niufa
Members-
Posts
495 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by niufa
-
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
niufa replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='KWL']Możecie mi napisać jakie jeszcze biedy tam są ? Jakoś nie mogę się dokopać. Może jakiś link ?[/QUOTE] Wiadomości aktualizowane w pierwszym poście. Jest tam też link do innego wątku o psiakach z Psiego Losu. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2750931[/url] -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
niufa replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']Gallegro nie ma chwilowo dostepu do komputera i prosil mnie o zamieszczenie takiej informacji.Jest dobry dom (staly) dla Luckiego w Dabrowie Gorniczej.Mieszkanie w bloku,ale duze.Czy ktos z Dabrowy Gorniczej moze sprawdzic ten domek?Podaje telefon 515-894-279.Bardzo prosimy :modla: moze to bylaby szansa na staly dom i kochajacego czlowieka dla Lucky'ego? KWL czy zgodzilbys sie wtedy zaoferowac tymczas dla innego biedaka z PL?[/QUOTE] Prawdopodobnie mozliwość kontroli przedadopcyjnej domu w DG byłaby za pośrednictwem Agnieszki z Terranova (nick na dgm a ja mam niufka). :loveu: Rozmawiałam z nia i podesłałam link do tematu. Mam tylko pytanie czy podany telefon jest do nowego/potencjalnego domku, czy do gallegro. -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
niufa replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Poczytajcie na portalu o losach Gabi. [url]http://www.nowofundland.pl/domino/library.nsf/alldocs/ratunek?[/url] W tematach:Gabi znalazła stały dom, Gabi w gościnie u Szamana i Gabi z nową rodziną są zdjęcia zabiedzonej (kiedyś) suni niufka z łańcucha. Na zdjęciach jest bardzo podobna o Luckiego. Zwróćcie też uwagę na kolor martwego włosa (brązowy). Myślę że po wyczesaniu psiak będzie czarniutki. Oby psiak znalazł tak wspaniały dom jak sunia Gabi. -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
niufa replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Cudny po prostu. Z niufka ma całkiem sporo, bo chyba dostrzegam białe znaczenie na piersi i charakter taki więcej niufkowy. Po doprowadzeniu futra do porządku bedzie wprost przecudny.:loveu: :loveu: -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
niufa replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaB']takie psiaki z duzym futrem bardzo szybko pieknieją!!! gdyby była juz jesien tego roku, nie zastanawiałabym sie nad zabraniem go ale teraz, niestety...:-( to piękny, serdeczny pies a czy ktoś ma moze konto na nowofundlandach? on taki niufkowaty dosc mocno w krakowie był dionizos - z amputowanymi gałkami ocznymi - z wyglądu taki bardziej landseerowaty i wielkość tez do kolana włąsnie przez forum niufków znalazł dom a ten pies - widać po oczach - ufny, kochany... ja juz straciłam dla niego serce...![/QUOTE] Założyłam temat na portalu [url]www.nowofundland.pl[/url] w sekcji pomocy. Podałam link do tematu na dogomanii. Może ktoś będzie mógł pomóc futrzaczkowi. -
Podpowiedz potomkowi inną wersję: żadnej pracy się nie boję - przy każdej mogę położyć się spać :lol: Sorry za OFF.
-
Kapusta kiszona osłania ostre krawędzie, a tych w piłeczkach raczej trudno szukać (chyba że porozgryzane i z b. twardego plastiku);). Moze zamiast kapusty kiszonej niezłe byłoby w jego przypadku siemię lniane z tego bowiem co piszesz bardziej chodzi o załagodzenie ew. podraznień niż usunięcie "ciał obcych". Z siemieniem lnianym na wyspach chyba trochę łatwiej.:lol: Głaski dla wszystkożernych :angryy: futerek.
