Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. Dzisiaj rano przed 7, bez bólu i cierpienia w otoczeniu najblizszych odeszła za Tęczowy Most najwspanialsza sunia pod słońcem. Kocham Cie słoneczko...pamietaj o tym. Kiedys sie spotkamy!
  2. LAZY

    Białaczka!

    (') Cała noc była ciężka. Nie spałam razem z nia. Sunia chodzila z kata w kat. Przychodziła to do mnie to do rodziców. Ale poczekała do rana. Az wszyscy wstali. Juz sie nie podnosiła. Lezała bezwiednie...z oczami wpatrzonymi przed siebie. Wiedziałąm ze to juz koniec. Cały czas byłam przy niej. Nie cierpiała. Jej serduszko powoli przestawało bić... Teraz nie potrafie znależć sobie miejsca. Zaraz ide do pracy... Dziękuje Wam wszystkim za to ze byliscie przy mnie w tych najgorszych dla mnie chwilach. A Tobie moje kochane słoneczko dziękuje ze odeszła przy mnie w domu sama...tak jak tego pragnęłam. Bardzo mi Ciebie brakuje...ale wiem ze teraz jestes szczesliwa. Kiedys sie spotkamy!
  3. LAZY

    Białaczka!

    [quote name='Flaire']No ale powinien umieć fachowo ocenić stan ogólny suni. I musiał, po konsultacji z Jagielskim, czegoś się dowiedzieć na temat tego, czego można oczekiwać. Pogadaj może najpierw z tym, z którym jesteś umówiona. Tak szczerze pogadaj. Powinno pomóc. Może opowiem Ci o jednej mojej takiej rozmowie. Pojechałam z 11-letnią sunią, która zaczęła tydzień wcześniej wymiotować, nie jeść i mieć biegunki, na USG nerek - bo wyniki krwi miała bardzo złe. No i USG wykazało, że nerek już prawie nie ma - bo z niewydolnością nerek jest tak, że pierwsze objawy pokazują się, gdy 75 % nefronów jest już zniszczonych. :-( Jak tam jechałam, to nie spodziwałam się wyników aż tak złych... w końcu objawy nie trwały jeszcze długo, choć sunia była już słaba. Spytałam wetki, co dalej. Powiedziała, że mogę sunię zostawić na 24 godziny pod kroplówką i może udać się ją z tego wyciągnąć tak, żeby na jakiś czas mogła wrócić do domu. Spytałam, co to znaczy "na jakiś czas". Pani wet powiedziała - no może tydzień-dwa. No i wtedy ja jej powiedziałam - nie, nie będziemy jej męczyć. A wetka - że to bardzo mądra decyzja, bo śmierć na nerki jest bardzo bolesna i nieprzyjemna. I wtedy tam, na miejscu, sama, tego dnia uśpiłam moją najwspanialszą, najukochańszą suńkę. Do dzisiaj jestem z tego dumna. Odeszła spokojnie, bez bólu, w moich ramionach. Niestety z kolejną czekałam za długo i do dzisiaj nie potrafię spokojnie o tym pisać ani myśleć. Wtedy nie miałam już, niestety, dobrego weta, z którym mogłabym pgadać. :-([/QUOTE] Mój cel to nie meczyc psa! Nie sprawiac jej bólu. Ja sie tu nie licze. Ja wiem ze ona z tego nie wyjdzie. To zostało jasno powiedziane. To tylko kwestia czasu...To bardzo madra decyzja...skrócic cierpienie psa...własnie boje sie zeby nie było tak jak z Twoim drugim psem...ten wet z którym jestem umówiona daje mniej nadzeji. W sensie ze mówi bez ogródek co i jak...moze powie mi bez ogródek. Naprawde wolałabym usłyszec ze to juz koniec...niz sama o tym decydowac... Teraz lezy sobie na mojej podusi i strasznie dyszy. Niestety ma coraz wiecej sliny w pysku...a to sie moze skonczyc uduszeniem własna slina. Moj ojciec jako jedyny nie płaczacy juz krzyczy ze nie chce wiecej psów...bo nie moze patrzec na to co sie dzieje. On chyba juz sie pogodził z jej strata...pomimo ze ona nadal z nami jest! Ja sie nie pogodziłam i nigdy nie pogodze.
  4. LAZY

    Białaczka!

    [quote name='Wind']Wiem, wiem ... najtrudniej patrzec na cierpienie bliskiego nam psa ... Bardzo Ci wspolczuje ... jestescie bardzo dzielne i wciaz jest nadzieja ... chociaz tak trudno ja zobaczyc, prawda? ... W.[/QUOTE] Ja jej nie widze...ale nadal czuje gdzies głeboko w sercu...
  5. LAZY

    Białaczka!

