Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Synuś ma lat 25 !!! Śpicie jeszcze? To ciiiiiiiiiiichutki się witam pospacerowo i pokropieniowo oczkowo i życze spokojnego dnia - bez żadnych stresów i "nowości":p
  2. O wypraszam to sobie ;) - jest to psiak lekki - jak pióreczko, jest przyjemny, bo stale sie daje miziac (wczoraj jeszcze nie zaprezentowal swojej pozycji kolami do góry, co było nie do pomyślenia jeszcze do niedawna. No zgodze sie, że łatwy nie jest :shake: W kasze nie daje sobie dmuchać wszystkim! Jak ma jakiegoś smakołyka (wczoraj kosteczkę) to nie odważam się go poruszyć,. bo warczy jak brytan. Jak mu smycz się jakoś zaplącze i podchodzi mu pod doopke, to nie pójdzie dalej, tylko zasiądzie i patrzy tymi swoimi ślepkami głęboko w moje oczy - no coooo, nie widzisz? Popraw mi!Żle mi się chodzi!
  3. A dziękuję, dziękuję. On się bardzo lubi dawać całować, byle go w tym celu nie brać na ręce - tak mu jeszcze zostalo. Zastanawiałysmy się dzisiaj z weszką kto był taki zdolny i jakim cudem udało się ostrzyc Bonusika? Bo zarośnięty już jest potwornie, ale przecież żeby go bezpiecznie ostrzyc, trzeba go jakoś przytrzymać prawie na siłę. A tego już Bonuskowi za wiele
  4. Bonusek już teraz wcale nie prosi nieśmiało! Wręcz na mnie poszczekuje, jak ma ochotę na coś, co ja jem
  5. [quote name='Ayia']Oj Ania nie wiem czy on cos Ci powie :oops: ze mna nie chcial gadac po tym co mu zrobilam :oops: :evil_lol: [/quote] Cioteczki - mam nadzieję, że Wam nie wpadnie do głowy czekać na Wigilię z tym "odpytywaniem" psa ??:evil_lol:
  6. Że też na to nie wpadłam! Ale ja nie musze szkolić specjalnie Amigi, żeby przeganiała potencjalne synowe, bo mj synjest tak wessany w komputer, że na "głupoty" nie ma czasu :evil_lol:
  7. To faktycznie masz nieźlke w domu. Pisałas, że Puniek jest nieobliczalny, ale Roki też Ci "urozmaica" życie :crazyeye:
  8. To widać po ich oczkach, po ich reakcjach i po nich całych, że nie tylko cierpiały fizycznie, ale że mają naprawdę jakieś powazne przejścia za sobą:-(
  9. Halu! Brawo :multi: :cool2: :sweetCyb: Będziesz też miała wesoło. A one się zgodzą ze sobą? Bianko - to pięknie! A ja myślałam, że to tylko moja szalona sznaucerka daje na spacerach tak popalić! Ja mam wciąż oczy dookola głowy, żeby wcześniej ominąć jakąś sunię czy żeby skrócić smycz jak słyszę z daleka jakiś motor, bo to wielki doping do wyrwania mi rąk z płuckami
  10. No i dobrze, sterylka to teraz nie najwazniejsza sprawa. Może by Rokiemy doczepić do łapek wrotki, wtedy by mu się łapy rozjeżdząły i nie byłby taki zrywny i szybki???:evil_lol:
  11. Prawdopodobnie Bonusik mial to oczko w stanie bardzo strasznym, wyglądało to pewnie na nowotwór. Dlatego wet pewnie się zdecydował na usunięcie tej zmiany. Jak to było rozdrapane i zaognione to pewnie naprawdę wyglądało na nowotwór.
  12. Ja już mam na tymczas malutkiego Bono, no i moja zołzowata sznaucerka średniaczka, któtra w pierwszych dniach pobytu u mnie Bono musiała chodzić w kagańcu! Tak to jest niestety z rozpieszczonymi pieseczkami :oops:
  13. No pewnie! Ja sama gdyby nie to, że mam zazdrosna siunieczkę bym ją zaraz wzięła do domku. A tak, to mogę tylko dawać tymczas pieskom, bo z psami moja Amiga się jako tako dogaduje
  14. On mi tłumaczył, ze te gruczoły łzowe są zawieszone na dwóch więzadłach. I że te więzadła albo mogą się zerwać, albo poluzować i wtedy te gruczoły się wysuwają ze swojego miejsca. Ale operacja ma plegać na albo skróceniu tych więzadeł, albo jakby nowego umocowania tego gruczołu w dawnym miejscu.
