niufa
Members-
Posts
495 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by niufa
-
[quote name='joan1973'] średnio 1 raz w tygodniu zdarzają się te przypadłości, sunia karmiona jest tylko Nutrą Gold dla psów dużych, w chwili problemów z kupą - głodówka jeden dzień, 5 tabletek węgla i potem wszystko wraca do normy. [/quote] Jeśli problem pojawia się w określony dzień tygodnia, to spróbuj powiązać to z jakimś wydarzeniem, np. pies dostaje do ciamkania sprasowane kości (duże ślinienie się przy tego typu zabawach może powodować biegunkę), dokarmianie psa przez gości lub domowników pomiędzy zasadniczymi posiłkami, pozostawienie psa w danym dniu lub w przeddzień w innech warunkach(czas nieobecności, miejsce-może być skutek nerwowy) i tym podobne. Jeśli będziesz wykonywała badania kału u psa to koniecznie przebadaj w kierunku lamblii - lamblioza daje bardzo podobne objawy. Pozdrawiam, i życzę psiakowi dużo zdrowia.Niufa
-
Trzymam kciuki za brak przerzutów i udany zabieg. Trzymajcie się obie , Niufa
-
Jak tam sunia? Czy wiesz coś więcej? Pozdrawiam.Niufa
-
Jedyne co mi przychodzi do głowy to ropień. Jeśli mala ma temperaturę to dlatego więcej pije, a posikwać może z bólu i po zwiększonym piciu. Wg. mnie właśnie tempo rośnięcia wskazuje na możliwość tworzenia się ropnia. Jak będziesz u wet. to niech może spojrzy na wyniki pod tym kątem. Pozdrawiam, i trzymam kcuki za zdrowie suni,Niufa
-
[quote name='aga25']Nie iwem co już mam robic nala cała dzisiaj jest obsypana takjak by łupiezem i ma strupki i strasznie sie drpaie i jeszcze chyba ją uszy bolą bo strzyże uszami. Musze jakoś wytrzymac do poniedziałku bo wet dopiero w poniedziałek przyjmuje czym moge jej ulzyc, doam , że teraz już całkowicie karmie ja eukanuba bylo już dobrze a od 3 dni nastąpił nawrót uczulenia chyba bez antybiotyków sie nei obędzie[/quote] Jak pójdziesz w poniedziałek do wet. to poproś koniecznie aby pobrał zeskrobinę z miejsc zmienionych i wykonał analizę w kierunku :grzybica, drożdze, nużyca, świerzb,bakterie (razem z ew. lekoopornością). Leczenie chorób skórnych "na oko" jest bez sensu. Długie i często nieskuteczne(leki pomagające na jedno źle wpływają na inne). Jeśli nadal popdejrzewasz alergię rozważ z wetem podawanie leków antyhistaminowych. Jestem osobiście dużym przeciwnikiem podawania sterydów (tylko w razie niezbędnej konieczności) głównie u psów młodych, a leczenie lekami antyhistaminowymi połączone z leczeniem ew. powikłań zdiagnozowanych zeskrobiną jest najczęściej skuteczne i wystarczające. Pozdrawiam, Niufa
-
[quote name='aga25']ja to rozumiem ale jak ją kupiliśmy to już miałą te ranki i się już drapała i wiem od tego gościa jej poprzedniego właściciela , że była karmiona pedegree pal dla szczeniaków i gotowanym miesem. Więc to nei jest tak że ja ja wziełam i zaczeła sie drapać[/quote] Jeśli po odstawieniu gotowanego jedzenia mała nie przestanie się podgryzać (po ok. 5 dniach)to spróbój wyeliminować karmy z wołowiną. Jeśli uczula tylko ten składnik kup karmę dla alergików (z jagnięciną). Niestety może mieć miejsce uczulenie na konserwanty zawarte w suchej karmie (moja suka jest właśnie uczulona na konserwanty) i pozotanie ci tylko karmienie naturalną karmą (też składniki muszą być tak jak już pisał coztego wprowadzone pojedynczo). Postaraj się też wyeliminować "wysępione" przez psiaka przekąski nie przeznaczone dla psów.(widziałam np. psa alergika żywionego karmą dla alergików ale częstowanego popcornem :o ) Pozdrawiam, i życzę zdrowia psince,Niufa
-
