Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='Jagienka']Jest jeden Pan zainteresowany, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie.[/quote] Mam nadzieję, że nie ten sam, co po poprzednim programie. Podobno tamten zrezygnował. Niestety w najbliższy czwartek nie będę "dyspozycyjna" jako "wozak", bo mój Bono w środę będzie miał operację obu oczek:crazyeye::-(. Będę wiec musiała być przy nim, żeby sam nie zrobił sobie krzywdy łapkami, albo żeby Amiga go zbytnio nie "pielęgnowała". Ona go wciąż po tych biednych oczkach liże:shake:
  2. Kto może coś napisać - czy po wczorajszym progremie Bono może mieć nadzieję na nowy domek? A "duży czarny"???
  3. Właśnie wiozłam jego i "czarnego wilkowatego" do programu. Bono to jeden wielki żywioł. A wiecie gdzie się uspokajał? Jak mu się udalo wskoczyć na jakieś krzesło. Wtedy się zwijał w kłębek i całkowicie sie wyciszał:loveu:. Ciekawa jestem, czy jego wizyta we wczorajszym programie była dla niego szcześliwa???:p
  4. Moi KOCHANI[SIZE=2] [SIZE=1]nawet nie wiecie jak Wasze słowa mnie podtrzymują na duchu :loveu:. Jesteśmy po wizycie i wiem juz wszystko. Wet nie zdawał sobie sprawy (tak twierdzi), że Bonusik wcale nie zamyka tego oczka. I sam powiedział, że to zmienia postać rzeczy i że w tym przypadku rekonstrukcja powiek nic nie da. Bo nie jest w stanie zrekonstruowac tak mięśni żeby Bono mógł zamykać to oczko. Więc i tak cały czas byłoby narażone na urazy. Spytał, czy sobie zdaję sprawę, że amputacja oczka to rozwiązanie definitywne, ale że faktycznie w tej sytuacji to sprawa jest do przedyskutowania. No i w konkluzji ostateczniej też uznał, że to chyba jednak najlepsze rozwiązanie = amputacja oczka. Nie wiem narazie, czy mam się z tego cieszyć, cieszyć, czy martwić. Co do drugiego oczka, które akurat ostatnio też nie najlepiej wyglądało, to sprawa jest jasna. Gruczoł łzowy już bardzo długo jest na zewnątrz, więc nawet jak zostanie wprowadzony na miejsce, to nie mamy 100% pewności, że zostanie uruchomiony tak na full. Czyli nawet po radykalnej operacji jednego oczka i tak będziemy nadal pacjentami okulistycznymi juz na zawsze. A operacja będzie w najbliższą środę, o godz. 14. Mam Bonusika dostarczyć na czczo, zostanie poddany narkozie, pobiorą mu krew na cito na badania, zrobią ekg i jak się okaże że mały jest odpowiednio silny, to zaraz sie rozpocznie operacja. A jeśli się okaże, że są jakieś przeszkody, to Bonusik zostanie wybudzony i będziemy go doprowadzać do "stanu używalności operacyjnej" Jeśli wszystko będzie planowo, to Bono będzie do odebrania koło godz. 19. Ja chyba w tym czasie dostane zawału!!!
  5. Weszka zalatana?? Nic nam nie napiszesz co z Bunieczką????:loveu:
  6. [quote name='monita']One "psują" się w schronisku ... brak kontaktu z człowiekiem je niszczy :-([/quote] Myslę, że wszystko jest "do odrobienia". A myślisz, że inny psy się nie "psują" - patrz mój Bonusik. A i tak je kochamy i to podwójnie, za to, że już tyle przeszły. "Nie, nie byłam w domu :shake: Dopiero teraz jestem :p i już nie mam zamiaru się nigdzie ruczać, bo trochę zmarzłam ;-) " To się ciesz, że tylko trochę zmarzłaś :p Szkoda, że nie widziałaś jak my wczoraj zmarzłyśmy tam w Lednicy. Palce miałyśmy tak zgrabiałe, że trudno było cokolwiek nimi robić:shake:
  7. Wielkie dzięki za kciuki:loveu:. Mam nadzieję, że wytrzymacie z tymi kciukami do 11 godz. Bo na tą godzinę mamy wyznaczony termin. Mam tylko nadzieję, że moja pandeczka odpali. Bo wczoraj jeździłam po psy do hoteliku pod Wieliczkę i zawoziłam je do programu "Kundel bury i kocury" i moja pandeczka mimo nowego akumulatora jakoś dziwnie się dławiła i krztusiła. A dzisiaj jest jeszcze zimniej niż wczoraj brrrrrrrrrrrrrrr
  8. A nie mówiłam? Bianko - tylko jeszcze po parze z każdego gatunku zwierząt a będzie Arka Bianki:lol: To niesamowite zdjęcie - Roki skręcony w swoim posłanku tak, że jeszcze się w nim miesci stado kociaków:loveu:
  9. Monito - nie ma mocnych na takie pieski, które lubią takie przysmaki. Musza chodzić w kagańcach. Niestety - w domu sobie odpocznie od kagańca. Jestes w domku, to może jednak pojedziesz z nami do Kundla????
