-
Posts
4697 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LAZY
-
Rozmawiałam z moim wetem. On na dzien dizsiejszy nic mi nie powie co do leczenia. Będzie sie konsultował z doktorem Jagielskim! To dobrze ze uznaje wyzszosc jakiegos innego weta nad soba. A taka miałam nadzieje...
-
Mamy wyniki...narazie tylko rozmazu krwi...ale mamy BIAłACZKE LIMFATYCZNA!:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
-
Mamy wyniki z rozmazu krwi zNiemiec...BIAłACZKA LIMFATYCZNA! Wyników szpiku nie ma...ale czar prysł!:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
-
[quote name='PIKA']Lazy jak wygląda krew w kale Lazy to Ty powinnas wiedzieć bo widzialaś ;) ale zasada jest taka, jak krew jest żywo czerwona - świerza to znaczy, ze osobnik krwawi z dolnego odcinka przewodu pokarmowego, jak krew jest strawiona to z gornego odcinka przewodu pokarmowego, Takim środkiem przewodu pokarmowego jest żoładek/dwunastnica ;)[/QUOTE] Ha cwaniara:eviltong: Tylko ja nie jestem pewna czy ten kał zabarwiony w niektórych momentach na czerwono to krew...ma kolor taki ani bardoz jasny ani ciemny. Ciemniejsyz od marchewki ale jasniejszy duzo od buraka. I to nie jest tak ze na całej kupie tylko na kilku kawałakch, tych co wyszły później z odbytu. I jak sie ta kupe oglada (mam ja w domu:cool3: ) to ta "krew" jest jakby w całej kupie a ie tylko na wierzchu...zaraz dzwonei do weta.
-
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
LAZY replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
[quote name='kinga']no to doopa blada, na nic moja inteligencja:shake: jutro juz go nie rozróżnię:shake:[/QUOTE] Chyba ze Camara śpiocha nie usunie:eviltong: -
Hihihi...jak to te sępiące spojrzenie moze poprawic nam nastroj:) Kurcze...dzisiaj moja sunia zrobila kupke od dwóch dni po raz pierwszy. Niby wszystko ok ale kupka byla ciutke rzadsza niz normalie i miała czerwone zabrwienie. Czy to moze byc krew w kale? Jak taka krew wyglada? Jak mi tylko klinike otworza to zaraz pedze ale moze Wy cos wiecie???:shake:
-
Lazy czuje sie dzisiaj lepiej. Jest weselsza i abrdziej kontaktowa. Ale pojawił sie według mnei kolejny problem. Jak wyglada krew w psiej koopce??? Podejrzewam z etakowe cos dzisiaj bylo w stolcu Lazy. Niedługo dzwonie do weta w tej sprawie ale chciałąbym sie upewnic juz teraz. Z ulotek leków ktore sunia beirze wynika ze moga si epojawic krwawienia ale przy długotrwałym stosowaniu...az tak długo leów nie beirzemy...bo niecały tydzien.
-
[quote name='asher']Tylko jej za bardzo nie pobłażaj, bo znowu trzeba będzie sucza odchudzać :evil_lol:[/QUOTE] Będę twarda! :cool3: [SIZE="2"]P.S. Ale tak ciutke jej dałam[/SIZE]:oops:
-
[quote name='asher']Dzięki!!! mam tylko nadzieję, że tyczek nie będe musiała obcałowywać :roll: :evil_lol:[/QUOTE] Spoko! Jak dałaś rade płotkowi to z tyczkami nie bedzie problemu...hihih...