    [quote name='Flaire']LAZY, nie wiem. Pogadałabym z wetem... :-( Czy on, zanim zniknął, powiedział Ci, czego możesz oczekiwać? I jak stan Lazuni porównuje się z tym, co powiedział? Ja prawie zawsze miałam dobrych wetów, którzy potrafili pomóc, dając mi pełny obraz sytuacji, a jednocześnie zostawiając mi decyzję. Nie masz do niego jakiejś komórki? Albo do tego drugiego - bo kiedyś pisałaś, że Lazy opiekuje się dwóch wetów?[/QUOTE] Z drugim mam umówiona wizyte na kolejna chemie w czwartek. Jak sie upre to pewno dostane komórke do Gugały. Ale wiem, ze on mi powie ze nie wie jak to moze byc. On białaczki nigdy nie leczył, nigdy nie udało sie jej zdiagnozowac. Wind...ja tez chce walczyc, ale boje sie ze kolejna chemia ja zabije...a nie tak miało byc.
  6. LAZY

    Białaczka!

    [quote name='Flaire']Lazy, porozmawiaj z wetem - to naprawdę może pomóc... :-([/QUOTE] Niestety moj wet jest w tym tygodniu nie osiagalny...napisałam do Jagielskiego...a Ty Flair co myslisz? Co ci podpowiada intuicja? Co bys Ty zrobiła?
  7. LAZY

    Białaczka!

    No i jest dzis ten fatalny dzien. Lazy czuje sie koszmarnie...Mało je, ciagle wysoka goraczka, sapanie, mnóstwo śliny w pysku...No i nie moze chodzic. rano spdła mi z ostatniego schodka...nie daje rady isc. Wieczorem Marcin ja wnosił i znosił. Ona mi słabnie w oczach. Ma smutne slepia. Boze ja nie chciałam zeby ona tak sie czuła. Chciałam jej pomóc. Nie wiem co z kolejna chemia. Ja nie wiem czy ona ja wytrzyma...czy nie umrze po tej 3 chemii. Nigdy bym sobie tego nie darowała. Jak ona teraz jest tak bardzo słaba...to czy ta kolejna chemia jej nie dobije? Przeciez ona nie da rady wstawac... Nie wiem co robic. Nie mam siły i przyznaje sie bez bicia ze siedze i rycze...to nie jest takie łatwe dycydowac o zyciu kogos kogo tak bardzo sie kocha, bez kogo nie wyobraza sobie dnia jutrzejszego. Nie wiem czy mozna chemie przerwac...czy to cos da...nic nie wiem. Jestem załamana. Nie mam siły patrzec w jej zmeczone, smutne oczy...które nie wiedza co sie dzieje. Brzuch nadal wielki...Ten swiat jest niesprawieliwy...
  8. [quote name='marmara_19']piekne fotki, pogoda, psica.. a najpiekniejsze ejst to , ze ona sie tak "usmiecha" naprawde Cie podziwiam, ze potrafisz sie usmiechac:))to dobrze:))) ja tego nie potrafilam:(( czytalam w weterynarii i na woczarku... i teraz widzac te fotki... moge Ci napisac... jesli ona tak sie usmiecha jeszcze i ciesza ja takie spacerki-nie poddawaj sie i walcz o nia!!![/QUOTE] Walcze....chociaz jest coraz trudniej...niestety w jej oczach nie zawsze widac radosc...coraz czesciej sa smutne i zmeczone. Nie taka chce ja widziec. Serce mi poprostu peka. Ale nie poddam sie tak łatwo!
  9. LAZY

    Białaczka!

