-
Posts
936 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AniaP
-
[quote name='frruzia']Podobno na Piastowskim jest tor tylko troche zdewastowany chce sie tam wybrac i zobaczyc jak wyglada [/quote] Słyszałam o nim, ale nigdy się dokładnie nie dowiedziałam, gdzie on jest. :niewiem: [quote name='frruzia'] rozmawialam z corka pana Grzechowiaka tego co ma ten tor [/quote] Pana Grzechowiaka nie znam, słyszałam tylko o nim. A Kubas kiedyś ćwiczył u niego agility. A ja często bywam w ABC w Tulcach i tam sobie troszkę biegamy. :silly:
-
[quote name='frruzia'] AniaP a moge spytac gdzie cwiczysz? [/quote] Hm, nie wiem czy to można nazwać ćwiczeniem czy tylko bieganiem po przeszkodach? :hmmmm: I w dodatku jeszcze ostatnio za bardzo się do do tego nie przykładamy. :oops: [quote name='frruzia'] Szukam ostatnio miejsca gdzie mozna z psem cwiczyc. [/quote] A jesteś z Poznania? :roll: Byłoby miło razem pobiegać. :B-fly:
-
[quote name='I-w-o-n-a'] Moja firma tez jest z Piły I jeszcze powiedź że nazywa się marpax czy jakos tak [/quote] No, to już wiesz, że dokładnie tak. :roflt:
-
[quote name='AniaP'] Ciekawe tylko skąd im się wzięło akurat to 6 m, bo ja pisałam, że tunel powinien mieć długość minimum 3m. [/quote] Napisałam do nich prawie nocą i już dostałam odpowiedź :o , że ktoś już pytał o taki tunel. :lol: [quote name='I-w-o-n-a'] chyba napisałysmy do tej samej firmy bo ja dostaam identyczna odpowiedź. [/quote] Na to wygląda. :cunao: [b] Mokka i Iwona, [/b] prześlę Wam na prv namiary na tą firmę i odpowiedź o rabatach. Może rzeczywiście: [quote]Słuchaj może sobie zamówimy razem? Zawsze to jakis rabacik [/quote]
-
[quote name='I-w-o-n-a'] Koszt tunelu netto to 480 zł. Jeśli chcesz moge ci na priva wysłać namiary na tą firmę. [/quote] Właśnie dostałam dzisiaj odpowiedź z taką samą ceną. :cunao: :roflt: [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=22579&start=45[/url] "Moja" firma jest z Piły.
-
[b] Gosiu, [/b] nie martw się na zapas. :shake: Może da się to jakoś pogodzić? :hmmmm: Obedience zaczyna się o 10-tej. "Zerówka" potrwa godzinkę, a jeśli będzie sporo zgłoszeń to o wiele dłużej, a rozumiem, że będziecie startować w "jedynce" czyli chyba :hmmmm: musicie się zameldować dopiero po zakończeniu "zerówki". A o której zaczyna się ocenianie na wystawie? Chociaż podwójnych nerwów Ci nie zazdroszczę. :-?
