Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Buuuuuuuuuuuuuuu nie ma słońca:-( Mam nastepną zachęcającą cechę młodego dla potencjalnych chętnych - suuuperowe dołki kopie w ziemi. Niestety miałam mokre włosy rano i wypuściłam same psy nie dając im wcześniej instrukcji - żeby jak już maja kopać, to żeby się zabrały za rozkopanie kretowisk, których mam multum po zimie. Ale nie, one (tak, tak - Amiga poszła w ślady Taja) wolą kopać nowiutką trawkę i rabatki, gdzie powinny za chwoilkę zakwitnąć żonkile i tulipany (by by moje żonkilki)
  2. Wrrrrrrrrrrrrr napisalam długiego posta i mi go wcięło :-( To napiszę w skrócie - dotarliśmy na działkę bez większych pawikowych przygód. Taj poprzestał na okrutnym ślinotoku. Teraz mlody jest przeszczęśliwy. To gospodarz pełną gębą - obszczekuje każdego przechodzącego wzdłuż działki człowieka - taki to GROŹNY PIES. Ale z Amigą szaleje jak pijany zając :-)
  3. [quote name='eliza_sk']A byłaś u tego weta od Merlisia ? Ok dopisuję szczepienie do metryczki, reszta bez drastycznych zmian, bo ogłaszam.[/QUOTE] Nie byłam tam jeszcze, bo bez szczepienia nawet nie mam się co tam pokazywać. Pamiętam jak było z Kreską (tą jamniczką co jest u Nutusi). Ona miała ogromną przepuklinę pachwinową i choć trzeba było szybko operować to i tak najpierw kazali mi ją zaszczepić. Teraz po pierwszym szczepieniu się tam wybiorę (po paru dniach od szczepienia)
  4. Mały czarny zołzowaty pęcherzyk ma się bardzo dobrze. Własnie został dziś zaszczepiony p-ko wirusówkom. Następne szczepienie jakoś koło 18 maja. Hurrraaaaaaaaa własnie w tym momencie wypluł kiełka :-) W domu się nie załatwia, tylko czasem z radości, czy strachu posikuje. Niestety zołza mała - szczeka na inne psy, szczeka na ruch na klatce schodowej i zapiera się wszystkimi łapencjami przed wejściem do samochodu (ba nawet przed zbliżaniem się w stonę samochodu) i przed wejściem do gabinetu wet. Pytałam wetki o ten wzrost łap po szybszej kastracji. Ona twierdzi, że nie szkodzi to zdrowiu psa. Że może to być kłopotliwe w przypadku psów wystawianych, rasowych, dla których są wazne normy wzrostu, no i w wypadku psów ciężkich i takich, które mają z reguły kłopoty ze stawami - bernardyny itd. A u młodego, który ma i tak za krótkie łapki nie będzie to miało większego znaczenia. I podobno w Stanach kastruje się już nawet młodsze od Tajusia psy.
  5. W ogrodzie przynajmneij nie mialy psiury co czytac
  6. O kurcze, a nas w sobotę nie ma w Krakowie - szalejemy w naszym raju nad Rabą
  7. [quote name='Nutusia']Pierwsią wydoliłam ino 1,5 miesiąca :( Pewnikiem dlatego ;)[/QUOTE] No co Ty - ja swojego przez 10 miesięcy karmiłam a narzeka na każdego nowego tymczasika. A czy to moja wina, że szczylki siuraja gdzie popadnie i nie tylko siurają. A on wstaje i chodzi po mieszkaniu na bosaka? Nie moja to wina przecież, że mu któryś z tymczasów przegryzł klapeczki i synunia nie stac na nowe
  8. Z Twojego opisu dziewczynka zachowuje się bardzo podobnie jak Tajuś. Tylko toto moje to jeszcze gówniarstwo straszne i szybciej chyba ciekawość go popycha do kroczków do przodu
  9. Tego to ja niestety nie wiem, bo DoPi była tam na wizycie p/a
  10. Ja myslę, że po tej "przygodzie" już nie będa go spuszczać ze smyczy byle gdzie. Ja im mówiłam, że teoretycznie w krakowie wcale nie wolno psa spuszczać ze smyczy, że od tego sa wybiegi. Ze sa 10-metrowe linki i najpierw na lince trzeba psa uczyć przychodzenia do człeka. I że własciwie z takim strachajłą to chyba nigdy nie można być pewnym że nie wystraszy sie czegoś i nie popędzi gdzieś żeby sie schować. Państwo wysłuchali tego wszystkiego i podsumowali, że pewnie w ogóle nie będa z nim wychodzić, bo on wcale nie miał ochoty na spacery. Oby tylko nie popadli w skrajność