-
[quote name='asher']Lazy, [URL="http://www.sggw.pias.pl/"]http://www.sggw.pias.pl/[/URL] To strona kliniki. Wymiziaj Lazy i każ jej szybciutko wracac do zdrowia :) Bo jak nie to będzie miała z Sabiną do czynienia!!! :mad:[/QUOTE] Już jej przekazałam. Z tego wszystkiego zabrałą sie za siebie i zaczęła sępić!!!:multi:
-
Widze ze Bugajski połknął bakcyla. Powodzneia w tym slalomie:cool3:
-
Rewelacyjne te rameczki i Bajanek w towarzystwie innych zwierzątek!:multi:
-
Ano jest swiatełko w tunelu. dzisiaj obie czujemy sie lepiej. Sunia nawet dzisiaj poszczekała! Ostatnio siedziała cicho... Z panem dr Jagielskim jak poznam dokłądne wyniki bede sie konsultowac poprzez strone jego lecznicy. Widze ze preznie udzielaja tam różnych rad. Moze SGGW ma swoja strone? Czy jest szansa ze to nie białaczka? Tak bardzo sie o to modle...
-
Bylismy na badaniu krwi. Dzisiaj poziom leukocytów spadł do poziomu 40 tys. To bardzo duzy spadek, gdyz w poneidzialek poziom wynosil 130 tys. Lekarz byl zaszokowany. Oznacza to ze sunia raguje na steryd. ale jednoczesnie coraz bardziej jest przeciwko nam bo kolejny dowod na to ze to białaczka. Lazy zle sie czula, miała problem ze wstawaniem. Wet powiedzial ze to reakcja na to ze tak duza ilosc leukcoytow musiala sie rozejsc po organizmie. Ze sa teraz w miesniahc w wezłach chłonnych i to moze psa bolec. Jest jednak spokojnieszja niz wczoraj. Nie ma narazie temperatury.Czekamy nadal na wyniki badan. Czy chemie robiliscie u siebie w miescie? Czy nie jest to tak ze mozna ja zrobic tylko w Warszawie? Julieczko...współczuje...neistety ale weci to potrafia byc konowały tak samo jak ludzcy lekarze. Ja mam nadzieje ze mi sie poszczescilo. Poza tym konsultuje towszystko z innymi wetami dzieki dogomaniakom. O finansach nie wspomnie...minal neicały tydzien od zachorowania a my wydalismy ponad 700 złotych. Nie wiem ile kosztuje chemia...ale pieneidzy sie nie liczy...Poki konto jest pełne nie patrze na to ile lekarz wyboja na kasie.
-
W sumie z tym dzwonieniem to masz racje. Ale kurde nie wiem czy nie łatwiej bedize tego weta dorwac ze tak powiem osobiscie w klinice (podobno Jezierksi jest na SGGW) niz telefonicznie. Flair ma juz wszystkie wyniki. Zaraz dopisze jej te dzisiejsze. Jemy ładnie i byłysmy na spacerku 15 minutowym. Sama zeszła ze schodów. Jest lepiej niz wczoraj wieczorem...nadal mam nadzieje...
-
Jestesmy po wizycie. Wyników z Niemiec nadal brak. Moz ebeda pod wieczór. Leukocyty strasznei spadły. Z poziomu 130 tys. do 40 tys. I to od poneidzialku czyli w dwa dni. Oznacza to ze Lazy reaguje na steryd ale jednoczesnie moze nam potweirdzac białaczke.To jej złe samopoczucie spowodowane jest tym ze te leukocyty nie wyparowały z organizmu gdzies sa. w miesnaich w wezłach chłonnych to ona mzoe byc obolała. Narazie podajemy nadal sterydy i antybiotyk. Miała ponowne badanie usg brzucha i ono wykazało ze zarównow atroba jak i sledziona sa ok. Watroba troche wieksza ale nie rpzekracza lini zeber (jakos tak to bylo). Czekamy na wyniki z Niemeic. Lazy je kurczaka i pije a to dobry znak. Anemi narazie w krwi nie ma. Pozostale wyniki dobre. Leukocyty troskze ponizej dolnej granicy ale neiznacznie. Czerwone krwinki nam nei spadaja. Bądxmy dobrej mysli. Aganiok jak bede znała wyniki itd. to zapryzjaźneini dogomaniacy doweidza sie u kilku wetów co i jak dalej. Nadal sie modle o inny werdykt niz bialaczka. Dzięki ze jestescie! To bardzo wiele dla mnie znaczy!!!!:buzi:
-
Jade do weta. Zrobimy badanie kriw i sprawdzimy co z leukocytami. Skoro jej stan sie nie porpawia to trzeba zaczac dizałac. Problem ze wstawaniem nie wrozy nic dobrego. WQet cos wspomnal o przetaczaniu krwi...Odezwe sie po powrocie. Trzymajcie kciuki!!!!!!!
