Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Zawsze musi być w końcu odmiana na lepsze. A zresztą zawsze trzeba w istniejącej sytuacji znaleźć te lepsze strony. Wtedy jest łatwiej. :oops2: ale się mądrzę!! A tak w ogóle to :calus:
  2. No nieeeeeeeee, Dosza = Sikoreczka. Naprawdę super się Was czyta :loveu: A tak a propos dworca - to natknęłam się gdzieś na jakiś bazarek z bucikami dla psiurków w różnych rozmiarach.
  3. Witamy witamy. Wyspani, w dobrych nastrojach. Chyba wczoraj podniosłam niepotrzebnie alarm. Dzisiaj oczko wygląda zupełnie dobrze. Dzisiaj mija równo tydzień od operacji, dzisiaj wieczorem Bono dstanie ostatnią dawkę antybiotyku. Musi go coraz bardziej swędzieć ta rana po amputowanym oczku, bo wkłada biedak tyle energii, żeby jakoś się dostac i podrapać,a nie ma takiej możliwości. Biedak! Uspokaja się dopiero jak włożę rękę do kołnierza i drapię go po czółku nad tym okropnym tamponem:oops:
  4. Brawo, brawo Zdjęcia przeobłędne no i "serce roście" jak się to widzi i czyta :loveu:
  5. Macie rację. A ja zawsze taka glupia jestem, że nie chce, żeby wet pomyslał, że jestem jakaś zwariowana pańcia. Bo z drugiej strony wiem, że jak moja siostra miała usuwaną z oka malutką plamkę to przez ponad tydzień miała to oko podczerwienione i podrażnione. A tu przecież u nas nie minął jeszcze nawet tydzień od operacji. poczekam jeszcze z dzień, dwa i poobserwuję. Jak się będzie coś pogarszało, to oczywiście, że podjadę do Arki To oczko tez tak dziwnie wygląda, bo ja mu przecież 3 x dziennie nakładam tam maść i ono wygląda tak, jakby była jakaś wydzielina, ale to pewnie maść. Ze też człowiek taki ciemniak w sprawach oczkowych jest. W innych sprawach zdrowotnych pewnie byłabym o wiele mądrzejsza, ale to już raczej Bonusia nie dotyczy :evil_lol:
  6. Ale się [B]weszka[/B] wypuściła!!!!
  7. Muszę spytać mojej przyjaciółki. Ona miała kiedys kupioną dla dużego onkowatego psiura piękną bydę. Ale on wcale w niej nie chciał spać. Nie wienm, co ona z ta budą zrobiła. Możeby nam ją ofiarowała, bo po co jej ona teraz jest. Tylko tzreba by się było zastanowuic nad transportem, o ile ta buda u niej dalej jeszcze jest.
  8. Ojooooj, a myslałam, że cenzury w Polsce już nie ma :diabloti: Oczywiście,że do 21 stycznia!!!
  9. Oj sory, faktycznie! Nasze posty się po prostu rozminęły. Strasznie sie cieszę, że Pogo sie potrafił "wkupić" w łaski. To bardzo mądry i kochany piesek, juz nie mówiąc, że naprawdę prześliczny :loveu:
  10. No jaaaasne - nie dość że piracik to jeszcze mały Adolfik z niego ma być??:evil_lol: Toska - to prawda, do teraz nikt mi nie wierzył, że Bonusik ma takie kłopoty z oczkami, bo miał całkiem oczy zasłoniete grzywką:p A ja jak zwykle - zawsze muszę sobie wyszukać jakieś zmartwienie. Otóż martwię się, że mam iśc do kontroli i do wyjęcia szwów dopiero 21 grudnia, bo to oczko, które nie ma opatrunku nie za bardzo mi się podoba. Jest jeszcze jakieś podpuchnięte. Wprawdzie on dostaje wciąż antybiotyk, więc chyba nie powinien się rozwinąć jakiś stan zapalny, ale do 21.XII jest jeszcze tyle czasu!!!
  11. Ufffffffff ale się wystraszyłam, jak mi przyszło powiadomienie na pocztę o wpisie w wątku Pogo, bo przeczytałam tytuł, ze Pogo pilnie szuka domku. I się wystraszyłam, że jednak nowi państwo nie mają cierpliwości do Pogo. A to po prostu jeszcze stary tytuł. Czy są jakieś nowości o Pogo???
