Jump to content
Dogomania

Cockerek

Members
  • Posts

    2537
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cockerek

  1. A moze jednak nie przez komara sie zarazil tylko pchłę? A to by sugerowalo ze gdzies moze byc jeszcze inny pies zarazony :evil: . Na jednej ze stron bylo napisane ze pchły tez moga przenosic. Terzia, czy ten pies miał pchły?
  2. Ewa, piesek ma sie nad wyraz dobrze, na szczescie :D . Dzis rano jakby nigdy nic, tylko tego kolnierza nie znosi, ale musi go miec bo probuje sobie ta rane wylizywac. Sama rana tez sie powoli chyba goi bo wczoraj byla troche zaczerwieniona a dzis juz blado rozowa. Jeszcze troche tylko to opuchniecie zejdzie i bedzie super. Zastanawiam sie jednak dlaczego wet nie zdjął wenflona. Zapytam jutro na kontroli.
  3. Aha, no i przeciez jak jedzenie lezy caly czas w misce to traci swoje cenne skladniki. Slyszalam ze sucha karma tez moze je tracic jesli lezy caly dzien w misce. Cos Wam o tym wiadomo?
  4. Cockermanka! Szkoda ze tylko Ty sie zainteresowalas ale ciesze sie ze chociaz ktos :( . Wiem wiem, tyle juz tego bylo na tym forum - temat na tapecie non stop. Napisze tylko ze Toffi ma sie dobrze, kołnierz nosi bo troche probowal sie dobierac do szwów. Troche nie umie sobie z tym kołnierzem poradzic i widze ze niewygodnie mu sie leży (może go szwy ciągną?). Ciesze sie ze juz "po" i mam nadzieje ze wszystko bedzie all right.
  5. Ja gdzieś czytałam ze pies nie powinien mieć pełnej miski cały czas. Nasypać, poczekać chwilę, jak nie zje, to zabieramy i stawiamy znów o następnej "porze karmienia". To ma własnie związek z ustalaniem hierarchii. Pies przecież wywodzi się od wilka, który cały czas musiał polować na pożywienie. A tu nagle pies patrzy a jedzonko cały czas pod nosem :P . No to wiadomo że może się psu we łbie poprzestawiać :wink: . Z ta opinią się własnie zgadzam.
  6. Właśnie odstawiłam Toffiego do weta i odbiór ok. 12:00. Nie mogę patrzeć jak sie słania na łapkach od narkozy :( :( :( . Teraz to się naprawdę boję. O rety! Jak cicho i pusto w domu. Strasznie!
  7. A moj to chyba jakiś posredni :( wiec nic nie zaznaczylam w ankiecie. Jak kupowalam to laik bylal i teraz sie tylko wkurzac moge ale Toffi i tak jest kochany i uwielbiany na calym osiedlu bo wyglada jak mlody.
  8. Teraz to się przeraziłam!!! Jak kleszcze to taka zaraza ze wytepic nie idzie to i moze z czasem te komarzyska tez tak masowo zaatakuja. Brrrryyy!!!
  9. Cockerek

    pytanie

    Co tu duzo mowic - moj tak podżerał liście kwiata (juka) aż w końcu kiedyś budzę się rano a tu kwiat na ziemi a liście po całym pokoju porozwalane i popodgryzane. Wtedy mój psiak był jeszcze mały i od tego czasu kwiatów nie rusza :P . Zrobiłam mu kiedyś zdjecie w trakcie i po uczcie wiec jak będę miała w kompie to wkleję. Pozdrawiam!
  10. :( ... ktorej moj piechol w takim razie juz nie ma. Jutro bede sie z wetem widziala wiec na pewno jeszcze raz zapytam jak to w koncu jest z tymi III powiekami. Chyba jednak siegne tez nieco do literatury bo musze przyznac ze nie czytalam na ten temat :evil: . W moim miescie troche tych wetow jest ale jakos niezbyt bym zaufala innym niz "moj". Jeszcze mnie zastanawia jedna rzecz. Tak naprawde nie umiem okreslic jaka to jest ta wydzielina z oka: niby ropka zoltawego koloru, no moze kremowy, ale w ciagu dnia raczej sa to takie biale, prawie przezroczyste lezki. Czytalam tylko to ze kazda z tych wydzielin jest wynikiem innych, roznych od siebie dolegliwości :-?
  11. Dzieki za slowa otuchy. To juz za kilka godzin. Rano napisze jak poszło. Pozdrawiam!
  12. A tak, kołnierz z pewnością będzie bo inaczej na pewno by sie zalizal na śmierć. Już ja go znam :wink: . Tak ustaliłam termin operacji żeby zawsze ktoś był z nim w domu. Ale w poniedziałek do południa będzie sam i o to się trochę obawiam. Co prawda on zawsze śpi jak jest sam a poza tym będzie już 2 dni po operacji, więc może nie będzie tak źle. A taka rekonwalescencja to ile trwa (może trwać)?
  13. Jutro rano Toffiego pozbawimy klejnotów czyli jego męskości. Miałam trochę obaw, ale jednak się zdecydowałam. Teraz się boję bo mam juz za sobą nieprzyjemne sytuacje z uspypianiem. Niby wszystko wiem co i jak robić jak go juz do domku przywiozę ale może jest coś jeszcze co możecie mi podpowiedzieć? Najbardziej się boję zeby nie "majstrował" sobie przy szwach :roll: .
  14. Wiesz Dzunia, ja swojemu wetowi ufam bo juz ponad 2 lata chodze z psem i to wlasnie on mi psa wyleczyl jak pies mial gronkowca. Dlatego nie wątpiłam ze wycinanie trzecich powiek bylo konieczne. A to jakas zbrodnia :niewiem: ? Jak juz pisalam, pies mial najpierw wyciek z oczu sprawdzany (takim papierkiem kolorowym, zapomnialam jak sie nazywa) potem leczone kropelkami, potem oczyszczane z grudek (tzw. łyżeczkowanie) i dopiero na koniec, jak juz wszytsko zawiodlo, usuwane III powieki i przepłukanie. Własnie spojrzalam na date ze bylo to dokladnie rok temu.
  15. Nie, raczej to nie jest równy strumień. Zwykle w jednym oku jest więcej. To bylo tak: najpierw pies mial czyszczone i dało to dobry efekt na ok 1 miesiąc. Potem wszystko od nowa się zaczęło iwęc szukaliśmy innego sposobu. Ale chwila: Ty mówisz ze dało się wyciąć te grudki, tak? Czyli Twoj piesek nadal ma trzecią powiekę?
  16. A co to? Jak wet wycinal trzecie powieki naszemu to powiedzial ze mial na nich duze "kalafiory". Tak to okreslil. Myslisz ze to wlasnie to?
  17. A mnie sie wydaje ze on ma jedno i drugie. Mozliwe? Rano ma rope, taka bialo-kremowa i ciagnaca, potem w dzien juz jest bardziej rzadka. Ale oczy on ma stale zaplakane. Przykry widok :( . Wymaz? Chyba nie. Ale w sumie nie wiem, bo moze wet robil jak czyscil a potem usuwal trzecie powieki? Ale to by mi chyba cos powiedzial o wymazie, nie?
  18. No i wlasnie, jestem z Gniezna i u nas nie ma psiego okulisty, ale może w Poznaniu (50 km ode mnie) tzn. na pewno tam by byl taki lekarz. Ja chyba jednak musze powaznie sie tym zajac, ale jescze mam na glowie kastracje teraz wiec jakos sie to odwlecze w czasie. Ja wiem ze nie wszystkie cockerki tak maja, bo utrzymuje kontakt z hodowca cockerow i jego psy nigdy nie mialy takich problemow. Ale niestety moj psiak nie jest od niego, tylko z jakiejs pseudohodowli :cry:
  19. Szczęście masz, ja też teraz mam dicortineff i nic, za diabła nie chce być lepiej. Ale ponoć spaniele mają to do siebie że właśnie im oczy ropieją. Ja raczej jestem sceptycznie nastawiona do generalizowania, że ta czy tamta rasa "ma to do siebie", ale już kilka spanielków widziałam właśnie z takimi łezkami pod oczami więc coś w tym musi być. Nie wiem czy pozostaje mi po prostu zakraplać i przemywać już tak do końca, bo wet jakoś nie proponuje nic więcej. Z tego wnioskuję że piesiowi nigdy nie przejdzie na dobre :cry:
  20. Ale to przemywanie dziala zapobiegajaco? Bo ja zakraplam albo stosuje masci i jest lepiej. Nigdy dodatkowo nie przemywalam.
  21. Yyyyy, to znaczy problem jest nadal. Zle napisalam na poczatku :roll:
  22. A u suni problemu juz nie ma? No bo u mojego nie. Najpierw mial trzecie powieki czyszczone - wtedy wet mowil ze taaakie "kalafiory" byly na powiekach. Sadze ze to wlasnie te grudki. Ale potem i tak trzeba bylo wycinac. No i co? Nic to nie pomoglo :cry:
  23. Aha, no wlasnie, czy psiaka to w jakis sposob drazni, tzn. czy go swedzi albo co? Mysle ze chyba nie (z obserwacji) ale ... w sumie sie nie znam.
  24. Moj cocker ma 2,5 roku i od kiedy pamietam zawsze mu slepka ropialy. Rano mam ten sam rytual, ale potem jeszcze w ciagu dnia kilka razy. Mial juz nawet usuwane trzecie powieki bo niby to byla przyczyna. Poprawa byla na mieisac a potem znow to samo. Zakraplam mu oczy gentamycyna (lub w masci) no i troche to pomaga. Ale generalnie chyba nie ma juz na to rady. Taka "uroda" psa. Ale radze isc do weta jak najszybciej.
  25. No i probowalam. I nic, patyki interesuja go na chwile i tak samo jego ulubiona pileczka. Nie rzucam mu czesto - ok. 2 razy w tyg jak idziemy na naprawde dlugi spacer. Ale mimo wszystko troche mnie to niepokoi. No to raczej powinny to byc miekkie przedmioty, co?
×
×
  • Create New...