-
Po tym Encortolonie chyba nei cuzje sie rewelacyjnie. Chcociaz trudno wyczuc. Jest taka bardoz pobudzona. Łapki potrafia jej odmawiac posłuszenstwa ale czy to wynik lekju nie wiem. I dostała ten steryd w zastrzyku w lecznicy. Freda ja wiem ze to mzoe byc bolesne ale czy pamietasz przebieg obajwów i leczenie oraz wyniki u suni?
-
[quote name='Patka']Paulinko trzymaj się musi być dobrze .... (zaczynam w to wierzyć po mojej Lilith)[/QUOTE] Dzieki!!! Nadal wierze...czekam na wyniki...i modle sie zeby to nie była białaczka!
-
Witaj Haniu... U nas dzisiaj sweici piękne słoneczko. Chyab wiosna bedzie sie witac z naszym miastek. A jak tam u Was?
-
Flair wysłałąm Ci priw ale jakby cos było nie tak albo kogos by interesował przebieg objawów to kopiuje to tutaj. [QUOTE]Na wstepie odrazu zaznaczam ze 100% potwierdzenia biaąłczki nie ma. Czekamy na wyniki z Niemiec. Zaczęło sie banalnie. Lazy duzo zaczeła sikac i duzo pic. Pomyslalam ze przeziebiła sobie pecherz. Ale cos mnie tkneło i zmeirzylam jej temperature. Prawie 41! To było w ubiegły czwartek. Odrazu zapakowałam ja do samochodu i biegiem do weta. Tam zaczeło sie jej dokładne osłuchiwanie. I tak serdcho wali za szybko (160) i wykazywała bolesci w okolicy nerek(dzisiaj wiem ze jej watroba tak bardzo sie powieksyzła ze to mogła byc watroba a nie nerki). Lekarz w obawie o nerki zarzadzil badanie krwi. wyniki były w piatek rano. Nie mam ich przed nosem ale z tego co pamietam: -watroba wskaźnik 2 razy powyzej normy, -keratyna 1,4 -mocznik bodajze 11 (przy tych wynikach nerkowych nerki wykluczyli) -leukocyty 90 tysiecy! I przy tych leukocytach zaczeła sie panika. Zrobili jej usg zeby sprawdzic co powoduje tak duzy stan zapalny. Usg w zasadzie nic nie wykazało poza bardoz duza watroba. Przypuszczanie okolo 2 razy większa niz noramlnie. Lazy dostała Zinnat dozylnio. Kroplówka rano i wieczorem przez 3 dni. W poniedzialek było kontrolne badanie. Jesli leukocyty znaczaca by spadły to dali bysmy sobie spokoj z szukaniem białaczki. Ale leukcoyty wzrosły do 130 tys.! Zrobili jej pobranie szpiku kostnego i RTG płuc. Płuca jednak czyste. Jedna próbka krwi ze szpikiem jest w neimczech gdzie badaja ja na wystepowanie białackzi, Druga poszła do Wroclawia aby sprawdzic co w tej krwi moze byc innego. Lazy narazie je. Teraz Zinnat dostaje doustnie 2 rayz dziennie po 2 tabletki. Dostała tez sterydy (Encorton) jedna tabletka rano i poł wieczorem. Temperature ma rózna. Ale ogólnie waha sie od 38 do 39,5. Jak jest powyzej 39 to zbijamy ja pyralgina w czopkach. Rano zjadła pół kurczaczka i wode pije nromalnie. Ale am kłopoty z chodzeniem. Jest słaba. Wczoraj znosiłam ja po schodach. To na tyle. A jeszcze na sam koniec grudnia wszystkie wyniki miała wzorcowe...[/QUOTE]