[quote name='maw']Przyczyną śluzu moze byc problem z wątroba (z trypsyną) - moze zrobic badanie w kierunku trypsyny- pobiera sie kał i w ciagu 20-40 minut musisz byc w laboratorium.. [/quote] Trypsyna jest enzymem trzustkowym (nie wątrobowym :wink: ), ale wszelkie schorzenia związane z układem trawiennym są często ze sobą powiazane i należałoby oceniać łącznie funkcjonowanie wątroby, trzustki, ew. żołądka i jelit. Pozdrawiam i życzę zdrowia dla psiaczka
-
[quote name='aga25']dlaczego cię martwi krótki czaspo szczepieniu pierwsze szczepienia miala w 7 tygodniu u hodowcy a teraz maila drugie łączone była wczesniej 3 razy odrobaczana a i takmiala robale i 5 dni po szczepieniu wyszly nie miaelismy innego wyjścia i musielismy podac jej na odrobaczenie comamy teraz obic czy przedłuzyc jej kwarantanne wychodzenia na dwór?????? miesek ma 3 miesiące jak by się kto pytał[/quote] Zwróciłam uwagę na czas który minął od szczepienia, gdyż nie napisałaś które to było szczepienie. Generalnie do 7-10 dni po szczepieniu na parwo i nosówkę (głównie pierwszym i drugim)dobrze jest unikać wszelkich czynności które mogą dać objawy podobne do początkowych objawów chorób zakaźnych. Po kąpieli może się psiak zaziębić (min. katar i temp. jest jesdnym z objawów nosówki), po zmianie sposobu żywienia psiak może mieć niestrawność(j.w objawy min. nosówka+parwo). Dlatego moja wet. zaleca nic nie zmieniać gwałtownie i unikać dodatkowych stresów i niekoniecznych obciążeń w okresie poszczepiennym. Jeśli chodzi o robale (tzw. "bogate życie wewnętrzne :wink: )to jak najbardziej wskazane było odrobaczenie psiaka przed szczepieniem. Jeśli tak się nie stało, to trudno , ale na przyszłość wskazane jest szczepienie po poprzednim odrobaczaniu. Jeśli wygryzanie łapek nasiliło się po odrobaczeniu może być to spowodowane tym iż trute robale zalegając masowo w jelitach są bardzo silnym alergenem. Chociaż nie jestem zwolennikiem "leczenia przez net" myślę, że nie zaszkodziłoby podanie psiakowi wapna. Z podawaniem leków antyhistaminowych dobrze byłoby się wsprzymać min. do 2 tyg. po szczepieniu i skonsultować to wcześniej z wet. prowadzącym. Pozdrawiam, Niufa
-
[quote name='Jonquil']Mnie to wygląda na jakąś alergię. Co do strupów: moja suka ciągle gryzłą swój ogon, robiąc sobie nowe rany. Weterynarz polecił mi kąpiel w nizoralu. I faktycznie, umyłam ogon trzykrotnie w odstępie trzydniowym i strupy zniknęły, a ciągnęły się miesiącami. Ale trudno mi cokolwiek mówić. Weterynarz nic nie powiedział?[/quote] Nizoral zawiera ketokonazol i ma działanie przeciwgrzybicze. Ponieważ grzybica u psa najczęściej jest schorzeniem wtórnym spowodowanym alergią lub innym uszkodzeniem skóry i spadkiem odporności to leczenie miejscowe przy jednoczesnym usunięciu alergenu jest skuteczne. Ja też z objawów opisanych przez aga25 stawiałabym na alergię, szczególnie,że jak pisze psiak był zarobaczony. Robaki (a raczej wydzielane przez nie toksyny)+ prawdopodobnie pchły są bardzo silnymi alergenami. Kąpiel w szamponie leczniczym na pewno byłaby wskazana, niepokoi mnie tylko ew. krótki okres po szczepieniu. Pozdrawiam, Niufa
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
niufa replied to arima's topic in Foto Blogi
