-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
[quote name='talut'] a propos-chwaliłam się, że w domu uczymy się slalomu po klikerowemu i umiemy już zrobić 3 tyczki bez naprowadzania :cool3: ale ten tor dłuuugi :cool3: ja bym się pogubiła :lol: to dzisiaj małe i duży psiaki ćwiczyły razem? :)[/quote] Natalia ,wejdz sobie na storne klikerowa ,adres w topicu o klikerze i przeczytaj o uczeniu klikerowym slalomu.Bardzo latwo cos zepsuc a slalom to wazne i trudne zagadnienie . Albo skonsultuj z kims doswiadczonym . Tor faktycznie dlugi i ja sie gubilam :-) ONki niedopisaly:-) i pojedynczy przedstawiciel duzych psow cwiczyl z nami :-)))
-
Odkrylam ,ze Natalia od Mony zadawala mi pytanie ze trzy dni temu :-) .Natalia , nie mam netu ,wiec rozmowa moze byc utrudniona. Mysle ,ze konkretne pytania to powinnas kierowac do listy klikerowej lub osoby z wiekszym agilitowo-klikerowym doswiadczeniem.Ja jestem w fazie eksperymentu jesli chodzi o agility i kliker razem :-) Zuzia trenujac agility nie miala tam wlaczanego klikera ,bo juz umiala poszczegolne przeszkody . Ale osobiscie ucze pojedynczych przeszkod z klikerem a kiedy pies skacze czy przechodzi konkretne przeszkode bez wachania przestaje klikac.Kiedy lacze przeszkody w ciagi to juz nie uzywam klikera. Teoretycznie,bo czasem go wyciagam dla zmotywowania Bianki ,bo ona rozumie ,ze klikniecie zapowiada nagrode i to daje mi klika kolejnych chwil na wyciagniecie nagrody a pies nie opada z entuzjazmu,moj pies. Dodam Ci jeszcze tylko ,ze klik konczy zachowanie wiec klikanie w ciagu biegu moze prowadzic do tego ,ze pies porzuci tor ,skoro zostal nagrodzony.Jesli juz to klikam na koncu ale to moja i Bianki modyfikacj a,czysto klikerowo tak sie nie robi ,bo klik zaznacza konkretne zachowanie i konczy je wiec czemu mialoby sluzyc klikanie na koncu kilku przeszkod . Mam nadzieje ,ze troche Ci wyjasnilam ,po reszte odsylam do listy klikerowej :-) Aha, jeszcze raz przeczytalam Twoje pytanie .Natalia pamietaj ,ze klik=nagroda.Nie ma kliku bez nagrody wiec nie ma sytaucji ,ze klikasz na kazdej przeszkodzie a nagradzasz raz.Klikasz i nagrodzasz ,zawsze te dwie czynnosci razem. ! Widzialas filmiki z dzisiejszego treningu :-) ,ostro bylo :-)
-
Ha, mam chwilowo polaczeniaz netem ,ciekawe jak dlugo ! Otwieraja sie Wam te filmiki czy tylko u mnie cos sie dzieje ? Asia Sambowa ,chcialam Cie zapytac czy czytalas ksiazke Turid Rugas o jezyku psow.Malutka ale ciekawa pozycja ,to do tematu tego grzebania nogami przez psa po zalatwieniu sie. Jakby co moge Ci pozyczyc ta ksiazke. Moja Bianka padla,czy Wasze psy tez sie tak mecza??Prawde mowiac troche sie martwie slaba kondycja Bianki .Czy to normalne u mlodego psa czy ja za bardzo ja przeganiam na treningach czy to zdrowie cos nie O.K Chyba bede musiala skonsultowac sie z wet. bo jakos sie martwie.Ona teraz spi jak zabita . Zlamanym nogom i skreconym kostkom zycze szybkiego powrotu do formy :-)
-
Bardzo ladny fotoreportarz !A szczeniatka calusnie :-) Ale ciekawe jest to ,ze juz w tym wieku widac roznice .Mnie szczegolnie do gustu przypadl ten szczeniak co do USA jedzie .Piekna siersc u tak mlodego stworzenia !