    Tak sie składa ze przy białaczce z ta chemia moze byc róznie. Organizm wcale nie musi na nia zareagowac...w przypadku ostrej białaczki bardzo trudno jest uzyskac remisje (poprawe tak na nasze) a tymbardzije utrzymac ja. Nadal walcze...chociaz dzisiaj ze łzami w oczach. Serce mi peka jak codziennie rano sunia ma 40 stopni...jak nie moze zejsc ze schodów...jak ma problemy zeby podniesc sie z legowiska...Dobrze ze dzisiaj je...pic tez pije. Niestety ciagle ziaja...a dzisiaj była tak słaba, ze siusiu robiła prkatycznie siedzac z ogonem połozonym na ziemii...nie miała siły go podniesc...:shake:
  10. [quote name='malawaszka']ojejj mały rzyguś kochany - na Mazurach odżyje :loveu:[/QUOTE] Uwazam ze te Mazury to super pomysł, a Pagajowi dorbze to zrobi!
  11. Taka jestem piękna! [IMG]http://img487.imageshack.us/img487/3931/p10100713gg.jpg[/IMG] [IMG]http://img487.imageshack.us/img487/6039/p10100721bp.jpg[/IMG] [IMG]http://img487.imageshack.us/img487/5746/p10100737kz.jpg[/IMG] [IMG]http://img358.imageshack.us/img358/2025/p10100765cs.jpg[/IMG] Patrzcie jaka mamy ładna pogode dzisiaj:) [IMG]http://img358.imageshack.us/img358/6945/p10100581ey.jpg[/IMG] piękne to nasze niebo...dziekujemy za uwage. Mam nadzieje ze wkrotce bedziemy mogły pochwalic sie fotami z kolejnego spaceru! [IMG]http://img358.imageshack.us/img358/6818/p10100796py.jpg[/IMG]
  12. Z takim kijem to moja pania przed kazdym obronie! [IMG]http://img476.imageshack.us/img476/8276/p10100595rv.jpg[/IMG] O nie, nie...nie oddam ci go:mad: [IMG]http://img107.imageshack.us/img107/1337/p10100605qp.jpg[/IMG] Ja jej nie oddam zadnej chorobie! To jest po prostu niemożliwe!!! [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/718/p10100615qy.jpg[/IMG] [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/9696/p10100629yd.jpg[/IMG] Ale mam kijaszka!!!:multi: [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/1595/p10100664nb.jpg[/IMG] Chyba dygne tego kija... [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/1595/p10100681xz.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://img421.imageshack.us/img421/4020/p10100441mf.jpg[/IMG] [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/9126/p10100459st.jpg[/IMG] Jakis kolega sie trafił... [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/663/p10100463cs.jpg[/IMG] [IMG]http://img421.imageshack.us/img421/8316/p10100482km.jpg[/IMG] [IMG]http://img453.imageshack.us/img453/678/p10100520wi.jpg[/IMG] Ona ma przepiękny profil!!! Moja najukochańsza psina... [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/7465/p10100534im.jpg[/IMG] Chwila wymuszonego przez pańcie odpoczynku... [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/7765/p10100548mq.jpg[/IMG] [IMG]http://img453.imageshack.us/img453/508/p10100558fl.jpg[/IMG]
  14. To wklejam relacje z naszego spacerku:) Ja tak bardzo ja kocham!!!!!!!!!!!!!!!! [IMG]http://img464.imageshack.us/img464/239/p101003914sg.jpg[/IMG] Kochaj mnie kochaj, ale koniec tego przytulania;) [IMG]http://img446.imageshack.us/img446/3646/p101004013wy.jpg[/IMG] Az tak słaba nie jestem, ciagnij babo mocniej!:razz: [IMG]http://img446.imageshack.us/img446/3820/p101004114ch.jpg[/IMG] Mam fajnego kijaszka...chwile sobie go poobgryzam...nie zebym sie zmeczyła. [IMG]http://img446.imageshack.us/img446/5466/p101004216wg.jpg[/IMG] Widzisz juz wstałam...rzucisz? [IMG]http://img446.imageshack.us/img446/4883/p10100439lu.jpg[/IMG]
  15. LAZY

    Białaczka!

    Przy pierwszej chemi wet dał czopek przeciw wymiotny, ale skoro nie było sensacji teraz nie dalismy nic. Narazie Lazy jako tako jadła i poki co (odpukac) nie ma wymiotów. Tutaj nawet nie chodzi o wymioty. Jesli wyniki sie nie porpawia, jesli jej samopoczucie nie bedzie lepsze po chemii...to nie bede jej meczyc. Ale spokojnie. Nadal walczymy! W czwartek kolejna chemia. Dzis był extra spacer po lesie! Sa foty i zaraz je wstawie. Sunia bardzo sie cieszy ze jedzie na psacer az piszczy w aucie. Narazie nie jest moment na poddanie sie. Zaprasza do galeri:)
  16. LAZY

    Białaczka!

    W nocy Lazy strasznie sie pożygała! Okropnie...wszystko co wczoraj zjadla (malutki kawaek wołowinki tez) do tego duzo wody. Zalała cały korytarz i pół pokoju. Rano znowu była goraczka i chwiejne tylne nogi. Pierwsze siusiu zrobiła dopiero po 12. Wczesniej o 7 i 10 nic nie zrobiła. Teraz troszke zjadła watrobki, narazie nie zwymiotowała. Jest jednak dosc słaba. Zastanawiam sie cyz brac ja na spacer, ale moze autkiem podjedziemy gdzies na chwile. Zobacze jak zareaguje na widok TZta. Moja mama zaczyna sie zastanawiac nad sensem tych chemii. Twierdzi ze skoro czuje sie gorzej to moze nie ma sensu jej meczyc. Ja jeszcze nie wiem...Watróbka nieco zmalała. bo brzuszek nie jest juz tak wydety. A co wy myslicie o przerwaniu chemii?
  17. LAZY

    Białaczka!

