Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. A ja dalej ciągnę konkurs - wybieram opcję c. Nie wyobrazam sobie innej opcji
  2. A filmików sie nie doczekamy? Ja jestem okropna, wiem, bo sama obiecywałam zdjęcia z "rujnacji" mojego domku podczas mojego grzybobrania a nie moge się zmobilizować, eby tu wstawić te zdjęcia. No ale filmiki, to filmiki :oops: No i przyznaję się bez bicia, że postapię jutro wbrew swoim zasadom przedadopcyjnym. Do nowego - potencjalnego domku pojedziemy od razu z młodym, ale będzie czekał na decyzję w samochodzie z Synem DoPi. Państwo poniekąd słusznie stwierdzili, że dla psa będzie gorszym stresem jak oni przyjadą do mnie do domu, wezmą go (obcy w końcu jeszcze dla niego ludzie) do auta i powiozą w nieznane :-( A tak, to wprowadzimy go do domu, państwo jakoś go zabawią jak się będziemy wymykać po angielsku.
  3. Czy w ogóle są jakies telefony o Złocistego? On już tyle biedak czeka ....
  4. Dawno nie byłam odwiedzać Chmureczki, ale grzecznie wszystko przeczytałam. Łącznie z elaboratem z pierwszych dni. Wiem, że na medal już nie zasługuje, bo pewnie obowiązuje przedawnienie. Cudownie, że Chmurka tak pięknie się zaaklimatyzowała i zdrowieje. Teraz tylko jeszcze "rachu-ciachu" i szuruj mała do nowego domku :-)
  5. Już nikt nie dzwonił, nawet ten pan, który dzwonił w sobotę po pierwszym TYM telefonie
  6. [quote name='eliza_sk']Trzymajcie kciuki za Alexa ![/QUOTE] No to uchylę rąbka tajemnicy, bo wcześniej nie chciałam zapeszyć. Dzięki ogłoszeniu w Gazecie Wyborczej (DoPi :loveu:) miałam wczoraj rano telefon i jeszcze wczoraj wieczorem wizytę państwa, którzy sa bardzo zainteresowani naszym łobuzem. Państwo mają dom z ogrodem niedaleko Krakowa. Jedyny minus - jak na razie z rozmowy - to nieogrodzony ogród. Ale państwo mieszkali wcześniej w Krakowie i też mieli pieska i wiedzą, że z psem się wychodzi na spacery na smyczy. W domu jest dwójka dzieci - 8 i 14 letnich. We wtorek wizyta przedadopcyjna - więc kciuki nadal potrzebne :-)
  7. Wpadłam tu z nadzieją na filmiki, ale wiem, wiem, doba ma za mało godzin. Telefonów 0 zero zeeeeeeeeeeeeeeeerooooooooooooooooo :-(
  8. [quote name='DoPi']z ta cywilizacja to nie przesadzałabym - 6 siusianków na dywan:mad:a :evil_lol:[/QUOTE] A o kupencji zapomniałaś?:evil_lol: Młody po wizycie padł jak strucla! Nawet jazda samochodem go nie stresowała, bo się ułożył do spania na kolanach agamiki. Ale za to dzisiaj chyba mysli, że Amiga będzie z nim tak wariowac jak Maksio i stale się jej naraza napastowaniem i szarpaniem za brodę i tym podobnymi "delikatnymi" zaczepkami
  9. [quote name='eliza_sk']Amigo, może załatwić kennel ?[/QUOTE] Ależ ja mam kennel. Ale nie mam su[I]mienia go tam wpychać. Co innego, gdybym go od początku uczyła i przyzwyczajała do kenelki. [/I]
  10. Zadam znowu retoryczne pytanie - kiedy będzie wreszcie koniec tych nieszczęść?? Nutusiu - w najbliższym czasie wstawię tu zdjęcie (o ile wyszło) żebyś nie myslała, że tylko Ty zastajesz szał po powrocie do domu. Wyszłam wczoraj na grzybki. I nie dość, że prawie nic nie znalazłam, to w domu na podłodze nie było wolnego miejsca - młody dorwał Amigową poduszkę i wypatroszył ją dokumentnie. On musi cały czas coś międolić tym pycholem. A jak śmiesznie wygląda, jak wskoczy na wersalkę. Patrzy mi prosto w oczy jakby pytał - wolno mi? Wolno mi prawda? I dopiero jak nie oponuję, to się wyluzowuje zwinięty w kłębuszek i zasypia (niestety tylko na chwileczkę)
  11. Ojeeej, jaka Bidusia! Ale dobrze, że już jest w rekach Nutusi i w łapkach psiej terapeutki Krechulca :-)
  12. [quote name='eliza_sk']I tu jest problemik, bo do dyspozycji ponad 40 m2 i 3 koty ...[/QUOTE] To dopilnują i dziecka i koty, niech się nie panoszą ;)
  13. [quote name='eliza_sk']Orzesz ... ku. Niezły wynik, Ty go jak gęś na ubój pasiesz :) CA zaczęła już ogłaszać.[/QUOTE] Ja go pasę? Ja daję tylko wg zaleceń, a że ta karma jakaś "pędzona" była to nie moja wina ;) A jemu wciąz mało i mało jest. Ciekawa jestem jakie wyniki "tuczu" osiągnął Olek?