-
[quote name='I-w-o-n-a']Znalazłam firme która zrobi tunel (o dl. 6m) za 500zł. [/quote] Możesz zdradzić czy te 500zł to netto czy już z Vatem? :roll:
-
Dopiero w tej chwili mogłam sprawdzić pocztę z całego dnia i... :o dostałam jeszcze jedną informację w sprawie tunelu. :B-fly: Qrcze, nie wiem czy da się go gdzieś jeszcze taniej załatwić? :hmmmm: A odpowiedź m.in. brzmi: [i] "Koszt wykonania tunelu o średnicy 0.6m i dł. 6m wyniesie 480,- netto".[/i] Ciekawe tylko skąd im się wzięło akurat to 6 m, bo ja pisałam, że tunel powinien mieć długość minimum 3m. :P I jeszcze: [i]"Przy zapotrzebowaniu na większe ilości przewiduję rabaty." [/i] Tylko nie wiem jeszcze co to znaczy "większe ilości". :niewiem:
-
[quote name='I-w-o-n-a']Nie masz mozliwości przeniesienia tych przeszkód? Cały czas biegasz tą sama kabinacje? [/quote] Niestety tak. :( Przeszkody są za ciężkie, żeby je przestawiać i są ustawione na stałe. Nie są moje, ćwiczymy na terenie szkoły i nikt ich nigdy nie przestawiał. Od... no nie powiem już od kiedy czekamy na nowy tor, z którym będziemy mogli sobie szaleć na małym placu. Niestety nie wiem czy do końca roku ten tor stanie, bo szkoła w ub. roku zmieniła siedzibę i ciągle są jakieś inne priorytety. :( Mogę jedynie spróbować ze slalomem i stołem, no i z hopkami nie ma problemu. A'propos hopków, czy dla psa ma znaczenie czy hopki są białe czy bardzo kolorowe? Ktoś mi ostatnio powiedział, że psy mniej chętnie skaczą przez takie hopki jak podpowiadają na stronie klikerowej, zrobione z białych rurek pcv. Prawda to? :hmmmm: [quote name='I-w-o-n-a'] Jesli ćwiczycie i pies się roproszył (a wiesz że nie zareaguje na twoje wołanie) to po prostu poczekaj, bacznie obserwuj psa i sowicie nagródź za popatrzenie się na ciebie. [/quote] Bosze, że też wcześniej o tym nie pomyślałam, żeby nagradzać już samo spojrzenie na mnie. :oops: [quote name='I-w-o-n-a'] Jeśli pies się czegoś przestraszy, np. worka na śmieci, to najlepiej powolutku podchodzić psa do źródła strachu, nagardzając psa za każdy kroczek. Podejśc, dotknąć "straszydła", głosno sie smiać itd. (psy lubią teatralność ). [/quote] A to wiem. :oops: Ona jest bardzo ciekawskim psiakiem, więc z tym nie ma problemu. Nie wpada w jakąś panikę i nawet jak w pierwszym odruchu odskoczy na bok albo zacznie odbiegać, to od razu wołana wraca do mnie. A potem razem spokojnie sprawdzamy co za straszydło tak psa przestraszyło. Często przestraszy się szczekania psa. Bardzo tego nie lubi i chyba nawet wiem dlaczego. :roll: [quote name='I-w-o-n-a'] Druga mamusia podchodzi, podnosi i otrzepuje dziecko, mówi śmiejącym sie głosem że "nic się nie stało, idź się bawić dalej". [/quote] To też wiem, żeby nie uspokajać. W szkole od przedszkola wbijali nam to do głowy od pierwszej lekcji. :lol: A teraz te same metody stosujemy jak czasem mieszka u nas 9-miesięczna córeczka mojego braciszka, a że już raczkuje i rozrabia na całego, to... wcześniejsze psie lekcje się przydają. :silly:
-
Termin tych zawodów był wyznaczony na 10.09. Na forum owczarka też ktoś o nie pytał i niestety zawody raczej się nie odbędą. :shake: Mam nadzieję, że nic się nie stanie jak zacytuję odpowiedź z tamtego forum: [i]"na dzien dzisiejszy raczej jest pewne ze sie nie odbeda.... jednym z gownych powodów jest brak zgody GKS na zmiane terminu a dokłądnie w ten weekend odbywaja sie dwa zawody obedience w warszawie i zielonej gorze. do tej pory zadne zawody pt sie nie odbyły bo brakło chetnych po tym jak wprowadzono zakaz startów z IPO. jak przypuszczam do krakowa wtym terminie tez by sie niewielu zgłosiło....tyle wiem."[/i]