-
Wszystkim Wam bardzo dziękuje. Umówmy się ze pocekamy a dokładne wyniki z Niemiec. Wtedy przy całkowitym potwierdzeniu lub wykluczeniu biaąłczki będizemy myśleć. Nie ukrywam ze chętnie skorzystam z Twojej pomocy asher, chociaż modlę sie o to zeby wszsytko sie jakos ułożylo. Nie wiem kto tak na SGGW sie specjalizuje w tych sprawach. wiem tylko ze robia tak chemie psom. Mam nadzieje ze wyniki beda dzis lub jutro. Asher lekarz nie wykluczyl zatrucia. Dlatego krew poszła tez do Wrocławia aby rozłożyc krew na czynniki pierwsze i pewno jak cos dziwnego znajda to będziemy to drążyc. Obawiam sie jednak ze to jednak bedzie biaąłczka. Leukocyty 130 tysiecy (dane na poniedzialek) i ciagle utrzymujacy sie stan podgoraczkowy nie wroza nic dobrego. Lazy jest bardzo słaba. Ciagle lezy. Wczoraj znosiliśmy ja ze schodów bo nie dała rady zejsc sama. Na podwórku widac ze chce chodzic dłuzej ale cała sie chwieje. Noc była straszna dla nas obu. Ja dzis jestem jak zombi a ona jest pewno bardzo zneczona. Dorwała nas goraczka. dostała jedne czopek potem drugi i nic! Ciagle dyszała...widac bylo ze ma temperature. Naszczescie około 3 rano temperatura spadła. Teraz mamy niecałe 39. Nie tak jak nalezy ale zawsze lepiej. Narazie nie dyszy. Sama powolutku zeszła ze schodów. Z 10 minutek wolno pospacerowałysmy. Zjadła 2 uda kurczaczka ugotowanego i teraz spokojnie lezy. Cała noc nie mogłam zasnac. Co tylko ona sie poruszyla to ja juz bylam na nogach. Tak sie o nia boje. Ta niepewnosc mnie przeraza i zabija. Ale nadal mam nadzieje...ona umiera ostatnia! Jedyne co sobie postanowilam to to ze NIGDY nie pozwole jej sie meczyc. Będę informowac Was na biezaco jak czegos sie dowiem. Sylwius piekne przeróbeczki...to jest moje najpiekneijsze Onkowe dziecko!
-
Marta! Dzisiaj mogę napisać ze wiem co czujesz i co przezywasz. Cieszcie sie kazdym dniem tak długo jak długo Pagajek sie nie meczy. Nie pozwól mu sie meczyc. Duzo sił dla Ciebie bo wiem ze to jest strasznie trudne!
-
[quote name='PIKA']Kurcze ja moge podjechać na SGGW, ale dopiero w weekend :oops: jak się nie znajdzie ktoś wczesniej i blizej mieszkający to podjade ;)[/QUOTE] Byłabym cholernie wdzięczna! Mysle ze do tego czasu powinny byc wszystkie wyniki.
-
Bokser Tekila już za Tęczowym Mostem/ Laluś - Brabantczyk
LAZY replied to sylwiaskalska's topic in Foto Blogi
[quote name='misiaczek'][B][SIZE=4][COLOR=Blue]Pozdrawiamy ;) [IMG]http://img461.imageshack.us/img461/6215/tndzikimisia1pb.jpg[/IMG] [/COLOR][/SIZE][/B][/QUOTE] Przyznam szczerze ze to zdjecie mnie rozbroilo!