-
Posts
343 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Taysha
-
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Przykro mi ze czlowiek ktoremu ufam, ktory zajmuje sie zawsze moimi zwierzetami w kazdej sytuacji, ma zamiar zrobic cos dla wlasnej wygody a nie dla dobra Capo i nie jest wetem z prawdziwego zdarzenia tylko konowałem :evilbat: Juz napisalam jaki jest ten wet i jaki ja i inni mamy do tego stosunek, Hania rowniez sie wypowiedziala, wiec pohamuj sie troche i nie pisz tak bo uwazam ze w ten sposob obrazach czlowieka ktorego nawet nie znasz, nawet nie wiesz ile on serca i zaangazowania wklada w swoja prace Jestem umowiona na 18 i tak zostanie bo inaczej sie nie da -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Niestety jestem sadystka, bo moj pies takich warunkow miec nie bedzie, bo miedzy 17 - 20 jest tylko czynna lecznica a potem potrzebuja lakarza inne psy, do innego nie pojde bo sie boje, trudno biore to ryzyko na siebie, przynajmniej nie zginie pod kolami samochodu jak bedzie za suka pedzil. Moja operacja tez jest planowana bez wzgledu na to co ci sie wydaje, a Pika pisala ogolnie o zagrozeniach jakie niesie sama narkoza a nie o wybudzaczach. Bosze jak przestepca sie czuje narazac psa na takie niebezpieczenstwo jak narkoza, tak ale potem cale zycie prawdopodobnie nie bede sie martwic, a gdyby doszlo do tego zabiegu za 5 - 7 lat to wtedy to bylby problem. WIec dziekuje za wsparcie i mysle ze o reszcie rzeczy lekarz mnie juz sam poinformuje i doradzi co bedzie najlepsze dla psa, w koncu ma wieksze doswiadczenie niz my, nieco. -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Dzieki Hania :buzi: :lol: a mowialam ze Capo to cham i prostak :lol: zeby ucho dziewczynie rozwalic :lol: zartuje, naszczescie ze tylko tyle, bo jakby jej wszystko poszlo to dopiero by bylo :roll: -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Ja nie mam mozliwosci umowic sie tak na zabieg, to nie jest szpital w ktorym mozna psa polozyc i niech sie wybudza tylko mala przychodnia i sprawdzony bdb lekarz, do innego nie pojde bo Jacka znam od 15 lat, leczyl mojego staruszka i wszystkie inne zwierzaki, moje, Hani, Nadii i znajomych, wielu znajomych, mam do niego zaufanie. Boze nie piszcie tak jaby szanse na przezycie psa wynosily 50/50 bo tak sie teraz czuje jesli nie polecasz to napisz dlaczego z medycznego pkt widzenia bo moj pies tak sie tez po narkozie bez wybudzacza zachowywal, inni mi nie polecali kastracji -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Wow :lol: wole o tym nie myslec :lol: i mam nadzieje ze on nie czyta DGM :lol: :evilbat: Dzwonilam wlasnie do pana Jacka i powiedzial ze chce Capo wybudzać, to znaczy nie wiem czy narkoza jest tez inna ale dostanie srodek wybudzający? nie wiem jak to powiedziec, czy ltos sie z tym spotkal? -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
No ładnie, już mi dzisiaj stres przeszedł, ale jak sie naczytałam znowu to pewnie biedny pan Jacek pol nocy ze mna spedzi :lol: :evilbat: Capo juz mial 2 narkozy w zyciu, po pierwszym zabiegu wyszedl obudzony a po drugim nie, nie wiedzialam ze jest to zagrozenie, ale musze powiedziec ze on sie znacznie lepiej czul wybudzajac sie w domu na poslanku, zobaczymy jak bedzie dzis jeszcze sie zapytam. :lol: :lol: :lol: Pika sprawdzimy dobrze czy Capo wychodzi na lapkach czysty :wink: Koniecznie musicie ssprawdzić - bo wybłocony po zabiegu pies to infekcji sie nabawic może :roll: :lol: :lol: :lol: nie nie, ja zawsze jestem czujna, ja to bym weterynarzowi nie pozwolila brudzic psa :x :lol: :lol: :lol: -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Dziekuje bardzo :D nie czuje sie zraniona, tylko bylam troche poirytowana, bo dosyc juz bylo takich dyskusji. Pozdrawiam Taysha -