-
[quote name='Kiara']Specjalnie dla nas na zawodach pojawi sie fotograf, jesli chcecie zdjatka, dajcie znac [/quote] No chcemy, chcemy, pewnie, że chcemy. :P :thumbs:
-
[quote name='I-w-o-n-a'] Wiecie jaka trawa jest droga? Nasiona na 40m2 kosztują 20 zł. No a ja potrzebuje na 1 000m2 gdzieś no czyli 500zł sama trawa. Chore ceny mają [/quote] To rzeczywiście masz nie lada problem. :( Qrcze, no właśnie dlaczego to wszystko tyle kosztuje? Przeszkody, wynajęcie terenu, trawa, ogrodzenie, barak... Na zorganizowanie takiego toru, to już powoli będzie trzeba mieć majątek. :evil:
-
[quote name='I-w-o-n-a'] Ćwiczysz sama z Asti czy ktoś czasami jest z Tobą? [/quote] No niestety sama. :( Ciągle nie ma u nas żadnych zajęć ani żadnej grupy agility. :shake: Przez jakiś czas przyjeżdżałyśmy sobie raz w tygodniu, żeby pobiegać sobie po torze, kiedy w szkole zupełnie nie było zajęć i plac był cały wolny. Ale przez wakacje zawsze mi coś wypadało i teraz tylko przy okazji zajęć obedience kilka razy przebiegamy sobie tor i to wszystko. :oops: I najwyżej wtedy czasem jakiś psiak z naszej grupy kręci się też po torze. [quote name='I-w-o-n-a'] Może ona nie denerwuje się nowymi psami/ludźmi ale tak reaguje na Twój stres? [/quote] Jak jakiś inny pies pojawia się na torze, to Asti jakby robiła mu miejsce, odsuwa się trochę na bok. Ale ja też wtedy czekam aż tamten pies skończy. Więc ona papuguje moje zachowanie? :hmmmm: Nie uczę Asti pojedynczych przeszkód, bo ona śmiga przez nie wszystkie bez problemu, więc przebiegamy od razu cały tor. A przypadkowe psiaki raczej ćwiczą sobie pojedyncze przeszkody. Tor jest ustawiony tak: stół, slalom, opona, huśtawka, palisada, opona, kładka. Więc jeśli inny pies ćwiczy slalom, to nie chcę go rozpraszać, ani wystraszyć Asti jak rozpędzona wpadnie na psiaka. Nie umiemy jeszcze ćwiczyć w grupie, bo nie mamy ku temu okazji. Chociaż jak jeden pies ćwiczy na torze, to inny powinien z niego zejść? :hmmmm: [quote name='I-w-o-n-a'] Uważaj na to jak reagujesz jak pies się przestraszy - często właściciel pogłebia lęki psa. Generalnie - nic na siłe[/quote] No właśnie muszę się kontrolować, żeby jej przez swoją głupotę nie zniechęcić. Chociaż w szkole nie ma takich stresujących sytuacji. Najwyżej jak ćwiczymy na torze i jakiś pies wchodzi do szkoły albo wychodzi z zajęć, to mimo, że przechodzi od nas jakieś 20-30 metrów, Asti musi sprawdzić kto to i co się tam dzieje, ale to jest po prostu rozproszenie, a nie strach. A na tych imprezach jak Asti się przestraszyła, to bardzo źle zareagowałam. :oops: No wiem, że psa się nie łapie :oops: , ale... żadne namawianie nie skutkowało i mała nie chciała do mnie wrócić, niby nie krzyczałam, ale pewnie ona czuła, że wszystko się we mnie gotuje, bo nie wiedziałam co zrobić, no tak i czuła jeszcze moją bezradność, a jak ją chciałam złapać, to oczywiście uniki i zwiewanie. :evil: Co powinnam wtedy zrobić? Zignorować jej zachowanie, odejść, zmienić temat, poczekać aż sama do mnie przybiegnie? Ale z drugiej strony jak pozwolę jej na fanaberie, jak skapnie się, że może sobie rządzić po swojemu, że może odmówić, to nie będę miała nad nią kontroli. :hmmmm: [quote name='I-w-o-n-a'] Ona jest nakręcona na piłke? [/quote] No niestety nie. :shake: Ostatnio nakręca się na taki warkoczyk ze sznura, ale z tym to też różnie bywa. Najlepiej zawsze skutkują smakołyki, może też dlatego, że ostatnio konia z kopytami mogłaby zjeść, a niestety muszę ją ograniczać. Oj, wredna pańcia. :silly:
-
No i tyle się napisałam i wszystko mi zniknęło. :cry: Całą odpowiedź muszę zaczynać od nowa :motz: .
