niufa
Members-
Posts
495 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by niufa
-
Ponieważ sunia była dość dokładnie badana, na pewno miała robione rtg i usg miednicy i bioder. Napisz może co wykazały te badania, będzie to może istotne dla prób diagnostyki.
-
[quote name='marysieńka']A mam do Was pytanie może mi coś poradzicie, Korda strasznie ciągnie na smyczy, na razie chodzi w kolczatceBaby,ale to na nią w ogóle nie działa!!! Czy może dławik jest lepszy? Bo jak na razie, na spacerze wygląda to tak: Idzie Korda na smyczy, na końcu której ja latam w różnym kierunku i z różną prędkością w zależności od upodobań Kordy, a jeszcze w drugiej ręce trzymam Babę, która lata razem ze mną...:p Doradźcie coś!!![/QUOTE] Ja znalezionego niufka (ok.1,5 roku) który nigdy nie chodził na smyczy uczyłam chodzić na dławiku. Pamiętam, że był środek zimy i potwornie ślisko. Początkowo nie miałam żadnych szans na powstrzymanie Bono przed "wyborem kierunku i tempa":angryy: spaceru, ale "zatrudniłam" do tego celu mojego TZ. Zasada była jedna i niezmienna - pies ciągnie (ma napięty łańcuszek, tak że się dusi) TZ stoi w miejscu i nie rusza się nawet o krok. Pies w końcu zdezorientowany wraca "do nogi" - luzuje łańcuszek - spacer jest kontynuowany. Wyobraź sobie, ze po ok. 4-rech dniach niufek załapał o co chodzi i praktycznie nie miałam problemu ze spacerami. Do tej metody niezbędny jest jes jednak silny osobnik (ja nie miałam szans:oops: i żelazna konsekwencja. Kolczatka moim zdaniem to nieporozumienie, bo praktycznie niczego niufa nie uczy. Na razie odradzałabym też wspólne spacery obydwu psic z jednym przewodnikiem, bo dopóki Korda nie opanuje chodzenia przy nodze, spacer będzie męczarnią dla Ciebie i może wywoływać między niuniami dodatkowe konflikty. Spacer razem jak najbardziej wtedy gdy - ty prowadzisz ułożoną kaukazkę, silny TZ - Kordę na dławiku. Jak już suki solidnie dotrą sie między sobą i będą posłuszne dobrym wyjściem jest łącznik.
-
Ale sliczne panienki:loveu: :loveu: :loveu: Tak sobie myślę, ze do twarzy byłoby czarnulce w slicznej czarnej, skórzanej ringóweczce :cool3: (całkiem jak z watku malawaszki na dogomaniackim bazarku ;) ). Marysieńka wysyłam PW.
-
pisałysmy jednocześnie:lol: . W porównaniu do koopy dużego psa to parafrazując powiedzonko - duuuuuuża rzecz a cieszy.:evil_lol: :evil_lol:
-
W porównaniu z wieeelkim psim serduchem to nawet Pałac Kultury jest małą rzeczą .:evil_lol: :evil_lol:
-
Po pierwsze nie mała (na moje oko zakochane w niemałych psach to ok. 65-70cm w kłębie:cool3: ) a po drugie nie rzecz:angryy: . Ale cieszy jak diabli.:razz: :evil_lol: :evil_lol:
-
Może to nie to forum:evil_lol: . Udzielacie się też na forum dla jasnowidzów(pewnie jest i takie) czy marnujecie swoje talenty?:mad: Ja jak zobaczyłam Linkusia (jeszcze w Koszalinie) to pomyślałam sobie, ze to miłość od pierwszego wejrzenia. Nie pretenduję jednak do miana wróżki tylko skromnie stwierdzę,że ma się to oko do pięęęęknych psów.;)
-
Jak już napisała Agnieszka, chcemy wiedzieć wszystko :evil_lol: Osobiście mam nadzieję, na dluuuuugie :razz: relacje w stylu Kasie (opowieści o Aszocie lub Lincolnie) lub Camary.