W takim razie skad ta radość? :-? wnioskuje po buźce
-
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Sluchaj Dingo, wytlumacz mi z naukowego punktu widzenia co masz na mysli piszac patologie??? :-? Czy to jest jakas aluzja skierowana pod adresem mojego psa??? Bo wydaje mi sie ze to chyba nie bardzo twoja sprawa co sie stanie z moim psem, ja sie ciesze ze bedzie zdrowy i mi nie ucieknie za suka :-? Ja uwazam ze sa inne tematy poswiecone dyskusji, ja zwrocilam sie do bliskich mi osob - dogomaniakow o wsparcie, związane z samym faktem ze pies zostanie poddany "x" zabiegowi/operacji i nikogo nie prosilam o zdanie bo decyzje podjelam, a ty rozpoczales tu dyskusje, gdybys przeczytal dokladniej pioerwsze moje posty to bys zauwazyl ze podalam ci link gdzie na ten temat toczy sie rownolegle dyskusja "Argumenty - kastrowac czy nie" czy cos takiego Poza tym na poprzedniej stronie grzecznie poprosilam cie o zakonczenie tej dyskusji a ty nawet nie raczyles mi odpowiedziec, co wiecej dalej ciagniesz ten temat czy kastrowac i kiedy i nie wiem w jakim celu :-? jak ktos nowy przyjdzie na forum to sobie bedzie musial przejzec tysiace tematow zamiast kilku. Czy temat mojego postu wyglada jak pytanie? Fakt kropki nie postawilam, ale zapytajnika rowniez nie. To sie nazywa czytanie ze zrozumieniem, do tego co tu napisales w tym momencie sa 2 rownolegle tematy na bullach - "temat Zemata" i na wszystko o psach "Argumenty" moj temat. Czy ty chcesz mnie naklonic do zmiany zdania? Bo ja juz nie rozumiem :-? Dokladnie tak, i uwazam ze bezsensowne jest narazenie psa na urazy stawow tylko dlatego ze ktos ma ambicje zeby pies "męsko" wygladal :-? -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Jakie cudeńko z tego twojego Spike'a (nie przekrecilam imienia??) :sweetCyb: -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Dobra Dingo przepraszam jesli Cie obrazilam, skonczmy te dyskusje bo zaraz z tego klotnia bedzie i kolejny nie konczacy sie temat, ja kastruje psa a ty nie i koniec z argumentami, moze być?? -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
:-? a czy mozesz mi to poprzec wypowiedzia jakiegos naukowca, szkoleniowca, weterynarza, behawiorysty, osoby ktora wykastrowala co najmniej 3 psy lub innej osoby ktora w jakis sposob jest autorytetem :-? :evilbat: przeczytaj uwaznie co jest napisane powyżej i powiedz mi co ma do tego: .....i teraz sie zastanow :-? dlatego pytam sie po raz trzeci czy masz na to jakies poparcie, bo ja przeczytalam mase stron na temat kastracji i tego jakos nigdzie nie wyczytalam :roll: poza tym nie mam takich ambicji zeby moj pies byl super wielki i super umiesniony i nie wiem czemu tak cie to dziwi, przeciez ja mam psa do kochania a nie do wystawiania i mi i tak nawet jakby nie urosl bedzie sie podobal najbardziej na swiecie Poza tym spojz na to z innej strony. U psa w wypadku wyczucia suki zbiera sie masa energii, jezeli ja jako wlasciciel nie dopuszcze do krycia, to co sie stanie z ta nagromadzona energia?? energia nie ginie, cos sie z nia musi dziac i zapewniam cie ze to nie jest obojetne dla organizmu zwierzaka Ale w porzadku nie mam zamiaru naklaniac cie do zmiany zdania, tylko oszczedz sobie tekstow wlasnego autorstwa, bo to bez sensu, juz wiem ze jestes przeciwny i interesuja mnie fakty a nie twoje przypuszczenia Moze skonczymy te dyskusje na pw bo na forum dosyc jest juz klotni na temat kstr./steryliz. -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