-
Ja jeszcze dodam co do pilek ,ze boje sie szarpac z psem twarda pilka na sznurku ,ktore sa popularnie do kupienia. Takie szarpanko koncze zwykle rzutem i suki tak sie napalaja ,ze lapia pilke w locie ,z impetem do niej skaczac.Boje sie zeby twarda pilka nie wybila zebow. A te miekkie pileczki ,Dorotko ,to bardzo trudno kupic.Przynajmniej na mojej prowincji .Musialam specjalnie zamawiac ,bo w sklepie mieli tylko te z lanej gumy ( w sklepach okolicznych). A ja Wam powiem ,ze wczoraj moje pieski tropily i wielce zaluje ,ze nie mam gdzies niedaleko takiej grupy tropiacej. Zuzia to az sie pali do tego . Bianka pierwszy raz to szla niepewnie ale jak zrozumiala co robimy to nie moglam ja utrzymac. Przednia zabawa,sprobujcie kiedys.Wystarczy odejsc od psa w lini prostej kilkadziesiat krokow a na koncu trasy ukryc cos atrakcyjnego.Trzy takie trasy po 50 krokow kazda i Bianeczka poszla luli na reszte dnia :-)
-
[quote name='Mokka']No, popatrz pani, o tym nie pomyślałam. Trzeba będzie wypróbowac tę metodę na najbliższych zawodach :lol: . Moje psy zbyt szybkie nie są...[/quote] Mokka, powaznie mowiac kiedys na jednej z list byla dziewczyna co sie przyznala ,z przyspiesza swoejgo psa w slalomie kopniakiem :-) Nie wiem ,moze metoda warta wyprobowania :-) Tylko u spokojnych psow ,taki np Russel Terierek moglby sie odwrocic i odgryzc palce kopiacemu :-) Ja juz nie pamietam gdzie czytalam o tych szorstkowlosych ale poniewaz mam duzo materialow o Russelkach to zajrze i podam zrodlo ,jesli dobrze zapamietalam. Pewno ,ze o gustach sie nie dyskutuje ale ja tez zdecydowanie wole takie "szczotki".Moze to skrzywienie z uwagi na sznaucery . Choc Samba Wladczyni tez warta grzechu :-) To je trzeba trymowac ?!Te szorstkie ?
-
[quote name='Flaire']Nie wiem który, bo jak już pisałam, nie pamiętam, że Ci kiedyś zwracałam uwagę, że piszesz nie na temat. Ale jeśli zwracałam (a piszesz, że tak było) to zgaduję, że właśnie dlatego. :niewiem:[/quote] Nie nie dlatego .Moze na przyszlosc piszac impertynencje zastanow sie czy maja pokrycie w rzeczywistosci .
-
[quote name='Flaire']. Jeśli tak rzeczywiście jest, a nie wiem, bo nie pamiętam, to może dlatego, że u Ciebie każdy temat natychmiast przeobraża się w ewangelię na temat jedynej prawej metody szkolenia? :niewiem: [/quote] Ktory temat ,konkretnie ?Ktory temat dzieki mojej obecnosci,oprucz tematow czysto szkoleniowych ,przeobrazil sie w ewangelie na temat jedynej prawej metody szkoleniowej ? Gdzie powiedzialam ,ze jest jedyna dla wszystkich metoda szkoleniowa ?
-
Piszac o IPO pomylilam sie.Doczytalam sie tych informacji na Psach Sportowych ,poniewaz slabo jeszcze jestem zorientowana w nazwach poszczegolnych konkurencji napisalam IPO co zapewne jest bledem. Mysle jednak ,ze jak ktos jest zainteresowany tym tematem to wysledzi sobie te szczegoly. IPO-wcow przepraszam za pochopne podanie nazwy. Sluchajcie ,a czy czesto trafiaja sie w miotach szorstkowlose terierki ? Taki mi sie najbardziej podoba a cos mi sie kolacze ,ze nie jest to pozadana siersc.Myle sie ?
