-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AMIGA
-
SZCZECIN-sunia ze złamana łapa - ma juz wspanialy dom!!!
AMIGA replied to El&Udun's topic in Już w nowym domu
Dzielna dziewczynka:loveu: -
Mamma mia, kompletna załamka :shake: Widziałyście?? [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9234831#post9234831"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...31#post9234831[/URL]
-
Sznaucer pieprz-sól - dojechał do wspaniałego domu!!!
AMIGA replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Porozsyłałam swoim znajomym wici. Dałam informację w takie miejsce, gdzie już kiedyś znalazłam na 90 % tymczas dla sznaucia, ale wtedy już tego sznaucia wziął ktoś. Może akurat tym razem znowu się ktoś zdecyduje.:-( -
[quote name='BIANKA1']AMIGA . Oni tego do wiosny nie skończą . U drogowców teraz węższe specjalizacje niż u lekarzy :evil_lol: Są ci co kopią , co instalują , co zasypują , wylewają beton i inni od układania puzli :eviltong: Czekamy zatem na specjalistów od betonu i puzli :diabloti:[/quote] Oooo to chyba będzie oszczędność betonu, skoro tam kilku wkopanych specjalistów podniesie poziom wykopu??:evil_lol:
-
[quote name='gassira']:crazyeye:i tak to zostawiłaś:crazyeye:[/quote] A co miałam zrobić? Z Fazim na smyczy nie mogłam za gościem gonić, bo znowu by doszło do ataku tamtego boksera na nas. Zresztą mój Fazi aniołkiem też nie był. A gość mi zniknął z pola widzenia i już go więcej nie widziałam. Nie był to jakiś ktoś, kogo bym na spacerach spotykała
-
[quote name='monita']Tylko ja nie wiem gdzie jest Arka ;)[/quote] Ojeeej, jak Ty się Krakowianko uchowałaś??;) Arka jest przy ul Chłopskiej 2a - to jest przecznica na samym początku ul. Bieżanowskiej (chyba druga przecznica w lewo). Pociesz się, że przed "nastaniem" Bonusika u mnie ja też nie znałam takich odległych ode mnie lecznic.
-
Bianko - wiesz, o tym nie pomyślałam, ale masz 100% rację. Tak właśnie tłumaczyła wetka dziewczynie, która ma od nas Afrodytę. Młoda bawiła się z psami typu labki i onki i któryś jej nadwerężył bark. I własnie wetka tłumaczyła, że nie chce jej za bardzo dawać środków przeciwbólowych, bo sunia ma tą łapkę oszczędzać. A jak nic nie będzie czuła, to będzie latać dalej jak opetana i szaleć z innnymi pieskami, Monito - byłabyś moją "podporą"
-
Witamy w czarny jeszcze poniedziałek. U nas pada deszcz z pohjedyńczymi płatkami śniegu. Wszystko co było jeszcze przykryte sniegiem od wczoraj zrobiło się błotniste i czarne i bleeeee. Piechy wnoszą po spacerze wiaderko piachu do mieszkania. Ale mimo to jest wspaniale, bo nie muszę iśc do pracy :multi:Pozdrawiamy serdecznie
-
Ja kiedyś stałam z moim poprzednim psem - Fazim i rozmawiałam z sąsiadką. I widzę jak się zbliża do nas bokser. Spięty, zjeżony. Więc wołam do młodego faceta, który idzie ze smyczą w ręce, żeby odwołał od nas tego psa. A on nic! Ja zaczęłam się z Fazim odsuwać, a ten bokser jak się nie rzucił! Ale trafił nie w Faziego, tylko we mnie. Przez gruby płaszcz i spódnicę ugryzł mnie w udo aż do krwi! A facet nadal NIC ! Nawet przepraszam nie usłyszalam! Nawet odpowiedzi na pytanie, czy pies był szczepiony. Zero reakcji!!