-
[quote name='I-w-o-n-a'] Popracuj nad skupieniem psa na sobie, popracuj nad przywołaniem,nad wasza więzią - naucz że jak sie czegoś przestraszy do niech leci do Ciebie. [/quote] No pracujemy od szczeniaka bez przerwy: przedszkole, PT, drugie PT i teraz obedience. Gdyby nie ciągła "szkoła", to nie wiem co by dzisiaj był z niej za kłębek strachu. :( Sama się czasem martwię, że jeszcze trochę lęków w niej zostało mimo takiej pracy. :( Ale nie raz ktoś kto pamięta Asti z czasów przedszkola podziwiał, kiedy spotkał ją w szkole po jakimś czasie, jak się zmieniła na plus :Rose: , więc postępy są jednak spore, skoro obcy to widzą :) , ale... Sheltie są wrażliwe na wszelkie dźwięki, na hałas, na krzyki, a po drugie Astucha ma trochę instynktu pasterza i musi pilnować swojej pańci. :silly: I na tych imprezach jak kręciłyśmy się po terenie, to nie było żadnych problemów. (Na spacerach zresztą też nie boję się puszczać ją luzem, bo nie mam z nią problemów, a nawet jak się czegoś przestraszy, to mogę zatrzymać jej ewentualną ucieczkę albo ją przywołać.) Powiedziałabym nawet, że podobało jej się, bo tyle ciekawych rzeczy się działo dookoła i jeszcze można było bez końca terroryzować dzieci, żeby głaskały psa i zaczepiać inne psy, żeby się z Asti pobawiły i tyle psich znajomości można było zawrzeć, a jeszcze czasem ktoś przystawał i podziwiał jaki śliczny z niej piesek :P (a na słowo "śliczny" to ona jest łasa :lol: ). Ale jak weszłyśmy na tor, to już mniej pewna siebie była. To była dla niej zupełnie nowa sytuacja, nowy teren, obce psiaki, które szybko śmigały po torze i królowały na nim, no i pańcia też się zbyt pewnie tam nie czuła, a piesio pewnie to odczuwał. :( I wystarczyło, że na seminarium, jak Asti przechodziła przez tunel, z drugiej strony do tunelu wpadł inny piesio i... już się Asti przestał tunel podobać i trudno ją było nakłonić do powrotu na plac. :evil: A na drugiej imprezie musiał ją jakiś hałas wystraszyć, ale ja nawet nie zarejestrowałam co to było, bo przecież przez kilka godzin w tym hałasie siedziałyśmy. Tyle tylko, że nigdy nie biegała na obcym torze, nigdy nie biegała wśród gapiów. :nerwy: [quote name='I-w-o-n-a'] Jesli dużo z psem ćwiczysz i pies jest napalony na przeszkody to zwraca mniejsza uwagę na świat zewnetrzny. [/quote] No właśnie biegania przez przeszkody nie ćwiczę z nią dużo, a nawet ostatnio sporadycznie. :oops: Po pierwsze bardziej się do tej pory skupiałyśmy na PT i obedience, a po drugie - ile można biegać tą samą kombinację, w końcu obydwu nam się to nudzi, więc muszę coś wykombinować z torem i przeszkodami, żeby móc układać różne kombinacje. Dzisiaj sobie troszkę pobiegałyśmy i widziałam jak pychol jej się śmieje :P , ale gdyby któryś psiak zaczął koło niej biegać, to... obawiam się, że zrobiłaby mu miejsce. :x Obecność innego psa na torze jeszcze ją rozprasza, bo nie ma okazji ćwiczyć w towarzystwie. :( Mimo, że przecież cały czas ćwiczy PT i obedience w grupie psów i wtedy jej nie przeszkadzają. :niewiem: A tematy klikerowe poczytam, dzięki. :P
-
Kupiłam dzisiaj dłuuuugą "listewkę". Jutro ją pociacham na kawałki i spróbujemy coś robić. A te patyczki rzeczywiście mają mieć długość 10 cm? :o Wydawało mi się, że widziałam je krótsze. :hmmmm:
-
