole :silly: , więc cieszę się, że chodzimy na spotkania trzy razy w tygodniu. Dobrze, że mała też lubi jeździć na zajęcia i jest tam już coraz pewniejsza siebie. :kciuki: No pewnie. Przecież przeżycie to dla niej nie małe. U nas też jest spanko po szkole, choć może już nie takie dłuuuuugie :-? (po przedszkolu Asti spała dłużej).
-
Kiara, http://www.i-s.pl/~fish/obedience/sz/cw8.php możesz zobaczyć jak wygląda przeszkoda w obedience.
-
Malawaszka, to jednym słowem: "pierwsze koty za płoty". :kciuki: Nie było tak strasznie jak się człowiek boi, co? :wink: To łobuzy. :ak-shot: Będą się wyśmiewać z maluchów. :nono: Ooo, i to jest prawidłowa reakcja. :multi: No ja myślę, że "maluchy" górą. :kciuki: A ile razy w tygodniu będziecie chodzić?