-
Posts
4697 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LAZY
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
LAZY replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Pysia']No to dzisiaj też chce zobaczyc Lunke ;) Powiedz tylko czy nadal bede sie śmiała ?;) :lol:[/QUOTE] Zrób fotki to posmiejemy sie razem:)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Ja zawsze bałam się tu zaglądać, bo niestety kazda wizyta to hektolitry łez. Ale teraz ak pożegnałam moja kochana dziewczynke zaczynam troszkę inaczej na to patrzec. Wiem, ze sa gorsze dni (sama takei mam), kiedy becze co chwila, kiedy spokojnie nie moge obejrzec jej zdjęc ani bez emocji o niej pomyslec. Ale sa tez takie dni, kiedy usmiecham sie do niej, jak patrzy na mnie z ekranu monitora. Rozmawiam z nia i pytam, czy ta suczka o której mysle jej sie podoba. Wspominam wspólne wariactwa i nie płacze tylko smieje sie bo pamietam jak było wspaniale. Chciałabym, zeby lidzie czesciej pisali tutaj równiez dobre rzeczy. Miłe wspomnienia...zeby dali sobie szanse na troszke "normalnosci" juz bez naszego włochatego anioła stróża. Musze przyznac, ze bardzo pomogły mi wszelkie wiersze na dogomani. Są piękne i takie prawdziwe. Dzisiaj jestem uśmiechnięta...co nie znaczy ze nie cierpie, ze nie tesknie. Ale usmiecham sie do niej...i chce zeby ona usmiechała sie do mnie. Wszystkim zycze aby potrafili sie usmiechac do swoich zwierzaków i myslec o nich bez łez rozpaczy. Mysle, ze duzo pomaga mi szukanie nowego psiego przyjaciela. Mam cel w zyciu, zajecie...moge troszke odpoczac od rozmyslania nad niesprawiedliwoscia tego swiata.
-
Pewno masz racje. Na pewno masz racje! I Ty i asher i cała reszta. Dzisiaj dzwonie do hodowcy tej "kruszynki" ze zdjęcia. Zobaczymy czy sie dogadamy:) Dzisiaj swieci sloneczko...teraz kojarzy mi sie tylko z usmiechnietym pysiem mojego kwiatuszka! Kocham Cie Pysiaczku...
-
Hihihi...jeszcze nie u mnie...ale chyba...CHYBA bedzie moje. Hodowla z Kwiatowego Dworku:) Sunieczka ma teraz 3 miesiace. Jutro dzwonie do hodowczyni:) Babka z pasja.
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
LAZY replied to arima's topic in Foto Blogi
Sidze i płacze ze smiechu!!! Buahahahahahahaahhahah....Zmoreczko kochana smacznego!:loveu: -
Kolejny dzien za nami. Oczywiscie były łzy...ogromne łzy! Ale wiem, ze jest szcześliwa i to naprawde mnie bardzo pociesza. Wczorja przełamały sie lody...i w zasadzie decyzja o nowym domowniku zapadła. Teraz szukam hodowli. Niby jedna mam...ale na juz:crazyeye: Boje sie tego...bardzo sie boje. Przede wszystkim tego, ze Lazy pomysli, ze zapomniałam. A ja nie zapomniałam! Kochana ciagle o Tobie mysle i mówie (TZ mówi, ze czesciej mówie i mysle o niej niz jak zyła). Czy pomozesz mi kochana z nowym domownikiem? Pozwolisz jej zajac miejsce w moim serduszku tuz obok Ciebie? Przysnij mi sie i pomóż!
-
[quote name='rebellia']Myślę, ze ona teraz... jest... tam...: [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/7060/lazy8zp.jpg[/IMG][/QUOTE] Piękne zdjecie! Ona na pewno jest teraz w raju! Kocham Cie słoneczko!
-
Babejszoza...brzmi groznie!!! A jak on sie czuje? Wyjdzie z tego bez szwanku??
-
O...Olcia wróciła!!! Witaj kochana. Opowiadaj co u Ciebie słychac? Dobrze ze chociaz duzo fot wstawilas.
-
Biegaja razem z Lazy:) Ale sie jutro objedza..hihih...nikt im nie bedzie załował!
-
No dobra...i na mnie rpzyszedł kres....DONki...jakie z czystym sumieniem polecacie?
-
Dziękuje dziewczyny...właśnie spokoju mi teraz trzeba...dlatego troszke ten swiateczny rozgardiasz mnie drazni... Wam takze wszsytkiego dobrego!
