Jump to content
Dogomania

Cockerek

Members
  • Posts

    2537
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cockerek

  1. To bardzo ważne że jej nie "wrzuciliście" do nowego mieszkania i zostawiliście na np. 8 godz. samą, bo ona by myślała że pani ją opuściła :cry: Pisz, pisz, kochaniutka, bo jak już wspominałam, mnie to też czeka :)
  2. Życzę więc powodzenia :P No i pisz jak tam się piesio prawuje i jak się przyzwyczaja... :P Pozdrawiam!
  3. Tak myślałam i znam tę rasę, bo oglądałam program o nich i czytałam opisy, ale nie mogłam skojarzyć nazwy. Jako szczeniaczki to takie fajne puchate niedźwiadki (widziałam!) :P
  4. Skąd ja to znam... U mnie jest to samo. Ale ja też czasem mu daję co nieco :-?
  5. Taki obrotowy to mam. Wcale nie używany bo jak mówiłam Toffik mial jakies drgawy od tego grzebienia. Ale spróbujemy jeszcze raz i dorzuce ta gumke. :P
  6. Cockermanka - właśnie tak jest, dzienna porcję karmy dzielę na 3 porcje a ostatnią dostaje o 18:00 więc mysle że jest ok. Szarcia -Skoro to juz tak dlugo trwa i wet tak powiedzial, to ja bym sie nie czepiala. Sara to po prostu "tadek niejadek" :wink: A skoro komplikacji nie ma i chora nie jest, to chyba wszystko ok.
  7. Mnie to czeka za jakis czas. Wiem że powinno się psa przyzwyczajać stopniowo, tj. wziąć go do nowego mieszkania na parę minut, tam nagrody, zabawa... itd. I tak kilka dni. Powinno byc lepiej, bo pies musi sie oswoić z nowym miejsce. Zyczę powodzenia!
  8. yyy... co to znaczy niufka??? :oops: :oops: :oops:
  9. Ta akrobatka jest na twoim emblemacie? Bo to chyba duuuuzy piesio, co?
  10. A ci ludzie to właściciele psów? Bo tacy to się nie powinni dziwić, sunia sikająca z podniesioną łapką zdarza się chyba nie tak rzadko :roll:
  11. A mój nadal je 3 razy dziennie i jeszcze stale się na mnie gapi jak ja sobie coś tam chrupię :-? Nie wyobrażam sobie co by to dla niego było gdyby miał dostawać 2 razy dziennie :-? Oczywiście wiem że tak powinno być, ale... Toffi jest inny 0X :lol: :lol:
  12. Grzebień, powiadasz? Ale taki obojętnie jaki? Tzn. wiem że do psów ale jak sprawdziłam w sklepie internetowym to jest ich cała masa. Ale rozumiem że byleby był druciany.
  13. Właśnie przed chwilą wyjęłam z szafy tę drucianą szczotkę, pies na stół i jazda z szesankiem. Takie wygibasy mi odstawiał, ale ja go twardą ręką :lol: no i pies pięknie teraz wyczesany. Lepiej wychodzą kłaki niż tą szczotką z kulkami na końcach. Muszę się przyznać, że jakbym go czesała choćby 5 min, ale codziennie, to może bym tego puchu sama się pozbyła, a przynajmniej w większej części :oops: Spróbuję poszukać na jakiejś stronie www tę szczotkę i wkleję ją tutaj.
  14. Aha, dziewczyny! Jakich szczotek używacie? Ja mam taką zwykłą zakończoną kuleczkami, ale słyszałam że one nie są dobre. No i faktycznie ta szczotka mało co wyciąga te kudły. Mam też (ale nie używam) jedną kwadratową z kolcami i jedną której szpili się obracają (ta jest chyba dla psów długowłosych). Problem w tym że Toffi dostae jakiś dziwnych drgawek kiedy go tymi szczotkami próbuję czesać, no i oczywiście zwiewa i nici z czesania. Jakiej szczotki powinnam używać? Chodzi mi o taką co dobrze wyczesze martwy włos.