-
Najlepsza jest kapusta bez oleju (ale nie każdy futrzak zje odpowiednią ilość takiej potrawy, choć wiele psiaków w tym moja suka uwielbia kapustę kiszoną), a ten olej służy zachęceniu opornych. Ze stosowaniem kiszonej kapusty zetknęłam się (tu ;) dla Kasie, ze nie tylko moje psiaki są ofermowate) gdy jakiś sadysta/zwyrodnialec rozrzucał (na osiedlu gdzie znajduje się gabinet wet. do którego chodzę) mięso nafaszerowane połamanymi żyletkami. Ponieważ na zdęciu rtg. wyraźnie wychodziły "ostre przedmioty" a nie w każdym wypadku można było zastosować interwencję chirurgiczną za radą wiekowego/doświadczonego prof. wet. (nota bene chirurga)została zastosowana kapusta kiszona. Sprawdziła się świetnie i wszystkie tak leczone psiaki przeżyły i pozbyły się ciał obcych. Pies nie trawi kapusty kiszonej, a pzrez to stanowi ona niezła osłoną dla ostrych krawędzi. Istnieje też modyfikacja tej metody polegająca na zapewnieniu/zmuszeniu psa do gwałtownych ruchów niedługo po napasieniu go kapustą (podobno w celu lepszego oplatania ostrego przedmiotu). Jest to jednak dość kontrowersyjne, ze względu na mozliwość przebicia ścian zołądka, lub pokaleczenia jelit jeśli ów przedmiot już tam sie przemieścił. Zreszta nie wchodzi to w grę w przypadku Serwo.;) Jeśli chodzi o możliwość biegunki to i tak ciało obce o ostrych krawędziach jest w stanie doprowadzić do większych "spustoszeń" niż za przeproszeniem "przesranie" psa. Oczywiscie należy kontrolować sytuację, ale w przypadku dorosłych psiaków nie powinno być niebezpieczeństwa odwodnienia. Kasie. Co do mojego doświadczenia z "niezdarami" to wynika to z tego,ze jestem "dosć wiekową" osobą i z pomocą w "pierwszej pomocy" i opiece nad chorym futrem wszystkich swoich, rodzinnych, sasiedzkich, bezpanskich psiaków stykam/zajmuje się od ponad 20-tu lat.
-
Na w miarę bezpieczne "wychodzenie" niejadalnych przedmiotów o ostrych krawędziach doskonała jest kiszona kapusta. Taką surową (niepociętą i o długich włóknach) dajemy psiakowi do jedzenia w sporej ilości (jak któryś nie przepada za kapustą kiszoną to doprawiamy olejem z np. puszki z rybami:diabloti: ). Włókna obwijają przedmiot i pozwalają na w miarę bezpieczne przejście przez jelita. To sposób dość stary ale w bezpieczny i skuteczny. Głaski dla całego stada.
-
W aptece dostaniesz bez problemu. Jak będzie dłuuuuuuugi jęzorek niewrażliwy na smak gorzki (okrutnie, brr:diabloti: ) to możesz wykorzystać wspomagająco w leczeniu własnych ewentualnych przeziębień :evil_lol: Ponieważ Citrosept to polska nazwa handlowa ekstraktu z pestek grejfruta równie skuteczne (a co za tym idzie obrzydliwie gorzkie :diabloti: ) są czeskie krople nazywające się Citrokapku, a mające niewątpliwą zaletę cenową ( w tamtym roku ok. 1/3 polskiej). Niestety z zastosowniem "marchewek" mam trochę mniejsze doświadczenie ponieważ na moją niunię leniuszkę działa wszystko co można próbować zjeść, o miejsca zakupu odpowiedniego konga musisz zapytać posiadaczy bardziej aktywnych psich jednostek.:hmmmm: Może Camara będzie wiedziała????:evil_lol:
-
A może spróbuj mu te ochronne rękawy wymoczyć (i później wysuszyć) w wodzie z Citroseptem. Jest on pioruńsko gorzki a przy tym ma działanie bakteriobójcze i p/grzybicze (a przy tym nie farbuje na czerwono:diabloti: ). Można też łapę (nie na ranie) przemywać roztworem z Citroseptu. Powinno go to zniechęcić do jakichkolwiek prób lizania. Jak jednocześnie dasz mu do wylizywania np. kong z chrupkami to powinien załapać na zasadzie kija i marchewki, że do lizania to łapka jest be, a zabawka cacy.
