Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='eliza_sk'] Aście wymyśliły noooo, a miał przez chwilę ładne imię Badi :loveu: Szele nabyte ?[/QUOTE] Ale Badi jest gruby i piecze torty.
  2. Ogłaszam drugi konkurs - mały został nazwany Taj. Jest to skrót od tytułu pewnego filmu, z którego bohaterem Taj ma jedną ceche wspólną w wyglądzie. Film powstał między rokiem 1971 a 1973 :evil_lol: Konkurs trwa do jutra do wieczora. Nagroda - niespodzianka :-)
  3. On zostal "wyceniony" na 4 - 5 miesięcy. Wymienia własnie kielki, pozostale ząbki juz ma stałe. Niby kanały sie zamykają koło 6 miesiąca ale u niego nie ma nawet woreczków na te jądra :-(
  4. Nie mialam przy sobie aparatu. Ale teraz jestem zdołowana kompletnie. Co to biedactwo musiało przej sc w swoim życiu:-( Wzięlam do ręki metr krawiecki, żeby go zmierzyć w celu nabycia droga kupna szelek. Jak zobaczył ten "sznurek" w mojej rece to nie wiedział gdzie ma uciekać! Zwial do przedpokoju i zaczął się wciskac międy szafkę a ścianę. Bogowie, jak on się bał! :-(
  5. Cffaniura - piszesz to z mysla, że wiosny w tym roku nie bedzie?? A tak na powaznie to mały sobie w tych zaspach dupencję podziębił, ma zapalenie pecherza, dostał strzała antybiotykowego w dupinkę a od jutra mam mu podawac tabletki. Poszłam do wetki, bo młody się bardzo niespokojnie zachowywał, wiercił sie i popiskiwał no i - jak pisałam, to od wczoraj mimo, że jadł, nie załatwił sie ani na płynnie ani na stałe. Pani mu zrobiła usg i tak mu wymasowała brzuszek, że po chwili znalazł sobie intymny kącik i strzelił kupencje taką imponującą, że nawet Merlin takich nie robił. A mam akurat udokumentowaną ilośc tej koo, bo tuż przed tym usg ważyłysmy gada i wazył 7,5 kg. Po wypróżnieniu sam wlazł na wagę i okazało się, że waży 7,0 kg. Pól kg z siebie wydalił ! Imponujące jak na takiego brzdąca :-)
  6. [quote name='Nutusia']A jakaś podpowiedź, choćby gdzie/na kim/na czym odkryła? ;) A co mi tam, zaryzykuję: Misiol to dziewczynka (albo prawie:eviltong:) W razie czego aromatycznego całusa nie będę żałować - mam takich w nadmiarze made in Kresia:evil_lol:[/QUOTE] PRAWIE BINGOOOOOOOOOOOOOOO Pani zaczęła jak to weci - macać małego od tyłu z jakąś dziwną miną. Mnie się wympskło - błagam niee, tylko nie jedno jądro! A ona - niee, nie jedno, tylko ŻADNE. Młody ma oba jąderka schowane i to tak dokładnie, że na zewnątrz nie wytworzyły się nawet woreczki na rzeczone kulki. Nutusiu - nagroda Ci sie nalezy jak psu buty. Kiedy mam Ci młodego przyslac do udzielenia nagrody? :evil_lol:;)
  7. Czekaj, czekaj, jak wreszcie stanowczo powiem NIE to się zdziwisz ;) Bo mnie niedługo syn wyeksmituje z domu, bo jakoś dziwnie czemu nie lubi stawać bosa stopą w siurki psie :-)
  8. No to ja wkraczam z konkursem - kto zgadnie - ten dostanie aromatyczny buziak młodego. Kto zgadnie co odkryła "moja" wetka, która prowadziła Merlinka?
  9. Imię będzie dzis wymyślane po południu z matką chrzestną - agamiką.
  10. Aaaaale pasują do siebie. To ja może się pośpieszę przed Twoimi sasiadami i zgłoszę, że szykujesz się do pseudohodowli :evil_lol: Bo na pierwszy rzut oka przeca nie widac, że oni już "niepełnosprawni" pod pewnymi wzgledami są. Trzymam mocno kciuki za szybkie wyluzowanie Birmy :-)
  11. [quote name='malawaszka']och jaki sliczny najostatniejszy :loveu: Elizka Ty to masz moc przekonywania - zazdroszczę :lol:[/QUOTE] Szkopuł w tym, że to ja jestem za mientka. Mówię niby "nie, nie powinnam, biedna Amiga" itd, ale jak ktoś dalej pociągnie temat, to nie potrafię powiedzieć NIE
  12. [quote name='M&S']O mateńko Węgielek:loveu: Witaj najostatniejszy Tymaczasie Amigi:multi:[/QUOTE] Hahahahaaaa Baaardzo śmieszne. A miałam nadzieję, że wreszcie skończę swój gobelinek, którego od kilku lat nie moge skończyć. No i czyż nie powinno być tak, że w pewnym wieku zasiada sie do robótek w ciepłych kapciach, a nie goni się szczeniaka pod fotelami i stołem? [quote name='eliza_sk']Wzięłam i padłam :evil_lol:[/QUOTE] No i dobrze, bo jak padniesz, to może wreszcie nie będziesz robić takich znalezisk. Bo co sie gdziesz ruszysz, to coś znajdujesz!