-
[QUOTE]Na pewno nie zawsze - ale co z tego? Czasem bierze, a ja akurat pisałam o takich właśnie przypadkach. [/QUOTE] A ja pisalam ogolnie .Bo kluczem do rozwiazania problemu jest rozpoznanie na jakich popedach pracuje /dziala pies .Inaczej podejdzie sie do psa agresywnego ze strachu a inaczej do psa goniacego kota ( tez agresywnie).Czy myle sie i na kazdy rodzaj problemu jest jeden rodzaj postepowania ? Poza tym dajesz mi przyklad Mokki,ktora tez chyba tego jednego akurat psa spacyfikowala wiec nie wiem czemu mialabym sie wzorowac na niej skoro nie roznimy sie ,jak sama przyznajesz ,malym doswiadczeniem . [QUOTE]Nie znam Twojego DC, ale piszesz też o agresywnym sznaucerze, a Twoje sznaucery miałam chyba okazję poznać ... i jakoś nie zauważyłam. ;-) Agresja agresji nie równa, więc może mówimy tu o zupełnie różnych zachowaniach. [/QUOTE] No wlasnie pisalam przeciez ,ze nad agresja moich psow udalo mi siezapanowac.Dlatego nie poznalas mojej Zuzi jako agresorki ,bo to juz przeszlosc.DC znaly inne osoby z dgm i moga potwierdzic ,ze nie byl to mily piesek i rowniez to ,ze byl kontrolowalny . [QUOTE]No ja na pewno nie chcę nauczyć mojego psa, że praca ze mną i wykonywanie moich komend to coś "nudnego". ;-) I jak proponujesz doprowadzić do tej "konieczności" wykonywania komend bez fizycznego przymusu? Bo jeśli dajesz psu wybór tylko nagradzając - to co to za "konieczność"? :niewiem:[/QUOTE] Zlapalas mnie tu za slowa ,choc wydaje mi sie ,ze wiesz o czym mowie.Poprostu pies czasem jest znudzony ,bo nie poswiecamy mu uwagi .Nie raz sposobem na rozporoszenie nudy jest psocenie i prowokowanie otoczenia do awantury. Moznapokazac psu ,ze jedynym czego sie wtedy doczeka bedzie musztra .I tez wydaje mi sie ,ze przymus przymusowi nie rowny. Chyba czym innym jest zapiecie psa na smycz i odejscie z nim a czym innym przewracanie go na plecy za skore i trzymanie na ziemi az sie podda. [QUOTE]A tak w ogóle, to argumenty za i przeciw wyłącznego używania tzw. metod pozytywnych ciągną się chyba nawet w tej chwili w innych miejscach na forum, więc proponuję przenieść i tę dyskusję właśnie tam, bo jakoś z ruseelami nie bardzo ma do rzeczy, skoro ani Ty, ani ja nie mamy nawet russela[/QUOTE] Hm ...nie mam rusela ale byc moze bede miala.Psy mi sie podobaja wiec staralam sie porozmawiac z wlascicelami ruselkow w jaki sposob kontroluja agresje swoich psow,jesli takowa wystepuje.Bo sposoby kontroli jakie widzialam mi nie pasuja i wolalabym nie miec tego psa niz byc zmuszona do tarzania sie z nim poziemi w zapasach za kazdym razem jak zawarczy na innego pieska. Liczylam na to ,ze ludzie popisza na temat swoich doswiadczen tymi uroczymi terierami . I czesciowo tak sie stalo. Juz nie pierwszy raz Flaire zwracasz mi uwage ,ze rozmawiam nie na temat ,po pierwszym lub drugim moim poscie .Szybka reakcja. Rozumiem ,ze jak Ty ciagniesz rozwazania na temat wstawiania zdjeci przez cala strone topicu Cavano to jest to O.K Jakos odnosze wrazenie ,ze nie jest to w porzadku.Ale O.K , nie bede wiecej poruszala tematu sposobow wychowania Russel Terierow w topicu o Russel Terierach . Milo mi bylo goscic u Was Russelkomaniacy:-) Pa ,pa
-