  15. Grazka, a kołtuny nie są od nieczesania? Ja przepraszam, ja nic nie sugeruję, tylko tak pytam. Bo muszę przyznać że moje pierwsze czesania nie były za skuteczne. Pod kolanami i pod pachami tworzyły się kołtuny które potem nadawały się tylko do wycięcia. Teraz Toffikowi tak robię, żeby pod pachami zawsze miał krótszą sierść (przecież tego i tak nie widać a nikt mu tam nie zagląda) a przynajmniej kołtuny się nie tworzą.
  16. Hip hip hurra!! :multi: :multi: :multi:
  17. Cockermanka, właśnie wkleiłam zdjęcie Toffika do naszej galerii cockerowej jak był w pierwsze wakacje obcięty na zero. TRAGEDIA!!! Ale kłaczki ładnie odrosły i było ok. A teraz nie wiem co się dzieje, ma tyle "puchu" że nie dajemy rady :roll:
  18. Spóźnione z letka ale... :BIG: :BIG: :BIG: Kochanemu Timurkowie! najszczersze życzonka, dużo kości :wink: pieszczot i miłości od swojej panci życzą Martyna i Toffi
  19. Oj tak, z fryzjerami trzeba uważać, tzn. dobrze się orientować. Ja byłam latem u gościa, który niby cockery "obsługuje" , a tak go ostrzygł NORMALNIE MASZYNKĄ ŁEBEK, ŁAPKI, BOKI że do dziś nie możemy sobie poradzić z odrastającymi kłakami. :evil:
  20. calessandra absolutnie się z tobą zgadzam, że innym właścicielom pewnie to przeszkadza, przecież ja sama się wkurzam, jak którykolwiek pies (nawet mój, albo może i tym bardziej) szczeka bez powodu. Nie sądzę żeby Toffi tak od razu zareagował na moje "nie", ale z komendą "siad" powinno się udać, bo wykonuje ja niemal (:-?) zawsze. A że Toffik jest łasy na nagrody, to mam nadzieję że to pomoże. Gorzej będzie ze znalezieniem dużego psa "do trenowania", ale może poradzimy sobie bez niego :wink: Dzięki! Malawaszka, Toffi to by się raczej udusił w pośpiesznym jedzeniu, żeby móc wreszcie zaszczekać jak go coś tam zaniepokoi, a więc u niego dokładnie jak mówią "jak pies je, to nie szczeka" :lol:
  21. Kaganiec? O nie nie, chyba zrezygnuję. To dopiero miałabym chocki klocki, pies by spanikował bo on jest taki wrażliwy. Może jednak znajdzie się jakis inny sposób. Kaganiec to będzie ostateczność. Na osiedlu jest dużo psów szczekaczy i jakoś bez kagańca latają. Po prostu to MNIE przeszkadza. Dzięki Johny za radę :P
  22. Hehehe, młodym psiakom śmiesznie się łapy kolebią jak girkę podnoszą. Mój nie raz leżał :lol: A propos tego ile razy na spacerze psy łapę podnoszą. Od czegoś to zależy? Toffi to chyba z 10 razy gire podnosi chociażby na kropelkę :lol:
  23. Mnie się wydaje że może Czata tak właśnie jeszcze bardziej podkreśla swoją pozycję dominującą. Bo dominacja może się również objawiać tak, że pies jest "dumny". A czy one zwracają na siebie uwagę w jakiś sposób na spacerze? Czy raczej każda swoje robi i nie zwraca uwagę na tę drugą?
  24. Jak mam socjalizować, kiedy on zacznie ujadać, każdy właściciel od razu odchodzi ze swoim psem. No i czy to możliwe żeby nagle zaczął się bać dużych psów??? Wcześniej się z nimi bawił. Dlatego właśnie się zastanawiam skąd ta zmiana u niego :roll:
  25. Pies ma 3 lata. Obawy, lęki? Ale przed czym? Marmasza dlaczego tak sądzisz? Nigdy żaden duży pies mu nic nie zrobił złego. Tak a propos, lęki to on teraz ma ale chyba innej natury (wącha w trawie lub patrzy w niebo i kuli ogon) ale o tym pisałam w innym temacie.
×
×
  • Create New...