-
Dzięki Wam Wszystkim naprawdę. O wiele lepiej się czuję jak słyszę, że myslicie tak samo jak ja. Na początku, jak byłyśmy z weszką w gabinecie dr Garncarza miałam jeszcze nadzieję, że może uda się doprowadzić to oczko do stanu używalności. Ale on miał tak silne zapalenie rogówki, po którym pozostała mu wręcz blizna na powierzchni oczka, że nie ma szans na powrót do widzenia. No więc pogodziłam się już z tym,że będę miała Bono-Pirata. Oby tylko biedak bardzo nie cierpiał po operacji :shake:
-
Zobaczysz, ten tydzień zleci jak z bicza strzelił. Zwłaszcza, jak będziesz bardzo zajęta. I wrócisz do Twoich dziewczynek no i do nas z pięknymi zdjęciami :p:p
-
Nie wiem, jak aj to zrobiłam! Wpisałam się razem z fotkami w galerii AniG.Teraz kopiuję to tutaj ze wstydem, że ze mnie taka fajtłapa! Pojechałam dzisiaj z Bonusikiem i koleżanką do "mojego raju". Chciałam, żeby jeszcze przed operacją mial troszkę przyjemności i podrypciulkał sobie trochę bez smyczy. Ale dzisiaj mój raj nie był aż tak zachwycający jak poprzednio, kiedy dopiero co właśnie spadł śnieg. Chociaż mimo wszystko jestem tym miejscem nadal kompletnie zauroczona:loveu: Oczywiście musiał Bonuś pozaznaczać wszystko, co wystaje No pańciu, pańciu, gdzie mi uciekasz!!!
-
[B]AniuG[/B] straszne sorrryyyyyyyyyyyy. Byłam pewna, że wpisuję się w watku Bonusikowym. Nie wiem, jak ja mogłam się tak pomyliś. Ale ja naprawdę mogę to skasować, mam skasowac?????
-
No przecież Monita się ofiarowała że może jechac. Ja też właściwie mogłabym jechać, ale ja jeszcze w życiu nie byłam "samodzielnie" na wizycie przedadopcyjnej, bo zawsze jak byłam, to jako "wozak"
-
Pojechałam dzisiaj z Bonusikiem i koleżanką do "mojego raju". Chciałam, żeby jeszcze przed operacją mial troszkę przyjemności i podrypciulkał sobie trochę bez smyczy. Ale dzisiaj mój raj nie był aż tak zachwycający jak poprzednio, kiedy dopiero co właśnie spadł śnieg. Chociaż mimo wszystko jestem tym miejscem nadal kompletnie zauroczona:loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/99/191f92fc50ed9c09.jpg[/IMG][/URL] Oczywiście musiał Bonuś pozaznaczać wszystko, co wystaje [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/99/e61b7bb69bc825c3.jpg[/IMG][/URL] No pańciu, pańciu, gdzie mi uciekasz!!! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/137/4414bd4fee99b33e.jpg[/IMG][/URL]
-
To teraz Wy macie fajnie. Bo u nas już tylko nędzne resztki sniegu zostały. A w górach chyba halny się zaczął, więc i te nędzne resztki śniegu zaraz znikną
-
[quote name='monita']Ja mam nylonowy ( taki jak mi kiedyś dałaś tylko większy ) więc powinien być dobry ;) i skórzany :p Jeśli taki bez przodu jaki ja Ci dałam ten czarny, to akurat w takim przypadku nie zda egzaminu. A skórzany masz pełny? Aga_Mazury dzięki wielkie :loveu: Wszystkim muszę jeszcze raz powiedzieć, że naprawdę Wasze słowa pociechy i dodające mi odwagi są tak ważne dla mnie, że nawet Sobie nie zdajecie sprawy, jak ważne!! Bałam się, że sobie ktoś pomyśli, że idę na łatwiznę, że powinnam leczyć za wszelką cenę dalej to biedne oczko.:shake: A tu w sumie tylko jedna młoda osoba mi powiedziała, że własciwie to nie powinno się robić takich radykalnych "cięć" bo traci się szansę na ewentualne wyleczenie. Ale leczenie, które jest możliwe w Bonusika przypadku ne miało doprowadzić do ponownego widzenia tym oczkiem, bo to już jest absolutnie niemożliwe :shake:
-
To właściwie całe szczęśćie, że to tylko ściema. Ja tam nie zadzwoniłam, bo właściwie nie wiedziałabym, co mam powiedzieć. A tak dokładniej, to bałam się że powiem za dużo czlowiekowi, który straszy uśpieniem maluszków! Dlatego najpierw wstawiłam to na naszym wątku. No i dobnrze zrobiłam, jak widzę :p
-
Ale za to pomyśl, jakie będzie szaleńcze i radosne przywitanie z nimi po powrocie :p