  10. Kochany Kamyś, kochani [B]Ajcila z Rodzinką.[/B] Jak ja uwielbiam czytać o takich wspaniałych zakończeniach!! I uwielbiam oglądać takei radosne zdjęcia :loveu:
  11. Żeby to człowiek zawsze był pewny swoich decyzji. Wydaje mi się, że wiem, zresztą tak sugerował też ten rzeszowski wet, że lepiej by było mu amputować całkiem to oczko. Ale gdzieś tam w duszy się tli jakaś wątpliwość. Samo słowo AMPUTACJA mnie przyprawia o stres i drżenie serca. no nic, pogadam jutro tak od serca z wetem. Chciałabym dla małego jak najlepiej a w końcu jakąś decyzję będę musiała podjąć. I to już chyba jutro nieodwołalnie. :-(
  12. Jakbym czytała o Bonusku. Oprócz tego koo na dywanie, no i pańcio Bonuskowy napewno by nie posprzątał, tylko zostawiłby mnie do posprzątania:p
  13. Cioteczki !!! Nie wygłupiajcie się! Ja napewno nie dam się wsadzić przed kamery!!! Kto wie, jak ja wyglądam, to mnie zrozumie! Przy mnie by żadnego psa nie było widać!!!:oops: Zaraz piszę do Kropci, ona być może da radę dojechać bezpośrednio do Kundla. Ale Jagienko pliiiiiiis nie zostaw mnie samej z obydwoma psami w aucie!!!
  14. Nieciekawa sytuacja, ale całe szczęście, że to nie jest TO najgorsze! (miejmy nadzieję!!!) Trzymaj sie Buniaczku :loveu:
  15. No własnie nie mogę się już doczekać wieści o Buni !!!
  16. Tez zauważyłam, że jakoś cichutko to się zrobiło. Może nikt nie chce budzić Fryci, bo jak się obudzi, to będzie chciała jeść:evil_lol:
  17. Hahaaa, tylko kto zdąży do jutra lecieć na Piłsudzkiego żeby kupić szelki? Ja niestety nie, bo akurat muszę jeszcze rano wpaść do pracy:shake: A jak już żywcem nie ma nikogo, to poczekam i odwiozę po programie psy, tylko ja straaaasznie nie lubię jeździć po ciemku, a w dodatku jak jest ślizgawica. Wprawdzie po wypadach do Ligoty nie powinna mi być straszna jazda po ciemku. Ale co poradzę, że nie lubię:-(
  18. Wiesz, jak widzę jak on wpada co chwilę głową w żywopłot, zwłaszcza wieczorami jak chodzimy po ciemku na siusianko, to coraz bardziej się skłaniam do wersji usunięcia całkowitego tego oczka. Przecież co chwilkę moga być takie sytuacje i z Amigą i z krzaczkami i co chwilę moga być problemy z tym oczkiem :-(
  19. Trzeba zrobić listę osób - ile jest chętnych na wyjazd. Ja też jestem zmotoryzowana :p
  20. Dzwoniłam do lecznicy. Pani rejestratorka natychmiast chciała mi wyznaczać termin zabiegu na przyszły tydzień. Ale ja się najpierw zapisałam na piątek na wizytę do weta, żeby mu dokładnie opowiedzieć o tym, co sie działo w Święta. Niech zdecyduje jaki będzie w końcu ten zabieg.
  21. No proszę! Ale będzie ekipa :p
  22. A więc nadal trzymam kciuki za powodzenie w poszukiwaniach domku :p A Dżekuś już nie am tego wspaniałego irokezka na głowie? Czy już się zrównał z pozostałymi włoskami? Czy po prostu jakoś tak na zdjęciach nie wyzszedł irokezek???
  23. [quote name='Jagienka']nie miałam internetu od wczoraj, dlatego nie kontaktowałam się w sprawie programu, skoro monita moze, to jesteśmy potrzebne obie? nie ma też sensu, zeby jechała cała wataha ludzi... Aga Ty będziesz żeby wystąpić, czy monita będzie występować? Ja jestem jutro dyspozycyjna. :)[/quote] Jagienko - to zależy ile psów mamy zabrać. Ja prowadząc samochód raczej nie pomogę w rozdzielaniu piesków, a najlepiej by było, gdyby jeden siedział z przodu pod nogami pasażera, a drugi z tyłu - tez ewentualnie przypilnowany. Zresztą Monita ma mi dzisiaj dać znać, czy ona dotrze bezpośrednio do telewizji, czy będzie jechać z nami
  24. [quote name='ewikS']czy ktoś się wybiera do hotelu w sobotę?[/quote] Jeśli jest takie "zapotrzebowanie" to ja mogę jechać. Może wreszcie bym zawiozła te koce i jakieś szmatki dla psiurków:p
  25. Siedzą, siedzą, ale nie bezczynnnie. Chociaz jak nrazie, to mam taki dziwny nastrój, że przeokropnie trudno mi się do czegoś konkretnego zabrać. Muszę sobie chyba zrobić mocną kawkę i wystartować.:cool1: Mnito z oczkiem jest wyraźna poprawa, ale nie osignął jeszcze stanu sprzed "incydentu". Własnie miałam po pierwszym dzwonić do Arki żeby się umówić na termin zabiegu, ale chciałabym jeszcze , żeby wet się dowiedział o całej świątecznej hostorii z oczkiem i zdecydował, czy Bono się teraz nadaje na taki zabieg. A nie wiem, czy w nawale pacjentów dadzą mi go do telefonu (oczywiście weta, a nie Bonusika :lol:)
×
×
  • Create New...