  14. [quote name='Nutusia']Oj ludzie, ludzie, gdzie Wy oczy i serca macie?...[/QUOTE] No własnie też się zastanawiam :-( Dzisiaj młody zostal zaszczepiony po raz drugi. Siedzicie wygodnie?? Przed szczepieniem oczywiście musiał zostać zważony. Jeszcze raz pytam - czy siedzicie wygodnie?? Młody waży 11 kg !!! Eliza_sk - czy w tej karmie coś było? Jakieś sterydy, albo co ;)? Przez 10 dni prawie podwoił swoją wagę! A ja go na szczepienie musze nieść na rękach, bo nie chcę, żeby coś podłapał. Dobrze, że gabinet mam zaraz pod blokiem :-)
  15. Nadal zero telefonów o Aleksa :-( A nas czeka w najblizszym czasie drugie szczepienie p-ko wirusówkom
  16. Ja tez zaglądam, ale nic nie piszę, bo niestety nijak nie moge pomóc finansowo, a tego teraz najbardziej potrzeba :-(
  17. I ja tu wpadłam na zaproszenie Nutusi. Mała ma imponujące ucholce :-) Kocham takie ucholce:loveu:
  18. Wiem przecież i nie piszę tego jako pretensje, czy żale. Z poprzednim tymczasikiem - chorym Frankensteinem = Frankim tez tak było. Był u mnie pół roku!
  19. [quote name='Nutusia']Ciocia, TEŻ Cię LUBIĘ!....[/QUOTE] Wiem, wiem :-) A kciuki trzymam - ale jedną ręką i obiema nogami, bo jedną dłoń niestety mam zajętą przy mikroskopie
  20. Oby, bo młody się już na dobre zakochał i w moim synu, za Amigą chodzi krok w krok, nie mówiąc juz o obopólnej miłości ze mną :-(
  21. To my prosimy o zdjęcia efektów działania aresztowanych ogonków :evil_lol:
  22. Gorzej, że oni się wybierają po jakiegoś psa do naszego schroniska. Wiadomo, że dla psa lepsze jest własne miejsce niż boks schroniskowy. Ale jeśli to będzie faktycznie jakiś ostry piesek (a takiego tam chcą "zatrudnić" do pilnowania) to niestety on całymi dniami tam będzie ograniczony na wybiegu. Przecież wypuszczany nie będzie, bo skąd będzie biedak np w nocy wiedział, że to wraca jakiś zapóźniony działkowicz, a nie złodziej? I nie skroi mu portek? A od listopada do rozpoczęcia sezonu działkowego będzie widział człowieka tylko w nocy, bo tak przychodzi dozorca :-(
  23. Ja też miałam okazję oddac go na wybieg z budą na stróża działek - tam gdzie jeździmy do Dobczyc Nawet oglądałam ten wybieg - jest dośc spory i buda jest porządna. Ale oni tam chca jakiegoś ostrego psa =- będa się rozglądać w schronisku. Na szczęscie młody jest za przyjazny do ludzi i "nie nadaje się" na stróża
  24. Jakiś koszmarny zastój. A my wróciliśmy z działki. Młody tam jest przeszczęśliwy. Nie mam ani jednej wpadki kałużowej i kupalowej w domu - wszystko jest załatwiane na trawce. Ale niestety z jazda jest nadal problem. Już dziś myślałam, że będzie wszystko ok. Mały siedział razem z Amigą z tyłu i nawet za bardzo nie nadawał. Ale tuż przed samym domem nie wytrzymał - jeszcze 2 3 minutki a byłby koniec jazdy. Ale niestety - mimo, że jechał z pustym brzuszkiem i mimo aviomarinu - pawik był imponujący :-(
×
×
  • Create New...