-
Monika bardzo mi przykro z powodu Maksa... Wiem, ze mojemu skarbenskowi jest teraz najlepiej. Tylko mi jest bardzo zle...czuje sie samotna, zła na cały swiat i jego niesprawiedliwosc...nic mnie nie cieszy. Ładna pogoda mnie złosci...bo nie mam z kim pojsc na spacer... To beda pierwsze swieta bez Ciebie kochana...Czuje Twoja obecnosc...badz przy mnie zawsze!
-
Dzisiaj przyśniłą mi sie moja Księżniczka. Była zdrowa, biegałą i szalała. Przez ten sen chciała mi pokazac, ze jest szczesliwa, ze jest cała i zdrowa, pełna sił i energii. Chyba nie chce zebym juz płakała. Wiem, ze za mna teskni, tak jak teskniła zawsze jak mnie nie było dłuzej w domu. Ja tez za nia tesknie. Ciagle słysze jej kroki...widze ja na ulicy, nawet czuje zapach puszczanych przez nia baków:oops: Wszystko robie tak jakby ona tu była. Jak zakadam jeansy czekam az przybiegnie z pytaniem w oczach czy idziemy na spacer. Kiedy wychodze z łazienki otwieram delikatnie drzwi zeby jej nie uderzyc jak lezy na korytarzu. Mama nie dzwoni do mnie do domu, bo jest pewna ze jestem tradycyjnie na popołudniowym spacerze.Juz pozbierałam jej rzeczy. Leza teraz w piwnicy...i czekaja na maleństwo, w którym bedzie czastka mojego najwiekszego przyjaciela. Bardzo tesknie kochana...bardzo...wcale nie ciesza mnie te swieta...jestem pełna goryczy i zwatpienia...za duzo złego dzieje sie wokół mnie...nie radze sobie z tym za dobrze. Ale coraz czesciej sie usmiecham. Ogladam Twoje zdjecia i robi mi sie cieplutko na serduszku. Bardzo kocham...
-
Mam nadzieje ze Pagajek dzisiaj zjadł wszystko i nie zwymiotował:)
-
Bokser Tekila już za Tęczowym Mostem/ Laluś - Brabantczyk
LAZY replied to sylwiaskalska's topic in Foto Blogi
[quote name='sylwiaskalska']Jak to komu? Paulinie :) i to obowiązkowo :)[/QUOTE] Wczoraj nie chciał mnie odstąpic jak mnie zobaczył. Skakał na mnie i slinił mi rece. Kochany psiak! -
Dziś w pracy nie wytrzymałam i napisałam na owczarku to co mi lezało na sercu. Nie potrafie tego powtórzyc, dlatego pozwole to sobie tutaj skopiowac. "Ja jestem szczęsliwa ze sunia sie nie męczyla. Nie ma nic gorszego niz widok wlasnego psa, ukochanego przjaciela, cżlonka rodziny, ktory cierpi. Dziękuje jej za to, że odeszla sama...tak jak ja prosilam w myslach, ze nie musialam za nia decydowac. Moje serce raduje sie na mysl. ze teraz pewno łowi kamyczka ze strumyka. Mam nadzieje, ze nie teskni za mna tak bardzo jak ja. Bo ja tęsknie okropnie. Jestem teraz w pracy ale zamiast pracowac mysle o niej. To bardzo egoistyczne, ze chcalabym zeby tu była. Chociaz przyjacióla mowi, ze to nie egoizm tylko tęsknota. I chyba ma racje. Bardzo bolal mnie widok jej chorej.Nadal slysze jej ciezki oddech, widze ile trudu sprawialo jej zejscie ze schodow. I wtedy ciesze sie ze juz jest zdrowa i pelna sil. Mam jedynie wielki zal, ze odeszła tak szybko, ze zachorowala w tak mlodym wieku...Ona na to nie zasluzyła. Dzisiaj nie wiem, czy chce drugiego psa. Czy to będzie w porzadku w stosunku do Lazy. Czy jej wtedy nie zdradze...czy nie bedzie zazdrosna. Nie wiem tez czy dam rade tak mocno kochac kolejnego psa...czy strach ze zachoruje jak Lazy nie srawi ze zamienie jego zycie w pieklo ciaglych wizyt u weta a swoje zycie w ciagla obawe o jego zycie. Dzis wstalam rano...rozgladam sie, naslu****e...czekam...ale nie widze stojacych uszu, mokrego noska, madrego spojrzenia i cieplego futerka. dociera do mnie,. ze juz nie przyjdzie do mnie rano, zeby polozyc sie na moja poduisie. Ale po chwili znowu sie zapominam. Szybko sie ubieram zeby wyprowadzc mojego rpzyjaciela na spacer. chwytam za smycz...ale znowu okazuje sie ze nie mam juz kogo wyprowadzac. Wchodze do kuchni. Ona nie jest juz taka sama. Nie ma w niej psich misek. W pokoju jeszcze stoi jej poslanie...ale jest puste. Wychodze do pracy. po drodze wszsytko mi ja przypomina, kazdy znajomy pies...kazdy zakatek w ktorym razem byłysmy. W pracy rzucam sie w wir obowiazkow. Na chwile zapominam. Ale czeka mnie powrot do domu. do pustego domu...Wtedy znowu wszystko zaczyna sie od nowa. Wraca bol, rozpacz i tęsknota. Ucze sie myslec o niej bez łez. Inaczej pewno bym utonela. Niestety w domu ciagle slysze jej lapki...wyaje mi sie ze chodzi po korytarzu, ze pcha nosem drzwi do mojego pokoju zeby wejsc i wskoczyc na tapczan. Jak jem brakuje mi tego sepiacego spojrzenia. Juz nikt nie biegnie za mna jak usłyszy szeleszczenie papierka...To jest straszne. Ale znowu najwazniejszy jest pies. Dobrze ze jest juz spokojna i zdrowa za Tęczowym Mostem...proba zatrzymania jej tutaj za wszelka cene bylaby najwiekszym egoizmem w moim zyciu. Obiecalam jej ze nie pozwole jej cierpiec. Ostatniej wspolnej nocy spalam z nia na podlodze...(po czym ona stweirdzila ze skoro moje wyrko wolne to tam sie polozy:P), czuwałam cala oc. i duzo myslalam. Podjelamdecyzje ze po pracy idziemy do weta. Niech ja dorze zbada. jesli okaząloby sie ze jej stan se pogorszyl to chcialam sie z nia pozegnac. moze ona to wyczula. Moze wiedziala, ze pozwalam jej jzu odejsc i poprostu wyruszyla w swoja ostatnia podróz. W nocy zegnala sie z nami przychdzac do mnie i do rodzicow. rano poczkeala az wstaniemy. Kochana i troskliwa do końca. Będziesz w moim sercu na zawsze! Jestes moim wlochatym anioleczkiem:)"
-
Bokser Tekila już za Tęczowym Mostem/ Laluś - Brabantczyk
LAZY replied to sylwiaskalska's topic in Foto Blogi
Dziekujemy Tekila za wspaniałe spacerki! dziękuje za kroliczka Sylwiu! Jest kochany...bede z nim spac... -
Jestescie wspaniali. Pamietam jak Marcin przyniósł Ciebie w pewien listopadowy dzien. Jaka byłas przestraszona. Jak mam wzieła cie na rece i pokazała cale mieszkanko. Potem cała noc lezałas przy mnie...dyszałas bo było Ci goraca...Razem przezylismy Twoja peirwsza zime i Twoje oszustwa ze chcesz siusiu (wcale nie chciałas chciałas tylko snieg:P). Latka leciały. W zasadzie nie chorowałas. Jakas rozcieta opuszka, uszkodzone uszko prze Biafre...ale nic powaznego. Potem była decyzja o sterylce, zeby oszukac raka sutka i narzadów rodnych. A teraz....odeszłas na innego raka...tego nie udało nam sie pokonac. Nie tak miało byc. Miałas byc na slubie moim i marcinka (jemu tez ciebie rakuje), miałysmy razem zamieszkac...Ale wierze ze spotkamy sie za TM...jak nadejdzie mój czas. Odoczywaj w pokoju.
-
W psim niebie jest jej teraz cieplutko..nie dyszy...nie ma kłopotów ze wstawaniem. Teraz na pewno pływa w jeziorze i juz nikt na nia nie krzycyz ze jest za daleko od brzegu:P Zabiera kija jakiemus pskaowi zeby potem nie oddac i szuka kamyczków tak małych ze ich nie widac. Ja to wiem. I to jest bardzo wazne dla mnie. Ale dlaczego tak krótko byłas ze mna? Dlaczego nie mogłysmy cieszyc sie soba dluzej??? To pytania które pozostana bez odpowiedzi....ale to tak boli. Kocham Cie! Badz grzeczna i uwazaj na sunie asher (bo podobno zadziora), za to Harley to dzentelmen...zajma sie Toba razem z Sara i reszta dogomaniackich pskiaków. Liżnij w policzek Rotti. O niej tez pamietamy!