  13. No proszę, proszę ileż to argumentów się zawsze znajduje ;) Na razie żadnych czopków nie będę mu wciskać, bo z autopsji wiem, że to nic przyjemnego, więc nie chce go dodatkowo stresować. Nawet do wanny go nie wsadziłam, choć zapachowo raczej mu sie to należy. Bardzo źle zniósł jazdę samochodem, był cały uśliniony i łobż......y no i niestety trochę się wyturlał w samochodzie w tym wszystkim :-( No cóż - co się wysusy to się wykrusy mam nadzieję ;)
  14. No i o takie wiadomości nam chodzi. Cudownie, cudownie, cudoooownie. To ja zapraszam do nastepnego strachulca, którego mam u siebie od wczoraj [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241783-MA%C5%81E-CZARNE-prawie-zamarzni%C4%99te-z-ZASPY-cudny-4-mies-MI%C5%9A-szuka-domu-od-dzi%C5%9B?p=20682420#post20682420[/url]
  15. Upssssssssssss no i wydało się, że Merliś jednak nie był tym najostatniejszym z ostatnich tymczasów !
  16. Tiaaaa, miał być mały, biały kudłaczek i co? tylko jedna łapeczka ma coś białego. Nawet białe sopelki się już rozpuściły. Ale tak serio - mały sie strasznie jeszcze boi wszystkiego. Siedzi cały czas pod stołem, albo pod fotelem. Ale jak mówię do niego, czy się pochylam, to z obawą się przybliża, a ogon mu się chce ukręcić tak nim obraca w kółko. Amiga niestety niezbyt przyjaźnie go przyjęła. Mały wprawdzie się jeszcze jej boi, ale jak ostrożnie się do niej zbliża, to brzydula jedna pokazuje mu cały garnitur zębów. Ale co zauważyłam - jak młody sie rozkręci, to pokaze na co go stac. Bo już wczoraj wieczorem, jak dostał miseczkę to Amiga nie miała prawa się zblizyć. Młody bronił żarełka jak wilk warczeniem i wręcz doskakiwaniem do Amigi! Martwi mnie bardzo to, że mały od przyjazdu jeszcze ani raz się nie załatwił :-( Ani sioo, ani koo :-( Mimo, że coś tam wrzucił na swój mały ruszcik.
  17. [quote name='EVA2406']A może jakiś hotelik dobry, domowy......bo ten biedak nie odnajdzie się w schroniskowym boksie.....:placz:[/QUOTE] Haa, byłoby super, tylko skąd wziąć na to srodki
  18. Oj własnie - ten czas stale płynie za szybko :-( Mam nadzieję, że ktoś wypatrzy rudzielca i się w nim zakocha
  19. Na szczęście krakowskie schronisko nie wydaje psów na łańcuch. Ale mimo wszystko Gin był psem domowym, więc gdyby miał mieszkać na podwórku, to by to biedak mocno pewnie przezył. Tym bardziej, że on w ostatnim domu mieszkał podobno z kotem, więc może stanowić łakomy kąsek dla ludzi co mają też koty. Agamika proponuje, że jakby ktoś z ogłoszeń był zainteresowany Ginem, to żeby mu podać jej numer telefonu (881925622), to w schronisku ona postara się wyprowadzić Gina z boksu. Bo on bardzo szczeka jak sie koło jego boksu przechodzi. Albo zagadać do niego, bo podobno wtedy przestaje tak szczekać. Jeśli założycielka watku nie zmieni tytułu, to zawsze można uderzyc do moderatorów z prośbą o zmianę tytułu
  20. Ale super, suuuuuuuuuuuuuuuper :multi: Karasku - tak trzymaj :loveu:
  21. Gin przebywa w schronisku w Krakowie. Do niedawna był na kwarantannie, więc siedział sam, ale po kwarantannie zginie w tłumie innych psów. W schronisku pracuje agamika - ona tam go wypatrzyła, a znala go jeszcze z czasów hotelu w Lednicy. To ona z nim najwięcej pracowała, żeby go nieco "otworzyc". Ale wiadomo, w schronisku jest teraz koło 500 psów, więc dla niego jednego agamika nie ma zbyt wiele czasu. Agamika najbardziej się boi o to, że w każdej chwili moze przyjść ktoś "z ulicy" i zabierze go - może trafić na podwórko wiejskie :-(
  22. On był taki biedny jak się znalazł po smierci pierwszej pani w hotelu :-( Duzo czasu upłynęło zanim się ociupinkę otworzył, znalazł wspaniały dom, no i znowu !! :-(
  23. Biedny Gin - tyle juz przeszedł w swoim psim życiu :-(
  24. Niestety on potrafi całkiem mocno podgryzać ręce. To nie jest tylko podszczypywanie I niestety u mnie w domu piszczenie i wołanie auuuuuuuuuuuuuuuu nie dawało wiele. Co jest najdziwniejsze - on mnie prawie wcale nie podgryzał (mam to rozumnieć, że mnie tak nie kochał jak innych ? :-( ), ale jak tylko przyszedł jakiś ludź w odwiedziny, to się zaczynało. Jakby chciał powiedzieć - ooo nowa zabawka przyszła! I wszelkie próby piszczenia, płakania, przerywania zabwy nie przynosiły rezultatów.
  25. Trzeba jeszcze brać pod uwagę, że oprócz młodości u niego w grę wchodzi też charcia natura :-)
×
×
  • Create New...