[quote name='Camara'][quote name='Pysia']Arima! Dla Twojego Cezara i dla reszty futer polecam Biotider czyli środek dla zwierząt futerkowych między innymi dla lisów. ....)[/quote] Pysiu, pytałam w kilku lecznicach i sklepach wet. w Kraku i wielkie gały były jedyna odpowiedzią na hasło Biotider... czy jest może jakis sklep internetowy gdzie to można zakupić?[/quote] Jeśli mogę odpowiem za Pysię. Preparat nazywa się Biotiderm (Pysia zjadła jedną literkę na końcu :wink: ) i jest to preparat z biotyną dla mięsożernych zwierząt futerkowych. Producent: BASF Polska z Kutna . Z informacji na opakowaniu: "Dla psów i kotów zalecany jest szczególnie w okresach linienia, W celach leczniczych należy kontynuować podawanie preparatu aż do uzyskania pozytywnego efektu..." Skład 1 kg. zawiera 0,2g Biotyna, Nosnik do 1000. Sa to opakowania po 1/2 kg. Preparat bardzo dobry i tani. Dostepne w lecznicy ktroa sprzedaje leki dla ferm (jest gl stosowany na fermach zwierzat :evilbat: futerkowych). Pzsia. Zmorka jest cuuuuuudna. Sama mam niufke i doskonale odczytuje te wiele mowiace spojrzenia. Jest super. Wiele caluskow dla przyszlej mamy. Niufa -
Asher. O ile wiem, to czasem rozkłada się operację "na raty" wtety gdy umiejscowienie i/lub rozległość zmian jest taka, że wet. podejrzewa że "nie wystarczy mu skóry" do zaszycia po zabiegu. Po prostu nie można za bardzo naciągać skóry, ani zszywać- "szew do szwa". Myślę że tym jest spowodowana decyzja usuwania na raty. Trzymam, za psiaka kciuki. Wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam, Niufa.
-
Czarno białe nowofundlandy (mówi się że mają umaszczenie landserowe) są jak najbardziej rasowe. W miocie w którym urodziła się moja suka było 6 szczeniaków (5 czarnych i jedna właśnie landserowa). Wlaśnie ta czarno-biała suka zdobyła najwięcej laurów na wystawch -jest obecnie jedną z najbardziej utytułowanych suk w Polskich hodowlach. Pozdrawiam, Niufa
-
Za wyciąganiem kleszczy (najlepiej tak jak Flaire w ułamek sekundu) przemawia też fakt, że obecność kleszcza po pewnym czasie powoduje u psa świąd i drapanie. Rozdrapywany czy drażniony zębami kleszcz "wypluwa" swoją zawartość przez co rośnie ryzyko złapania babeszii. Nie chciałabym też, aby odzczepiony kleszcz po osiągnięciu dojrzałości "szwendał" mi się po domu lub rozmnazał na ogrodzie.Fuj. :evil: :evil:
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
niufa replied to lidiya's topic in Nowofundland
[quote name='morgens']Tylko, że u mnie przeważają pedanci. [/quote] Moim skromnym zdaniem niufek nie jest absolutnie rasą dla pedanta. Ślinienie się to "mały pikuś", może dlatego, że moja sunia nie ślini się bardziej od innych ras. Z piciem poradziłyśmy sobie w ten sposób, że dostaje pić nad wanną z prysznica. Można wspaniale wypłukać ząbki :wink: a dzwi od łazienki otwarte są po opróżnieniu paszczy. Pozostaje stosunkowo mała powierzchnia terakoty w łazience do przejechania mopem. Nowofundland jak każdy futrzak linieje i nawet słyszałam kiedyś dowcip: "Wraca właściciel niufka ze sklepu z zakupionym słoikiem dzemu. ... Odkęca słoik, a w nim psi włos :evil: " Niestety jest w tym dużo prawdy i kudły są wszędzie. W przypadku nadmiernego zamiłowania domowników do porządku albo zwariujemy, albo będziemy musieli się z niufkiem wyprowadzić. Polecane byłoby przed decyzją o zakupie niufka udanie się do domu gdzie takie zwierzę mieszka, i wtedy ocenę naszych odczuć. Pozdrawiam, Niufa -
KUBUŚ - Pobity, głodzony, spętany z poderżniętym gardłem
niufa replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Co u Kubusia? Czekamy niecierpliwie na nowe wieści. -
KUBUŚ - Pobity, głodzony, spętany z poderżniętym gardłem
niufa replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka'][b]Viktorija[/b], dzięki :D Za godzinkę jadę razem z TV i kamerą do Kubusia, będzie o nim nakręcony materiał do lubelskiej tv, mam udzielić wywiadu :errrr: czego sie nie robi dla sprawy :wink: TV bardzo chce pomóc w ujawnieniu sprawcy. Trzymajcie kciuki.[/quote] Mam nadzieję, że uprzedzisz na forum kiedy będzie emisja nakręconego matriału. -
[quote name='arima']O tym wecie blisko mnie znam też historie pewnej starszej pani,która miała rodzącą suke-były jakieś duże problemy.Przyjechała do niego z tym psem taksówką (mojego kolegi-od niego znam tą historie) prosząc o pomoc.Kobita nie miała kasy ,chciała sie rozliczyć za kilka dni,bo czekała na rente.Wet nie udzielił pomocy :x :[/quote] I taki wet. jest tak jak w temacie "weterynarz bez skrupułów" Podobnie zresztą jak odmawiający udzielenia pomocy "weterynarze" (o których mowa była na Psach w Potrzebie) w sprawie Gai. Natomiast w sprawie opłat za wizytę czy poradę (to są wg. mnie dwie różne sprawy) to jest to sprawa indywidualna i moim zdaniem nie należy po fakcie pobierania lub nie pobierania opłat oceniać fachowości lekarza (ludzliego zresztą też). Faktem jest, że niektórzy mają kasę fiskalną zamiast serca (ale takich ludzi spotykamy w każdym zawodzie) i u nich na ostatnim miejscu jest dobro psa czy kota a na pierwszym dobro własnej kieszeni. Jeśli chodzi o samodzielne leczenie to jestem zdania,że samodzielnie to można prowadzić profilaktykę (też po konsultacji z wet. )ale leczenie i diagnostykę zostawić w rękach fachowców. Wet. jest naprawde ogromną dziedziną wiedzy i trzeba mieć mało krytyczne podejście do samego siebie, żeby uważać,że wiemy lepiej. Prawdą natomiast jest, że wet. który widzi naszego psa przez np. 20 minut może zostać wprowadzony w błąd przy stawianiu diagnozy poprzez leczenie na własną rękę (i nie uprzedzeniu o tym) lub pominięciu pewnych objawów (przez nas zlekceważonych - np. fakt złapania kleszcza)przy naszym opisie rozwoju choroby . Pozdrawiam, i życzę wet. z wielkim sercem dla naszych zwierząt i wyrozumiałością dla właścicieli. Niufa
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
niufa replied to lidiya's topic in Nowofundland
Pysia, ja podobnie jak martussia83 uważam, ze Twoja stronka jest wspaniała. Ty się nie tłumacz umiejętnościami koleżanki, bo to co robi na mnie największe wrażenie to nie jest strona techniczna(swoją drogą super :P )ale ogólne wrażenie wielkiego "ciepła" i pozytywne fluidy aż "bijące" ze strony. (można wchodzić, aby poprawić sdobie nastrój) Wielkie gratulacje - piękne psy, piękna strona, wspaniałe pomysły.:thumbs: Z kolei przy obcinaniu to ja uwierzę we wszystko, bo jak się takie kupy futra kręcą to patrzysz tylko na "linię obcięcia" i możesz nie zauważyć zamiany modela, chyba,że ma futro w innym kolorku. :wink: Takie obcinanie to bardzo ciężka praca. :lol: :lol: -
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
niufa replied to lidiya's topic in Nowofundland
Jeśli bardziej chodzi ci o charakter psa niż o eksterier to tym bardziej pies musi być wzięty z hodowli. Jest to spowodowane tym, że aby zrobić uprawnienia hodowlane na wystawach oceniany jest nie tylko wygląd, ale zachowanie psa. Sama byłam świadkiem jak z ringu wyproszony przez sędziego zszedł pies który "wystartował" z zębami do sędziego. Taki pies nie będzie w stanie spełnić wymogów hodowlanych (nie będzie miał uprawnień) i tym samym nie będzie "przenosił" na potomstwo złych cech charakteru. Niestety te psy w pseudohodowlach często są właśnie po osobnikach które odbiegają od wzorca (w tym charakteru) nowofundlanda. To są często właśnie te po rodowodowych rodzicach. Jeśli chodzi niższą o cenę to często się zdarza, że każda złotówka zaoszczędzona przy kupnie szczeniaka będzie wydana na weterynarzy - z dodatkową świadomością cierpień psa. Leczenie 60kg. osobnika wierz mi, kosztuje fortunę (leki wet, są drogie i najczęściej podawane na masę psa) Co do twojego pytania o krzyżówki między rasami mam nadzieję,że nikt nie będzie robił takich eksperymentów. Jęśli chodzi ci w przyszłym przyjacielu jakim ma być pies o chatrakter a nie o rasę to spróbuj skontaktować się z wolontariuszmi działającymi w schroniskach. Na dogomanii dział "psy w potrzebie".Znają oni często psy tam przebywające i mogą określić ich charakter. Psy ze schronisk mogą być wspaniałemi przyjaciółmi i wydają się jedyną alternatywą wyboru dla psa z hodowli. -
