Jump to content
Dogomania

kiwi

Members
  • Posts

    5698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kiwi

  1. no wlansie a ja mam propgram a jutro mam caly dzien zajety, jeszcze pomponowi tzreba noge uciac i to wszystko załatwic...
  2. pilnie potrzebny transport dla bokserki z czestochowy, moze byc pociagiem, za zwrot kosztow biletu, czeka dom a sunia nie ma sie gdzie podziac !! ja nie dam rady, super dom a sunia sie poniewiera po roznych domach tymczasowych...
  3. nie ma zadnego studenta co pociagiem przejedzie? prosze, ja nie dam rady do nowego roku conajmniej :(
  4. bo norton to anioł a nie pies :loveu:
  5. idealny szczeniak, bo z przedszkola u camary :)
  6. ajaja, ale ja mowie malenstwa w sensie ze mikrusy ale nie szczeniaki, jest jakis dorosly, ale mlody mikrus?
  7. to jak, trzeba jeszcze surowice?
  8. ale fajnie ze u was coraz lepiej, super! :D
  9. aniu ona chodzi wlasnymi drogami pewnie przez te krzywe nozki ;)
  10. aniu, nieustajaco trzymam kciuki za pigwe i za ciebie
  11. jagienka, mozesz nawet dostac misje :) chcesz? dzisiaj trzeba przetransportowac pompona z bronowic w okolice placu inwalidow, chcesz byc pomponowa eskorta?
  12. martyna, jaki on podobny do psa w twoim avatarze!!!
  13. bede proponowac aste ludziom, ktorzy zadzwonia po cypiska a beda chcieli suczke, ale narazie mam same telefony po malenstwa... :(
  14. A widzisz Jagienka, mi wetka powiedziala ze oni nic nie wiedzeli ze mu sie ten gwozdz przebil i ze nikt nie zglosil.... ech... z maxem tez tak bylo ze zglaszalysmy otwarta rane przez miesiac i nic.... no ale juz nie wazne, wazne ze pompon po wczorajszych perypetiach w dobrych rekach :)
  15. narazie pompon ma tylko tymczas bez widoku na osiedlenie sie, wiec sukces polowiczny a, i jeszcze jedno, dr Galganek ze schroniska prosiła zebym wam przekazala ze jak widzicie jakies uszczerbki w zdrowiu psow to zbye im zglaszac bo o gwozdziu wystajacym z nogi weci schroniskowi dowiedzieli sie jak ja wystawilam ogloszenie w internecie ja lece nawet jak widze ze ktorys krzywo stoi, wiec polecam robic to samo :)
  16. dopiero dzis tu trafilam, potrzeba jeszcze bodyglob?
  17. podaje wszystkim moj telefon bo faro dzisiaj dzwonila czy moze podac - moj telefon jest jak najbardziej publiczny :lol: moze nawet jutro uda mi sie zaplacic zalegle faktury w nieziemskiej kwocie (one tez powinny byc publiczne ;) ) i odblokuja mi mozliwosc wykonywania rozmow :) [B]0 504 783 417[/B] jak juz bedzie wiadomo kto jedzie do krakowa to dajcie znac :) moze byc pzrezd 12 albo po 22. co prawda w programie z reguly schodzi znacznie dluzej ale moge sie sprobowac urwac wczesniej ;)
  18. [quote name='AgaiTheta']Czy nie lepiej wysłać ją od razu do domku i zamiast płacić za hotel pomóc w leczeniu? [/quote] lepiej :) [quote name='AgaiTheta'] Co robić......[/quote] WYSLAC :multi:
  19. pozno juz wstyd mi dzwonic ;) jutro suczka moze przyjechac do nowego domu:) da rade ktos dostarczyc? chociaz pociagiem? ja jutro mam totalny obled ze wzgledu an swoje sprawy i koniecznosc zabrania psow do programu, od 12 musze wyjsc z domu :(
  20. pompon mial miec dzisiaj amputowana noge, ale rano zadzwonil ten pan i powiedzial ze on adoptuje pompona i zeby mu narazie nie ucinac..
  21. ech, w pewnej chwili myslalm ze bede musiala policje wzywac, baba wziela smycz i nie chciala oddac, wrzeszczała "BO JA NIKOGO NIE WPUSZCZAM DO MOJEGO DOMU" z ackentem na MOJEGO, AniaB parkowała samochod, a ja dawaj z baba sie kluce na koniec powiedziala mi no to sobie go wez i oddala pompona, wiec ja zadowolona w nogi, coby sie nie rozmyslila, juz myslalam ze bede musiala wzywac posiłki i szturmowac ;) ech ;) mowie wam, czasami takich ludzi spotyka sie przy tych psach.... ale miny mialysmy nietegie siedzac w samochodzie z pomponem i nie wiedzac dokad pojsc. na szczescie dzisiaj dzwoniła do mnie P Zosia z propozycja i uratowała nas z opresji :) szukamy domu dla pompona, teraz to dla mnie prorytet
  22. mowie wam jakie jaja, ja mam pzreczucie tej kobiety nie bylam pewna nie chciala nas wpuscic do domu, wiec nie dalam jej pompona, nie bede transferowac psa na ulicy poza tym nie byla calkiem zrownowazona, rozmawiala ze mna ze sluchawkami w uszach. wogole nigdy w zyciu nie dalabym psa komus, kto mnie do domu nie wpusci ;) bylo ostro musze wam przyznac, myslalam ze bedziemy musialy wyrywac pompona siła ;) ale moge sie usmiechnac ;) bo udalo sie pompona umiescic w domu tymczasowym u p Zosi na dzisiejsza noc a jutro przewozimy do p Romy do stalego domu tymczasowego :) potem amputacja i szukamy domu!
  23. narazie cieszymy sie po cichutku, zeby nie zapeszyc jak sie pani rozmysli to ja nie wiem gdzie sie z pomponem podzieje ;)
×
×
  • Create New...