-
Posts
2537 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cockerek
-
No na cale szczescie faktycznie 'plecow' i glowy nie ma obsiuranej. Ale tak sobie mysle ze maly matolek z niego - zeby sikac nie potrafic w tym wieku? :wink: szampon kupie nieco jeszcze lepszy i troche czesciej bede go jednak kapac tzn. jakies 10 dni. A podbrzusze swoja droga.
-
A mozesz podac mi nazwe szamponu, Dzidtka? No to jak to wlasciwie jest? Jesli mam b. dobry szampon to moge psa kapc czesciej? Teraz i tak kapany jest regularnie co 2 tyg.
-
Aha, a do tego dochodzi chorobliwe wylizywanie! Fuuujjjj!!!
-
No faktycznie nie smierdzi caly ale, mozesz mi wierzyc, nawet to nie jest przyjemne. Czy naprawde pozostaje mi obcinanie siersci? Troche mi szkoda bo to w koncu spaniel... :( Nadal zadaje sobie pytanie: jak sobie radza inni wlasciciele :niewiem:
-
Nie chodzi o odbyt tylko wlasnie o "interes". Tak jak pisze nani ni, on sobie oblewa futerko i dlatego smierdzi. Juz mu skracalam futerko ale przeciez sa psy dlugowlose i dlatego pytam czy inni tez maja ten problem. Czyli w takim razie moj pies to memeja i nie umie sikac :D .
-
Tak tez myslalam, a szkoda. Tak sie zastanawiam czy kazdy pies dlugowlosy musi tak cuchnac. No bo teoretycznie tak. Jak inni wlasciciele sobie radza?
-
Czy moge kapac psa raz w tygodniu? Nie za czesto? Bo juz dwa dni po kapieli znowu mu "krocze" nieprzyjemnie cuchnie, bo on ma dlugie klaki - spaniel. Mycie po kazdym spacerku i czesanie nie pomaga :cry: . A po co pies ma smierdziec...
-
A moj pies to jakis dziwny - uwielbia parapet, jak byl remont to dla niego specjalnie przedluzalismy. Ale nie lubi balkonu. Latem czasem troche posiedzi, ale jakos niezbyt z zainteresowaniem. A moze on sie boi - mieszkam na 11 pietrze? Na parapecie tez czasem zaczyna sczekac ale raczej wieczorem jak sie z niego taki obronca robi :lol: .
-
A moja psina nie chce za bardzo wyjsc z pokoju, czasem sie zapiera. A czasem to sam wychodzi i wtedy jest spokoj. Czasem wskakuje na lozko w najbardziej nieodpowiednim momencie :roll: . Ale jak go nie ma w pokoju to najsmieszniejsze jest to, ze wchodzi jak juz jest "po wszystkim" i dokladnie obwachuje terytorium. Mysle ze dla psa rozne tam sa dziwne lub ciekawe zapachy i moze dlatego czasem pies nie chce wyjsc. :lol:
-
No wiec Twoja psina broni swego (miska, kosc) tylko jak jej sie cieczka zbliza. No to sie ciesz, bo moj sie tak zachowuje caly czas. Tzn. tylko jesli ma jakas zdobycz. Z miska tez moge robic co mi sie podoba i ani nie mruknie. Mimo wszystko chyba jednak nie moge go zaliczyc do "gatunku agresywnych" bo tak z reguły to on jest lagodny jak baranek. Wszyscy sasiedzi bardzo go lubia "bo taki grzeczniutki" i dlatego nie rozumialam dlaczego zaczal powarkiwac :-? . A tak na marginesie, czy twoj pies tez lubi krasc rozne rzeczy a potem bawi sie w chowanego? Ulubiona zdobycz to laczki, chusteczki i jakies papiery. Pod tym wzgledem to on jest normalnie zboczony :). Pytalam jedna pania z osiedla ktora tez ma spaniela i mowi ze jej robi dokladnie to samo. A latem to ona tez taka niezmordowana? No bo moj to biega tak dlugo az ja zadecyduje ze idziemy do domu. No i dopiero w domu mu sie chyba przypomina ze sie tak bardzo zmeczyl :lol: . Pa!