  11. To nieogrodzony teren który się ciągnie od głównej ulicy (koło strzeżonego parkingu) az do uliczek gdzie są domki jednorodzinne - chyba jedna z nich to ul Brzechwy. Tam gdzies przeczytałam tablice, że to szkółka jest, ale to tylko wertepy i jakies rzędy krzaków. Ale chodziłyśmy tam po ciemku, więc nie rozpoznałam co to za krzewy
  12. Byłysmy wczoraj z agamiką i ona się dokładniej przyglądała Birmie. Jesteśmy zdania, że ogłaszać ją spokojnie można, ale wybrać trzeba tylko naj-, naj-, najlepszego ludzia. Na wizycie p/a uczulić po sto razy na opiekę i zachowanie się ludzi wobec psa. (Wizytę najlepiej robić bez psa, bo przy psie się źle rozmawia, bo zainteresowany bardziej zajmuje się psem, niż słuchaniem wskazówek) Birmusia wolno się otwiera na obcych, ale im później, tym rozstanie z DoPi będzie dla niej bardziej traumatyczne. A w ogóle to Birma jest ślicznym pieskiem. Tylko biedaczka chciała sie wcisnąć w ścianę jak do niej podeszłam. Dała sie pogłaskać, ale była przy tym zupełnie sztywna. Biedna sunia, co ona musiała zaznać od człowieka :-(
  13. U mne to juz tradycja - najpierw Merlin - obojnak, a teraz ten z pochowanymi klejnocikami
  14. Ja też jestem zwolennikiem kastracji w trochę późniejszym czasie, ale fakt, że on ma oba jądra schowane w brzuchu mnie dopinguje do wcześniejszej konsultacji u dr Tłustochowicza. Zobaczymy co powie doświadczony wet.
  15. A tak się odgrażał, że wróci późno!
  16. Dzięki skrzeli. Jeśli to nie przyniesie żadnych szkód na zdrowiu to Tajowi chyba nie zaszkodzi, jak będzie miała trochę wyższe łapki niz ma :-)
  17. Tak, czykilówka wystarczy na jakis czas :-) Oczywisćie, że wezmę fakturkę
  18. Jak nie zapomnę oczywiście, bo mój łeb ostatnio jakiś dziurawy jest. Elizko - melduję posłusznie, że muszę jutro nabyc drogą kupna karmę dla małego żarłoka, bo wyskrobuję juz z dna pomerlinkowego wora.
  19. [quote name='DoPi'] Amiga: no nie piła , cwaniara znowu samochodem była, a przecie by sie jom odwiezło (synem mym) Korek nie ma problemów z jazda samochodem:lol:[/QUOTE] Akurat - syna wyrychtowała na randkę, akurat by chciał taką "wskazującą na spożycie" się zajmować.
  20. DoPi - ja do wetki chodze rano, wiec nie będzie żadnego problemu z naszym spotkaniem :-) Widze , że sprawa łapek poruszyła wszystkich - w czwartek po szczepieniu dostarczę wszystkim objasnienie tej tajemnicy :-)
  21. [quote name='DoPi'] Wczoraj z Amigą, Alfikową, Agamiką opijałyśy powrót Korcia, normalnie wpadne w alkoholizm:oops: zwłaszcza, że Amiga przyniosła pyszną pigwówkę:knajpa:.[/QUOTE] Prostuję, ja tylko przywiozłam a nie piłam. A Korek nie ma problemów z jazdą samochodem?
  22. [quote name='Nutusia']Śląsk jest bardzo szczęśliwy dla "moich" psów. Mam tam już przeszczęśliwego Krecika (w Zabrzu) i kochaną do nieprzytomności Bajkę/Majkę (w Katowicach) :)[/QUOTE] Oby to już sie stało tradycją
  23. Szczepienie ustalone - w czwartek. Wdetka stwierdziła, że już można go będzie szczepić, najwyżej będzie miał dłuższe łapki w stosunku do ciała (nie bardzo kumam co ma kastracja do długości łap )
  24. Upssss to nasza "potencjalna wydmuszka" jeszcze nie ma 6 miechów
  25. [quote name='malawaszka']ahaaa to tutaj jest mój sznur duży!!!! co ja się naszukałam go :lol: [/QUOTE] Bo my tak znienacka nocą się pojawiamy we wszystkich dogomaniackich domach i podwędzamy wszystko, co nam się przyda, albo i nie :evil_lol: [quote name='eliza_sk']Nie wiem na ile zobowiązujące było to zapytanie, więc nie bacząc na nie działajmy ;)[/QUOTE] Ja nie baczę na tego akurat "zaineteresowanego (albo i nie) tylko tak na wyrost dywaguję :-)
×
×
  • Create New...