[quote name='Kiara'] Nie mow hop!! Kiarka nie robi kwadratu i do tej pory zawsze za to zero zgarnialysmy [/quote] Eeeeeee tam, gooopoty gadasz. :silly: Kwadratu nie robi. Przecież Kiara zawsze tak super ćwiczy, że moja maluda nie ma się co z nią równać. :( Zresztą Kiara ma stabilną psychikę (nigdy nie zapomnę jej spokojnego zachowania na zawodach w Błażejewku w pewnej trudnej sytuacji :thumbs: ), a Astucha nigdy nie wiem co mi nagle wywinie. :evil: Rano na spacerze tak ładnie robiła aport chociaż tylko na patyczek i warkoczyk, a potem w szkole... rzucam patyczek jako aport :oops: , Astucha przebiega obok patyczka i leci prosto do drzewka je sobie obniuchać :chainsaw: , a jak ją wołam, to węszy sobie po drodze w trawce zupełnie mnie nie słysząc :2gunfire: i się do mnie nie spiesząc. :snipersm: A po kilku minutach, zanim następny pies zdąrzył skończyć aport, 4-letnia córeczka znajomego przyniosła dla Asti nowy patyczek, rzucam go jej, kawałek jej uciekam do tyłu i przynosi aport bez problemu, z małą poprawką, bo wypluła go dosłownie pół kroku przede mną, ale poprawiam i już jest ok. :o No i co z takim małpiszonem zrobić? :niewiem: Chyba przestanę z nią ćwiczyć aport w domu w obecności 9-miesięcznej córeczki mojego braciszka, bo... tylko wtedy będzie go poprawnie robić? Może jej się tak kojarzyć? :niewiem: Bosze, takie to małe czworonożne, a tak mnie ciągle ćwiczy, zmusza do myślenia, główkowania... nie mówiąc już o ciągłym wystawianiu mojej cierpliwości na próbę. :grins: [quote name='Cortina'] Kiarka może sobie nie robić kwadratu, bo inne rzeczy robi rewelacyjnie a już chodzenie przy nodze jest bajeczne [/quote] :lol: Święte słowa Monia. :thumbs:
-
[quote name='Toller-Fox'] Muszę się pochwalić- zadebiutowaliśmy na rzeszowskich zawodach, i mamy doskonałą!!!! [/quote] Gratulacje!!! :BIG: Chociaż jak przeczytałam na Twojej stronie, że Fox zdał egzamin PT na bardzo dobrą, to nie miałam żadnych wątpliwości, że na tych zawodach spisze się na medal. :thumbs: To kiedy startujecie w jedynce? :roll: Zaczynamy się już bać. :wink:
-
[quote name='I-w-o-n-a'] Sa z Czech, strona www: [url]http://www.kkzetor.cz/reno/[/url] [/quote] Dzięki za adres. :P Też ładne te przeszkody i tunel jest fajnie wykonany: takie tuneliki przyszyte na wierzchu i wpuszczony jakiś kabel (?), tylko jak, czym go złączyć? :hmmmm: [quote name='PARSONRK'] No działać działać. Ja już się cieszę na nasze spotkania [/quote] No, my się tak szybko nigdzie nie pokażemy. :shake: Najpierw musimy się wprosić do kogoś na jakiś trening i nauczyć się jakiś metod szkolenia, bo z trenerem u nas krucho. :( A poza tym Asti... na seminarium w pewnym momencie zwiała z placu ze strachu, na imprezie "Z psem za pan brat" też się czegoś przestraszyła w czasie próby i zwiała z placu, więc...? Nie wiem jak to będzie w grupie psów. :( A jeszcze dzisiaj ktoś mnie lekko wkurzył na temat sensu uczenia Asti agility, więc... na pewno zdobędę ten tunel i nauczę małą się go nie bać. :peace: Wszystkich innych przeszkód też ją sama nauczyłam pokonywać, nikt mi nie pomagał, nie pokazał, nie podpowiadał, więc jak się nie boi kładki, huśtawki i palisady, to co tam dla nas taki tunel? :silly: Też nam nie straszny. :cunao:
-
[quote name='I-w-o-n-a'] W Slanach tunel (nie wiem jakiej długości - 5 albo 6 m) kosztuje 173 euro czyli 695,20zł. [/quote] No widziałam ile kosztuje i dlatego: [quote name='AniaP'] A ciekawe ile metrów ma ten tunel ze "slanów" , bo jak ok. 6-ciu, to nawet bardziej by się chyba opłacało ściągnąć od nich niż szukać i zamawiać u nas. [/quote] Bo 6-metrowy z tej firmy z Rudy Śląskiej wyjdzie ok. 1000 zł. :( [quote name='I-w-o-n-a']W Reno tunel 5m kosztuje 4 450 koron czyli na dzień dzisiejszy 608,76 zł, tunel 6m - 4 750 koron, czyli 649,80 zł [/quote] A Reno to też Czesi? Mają stronę www? :confused:
-