:roll: A co Ty masz jakiś kompleks??? :lol: -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
:o mowisz to rozumiem z doswiadczenia :evilbat: :-? a czy mozesz mi to poprzec wypowiedzia jakiegos naukowca, szkoleniowca, weterynarza, behawiorysty, osoby ktora wykastrowala co najmniej 3 psy lub innej osoby ktora w jakis sposob jest autorytetem :-? :evilbat: :evilbat: hehe, zartuje, ale powiedz ty mi czy twoj piesio tez ma takie problemy jak pies Dingo, ze jest mniej masywny, bardziej uległy, gorzej zbudowany. Czyli niemal jak suka, tylko z czymś jeszcze :lol: W koncu chyba nie wymyslil tego tylko zna to z autopsji :evilbat: :-? -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
środa, 8 września '04 godz. 18:15 - zabieg O matko nie moge w to uwierzyc :roll: -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
:D no to swietnie, ty mnie tu draznisz a ja i tak cala przestraszona jestem :evilbat: :lol: Dingo ja wiem ze sie da zyc bez kastracji bo mam 15-sto letniego samca w domu nie kastrowanego i da sie jak najbardziej, tylko mi jest ciezko szarpac sie z tak ogromnym psem jak tylko cos poczuje, poza tym boje sie go spuszczac jak sa cieczki, jeden moj piesio stracil zycie pod kolami, nie bylo to przez cieczke ale to inna historia, i teraz jak mysle sobie ze Capo taki niewykastrowany moglby mi uciec za "natura" i cos mogloby mu sie stac to az mnie w zoladku sciska i to jest jeden z najwazniejszych powodow, nie wiem czy wiesz jak jest stracic mlodego, wspanialego, najkochanszego psa, jesli nie to powiemn ci ze to jest niewyobrazalny bol, do tej pory i swiadomosc jego ogromnego cierpienia kiedy nikt nie mogl mu ulzyc, moj chlopak sam chcial mu pomoc odejsc ale tez nie potrafil, wiem ze drugi raz tego bym nie przezyla, dlatego wole okaleczyc psa kastracja i miec pewnosc ze na oslep za suka mi ucieknie, bo jest kolosalna roznica pomiedzy ucieczka dla zabawy, a ucieczka za suka Znam Za i Przeciw, ale jednak za przewazyly, oczywiscie ze sie boje, bo to moj piesio i zawsze sie o niego boje, zwlaszcza jak w gre wchodzi zabieg, narkoza, szwy. Byc moze faktycznie odebralam to wszystko zbyt powaznie, ale ja mam teraz trudne dni pozostale do zabiegu i raczej wiele rzeczy biore zbyt do serca, ale tym sie nie przejmuj przejdzie mi po kastracji nadnercza wytwarzaja testosteron w wystarczajacej ilosci, wiec sie nie martw :wink: nigdy o tym nie slyszalam, to znaczy ze jest bezplodny ale suki czuje tak??? bo jesli tak to mnie to nie satysfakcjonuje niestety :-? ale zawsze jest to rozwiazanie -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
hej, od Buldoga kochanego to pewnie wielkiego kopa dostane za stworzenie setnego kontrowersyjnego topicu na temat kastracji :lol: wybacz złotko oj, dzieki bogu ze sie z nimi nie utozsamiasz bo wtedy milabym powazny problem :lol: Dingo, ja rozumiem ze nie znamy sie zbyt dobrze ale nie pisz tak prosze poniewaz ja te decyzje podejmowalam wiele miesiecy, zawsze bylam przeciw, tak po prostu i dopiero od dwoch miesiecy analizuje kazde za i przeciw i na podstawie obiektywnych opinii podjelam decyzje dlatego bym byla wdzieczna gdybys mnie tak nie ocenial no tak, masz racje ale tych domow brakuje bo psow jest za duzo, to mozna czytac w dwie strony, wiec