-
Hej, Doma, tak wlasciwie to ja zaczelam ten temat ale musialam zmienic nicka i obrazek. A sytuacja teraz wyglada tak: moj pies nadal probuje dominowac, np. jak po spacerze idzie na mycie lap to warczy zanim wskoczy do wanny, potem juz ok. Jak do czesania, to warczy, ale jak ma w zasiegu wzroku jakis smakolyk to spokoj. I tak ogolnie zauwazylam ze on warczy tylko wtedy jak sie go bierze na rece. No i jak nie chce oddac swojej zdobyczy ale to juz nadaje sie na osobny temat, bo on ma chyba :-? jakies zboczenie jesli o to chodzi (moze o tym pozniej). Wiec jak zastosowalam rady Maszy, to sie poprawilo. Jak sie bawie z nim i on zaczyna warczec, to koniec zabawy. Jak spi ze mna i nie chce sie posunac i warczy, to ja go spycham na podloge i zakaz wstepu na lozko (choc serce mi peka bo uwielbiam jak sie tuli do mnie) ...itd. I po pewnym czasie chyba wreszcie zakumal ze pani nie lubi jak piesek warczy. Niestety, jeszcze nie udalo mi sie wypersfadowac mu na stale to warczenie :( , ale cierpliwie dazymy do celu. A tak w ogole to wiem ze moj pies to wieeeelka przylepa i tylko by chcial zeby go glaskac. Tylko ze teraz zaczelam sie zastanawiac czy to ze on przyjmuje pozycje poddancza (na grzbiet) nie oznacza czasem wedle niego "hej, ja tu szefuje a ty mnie teraz rozpieszczaj". Na koniec jeszcze jedno spostrzezenie: to prawda ze "zmeczony spaniel to szczesliwy spaniel". Moj jak biega do upadlego, to potem jest grzeczniutki i ani mu w glowie warczenie i takie tam. Potulny jak baranek. Natomiast jak sie nudzi, to broi ile wlezie. Nie wiem czy cieczka ma tu cos wspolnego, ale suka mojej sasiadki na leb dostaje jak ma cieczke (no, ale na pania nie warczy). Pozdrawiam!
-
Wydaje mi sie ze taki hodowca jest swiadomy, ze albo dostanie kase albo nic. Tylko, ze jest to gruuuubo nie w porzadku wobec potencjalnego kupca :evil: . Powinien z gory wziac pod uwage taka ewentualnosc ze jak szczeniak bedzie naprawde jakis okaz to go sobie zatrzyma, ale wowczas nie ma prawa (takie mam zdanie) umawiac sie z klientem co do pierwszenstwa wyboru. Taki "nieszczesliwy" klient ma prawo zrezygnowac z zakupu. A spotkalas sie z taka sytuacja? Dla mnie to jest jakis niepowazny hodowca :roll: .
-
Hurrrrrraaaaa!!!!! :laola:
-
A to faktycznie smiesznie wyglada, ale takie wlasnie przebieranie lapkami da sie odroznic ze to po prostu jakis smieszny sen :D . No i to popiskiwanie ... :P . Moj pies na 2,5 roku. Teraz na szczescie, i odpukac, jest w porzadku, ale jak go kupilam to przez pierwszy rok niemal co chwile latalam do weta - wszystko co spaniel moze miec, to on juz mial (oprocz uszu). No i jak o tej padaczce uslyszalam to myslalam ze z krzesla zjade. Obserwuje go teraz ale nic podobnego sie juz nie dzieje - ku radosci wszystkich domownikow, a mojej najwiekszej :P . Pozdrawiam!
-
Sh_maniak! Te opisy innych ludzi ktorzy maja (lub mieli) psay z padaczka czytalam na jakims forum o zwierzetach - niestety nie pamietam na jakim :( . Ale to naprawde smutne, powiedzialam sobie ze wiecej tam nie zajrze.
