Witaj Hanya, zanim doszłaś do tego, że to nie twoja sprawa dostałam kilkanaście maili o kastracji i kilkadziesiąt razy mówiłaśżeby to zrobić, nawet 2 m-ce temu kiedy capo miał operacje na oczka pod narkozą mówiłaś żebyśmy go wykastrowali bo "jedna narkoza".
Ja nie każe ci zmieniać zdanie a ty nie zmuszaj do tego mnie, ja to uważam za kaleczenie zwiarzaka, chyba że jest to ostateczność to mogę ustąpić, ale przede wszystkim powinno się starać tak wychować psa aby nie było to konieczne. Rozumiem kastrować psy które błąkają się po osiedlu i nikt się nimi nie zajmuje, ALE JA SWOJEGO PSA ZAMIERZAM WYCHOWAĆ I NIE DOPUSZCZE DO TEGO ZEBY GDZIEŚ SIĘ SAM BŁĄKAŁ.
Poza tym sama mówiłaś że jak przyszła do ciebie babka z niewychowanym psem to poradziłaś jej kastracje i ona w końcu to zrobiła i niby "skończyły się z nim problemy" w co nie wierze bo kastracja to n ie rozwiązanie problemów wychowawczych. Więc jednak mówiłaś że to zmienia psa.
I co z tego że capo nie ma rodowodu, TO NIE JEGO WINA I ZA TO GO NIE OKALECZE!!! Brzydkich i chorych ludzi też byś wykastrowałą. Pies jest nawet lepszy od człowieka ale mniejsza z tym, wiem że on by mi tego nie zrobił.
A jeśli chcesz cytować mi J.Fishera to oszczędź sobie bo uważam że dopuszczanie psa raz na rok kiedy ktoś ma ochote na szczeniaki też nie jest fair.
A co do pani małgosi to się z tobą nie zgadzam, bo ona ma zdominowanego psa który nie lata za cieczkami i ona ma na to dowód, a z tego co mowiłaś to twoja pani treser ma nie wychowane psy, ale nie o to chodzi. Pani małgosia ma żywy dowód na to co mówi. A co do pani Agaty, mówiłaś że jej psy są zdominowane a mimo to bzykają - jak zamkniesz nawet najbardziej zdominowanego psa w klatce z cieczką to bez względu na zdominowanie będzie bzykał to normalne!!! Ja ci tłumacze sytuacje na spacerach a nie w zamkniętej klatce!
Kiedyś faktycznie uświadomiłaś mi to z piotrkiem ale od tamej pory ciągle mi o tym przypominasz, wysyłasz maile itp. Krzyczałąś że pracujesz nad ustawą dzięki której będziemy MUSIELI wykastrować capo bo jak nie to będziemy płacić wysoką karę!
To fakt że powiedziałaś że nie poradze sobie z wychowaniem go - mam na myśli sytuację z cieczkami
Powiedziałaś że będzie agresywny jeśli w okolicy będzie cieczka - i że będzie się gryzł na serio!
Nie powiedziałaś że może uciekać ale że BĘDZIE uciekał.
Powiedziałaś że nie da się zdominować tak jak mówi pani małgosia o swoim psie, że to nie możliwe.
I GDZIE TU KŁAMSTWO?!
Miej sobie swoje zdanie ale daj mi spokój z tą kastracją!!! ON ma dopiero 9,5 miesiąca!!!
Pozdrawiam