-
Co tam słychać u pięknych futerek?
-
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
niufa replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaB']na relacje zawsze czekamy martwimy sie za to nie schodzacą opuchlizna:-([/QUOTE] Skonsultujcie z prowadzącym psiaka lekarzem wet. podawanie homeopatu Traumeel S (najlepiej w zastrzykach podskórnych). Lek ten jest uzywany min. w "ludzkiej" traumatologii dla zmniejszenia skutków urazów (min. w obrebie czaszki). -
[quote name='Gosiara']jak przywioze psiaka to pujde do weta na drugi dzien na odrobaczenie odpchlenie,na 1 dawke szczepienia,ale u nie jest tak ze mam 3 koty i swoj ogord wiec moge swobodnie wychodzic z psiakiem na podworko bo nie spotka sie z innymi psami:)[/QUOTE] Pomietaj jednak że do weta tylko na rączkach i bez kontaktu z innymi psiakami. Naprawde i nosówka i parwowiroza to straszne choroby, a bardzo łatwo je złapac w mieście po przywiezieniu "ze wsi". Poczytaj proszę o postepowaniu z "nieszczepionymi" psiakami i uważaj. Życzę powodzenia i wiele radości z nowego członka rodziny.
-
[quote name='Gosiara']To juz nie taki szczeniak ma prawie pol roku...a z matka byl bo razem spali w budzie[/QUOTE] Jeśli nie był szczepiony to wiek psiaka nie jest najważniejszy. Powinien mieć kwarantannę aż do uzyskania odporności po szczepieniu.
-
Jeśli pies nie był szczepiony na wirusówki (min. nosówka+parwowiroza) to nie powinien wychodzić z domu (kwarantanna min 2-tyg po drugim szczepieniu), a u wet. przebywac tylko na rękach. Szczeniak bez szczepień po odłączeniu od matki i zmianie domu będzie prawdopodobnie na skutek stresu miał i tak obniżoną odporność i łatwo może złapać nosówkę czy parvo. Psiaka najpierw trzeba odpchlić, odrobaczyć i zaszczepić.
-
[quote name='marysieńka'][COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/COLOR] A ze śmieszniejszych rzeczy, to wczoraj Korda wlazła do oczka wodnego mojej Mamy:mad: [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3].[/SIZE][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Najśmieszniejsze to chyba jedna było jak [U]wylazła[/U] z tego oczka.:evil_lol: :evil_lol: Serdeczne dzięki za wieści z nowego domu. Chwilowe niesnaski pomiędzy pannami wynikają z pewnością z zazdrości, ale jestem pewna że będzie OK zważywszy na to że zdajesz sobie sprawę z przyczyn takich zachowań. Jesli zas chodzi o próby wymuszania zabawy poprzez np. zabieranie ubrań to może spróbuj udawać, że absolutnie suka Ciebie nie interesuje (gdy w ten sposób prowokuje do zabawy)a jednocześnie zaczynaj "podstępnie" ;) robić coś co ona uwielbia (np. oglądać z uwagą piłeczkę, czy szeleścić smakołykami). Jednak jak tylko suka pozostawi ubrania w spokoju nie dawaj jej upragnionej nagrody tylko każ wykonać polecenie np. na miejsce lub (siad, leżec, siad, leżeć, zostań) i dopiero wykonanie tego polecenia nagradzaj smakołykiem czy piłeczką. Chodzi o zamienienie zachowań które suka uważa za pozytywne (być może bawiła się tak w poprzednim domu) na zachowania pochwalane przez Ciebie - szkolenie. Zamiast głupawki nauka posłuszeństwa.