[quote name='Kiara']W jedynce z tego, co ja wiem to startuje jeszcze Kasia z Krakowa z belgiem, Onek Wortik no i ja [/quote] :cunao: no to ostatnie miejsce mamy na 100% :silly:
-
[quote name='Kiara'] Widzialam nietypowy koziolek owiniety w srodku jakims tworzywem sztucznym. [/quote] Owinęłam na razie koziołek na środku plastrem, ale powolutku go wprowadzam, bo Asti w pewnym momencie zupełnie straciła zainteresowanie koziołkiem (pewnie to moja wina :oops: ), chociaż nawet na PT słabiutko go zaliczyła. :oops: Ale są już wielkie postępy w aportowaniu zabawki (nowa zabawka od miesiąca - warkoczyk ze sznura :P ) i patyczków, ale... najlepiej jej to wychodzi jak zaczynam się bawić z 9-miesięczną córeczką mojego braciszka. Wtedy Astunia z zazdrości najpierw piszczy, że ona też chce, a potem jest i "aport" i bieg jak błyskawica po warkoczyk i "do mnie" i nawet nie muszę mówic "siad" ani powtarzać "trzymaj", żeby nie wypluła go po drodze, tylko siada z nim przede mną i czeka aż sama go zabiorę. :P I nawet jak nie zauważy, że jej rzuciłam zabawkę i powiem "szukaj aport", to wie małpiszon o co chodzi i szybko ją znajdzie i leci z nią w te pędy z powrotem. :lol: No aport regulaminowy na szóstkę. :thumbs: Ale na spacerze... no to już różnie bywa, bo tu ją zainteresuje jakiś hałas, tam jej zapachnie coś w trawie... :evil: , a że pańcia coś tam rzuciła, to... :lmaa: niech sobie leży. I potem pańcia ma się nie wściekać, a jak pańcia się raz i drugi za bardzo zezłości na psinę :oops: , to potem dziwić się, że psina nie chce aportować? :eviltong: Dlatego koziołek ciagle jeszcze wyciągam na chwilę i co którąś sesję, bo jak zepsuję, to lepiej na patykach niż na koziołku. A tak w ogóle, to ta moja mała, to chyba hrabianka trochę jest i nie lubi twardego drewna, bo drewienka, które można skubać, to uwielbia i wszelkie szmatki, pluszaki, no ewentualnie miękkie gumowe stwory, choć nie zawsze piszczące. Od piłeczki, to woli warkoczyk ze sznura albo smyczkę do szarpania. :silly: Więc co będzie taki byle jaki koziołek przynosić? :eviltong:
-
[quote name='Kiara'] Za mniejsza ilosc komend nie dostaniesz punktow karnych. Nie tylko ona kladzie sie po wejscu nawet przed komenda. [/quote] No dzięki, dobra duszyczko, toś mnie pocieszyła. :P To pozostaje mi tylko postarać się, żeby mała lepiej zakumała kwadrat i dokładniej w nim warowała. Tylko, ładnie mi tylko. :wink: [quote name='Kiara'] Slyszalam, ze punkty mozna dostac np w takiej sytuacji: pies wbiegl do kwadratu i wlasciciel chcac skorygowac go leciutko dal komende "w lewo" niestety pies nie zareagowal i polozyl sie od razu. [/quote] Niestety w ogóle nie ćwiczyłam kierowania psem w kwadracie "w lewo", "w prawo", więc u nas to zupełnie odpada. Dla mnie to na razie wyższa szkoła jazdy. :oops:
-
[quote name='Kiara'] Jesli Twoj psiak lubi weszyc [/quote] Hm :hmmmm: , węszyć smakołyk, który jej schowam w trawie to tak, ale czy coś innego, to nie próbowałam. :oops: Tak czy owak i tak spróbuję z patyczkami. A czy zanim dotknę patyczek, który pies ma wyszukać, moja ręka może pachnieć kiełbachą? Czy lepiej jej tak nie uczyć? :hmmmm:
-
Beatko, a moje widziałaś elektroniczne zgłoszenie czy pocztą? :hmmmm: Bo elektronicznie wysyłałam tak na ostatnią chwilę, na wypadek gdyby pocztą nie dotarło i do tego elektronicznego już nie dołączyłam karty oceny zerówki :shake:, wysłałam tylko jej kserokopię pocztą. Beatko, a dużo zgłoszeń widziałaś? :roll: Lista zgłoszeń już i tak zamknięta, więc zdradź coś :wink: , bo tu się nikt nie chce przyznać kto jedzie. :nono: