Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. O Bogowieeeeeeeeeeeee jakie cudeńkooooooooooo! Wysłałam tej kobiecie info o Frankim i dostałam odpowiedź, że Pani leci oglądać :-)
  2. Ja jej proponowałam innego, ale nie wzbudziło to jakiegoś entuzjazmu. A ten drugi to tez taki młodzianek jak Merlin? Sa gdzieś jego zdjęcia?
  3. Sie porobiło - zaczyna mi sie ustawiac kolejka rezerwowa po Marlinka. Zadzwoniła pani, która się w jego pycholu zakochala. Jak jej powiedziałam, że młody juz jest w nowym domu i zaproponowałam innego charciola, to się dowiedziałam, że inny nie wchodzi w rachubę, bo Merlinos ma specyficzny kochany pychol. Rozłaczyłyśmy się. Po kilku godzinach dostałam sms-a, że gdyby Merlinowi było niedobrze w nowym domu, to żeby dać znać. Odpowiedziałam, że jest mu bardzo dobrze. No i znowu dostalam sms-a "Ok, no ale jakby coś..."
  4. Nooooooooooooo, a mówiłam już kilka razy, że po nią przyjadę, to mi nie chciałaś oddać ;)
  5. Upssssssssssss, a czy będą mieli wór smaczków ze sobą, żeby Koraska wyciągnąć zza pleców DoPi? :evil_lol: I TRZYMAM MOCNO KCIUKI. DoPi, a tak z innej beczki - czy nasza ostatnia wizyta wpłynęła jakoś na "perystaltykę jelit" twoich chłopaków?
  6. [quote name='Nutusia'][COLOR=#ff0000][B]Krechę to ja do schronu oddam[/B][/COLOR], bo to jest nieposłuszny niewdzięcznik i zdrajca, co nie docenia tego co ma i szuka wrażeń. Chyba tylko Gapiszona sobie zostawię ;)[/QUOTE] Zę co proszę??? A co tam stoi w tej kwestii w umowie????
  7. A ja nadal mam w aparacie parę zdjęć z dnia wyjazdu Merlinosa. Ale jakos nie mam czasu na wstawienie tu :-(
  8. Merlinos też się tam chciał wciąż włamywać do tego "RAJU"
  9. [quote name='Nutusia']Ola, chcesz Kreśkę z powrotem?... Jest do adopcji po tym, jak w piątek zwiała 2 razy do sąsiada, w sobotę 2 razy do drugiego sąsiada, a ja już prawie tą skręconą łapą przestałam ruszać po wyciąganiu jej przez bramę!!!!!:mad: Chyba jej u nas źle :shake: U sąsiada lepiej, bo tam hotel robotniczy i panowie oszczędzając na wywozie śmieci, resztki żarcia wywalają do ogrodu :angryy:[/QUOTE] U mnie by miała bliżej - bo do pokoju syna, gdzie też się walają brzegi po pizzy i pudełeczka po jogurtach:evil_lol:
  10. [quote name='Nutusia']choć taki podobny :)[/QUOTE] No nie? Wypisz, wymaluj :-)
  11. Cudownie się czyta o Fraszencji, za to smutno, że Chmurka nie jest na razie taka szczęśliwa jak by mogła być. Ale wierzę, że cierpliwością i sposobami uda się "ponaprawiać" stosunki Chmurkowoi-dziecięce
  12. [quote name='DoPi']Wczoraj mielismy w odwiedzinach Amige i Agamike:lol:. [B]Od Amigi dostalismy 3kg karmy puriny[/B] :modla:. Oczywiscie troche wrzasku było. Lekkiej paniki(z popuszczaniem ). jak dziewczyny siedziały i sie nie ruszały , był spokój. Ruch powodował wrzask Korkowy.Oczywiście z dużą dozą nieufności czasem podszedł po smaczki(notabene w ilości hurtowej serwowane przez dziewczyny). Wyszła tez szynka za 36 zł/kg:cool3: i kabanos drobiowy Tarczyński . Mam nadzieję,że nie skończy sie to za przeproszeniem rzadką kupą:evil_lol: No i mimo smaczków [B]na koniec Korek pacnął nosem Amige w noge[/B]:shake:. [B]Mam nadzieje,ze nie z zamiarem złapania spodni.[/B] Echhh. cholerka, Korek drugi raz nasikał w domu. W piatek i dzisiaj rano. Myślicie, że przeziębił pęcherz, bo ma jeszcze po kastracji niezarosnięty brzusio?[/QUOTE] To nie od Amigi dostał Korkociąg tę karmę, tylko od Merlinka. A dokładniej mówiąc od nowych Pańciostwa Merlinka. Bo jak zabierali Merlina ode mnie, to mi dali karmę ze słowami, ze to dla następnego tymczasika. Ale ja przecież juz nastepnego NIE NIE NIE, a po drugie ja mogę mieć tylko małolatów, a nie dorosłe psy ze względu na Amigę. A co do łapania za nogę - to przeciez oczywiste, że on chciał mi tak okazać podziw, że moje łydeczki się tak zmniejszyły ;)
  13. [quote name='M&S'] jest cuudny, cuudny:loveu:[/QUOTE] Najfajniejszy jest na drugim zdjęciu dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugaśny i chuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudaśny :evil_lol:
  14. Mnie się otwierają. Może przesłać na maila? Tylko nie znam adresu :-)
  15. A ja je widzę całkiem dobrze i podziwiam :-)
  16. [quote name='M&S']Tu też nic nie widzę:placz:[/QUOTE] A co chciałabyś zobaczyć?
  17. Hahaaaaaaaaaaaa a ja dostałam zdjęcia Merlisia. Takie z domu z ulubioną skarpetą. Ale nestety ani dziś, ani jutro ich nie wstawię. No chyyyyba, że ktoś sie na ochotnika zgłosi do pomocy, to wyślę :-)
  18. Jaki pustostan, jaki pustostan? A o Amidze to już nikt nie pamięta? Wreszcie się zabrałam za jej skandalicznie zarośnięte ciałko. Zostałam zmuszona do cąłkowitego obcięcia jej brody i wąsów, bo juz sie tego rozczesać nie dało. Wygląda teraz jak opuchnięty terier !! Rozmawiałam wczoraj z Poznaniem. Państwo nie zdążyli do weta, bo byli "po godzinach" Za to byli z Merlinosem na wybiegu w jakims Lasku jakimś tam (elisse będzie wiedzieć, bo im polecała). Były dwie łajki i - o zgrozo - Merlin ich nie dawał rady dogonić. Ale przez 40 minut szalał jak pijany zając, aż sam w końcu miał dość. Zostawiony w domu niestety wył jak opetany, ale tylko (może aż) przez 15 minut, bo potem ucichł i jak państwo wracali do domu to już był spokój. Z tego, co obserwują, to on jest jeszcze trochę w "wersji eksportowej", bo w porównaniu z tym co u mnie wyprawiał to teraz działa "na pół gwizdka" (narazie :-) )
  19. Kciuki mocno zaciśnięte. Będzie dobrze Malutka :-)
  20. A csssoooooooo tylko ja mam mieć po tymczasach pojedyńcze podkolanówki i pojedyńcze, w dodatku podziurawione skarpety syna?
  21. Wiem, wiem, nie pisze się postu pod swoim postem, ale mam wieści z Domu Merlinosa. Otóż podróz trwała do 4 nad ranem, wciąz sypał snieg, wiec jechało sie 60-tką na godz. Merlin na początku się zachowywał bardzo niegrzecznie, pani go przesadziła na przód i wydawało się, że to poskutkowało. Ale po chwili młody zaczął się pakować do niej na kolanka, więc zagrażał w prowadzeniu samochodu. Został skarcony i przeniesiony do tyłu. Więc się obraził i prawie do końca nawet się nie dał pogłaskać. W domu jest podobno bardzo grzeczny (znamy to, znamy = wersja eksportowa Merlina - do czasu) Niby się bawi, ale jest trochę chwilami zasmucony. Został dziś na ok. 3 godz. w domu sam i nic nie nabroił. Przez okno widzi bawiące się psy na łączce, siedzi więc z nosem w oknie i tęsknie spogląda. Był na dłuższym spacerze na długiej lince, więc się wyszalał. W domu najwspanialszą zabawą jest wełniana podkolanówka. Jutro mają z nim podejść do weta, żeby go pokazać, popytac o wszystko, pokazać prześwietlenie łapki. Obiecane mamy wieści "z frontu" i zdjęcia
  22. Dorotko - czy mogę jako ta obca Was nawiedzić w niedzielę wieczór? Mam dla Was parę rzeczy (tak, tak - nawet chlebek - ale do dokończenia własnoręcznie)
  23. [quote name='skrzeli']Super - ja bym obstawiała jakieś 2 dni ;) Bardzo Merlinek mi się podoba, więc mam nadzieję, że jakaś fotorelacja z nowego domu będzie ? ;)[/QUOTE] Ja myślę, że 1 dzień mu wystarczy. tym bardziej, że on ma wybitny brak ruchu z powodu sterylko-kastracji - czy kastracjo-sterylki (jak zwał tak zwał). A od wczoraj ma usunięte szwy i już nie musi tak strasznie uważać na skoki i bieganie. A na fotorelację mam obietnicę. Zresztą tam na miejscu jest elissee. Mam nadzieję, że bedą się kontaktować na wybiegach, wiec i stamtad mam nieśmiałą nadzieję na fotorelacje :-)
  24. [quote name='M&S']No fatalnie, musisz jakiś wodooporny makijaż nałożyć;)[/QUOTE] Okulary przeciwsłoneczne też śą jakimś wyjściem
×
×
  • Create New...