-
[quote name='Kasie'][B]Niufa Święty Mikołaj[/B]! Prezent robi :loveu: Tylko dlaczego Marysia dostała fajniejszy? Bo ja mam od Niufy podłogę w czerwone psie łapy :mad: :roll: I nijak tego usunąć nie idzie. Nie to, żeby mi sie prezent nie podobał :oops: Ja juz sie nawet przyzwyczaiłam, ale jakos nie mogę przekonać rodziców że to oryginalny wzór :razz:[/QUOTE] :oops: :oops: Ze wstydu moja twarz przybrała kolor plam na Twojej podłodze.:oops: :oops: Na przyszłość obiecuje poprawę.:lol: Ja już tak nawet myślałam, że te plamy to były jednym z powodów pozostawienia u siebie Lincolna. Bo tak jak przychodza goście to możesz powiedzieć zaskoczona: "o piesek wlazł w coś czerwonego:evil_lol: " i już nikt się nie dziwi, a tak to ile mysiałabyś się biedna natłumaczyć . Tymi łapkami Lincuś przypieczetował swój pobyt u Ciebie.
-
[quote name='Kasie']Marysia strasznie zagoniona, chyba jest na polowaniu :evil_lol: :roll: (tak ato już praca...) Ale nie trzeba sie niepokoić. Jak tylko upoluje jakąś wydrę to pewnie sie tu pojawi ;)[/QUOTE] Brrr. W taką pogodę chodzić gdziekolwiek to tylko lubią nowofundlandy (moja np kocha deszcz,najlepiej ze śniegiem, zawieruchę i przeraźliwe zimno):diabloti: . Ja to w pracy sobie siedzę w miłym ciepełku z pyszną kawką i wcale się nie niepokoję o los slicznych dziewczyn tylko mnie ciekawość zżera.:evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='Pysia'] Niuf z bloku jest wydelikacony ale szybko się przyzwyczai. I to nieprawda ze niuf blokowy ma mniej podszerstka. Kazdy kto zna Seti i Kissi to zobaczy. Seti całe życie w łóżeczku a Kiska całe życie w kojcu. Kiska w stosunku do Seti jest łysa. Prawie nie ma podszerstka a Seti to wielka kula kudłów i zawsze taka była.... To genetyczne a nie zalezy od tego czy na dworze pies jest czy w domu. [/QUOTE] Oczywiście masz Pysiu 100% rację, że gęstość podszerstka jest uwarunkowana genetycznie. Jednak ten sam pies przebywający dłużej na dworze (lub często pływający) będzie budował bardziej gęsty podszerstek (w ramach własnej zdolności osobniczej). Oczywiście u suk na wygląd futra wpływają jeszcze zmiany związane z cyklem hormonalnym, ale to już inna bajka.;)
-
[quote name='marysieńka'] Mam kolejna pytanie do Was: jak myślicie czy pies, który do tej pory żył w bloku, może być jakos wydelikacony? tzn chodzi mi o ogród, bo Baba siedzi na zewnątrz większość dnia i to na zimnym betonie (tak lubi), boję się, że Korda jest na to za delikatna, a problem w tym, że ona też chce tak siedzić...Co o tym myslicie?[/QUOTE] To znowu ja.;) Psy przebywające długo na dworze mają trochę inne futro od tych "blokowych". Mają bardzo gęsty podszerstek, który tworzy właśnie izolację od zimna i wilgoci. Przeważnie psiaki mieszkające w bloku (generalnie w wyższych temperaturach) nie budują aż takiego podszerstka. Myślę, że na Twoim miejscu stopniowo zwiększałabym czas przebywania na dworze a wtedy niunia powinna zacząć "zarastać". W przypadku niufków silny podszerstek jest zaletą w oczach sedziów na wystawach i wtedy niufek wygląda pięknie. Zawsze trzeba jednak zapewnić psom miejsce gdzie mogą schować się przed zimnem, wiatrem czy deszczem. Powinno być ono dobrze izolowane od spodu żeby nie dopuścić to reumatyzmu.