-
No wlasnie, ze drza mu lapki tylko podczas snu i to czasem, dlatego nie pomyslalam ze to moze byc cos zwiazane z padaczka. Wtedy latem taki atak mial wieczorem przed spaniem, chodzil jakis dziwny i kiedy sie wreszcie polozyl to zaczal sie prezyc, kulic i tak na zmiane i caly drzec. Oblozylam go zimnym recznikiem i po jakis 10 minutach juz mialam jechac do weta, ale psu przeszlo. W nocy czuwalam ale sie nie powtorzylo, a rano wet powiedzial ze tak wyglada atak padaczki ale jak sie nie powtorzy to wykluczamy. Ale i tak sie boje ze moze kiedys mu sie to ujawni, albo ze to byl jakis zwiastun :cry:
-
Zaraz po tym zdarzeniu czytalam troche (tez opisy innych ludzi) ale tak sie pobeczalam ... to straszne a cierpienie wlascicieli jeszcze gorsze :cry: . Wole nie myslec o takim czarnym scenariuszu. No, ale te strone obejrze tak w zapasie.
-
Oj, no i mamy problem. Moj pies mial latem taki maly atak i wet powiedzial ze jak to sie powtorzy w ciagu nastepnych 3 miesiecy to mozna podaczke podejrzewac. Ale sie nie powtorzylo. Stwierdzilismy wiec ze to moze bylo od upalow (choc pies na sloncu nie przebywal). A padaczka w jakim wieku moze sie ujawnic?
-
A mojemu tez czasem drza ale we snie. Tylko ze nigdy mi nie przyszlo do glowy ze to moze cos oznaczac :( . A cockery tez maja zadatki na dysplazje. Ale chyba to nie to. Po prostu sobie drza i tyle, co?
-
Czy jak pies biega za rzucanymi kamieniami to szkodza mu one na szkliwo zebow? Nie sa to jakies specjalnie wielkie kamloty. Moj pies to uwielbia, na spacer biegnie tylko w jedno miejsce i pokazuje mi gdzie sa kamyki ktore mam rzucac. Probowalam zastopic je patykami ale te wcale go nie interesowaly. On se nawet kamyki czasem do domu zabiera :wink: . Uwielbia to!!!
-
Mokka, a psy gdzie chodzily na spacer i gdzie kleszcza o tej porze mogly zlapac? Bo wlsnie dlatego sie zastanawiam. A czy to w ogole jest jakas roznica: las, trawnik, dzialka???
-
A ja mam inna historie. Moj pies pochodzi z tak zwanej "pseudo hodowli" typowo zarobkowej. Glupia bylam jeszcze jak kupowalam psinke i zero pojecia o hodowli mialam. Teraz do mnie niektore rzeczy docieraja. Ale z drugiej strony ciesze sie ze go mam i "uratowalam" od tych parszywych "hodowcow" i jak bym mogla to bym im wszystkie psiaki zabrala zeby ... mialy lepszy byt. Niestety male psiajuchy zdane sa tylko na nasza łaske a jak wiemy nie kazdy czlowiek MA ROZUM!!! :-?
-
Palcem probowalam na poczatku ale mi go przygryzal i wypychal jezorem. Moze faktycznie stopniowo przyzwyczajac - byle by sobie nie pomyslal ze szczoteczka to jakas nowa zabawka :D. Przod to jeszcze jakos bym dala rade, ale z tylnymi zebami to bedzie klopot :(
-
aha :cool1: wiec na razie zostaje frontline. Ciekawe kiedy (i czy w ogole :-? ) wejdzie w Polsce. A kurde nawet nie pamietam co mialam w zeszlym roku. Ostatnio wet powiedzial mi ze dobrze by bylo stosowac takie preparaty nawet przez caly rok, bo zawsze jakis skubany moze sie uchowac, nawet zimą. Jakos mnie nie przekonal. Co myslicie?
-
Ja sie chyba jutro przy wolnej chwili przejde do weta i zapytam o jedno lub drugie, bo choc moj psiak biega tylko po trawnikach osiedlowych, to tam tez sie te wredziole :evilbat: ukrywaja. Zapytam o to cos na "v" :wink: i zobaczymy co mi powie.