    [quote name='malawaszka']oby to jej osłabienie oznaczało, że organizm walczy :kciuki:[/QUOTE] Tak to sobie własnie tłumacze! Nie moze byc inaczej. Jutro ma obiecany spacerek ze mna i Perełka:) Spokojnej nocy...mam nadzieje ze u nas bez wiekszej goraczki. Narazie mamy 39.
  18. LAZY

    Białaczka!

    Niestety w tej chorobie szczesliwe chwile przeplataja sie z chwilami strachu i obawy. Wczoraj było całkiem spokojnie. Ale dzisiaj znowu temperatura, dodatkowo brak apetytu. Spacerki były takie 15 minutowe 2 a pozostałe dwa takie dosłownie na siusiu. Mysle, ze na ta druga chemie jej organizm zareagowł gwałtowniej niz na pierwsza. Teraz widac ze jest słabsza, nie chce jesc. Wczesniej nie było zadnej reakcji. Moze to dobrze. Brzuszek jakby sie optycznie nieco zmniejszył. Ale to sie okaze po USG w nastepy czwartek podczas kolejnej chemii.
  19. My tez bardzo cierpliwe jestesmy...:oops:
  20. [quote name='Justa']Jak się czujecie? :calus:[/QUOTE] Tutaj codziennie pisze co u nas słychac. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23529&goto=newpost[/url]
  21. Sylwia opisze to dokładnie, ale ja jestem na bieżąo. Teki dostał antybiotyk i przepłukiwali mu rane na udzie, bo okazała sie głeboka:shake: Dobrze ze Sylwia poszła do weta, bo groziło zakazenie! Tego psa znam. To nie pierwszy jego wybryk. Któregos razu pozadnie poszarpał rotka, krwi było od groma...ale zazwyczaj pies chodzi z młodym chłopakiem i ta dziewczynka. Chłopak po akcji z rotem jzu psa nie puszcza, pies jest na smyczy i w kagancu. Ale widac ojciec nie jest zbyt bystry albo niedoinformowany w kwestii charakteru własnego psa.:angryy:
  22. LAZY

    Białaczka!

    [quote name='Alicjarydzewska'][I][B]:shake:[/B][COLOR=Green]smutno mi to czytać , ale nadal wierzę ze choć troszkę się polepszy [/COLOR][/I][/QUOTE] Zgadnij skad własnie wróciłam?:loveu: Byłysmy z Lazy na spacerze w parku. Fakt, ze samochodem w jedna i druga strone, ale po samym parku pospacerowałysmy sobie ze 20 minut:) Nie ukrywam ze TZtowi taki spacer na szybko samochodem odpowiada:eviltong: Ona zdecydowanie ożywia sie jak widzi Marcina (juz nic nie mowie, ze na moj widok tak nie reaguje:angryy: :placz: hihih). Mam nadzieje, ze to dobry znak, ze jutro tez bedzie dobry dzien. Nie wiem czy ona wychodzi z nim ostatkiem sił, czy co, ale wychodzi...choc chwiejnym krokiem ale jednak:)
  23. LAZY

    Białaczka!

    U nas noc spokojna. Rano była temperaturka, ale to robi sie standardem. Po powrocie z pracy zastałam bardzo słabego psa. Chyba chemia daje sie we znaki. o mały włos nie musiałąbym znosic jej ze schodów, ale była dzielna i powolutku sama zeszła, bo ja nie dałam rady jej podniesc:placz: Jest osłabiona, ale mam nadzieje ze to minie. Ano watroba to smeitnik. Wszystko przetwarza. Wiem, ze moze byc powiekszona...ale ona nie jest powiekszona ona jest pomnozona! Jest bardzo duza. Wet raczej wykluczyl wpływ chemii na jej wielkosc, bo ta chemia jest za słaba na taka reakcje. Cholera wie...jego podejrzenia to te nacieki nowotworowe. No nic, zobaczymy co nam przyniesie jutro.
  24. LAZY

    Białaczka!

    Walczymy! Jeszcze na spacer do lasu musimy pojsc...spotkac sie z dogomaniakami...mamy tyle do zrobienia!
×
×
  • Create New...