  15. [quote name='BIANKA1']No to co ta wetka mówila :cool3: Może myślała o przeszczepie .To faktycznie musi być przemyślana adopcja . Trzeba pamiętać o kropelkach ,:roll: Eeee nie mówiła o przeszczepie (chyba). No a te sztuczne łzy to już będzie Bono musiał mieć zakrapiane zawsze do operowanego oczka. Teraz go czeka jeszcze operacja drugiego oczka - bo tam też jest ten gruczoł łzowy na wierzchu. Z tym, że wg słów weta nie wolno tego gruczołu w żadnym wypadku wycinać, tak jak to zrobił poprzedni wet. Ten gruczol się operacyjnie wsuwa na swoje pierwsze miejsce. No a na koniec czeka Bono operacja zaćmy, którą ma na nieoperowanym oczku. A jeszcze nie wiadomo, czy na tym gorszym oku też nie ma zaćmy, bo tego pod tym stanem zapalnym, jaki on miał nie dało się stwierdzić, czy jest tam zaćma. Tak ze jak widzisz Bianko1 to też jest piesek, który pewnie będzie miał wielkie kłopoty ze znalezieniem domu. A jak już by go znalazł, to bardzo bym chciała, żeby to był taki dom, w którym bym mogła Bono widywac i jakby "pilotować" dalsze jego leczenie
  16. Mnie sie cos nie za bardzo chce wierzyć, ze po tak długotrwałej ranie na tym miejscu wyrosną włoski. No bo skąd? Skąd sie tu nagle wezmą cebulki włosowe? No a w dodatku to oczko już będzie wymagało stałych zabiegów, bo ono jest pozbawione gruczołu łzowego. Musi się go stale nawilżać, bo nie może być oczko suche
  17. Bianko1 :p Coś mamy podobne myślenie :lol: Monito mnie jest trudno się wypowiadać na temat oczków - czy jest poprawa, bo widzę go codziennie. Chciałabym, żeby już całkiem było dobrze, ale tak nie jest. Wydaje mi się, że to żywe ciałko dookoła oczka operowanego staje się jakby grubsze. Ale czy to dobrze? Wetka od dr Garncarza mówiła, że tam się najpierw ma zrobić blizna, a dopiero potem mają tam wyrosnąć włoski. Zobaczymy
  18. Do kiedy Tija ma allegro? Taką mam nadzieję, że obserwator pod koniec się może ujawni:p
  19. I ja własciwie nie powinnam zabierac głosu, bo się na tych chorobach akurat nie znam. Ale wydaje mi się,ze logiczne by było wyciągnięcie Fryciastej z choroby, a ewentualnie potem myślenie o sterylce. O to wykrwawienie w czasie cieczki najlepiej spytać weta, bo to już bardziej "specjalistyczne" pytanie.:p
  20. Bianko, nawet tak nie mów, bo mi jeszcze bardziej smutno:shake: . Ja wiem, że ja jestem w lepszej sytuacji, bo jest nadzieja na poprawę stanu oczek Bonusika i może znaleźć nowy,świetny, odpowiedzialny domek. Ale wiem też, że natychmiast wezmę jakiegoś następnego potrzebującego pieska. I tak mi sie wydaje, że właśnie na tymczas powinno się brać takie chore pieski, bo w schroniskach nie mają właściwie szansy na wydobrzenie:shake:
  21. Czekam, a czekając myślę już sobie - jak ja go oddam??? :placz: On jest taki wpatrzony we mnie. Siedzi cały czas pod biurkiem, jak ja ślipię w mikroskop i wpatruje mi się cały czas głęboko w oczy. Jak tylko zrobię jakiś ruch ręką, to już mam od razu jego pycholek pod ręką - gotowy do mizianka :loveu:
  22. [quote name='malawaszka']prześliczna panienka :loveu::loveu::loveu: ma coś ze sznaucerka :loveu::loveu::loveu: [/quote] No właśnie - już nic nie chcialam mówić, ale takie mialam odczucie, jak na nią patrzyłam:loveu: :loveu:
  23. A ja się witam tak cichutko, cichuteńko. :hand: :sleep2: Spijcie jeszcze bo i po co tak wcześnie wstawać. U nas zapowiadają znowu do 27 stopni!
×
×
  • Create New...