[quote name='Flaire']Jeszcze bardziej wbrew instynktom, moim zdaniem, są dla wielu psów próby odwrócenia ich uwagi gdy atakuja kierując się (silnym u danego psa) instynktem łowieckim. Ja nie próbuję tu argumentować za użyciem siły, ale raczej wskazuję, że szkolenie oparte wyłącznie na zachowaniach zastępczych nie sprawdzają się, w moim doświadczeniu, u psów niezależnych, z naprawdę mocnymi charakterami i instynktem łowieckim, bo idą skrajnie wbrew ich najsilniejszym instynktom. Jedynie instynkt przetrwania może być silniejszy... (choć u ras bojowych też nie zawsze i wtedy mamy duży problem...).[/quote] A gdyby ich instynkt łowiecki przekierowac na cos innego,zamiast nasz pies atakowac innego psa ma np atakowac zabawke?? Oczywiscie trzeba pamietac ,ze nagroda ktora dajemy (szarpania zabawki) musi byc wieksza niz nagroda ze srodowiska (szarpania innego psa) :-) Choc niezawsze chyba to instynkt łowiecki bierze udzial w momencie jak pies warczy na widok innego psa . Moze mam za male doswiadczenia.Udalo mi sie z powodzeniem zapanowac nad agresja mojego DC wiec wydajemi sie to do zrobienia i u innych psow .Z pewnoscia nie jest to do zrobienia w kilku sesjach a jest to praca na dluuuugie miesiace ,nauczenie psa zeby zamiast ataku wybieral kontaktz nami .No i potrzebna jest zelazna konsekwencja. Jednak jak widze kiedy wlasciciel karci fizycznie swojego teriera zbierajacego sie do owarczenia/oszczekania/ugryzienie innego psa i widze jak ten terier sie broni ,to wydaje mi sie niemozliwe osiagnac cos ta droga.Czytam ,ze psy pracujace do IPO pobudza sie bolem (szarpnieciem kolczatka )do wiekszej agresji . Czy na zapalczywego teriera ,bedacego juz w fazie pobudzenia , fizyczna presja(bol ,strach) nie bedzie dzialac tak samo ? A co bedzie jak ten terier w szale agresi zlapie nas zebami za reke a my ustapimy?Czy nastepnym razem ,zmagania z nim nie beda trudniejsze i nie narazamy sie na pogryzienie? Podczas gdy proba odworcenie uwagi ,kontrola smycza ,zabranie psa z sytaucji i praca z nim w oddaleniu od atakowanego osobnika , nie grozi zlymi konsekwencjami. Chodzi mi o toczy warto uczyc swojego psa ,ze moze manipulowac nami /srodowiskiem atakujac inne psy i prowokujac podniecajaca awanture. Czy nie lepiej nauczyc psa ( co na pewno wymaga duzo pracy ale jest wykonalne ) ,ze proba awantury skutkuje tylko utraceniem mozliwosci kontaktu z innymi psami ,izolacja i koniecznoscia wykonywania nudnych komend. Biore pod uwage mozliwosc tego ,ze sie myle jako ,ze agresywny sznaucer i agresywny DC to jednak nie to samo co terier ,ale wydaje misie ,ze zawsze warto rozwazyc problem zamiast kierowac sie najprostszym podszeptem uzywania sily .
-
To szkoda Natalia ,ale powiemy Ci co bylo :-) Fajnie ,ze objasnilyscie jakie przeszkody gdzie sa.Mi to ciagle sie kielbasi .
-
[quote name='WŁADCZYNI']Ja właśnie pracuje nad rozmnożeniem ilości własnych rąk- pozazdrościłam klikania i zaczełam tylko rąk mi brakuje:D Dla mnie ogromne wyzwanie-mój pierwszy psiak:) I kupiłam jej parówki pomimo tego że czuje się z tym strasznie-i ze względu na zwierze które zabito i na psa który je zmielone odpady:([/quote] A to sa przeciez inne smakolyki nie koniecznie parowa :-) .U nas dobrze ida Frolicki lub bekoniki co ostatnio mi Ola od Bangi pokazala. Ale co by nie mowic pies jest miesozerca i nagroda jedzeniowa musi byc taka zeby byla warta zachodu ,tylko wtedy ta nagroda wygra z nagrodami plynacymi ze srodowiska ( np mozliwoscia pogonienia innego psa). Nie wiedzialam ,ze to Twoj pierwszy piesek :-) To troche juz rozumiem presje jaka odczuwasz ,zeby Samba byla grzeczna :-) Bianka jest moim kolejnym psem i ja juz nie mam takiego cisnienia ,czasem swiadomie pozwalam jej na niegrzecznosci ( w naszym ludzkim rozumieniu) ,bo mamy ze soba lepszy kontakt kiedy nie jestem tylko Straznikiem Zachowania ale rowniez Kumplem Rozrabiania :-) Fajnie ,ze robisz sobie proby z klikerem ,to dobra zabawa .Poczytaj na stronie klikera tam duzo ciekawostek jest ,rowniez o opanowytwaniu agresji . [QUOTE]Barneńczyk kompletnie nie wychowany żebrający za pozwoleniem właścicieli, [/QUOTE] Moze i ten Bernenczyk byl niewychowany ale ja musze sie przyznac ,ze tez pozwalam Biance zebrac czasem. Wyszlam od tego ,ze Bianka troche unikala ludzkiego dotyku ,jak to sznaucer ,latwo mogla zostac psem oszczekujacym ludzi ,wiec prosilam zeby ja obcy karmili.Zaczela brac od obcych smaczki,teraz sama troche sie naprasza obcym ( co owocuje tez przyjazniejszym nastawieniem) a kolejnym krokiem bedzie nauka ,ze tylko u mnie sa smakolyki . Ciesze sie ,ze piszecie o lagodnej stronie charakteru Waszych terierkow.Tak mi sie wydawalo ,ze takie sprytne psiaczki nie moga byc agresywne bez powodu . Ja raz spotkalam w Parku zachwycajacego Parsonka ,ktory szedl ze starszym panem i filowala na moje pieski i ich pilke.I tak biegal kolo nas ,biegal patrze a on myk ukradla nasza pilke i w nogi doswojego pana .Smiechu bylo co niemiara ,bo on to tak sprytnie zrobil ,ze moje oszolomy nic nie zauwazyly i dalej w trawie pileczki szukaly:lol: W kazdym razie ja jako zwolenniczka klikerowego szkolenia jestem przekonana ,ze tam madre pieski mozna wychowac bez uzycia przemocy.Co wiecej wydaje mi sie ,ze stosowanie przymusy fizycznego ( np kladzenia psa na plecy jak warczy ) akurat u tej rasy zupelnie sie nie sprawdza.Moze sie myle to mnie poprawcie ale terier byl selekcjonowany w tym kierunku zeby nie ustepowal ,nie poddawal sie.Wiec uczenie tego psa zeby odpuscil kiedy wywiera sie na niego fizyczna presje (adrenalina,zagrozenie) jest calkowicie wbrew instynktom ,a przeciez wiadomo ,ze najtrudniej przelamac instynktowne zachowania. Tak mi sie wydaje ,ja bym uczyla tego psa zachowania zastepczego jesliby warczal /atakowal inne psy, choc oczywiscie moze nie obcujac na codzien z terierem nie znam jeszcze jego mozliwosci :evil_lol:
-
Andziusia jaka urokliwa, malutka ,sliczna :-) Widze Dorotak ,ze Atosowi spodobala sie ta pileczka kupiona na wystawie :-) Ja tym razem nie pozwolilam Zuzi poplywac ( w majowy weekend) i mimo ,ze szalala jak zwariowana to wrocila do Warszawy i nie kulala nastepnego dnia.Wniosem z tego jeden ,ze ona nie moze plywac jak jest zimna woda (czyli wiosna) . Zdjecia piekne.Beksa ma przesmieszne uszy ,wyglada jakby wial na niego duzy wiatr :-)
-
Matko, bidny psiaczek , naprawde mam nadzieje ,ze stosowane leczenie mu pomoze.I za niego i za Fancy trzymam mocno kciuki. I ze strachem patrze na moja starsza pania Zuzie czy aby nic jej nie jest . No ale chyba nie :-))) skoro jest w stanie tak szalec jak dzis na porannym spacerze - znalazla wspaniala zgnila marcheweczke do wtarcia w futerko , najwyzszej jakosc parfuma !!! :-)
-
[quote name='WŁADCZYNI']A jeśli ktoś chce poznać rasę z bliska to mogę pożyczyć na kilka godzin (kilka dni grozi późniejszą terapią u psychologa:diabloti:-człowieka, nie psa )[/quote] Straszysz mnie :-) Ja moze za bardzo wierze w swoje sily :-) ale jestem pewna ,ze z Samba poradzilabym sobie pileczka i paroweczka :-)) I obeszlo by sie bez wizyt u psychologa :-) .Choc zapewne ,jak to terier , to piesek zywy i energiczny . Mysle ,ze sznaucery tez daja niezle w kosc ,w kazdym razie spacery na łonie przyrody ,ze sznaucerami , na ktorych sie wypoczywa sa mitem :-)Oczy dookola glowy to jeszcze malo . Ale wierze Ci ,ze nie jest łatwo z Twoja Sikoreczka :-) ,ten piesek to wyzwanie,dlatego zainteresowalam sie blizej rasa :-)