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
niufa replied to lidiya's topic in Nowofundland
[quote=flafy_bear's]Niuf burza, deszcz, kałuże i inne zbiorniczki ;) Jak Wasze duże i małe niufki reagują na coś podobnego ? Grzmoty napawają je strachem czy wręcz przeciwnie wklejają zdzwione pełne podziwu ślepka w szybę i patrzą na błyski na niebie ?[/quote] Moja sunia uwielbia wodę pod każdą postacią.Mieszka z nami w domu i zasadniczo przebywa tam gdzie my. Jedynym wyjątkiem jest deszcz kiedy nie w odróżnieniu od niej nie mamy ochoty moknąć. Najfajniejszą wg. niej pogodą na spacer jest ulewny deszcz najlepiej wraz z porwistym wiatrem. Wtedy wstępuje w nią energia całkiem nie niufkowa. Na pioruny nie reaguje ale najchętnej wchodziłaby pod każdą chlustającą rynne lub cieknący okap. Przed domem mamy taki niby daszek nad drzwiami garażowymi. Podczas deszczu uwielbia siadać tak, że woda z niego spływająca leci jej na grzbiet. Każda woda stojąca służy do brodzenia (płytka) lub pływania (głębsza). Świetną zabawą jest też polowanie na strumień wody z węża do podlewania ogródka. Przy myciu samochodu jest to samo. Płukanie zębów (silnym strumieniem z węża czy prysznica) i namiętne ochlapywanie się dostępną wodą to jest to co niufka lubli najbardziej. Pozdrawiam, Niufa -
Szkolenie na PT (pies towarzysz) nie wymaga żadnego rodowodu. Wystarczy ukończony wiek i ważne szczepienie na wściekliznę. Dowiedz się w swoim mieście kto prowadzi dobre szkolenia. Wiadomości o poziomie i dostępności szkoleń posiadają też związki kynologiczne, ale uczestnikiem szkolenia może być też każdy wielorasowiec. Gorąco polecam szkolenia, bo nagannezachowanie psa jest często nieświadomie potęgowane przez niewiedzę właściciela. Szkoła dla psów to możliwość i dobrego ułożenia psa i zdobycie wiedzy przez właściciela.
-
Kaganiec obowiązkowo + udział w szkoleniu.
-
Agnes. Moja nowofundlandka to też taki trochę "gamoniek" ( :lol: fajne określenie).Całe szczęście posłuszny i zanim wymyśliła,że to też zwierzątko (można zachęciuć do zabawy :wink: ) to zdołałam ją odwołać. To nie było tak,że żmija atakowała uciekającego psa, tylko sierotka niufka przyglądała się z uwagą co to też leży na kamieniu. Ja całe szczęście mam odruch bacznego obserwowania zachowania mojego psa. Na wszystkie anomalie zawsze odruchowo reaguję komendą do mnie.
-
[quote name='Agnes']obawiam sie, ze my niewiele mozemy zrobic - tylko leciec do weta. Bo jesli zmija wstrzyknie jad to przeciez go nie wyssiemy - wet pewnie podaje surowice...postepowane napewno takie samo jak w przypadku ludzi[/quote] [size=2]Sory,że nowy post ale nie potrafię łatwo cytować w trakcie pisania posta.[/size] Najczęściej ukąszenioa żmiji mają miejsce na terenach wiejskich. Poza całym szacunkiem do wet. mam poważne wątpliwości czy w ich lecznicach mają "na stanie" surowicę. Moje wątpliwości są o tyle uzasadnione, że nawet podobno każda stacja pogotowia czy przychodnia ludzka nie posiada tej surowicy. :evil:
-
Niestety to co spotkałam na spacerze z suką było żmiją. Zaskrońce widywałam wcześniej (często wygrzewają się na słoneczku) ale widząc żmiję (a mając wcześniej do czynienia z zaskrońcami) trudno się pomylić.