-
Choroba Rubharta-moja sunia na nią choruje - proszę o info
niufa replied to Monia123's topic in Choroby zakaźne
[quote name='Monia123'] Pozdrawiam hodowców psów rasowych;) i wszystkich walczących z ponurą rzeczywistością polskich schronisk:bye: Monia[/QUOTE] Czuję się "podwójnie" pozdrowiona.:evil_lol: jako właścicielka (wprawdzie nie hodowca:razz: ) super wypieszczonej rodowodowej niufki starająca się pomagać na swoją skromną skalę wszytkim tym psiakom które nie miały tyle szczęścia co ona. nb. wbrew wszystkim stereotypom wielu hodowców lub posiadaczy rasowców bardzo udziela się w pomocy schroniskowcom.;) -
Choroba Rubharta-moja sunia na nią choruje - proszę o info
niufa replied to Monia123's topic in Choroby zakaźne
[quote name='Włochaty Wałek'] Mało kto o tym wie, ale na polskim rynku jest surowica przeciw nosówce i parvo, którą można zabezpieczyć szczeniaka na 2-3 tygodnie. Nawet takiego, który jest zbyt młody lub słaby, żeby go zaszczepić.[/QUOTE] Teraz ja nie chciałabym polemizować, ale wszyscy którzy zaangażowani sa w sprawę pomocy psom w schroniskach wiedzą,że teoretycznie istnieje surowica na nosówkę i parvo. Wiedzą też,że jest totalnie niedostępna gdyż wg. producenta produkcja jest nieopłacalna (małe zainteresowanie:angryy: ). Poczytaj na PwP o cudach jakie dogomaniacy wyprawiają aby "załatwić" surowicę, a później pisz że "mało kto o tym wie". Sorry, że się trochę uniosłam:oops: ale to co piszesz nijak nie przystaje do warunków jakie istnieją w 99,9% polskich schronisk. A tam żyją też wspaniałe psy, których jedyną "winą" było posiadanie właściciela bez serca i wyobraźni. -
Choroba Rubharta-moja sunia na nią choruje - proszę o info
niufa replied to Monia123's topic in Choroby zakaźne
Napisz PW do Norbitka. Była u niej sunia na tymczasie, która tez miała takie zmiany. Po leczeniu oczka zrobiły się piękne i zdrowe. Jest gdzieś wątek lapki na PwP/już w nowym domu. -
Przede wszystkim bardzo współczuję straty psiaka. Jednak wydaje mi się że dość istotne dla sprawy jest takie pytanie. Czy grośby kierowane pod adresem swoich psów zgłosiłaś wczesniej (tzn. przed otruciem psa)? Jesli tak to w celu spowodowania "własciwego podejscia" do sprawy przez policje może prawidłowe byłoby zadanie pytania - w jaki sposób policja zareagowała na doniesienie o planowanym popełnieniu przestępstwa. Nie zwalnia to absolutnie sprawcy z odpowiedzialności, ale "dodaje wigoru":diabloti: glinom prowadzącym postępowanie. Oprócz tego wydaje się zgodnie z radą przedmówców założenie sprawy cywilnej przeciwko draniowi.
-
[quote name='Cathedral']Każdy wet powinien mieć książkę "Praktyka kliniczna - psy", kosztuje ok 400 złotych w wydawnictwie, ktoś już o niej wspominał. Jesli ma być jedna, a porządna, to będzie najpelsze "vademecum".[/QUOTE] Ksiązka świetna i z pewnością przydatna przez bardzo, bardzo długo. Oprócz pozycji PK-psy, jest też Prakt klin -koty - również bardzo ciekawa. Na pewno świetny prezent i z mozliwością kontynuacji (np. teraz psy, przy innej okazji koty) niestety cena dość wysoka. Świetnie napisana, dobre ilustracje chyba najlepsza "ogólna" książka jaką czytałam.
-
Oddzielanie szczeniaka od matki (u której wystąpiły objawy podobne do nosówki) nie ma chyba najmniejszego sensu - chyba że chcemy odciążyć organizm karmiącej matki, ale tu należy rozważyć wchodzac u suni stres związany z odłączeniem szczeniaka. Młody powinien wraz z mlekiem dostać przeciwciała i jest chyba w miarę bezpieczny. Leki podawane suni przy leczeniu objawowym nosówki powinny być dobrane tak aby szczeniakowi nie zaszkodzić. Kwestia podania suce surowicy to decyzja lekarza (zalezna od stanu suni i jego (lek.wet) pewności co do postawionej diagnozy) prowadzacego.
-
:oops: :oops: :oops: Z czarnego nowofundlandziego futerka schodzi pod wplywem szamponu, ale istnieje taka możliwość, że lekkich przebarwień po prostu na czarnym nie widać. :cool3: A jakiego koloru masz podłogę, bo może trzeba uznać to za element sztuki współczesnej.;) Cieszę sie bardzo,ze Linki czuje się lepiej. Proszę wygłaskać i wyprzytulać malucha ode mnie.
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
niufa replied to lidiya's topic in Nowofundland
[quote name='Baha'][LEFT]wiajcie dzis otrzymalam wynik przeswietlenia stawow biodrowych i lokci od dr Siembiedy -- wynik A- WOLNAAAA:klacz: :siara: , lokcie - zdrowiutkie;):klacz: :siara: to moj pierwszy pies z wymogiem tego badania/przeswietlenia, denerwowalam sie dosc, bo roznie moglo byc... ale teraz jestem szczesliwa;) :Cool!: :bigcool: :cunao: :siara: pozdrawiamy Baha i a-Sally;) [/LEFT][/QUOTE] Gratulacje. -
[quote name='Camara']Na dziś wiadomości o Linkim lekko uspakajające. Gips nie połamany i nie przemoczony. Rana wygląda ponoć lepiej po wczorajszym oczyszczeniu. Po Linkim nie widać objawów choroby. Wesolutki i ruchliwy jak zwykle :p Całe szczęście. Trzymam kciuki za Lincolna i za Was. Rzadko piszę bo mam mało czasu, ale staram się gdy jestem na dogo (ostatnio :oops: nieczęsto) zawsze zajrzeć do mojego ulubieńca. Przekazałam dziś na AFN 30pln na Lincolna.Sorry że tak skromnie, ale na razie nie mogę więcej:oops: . Gdyby jednak był tzw. "nóz na gardle" to proszę Camrę albo Kasie o wiadomość na PW (dostaję powiadomienia na maila, wtedy zajrzę na wątek nawet przy totalnym braku czasu) lub telefon. Postaram się wtedy jeszcze coś wysłać.
-
Sliczniutki chłopczyk.:ylsuper: