-
Posts
4697 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LAZY
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
LAZY replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Pysia']Zmorka nie pilnuje tylko zwiedza :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A ja razem z nią :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] A jednak!:evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Bardzo się boję tego bólu...bardzo. Harleyku dla Ciebie...tak krótko byłeś z nami (')
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
LAZY replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']nie - nic nie powiem bo nawet nie wiem czy jest ciaża :cool1:[/QUOTE] Ale jak bedzie to zdradzisz???- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
LAZY replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='beria']Jak bardzo niedługo :razz: Wybrałaś już hodowlę?[/QUOTE] Waszka???!!!:mad:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='Alicjarydzewska']Jutro kolejny 3 ..to już 1 rok i 8 miesięcy ............ Czy to boli tak samo jak te 20 miesiecy temu?
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
LAZY replied to arima's topic in Foto Blogi
ŚLIczne czarnulki a pozuja wrecz genialnie:multi: -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
LAZY replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Pysia']Ja nie ale moj TZ tak :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] Pysia tak jak Zmorka śmietników pilnuje:eviltong:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Ja już dawno zauważyłam pewną zależność. Im bardziej mój pies jest umorusany, tym fajnijszy był dla niej spacer:lol:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
LAZY replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='coztego']Tu nie chodzi o znajomość przepisów, tylko o kulturę osobistą :diabloti:[/QUOTE] Własnie:diabloti: A co do tej czekolady...ja jestem chętna!:lol: -
[quote name='HankaRupczewska'][B][I][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Ojej, Paulinko ... Nic nie wiedziałam :shake: Trzymajcie się kochane . [/SIZE][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]A ja chciałam napisac juz wczesniej, że macie taki sliczny bannerek . I chciałam Cie prosic, żebyś nam taki zrobiła ... Ale nie wiedziałam o waszych smutkach ... Trzymajcie się[/SIZE][/FONT][/I][/B] :calus:[/QUOTE] Nic sie nie stało Haniu. A taki sliczny banerek zrobiła mi SylwiaSkalska. Sylwiu masz zadanie na poneidziałek. Zrób taki ładny banerek dla Gezesia i Mani:)
-
Szpilencja zabawia sie tak jak Lazy. Ona tez uwielbia kałuze i piach. A jaka wtedy czysta wraca:P
-
[quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=Blue][I]ale łatwiej poczuć teraz to co czuje ktoś kto przeżywa podobne rozterki , podobne tragedie ............kiedyś to był żal współczucie a teraz jest to uczucie bardziej osobiste .........zbliza do ludzi , często dotąd nieznanych . To tak strasznie ciężko przekazać słowem .........:shake: [/I][/COLOR][/QUOTE] Dokładnie. Dopiero teraz uśwaidomiłam sobie jak puste były moje słowa, zrozumienia i współczucia. Tak naprawde nie miłam pojęcia jak ciezko było Marcie jak dowiedziała sie o chorobie Pagajka. Nadal nie wiem jak ciezko było Adze jak musiała pożegnać Sare. Chciałabym nigdy nie poznać tego uczucia. Ale jest to niemożliwe. Zawsze nadchodzi dzień pożegnania.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
LAZY replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
No waszka...to sie Luna popisała. Nie powiem:)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='Alicjarydzewska'][I][B]:shake:[COLOR=Blue]oj dziewczyny ...........jak bardzo wiem o czym mówicie :-(............oby jak najdłużej .....................[/COLOR][/B][/I][/QUOTE] Właśnie Alu...to straszne jest poznac to uczucie.
-
[quote name='Pagaj']Dziękuję Paulina:buzi: . Ja to jestem kiepska jako pocieszycielka, choć empatii we mnie aż za dużo... I wiesz co - bardzo mnie na duchu wspierają Twoje słowa o zmaganiu się z chorobą Lazy. Czytam je i tak jak bym słyszała siebie.. Swoje wątpliwości, swoją bezsilność, wielki smutek i jeszcze większą miłość do psa... I wciąż mam w pamięci to zdjęcie, które robiła mi Aga. To miękkie futerko Lazy, kiedy się do niej przytulałam i najfajniejszy moment - jak pościeliłaś dla mnie materac, a Lazy władowała się na jego środeczek uznając, że to jej się należy, a nie mi takie wygodne spanie...:lol: Te chwile są bezcenne.[/QUOTE] I dla takich chwil, które sa jeszcze przed nami trzeba byc silnym!
-
Brzuszek jest po prostu wydety...widac ze jest taki inny. Taka miała jak piertwszy raz byłysmy u weta. Potem watroba sie zmniejszyła. Wiec Pagajek tez dyszy. To te krwinki czewone, których mniej i mniej tlenu daja. Ehh...człowiek tak sie martwi o tego psiaka. Dobrze, ze on nie wie ze jest chory.
-
Przykro mi czytac o tym, ze Pagajek opada z sił. Ja widze po Lazy jak ciezko jest jej wstawac i kłasc sie. Przyznam, ze ogół Twego cierpienia zrozumiałam dopiero jak zachorowała mi Lazy, wczesniej człowiek współczuje, solidaryzuje sie w bólu, ale nic o nim tak naprawde nie wiem. Wiedz, ze jestem z Toba teraz jeszcze bardziej niz kiedykolwiek. Jedziemy na jednym wózku...oby on toczył sie jak najdłużej!
-
[quote name='malawaszka']Pauluna - a to dyszenie nie jest prtzez podwyższoną temp? mój Boluś też dyszał jak miał gorączkę - chyba, że LAZY dyszy cały czas to lepiej spytać weta Cały czas trzymam za Was :kciuki:[/QUOTE] Dyszy cały czas. Od Slawanki, której sunia odeszła na baiałczke 5 lat temu doweidziałam sie bardzo logicnzego wyłumaczenia tego sapania. Mneijsza ilosc czerwonych krwinek, płytek krwi sprawia, ze tlen jest inaczej,. słabiej rozprowadzany we krwi. Powoduje to naturalna obrone oganizmu w postaci czestszych oddechow. Ona jest taka bidna z tym dyszeniem. Dzisiaj znowu ma powiększona watrobe.:-(
-
[quote name='coztego']LAZY, a co wet mówi odnośnie tego dyszenia? Może to po prostu osłabienie spowodowane chorobą?[/QUOTE] Pewno tak. Ale martwi mnie to sapanie...
-
Oj mnie ta choroba niezle dała w kosc. Dopiero dzisiaj wyszłam z łóżka i jako tako sie czuje. Ale to nic. Co do suni. Od wczoraj ma ciut wyzsza temperaturke. Jakies 39,2. Nic tragicznego, ale stan podgoraczkowy. Daje je czopek an zbicie temperatury. I zaczynam sie tradycyjnie martwic. Moja mam dzisiaj nie wytryzmała. Popłakała sie. No i jak sie nie trudno domyslic ja tez. Chodzi o to ze Lazy bardzo mocno dyszy. Od samego poczatku choroby dyszy jak parowóz. Tak jakby było jej bardzo gorąco, albo jakby przebiegła mnóstwo kilometrów. Tu sie u nas pojawiaja wapilowsci, czy sunia sie nie meczy, czy jej nie ciezko. Gdzie jest granica pomeidzy naszym dazeniem do wyleczenia suni a smolubna checia zatrzymanai jej jak najdłuzej z nami, nawet kosztem jej samopoczucia... Czy ona sie nie udusi przez to sapanie...Boz eoby ta chemia pomogła! Oby wyniki były lepsze. Pagaj! :buzi:
-
Oj mnie ta choroba niezle dała w kosc. Dopiero dzisiaj wyszłam z łóżka i jako tako sie czuje. Ale to nic. Co do suni. Od wczoraj ma ciut wyzsza temperaturke. Jakies 39,2. Nic tragicznego, ale stan podgoraczkowy. Daje je czopek an zbicie temperatury. I zaczynam sie tradycyjnie martwic. Moja mam dzisiaj nie wytryzmała. Popłakała sie. No i jak sie nie trudno domyslic ja tez. Chodzi o to ze Lazy bardzo mocno dyszy. Od samego poczatku choroby dyszy jak parowóz. Tak jakby było jej bardzo gorąco, albo jakby przebiegła mnóstwo kilometrów. Tu sie u nas pojawiaja wapilowsci, czy sunia sie nie meczy, czy jej nie ciezko. Gdzie jest granica pomeidzy naszym dazeniem do wyleczenia suni a smolubna checia zatrzymanai jej jak najdłuzej z nami, nawet kosztem jej samopoczucia...
-
Już nie płacze. Ciesze sie kazdym dniem z moja kochaną dziewczynka. Martwi mnie jej ciezki oddech, ale wiem ze niczego jje nie zabraknie. Teraz karmie ja wszystkim co popdanie. Zrobiła sie bezczelna. Jak kiedys nie brała z talerza teraz nie ma zahamowan!:eviltong: Tak ja rozpiesciłam. niech je. Bardzo schudła. Wazy niecałe 33 kilo. Wyglada jak modelka, ale to nie zasługa diety... Jestem pogodzona z losem. Jak uda nam sie przechytrzyc chorobe i skrasc troche wspólnych chwil to będę najszczesliwsza na swiecie. Jak było nam pisane rozstac sie tak wczesnie to...to pozwole jej odejsc. Nie bede juz przy niej beczec. Bede dzielna i radosna. Dla niej. musze przestac myslec o rozstaniu a zaczac myslec o kolejnych dniach razem. Wiem, ze pewno tego nie czytasz Slawanko, ale chciałam Ci bardzo podziekowac za Twoje maile, które bardzo mi pomogły. (pisze tutaj o właścicielce malamutki. % letniej suni, która tez miała białaczke i niestety po 3 meisiacach rpzegrała walke).
-
[quote name='Justa']jak się Lazy czuje? widomo już coś?[/QUOTE] Lazy po chemii czuje sie chyba dobrze. nie ma co prawda ochty na spacery ale poza tym jest bez jakis wiekszych zmian. Ja natomiast sie rozchorowałam. Mam zapalenie oskrzeli:angryy: Musze uwazac zeby suni nie zarazic bo ma słabsza odpornosc. Bede codziennie pisac co u nas. Dziekuje za troske :buzi:
-
[quote name='malawaszka']cały czas trzymam :kciuki: żeby LAZY dobrze przyjęła tą chemię! Jak się teraz czuje?[/QUOTE] Obecnie lezy...jest niepocieszona ze nie dajjemy je jesc. Ale wole zeby nie wymiotowała:) Nie widac po niej ze cos dostała. Moja kochana dziewczynka! Bardzo boi sie weta a jest taka dzielna!
-
No i prosze znalazła sie Pagaj z Sarunia!