  12. Trzeba wymyślić jakiś długotrwały plan zmieniania charakterku Fryciastej. Myślę, że sposób "na kapcia" mimo wzystko wcale nie jest taki najgorszy :oops:
  13. Oczko i miejsce po oczku :-( Też się cieszę, że z każdym dniem jest bliżej do ściągniecia tego strasznego tamponu z oczka. On jest przecież przyszyty do skóry i nawet sobie nie wyobrażam, jak mu musi być niewygodnie z takim przyszytym, balastem
  14. Witamy w czarny poranek. Bonuś spi już calkiem spokojnie, ale wieczorem jak rozłożę wersalkę to odtawia na niej niesamowity taniec. Z każdej strony i w jakikolwiek sposób usiłuje się wytarzać tymi biednymi oczkami po pocieli, czy o moje nogi. Widać, że go koszmarnie swędzą oczka. Jak gdzieś mocniej się odbije np od framugi kołnierzem to strasznie piszczy. A obija się niestety strasznie często. Nie potrafi sobie wyobrazić swojej "szerokości głowowej" razem z kołnierzem:shake:
  15. Jakbyś zerwała kapciem w doo, to też byś się obraziła :evil_lol: I taka była obrażona, że nawet nie szczekała przez pół nocy jak przewidywałaś??? Charakterna Frycia :evil_lol:
  16. Ale co jej odbiło? Rozumiałabym, gdyby w Twoim domu pojawił się jakiś nowy domownik, to mogłaby z zazdrości takie robić numery. Ale przecież nic nowego i stresującego i wzbudzającego zazdrość się nie dzieje:shake:
  17. Ja Bonusikowi bym się nawet nie odwazyła czyścić uszu, ani wyczesać łapek, ani w ogóle cokolwiek wyczesać. Parę ruchów mogę zrobić szczotką po grzbiecie i koniec. Już idą ząbki w ruch! One już tak mają :-(
  18. Też właśnie pomyślałam, że może dobrym wyjściem byłby kennel. Tylko niestety moja Amiga i poprzednio jej synuś Asterix uwielbiali siedzieć w kennelu, czuli się tam bezpiecznie, ale siedzieli tam grzecznie tylko wtedy kiedy ja byłam w pokoju i kiedy wejście do klatki było otwarte. Ale podejrzewam, ze to kwestia popracowania dłuższego nad "kandydatem" do klatki. Tam nawet jak Fryciasta zrobi koo, to nie będziesz miala nieustannego prania dywanów:shake:
  19. [quote name='AgaG']potrzebna pomoc, 2) kto moze jechać około 17-18 w piatek z Olą na adopcję Mufinki jako osoba wspomagająca? quote] Ja na 90 % mogę ofiarować swoją pomoc w piątek. czekam wprawdzie na kuriera z przesyłką, ale mam nadzieję, że do 17 już będę po jego wizycie
  20. Amiga też bardzo się chce bawić z inymi psami. Z Bonusikiem też, ale on nie chce. On na nią powarkuje, a ona przed nim podryguje, podskakuje, doskakuje i odskakuje, a on ze stoickim spokojem drypciula w swoim kierunku. Jak już jej zaloty są zbyt natarczywe, to on wtedy na nią warczy.
  21. Ale wspaniałe zdjęcie! Jaka zgodna parka. Puniaczek słodziaczek i Fryciula słodziula. No a Kobiś słodziś też :lol:
  22. Ja muszę się umawiać z kimś z innym psem, bo Bonuś się z Amigą za nic nie chce bawić. A Amiga jak ją spuszczę ze smyczy, a nie ma innego psa do towarzystwa, to gna tak daleko, że ją tracę z oczu i wcale mnie nie słucha. A jak się bawi z innym psem, to gonią w kółko i nie mam potem problemu z jej przywołaniem
  23. Ktoś tu coś obiecywał :mad::cool3:
  24. Bo my już takie chyba jesteśmy. Przecież przejmujemy się każdym bólem i skaleczniem każdego członka rodziny. A co dopiero taką operacją. Ale grunt, że każdy dzień to krok ku lepszemu :p
  25. [quote name='zala08']Witam, dziewczyny jak macie jakieś namiary na sznaucerki miniatury albo średnie to dajcie proszę znać :)[/quote] Czyżbyś miała kogoś chętnego na sznucka???
×
×
  • Create New...