jest to zly argument :-? co do tego sie nie wypowiem bo nigdy nie szukalam informacji na ten temat, ale ja sobie piersi nie obetne dlatego ze nie bede podniecac mojego chlopaka w lozku a chce mu sie podobac, pies do lozka nie chodzi wiec ma to za przeproszeniem w doopie jak suka wyglada wazne ze ma cieczke, natomiast potencjalny moj chlopak bedzie wybieral zarowno po urodzie kobiete jak i po charakterze, i prawdopodobnie nie bedzie chodzil z kazda babka do lozka aby ludzki gatunek mogl przetrwac, ty chyba sam tez tak nie robisz, co nie? :lol: Ja jestem bardzo ZA, nawet pare osob chetnie bym wykastrowala, niestety nie moge Oczywiscie, zgadzam sie, ale kastracja nie dot tylko danej rasy tylko gatunku :wink: Dingo, moge zrozumiec ze jest ci ciezko zaakceptowac zabieg kastracji, poniewaz traktujesz to osobiscie. Ale powiedz szczerze czy uwazasz ze suka bedzie cierpiala z powodu braku jajnikow? z powodu braku dzieci? "Wiele osób uważa, iż pozbawiając swoje zwierzę "uciech seksualnych" albo "radości macierzyństwa" czyni mu krzywdę. Jest to całkowicie błędne przekonanie, gdyż zwierzęta nie uprawiają seksu dla przyjemności, a jedynie kierowane instynktem nakazującym im dążyć do przedłużania gatunku. " "Suka czy kotka nie "realizuje się" poprzez swoją seksualność czy posiadanie potomstwa. Wręcz przeciwnie - niedopuszczona do samca meczy się, zaś odchowanie młodych wyczerpuje fizycznie jej organizm. Samice, które wychowywały młode żyją krócej i mają gorszą kondycję, zwłaszcza jeśli rodziły młode zanim jeszcze same stały się w pełni dorosłe (tzn. zaszły w ciążę już podczas po pierwszej czy drugiej rui). " Pewnie masz racje, nastepnym razem poczekaz az se pobzyka i pogryzie kogos, albo niech jeszcze swoja wagą 50-paru kilo zlamie kregoslup jakiemus pieskowi - suczce, tak zdecydowanie lepiej czekac na problem :evilbat: masz podejscie tak jak wiekszosc spoleczenstwa i stad tyle psich nieszczesc :-? Rozumiem ze piszesz to z doswiadczenia :evilbat: :lol: Aha, to ty psa nie karmisz, bo zgodnie z natura musi sam sobie upolowac, nie szczepisz, nie leczysz go, nie ratujesz mu zycia w razie wypadku, nie uzywasz smyczy, obrozy itp, pies spi na dworze bo poslanko jest nienaturalne? ""naturalność" oznacza nie sielankę na zielonej trawce, ale śmierć matki i młodych przy nawet banalnym powikłaniu porodu. Jeśli poród uda się szczęśliwie, to w naturze mniej więcej połowa miotu powinna zginąć wskutek chorób zakaźnych i niedożywienia. Dla zwierzęcia, które szczęśliwie dożyło dorosłości życie w zgodzie z naturą to ciągłe ryzyko odniesienia ran na polowaniu, często śmiertelnych lub powodujących trwałe kalectwo... Czy tego chcemy dla naszych ulubieńców? " Kurcze czy ja gdzies w moim pierwszym poscie pisalam ze mam z tym problemy i dlatego ten zabieg przeprowadzam :o ??? Jest cos takiego jak czytanie ze zrozumieniem :lol: :evilbat: >>>czytaj ze zrozumieniem - patrz pierwszy post<<< Decyzje podielam, wiec po co dyskutujesz??? Jest drugi temat o argumentach i tam sie wypowiedz albo na innym gdzie ktos sie pyta o to ZA i PRZECIW 8) Czy zależy Ci na tym, aby Twój pies walczył z Tobą o pozycję w hierarchii? :lol: >>>czytaj ze zrozumieniem - patrz pierwszy post<<< Skoro nie mowisz o nas to po co to piszesz Wow :o to dopiero wypowiedz :lol: a ile argumentow :lol: ps. a czytalas chociaz pierwszy post moj, czy tak tylko piszesz aby pisac??? :-? Haniu bardzo dziekuje za pomoc w wypowiedziach, nie bylo mnie dzisiaj i nie moglam nic odpisac :lol: wogole wszystkim (co czytaja :lol: )dziekuje za wsparcie :D Szczegolnie dziekuje Wam Bartek i Marcino (zwazywszy na wasza plec :lol: ), a tek wczesniejsze wypowiedzi Water i Madzi tylko mnie umocnily w przekonaniu ze sluszna decyzje podjelam :lol: Dingo ja cie szanuje za twoje zdanie, rozumiem ze ten temat wiaze sie z wieloma emocjami dla ciebie jak i dla mnie, ale nie osadzaj mnie prosze, a jesli chcesz o tym podyskutowac, to sie do tego przygotuj, to znaczy znajdz jakies poparcie w tym co mowisz, chetnie poslucham, bo jak juz pisalam PRZECIW tez przyjmuje do wiadomosci, bo uwazam ze lepiej jest w pelni zdawac sobie sprawe z podejmowanych decyzji i ewentualnych zagrozen :wink: Aha, jesli kogos urazilam to prosze zazalenia skladac na priv a tu czekam na pocieszenia Heh... jak widac jestem sadystką :evilbat: :lol: -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
Dziekuje Chcialam dodac, ze moj TZ moze nie jest zwolennikiem kastracji ale po dlugiej rozmowie zaakceptowal to, tylko dlatego ze przedstawilam mu fakty a nie tylko gadanie ze trzeba, wiec nie bulwersuj sie tak Dingo, to ze zachowasz swojemu psu klejnoty nie znaczy ze go uszczesliwisz, byc moze nawet skrocisz mu zycie srednio od 2 do 4 lat. przeczytaj cytat Olgi http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=16377&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=beef62a2454748b963a0fdd991148011 -
Capo idzie na zabieg... a ja umieram ze strachu :(((
Taysha replied to Taysha's topic in Sterylizacja
No wlasnie, chce pomagac zwierzakom, juz mowilam malawaszce ze przez to zaczne od ratowania potencjalnych niechcianych dzieci Capo. :P Dziekuje na stronie tez tez polecam kastracje :-? :lol: no gdyby nie Wy to napewno by do tego nie doszlo :lol: dzieki wielkie -
Agus to zdjecie powinnas miec w emblemacie, jest przecalusne :D :wink: :angel: :P :lol:
-
Witam Podjełam decyzję o kastracji Capo, bez zadnego wiekszego powodu, bo nie mialam z nim jak dotad jakis wiekszych problemow z sukami, jedynie to ze czasem sie wylacza na spacerach i zachowuje sie tak jakby byl on sam jeden :( Zmotywowal mnie do podjecia ostatecznej decyzji tekst Olgi z forum molosy. Jestem pewna ze robie dobrze, ale tak sie boje, nie wiem dlaczego boje sie wykastrowac psa a kota wykastrowalam po 1 godzinie pobytu w moim domu :( Bosze mam nadzieje ze ktos mi tu cos dobrego napisze bo tak sie strasznie boje ze plakac mi sie chce, poza tym Capo nosi ogonek do gory i wszyscy beda widziec, ale to glupie ale i tak sie boje tego co bedzie (a bedzie w tym tygodniu prawdopodobnie :-? ) I pisze to aby uzyskac wsparcie, bo tego mi naprawde potrzeba, tak wiem ze panikuje, ale jestem kobieta i mam do tego prawo :lol: Basenji... wybacz :evilbat: :lol:
-
ło matko Tuffi ja mam 15 letniego psa i nigdy nie mialam z nim takich problemow :o
-
nie rozumiem zbyt dobrze ostatniego przeslania, ale uwazasz ze to dobry pomysl z tymi kartkami?
-
Aha, oki A ja sie jeszcze zapytam, bo chcialam w sumie nowy temat zrobic ale tez nie wiem czy tu czy na psach w potrzebie (moze doradzisz) odnosnie statystyki, "ile średnio psów jest adoptowanych, ile uśmiercanych, ile ginie z przyczyn mniej lub bardziej naturalnych, a ile średnio miesięcznie przybywa do naszych schronisk".
-
a no tak :lol: napewno znasz tez takich :wink: A mialbys cos przeciwko zebym ten tekst tez wydrukowala sobie i dodawala do tego Olgi albo zamiast? w zaleznosci od tego z kim bede miala do czynienia, oczywiscie zaznacze ze to twoje tlumaczenie. :D