-
Za pozno ...okazuje sie ,ze zgloszenia byly tylko do 6stego,gapa ze mnie.Pozostaje mi Lublin w czerwcu ,moze to nie jest zle ,bo futerko Biance odrosnie lepiej po moich fryzjerskich dzialaniach :-)
-
[quote name='Ludek']To jeszcze nie miałaś okazji zobaczyć Milo w akcji. Prześledź sobie topik..[/quote] O.K ,dzieki , cofne sie do starszych postow. Czytalam o tych terierkach ,ze sa bardzo waleczne i nie poddaja sie ,ze bardzo trudno takiego pieska "fizycznie " przekonac o swojej przewadze i trzeba imac sie innych sposobow. Biorac pod uwage ich walecznosc i zwinnosc powienien to byc idealny pies do agility ,jesli tak nie jest to dlaczego.Te psy nie byly chyba hodowane do wspolpracy z czlowiekiem ,mialy same podejmowac decyzje ,tak?Moze to jest przyczyna nieporozumien z ta rasa. Ale psiaczki mi sie podobaja ,bo maja tak zwodniczo slodkie pyski :evil_lol:
-
Jaszczurko dziekuje za wiadomosci :-) Ziarnko do ziarnka i bede jakis tam obraz rasy miala.Te terierki ,ktore do tej pory spotkalam nie byly agresywne,no moze troche zaczepne :-) I zastanawiam sie jak prowadzic takiego psa zeby nie powiekszac tej jego cechy . Ludek ,obejrzalam sobie zdjecia ,bardzo fajne.Az szkoda ,ze nie jade na taki zlocik w to piekne miejsce :-) A widzieliscie to zdjecie malego dzieciaczka z ogromnym wilczarzem na smyczy ,wzruszajace !
-
Musiałku ,zdjecia super :-) No wlasnie załogo Cavano chwal sie !!
-
[quote name='Olivka']Fancy zachorowała na krwotoczne zapalenia jelit i żołądka. Choroba poważna, bo śmiertelna dla psów.[/quote] Oj to niedobrze ,ale piszesz ,ze z nia lepiej znaczy sie ,ze walczy i trzeba byc dobrej mysli.Sle Ci pozytywne wibracje, trzymajcie sie i pisz co z mala. [QUOTE]Ja się wybieram do Radomia, bo mam w planie rozpoczęcie MŁ CH PL z Andzią. Bercia i tak jest zgłoszona, więc pojedzie sobie rekreacyjnie. :evil_lol: [/QUOTE] A no to O.K nie bede sama :-) jesli sie zdecyduje pojechac.Mam chetke ale nie wiem jeszcze czy wszystko sie uda poukladac.Ale jakby co to bede Cie szukac Jostra :-)
-
Dziewczyny, to Gratulacje ,Sarajewo fiu ,fiu tez bym chciala tam pojechac. A tymczasem mialam jechac do Radomia i widze,ze tylko ja sie tam wybieram :-) Moze pociagne za Wami do Plocka :-) :-) Olivka, co sie stalo Fancy? Biedaczynka.Mam nadzieje ,ze to nic groznego i psinka podniesie siez tej choroby zaraz .Trzymam kciuki !
-
[quote name='-Magda-']Świetne biegacie :) my dopiero zaczynamy w cavano i jeden trening mamy za sobą ;) , ale niestety cieczka popsuła nam plany więc do nauki powrócimy zapewnie dopiero za jakieś 2 tygodnie :-([/quote] Magda, jakis czas temu cwiczylam agility w innym klubie i tam wlasnie uczeszczaly dwa pudle duze Mercedes i Ford .Znasz moze :-) ? Byly bardzo chcetne do biegania na torze i zachwycajaco wygladaly z ta rozwiana sierscia na przeszkodach :-) Mam nadzieje ,ze Twojej suczce rowniez sie spodoba pokonywanie przeszkod.Pudle to zachwycajace psy i bardzo inteligentne .
-
Aga, tam w tej Banskiej pieknie jest.Chyba musze pojechac tam na wystawke ,bo krajobrazy cudne :-) Pieseczki tez cudne :-) Orsini , piekne zdjecia robisz !Ech..tez bym tak chciala . Ola, nareszcie napatrzylam sie na Twoje psiaczki :-) ,na jednym zdjeciu stoja na mostku nad potoczkiem /stawikiem.Gdyby moje psy mialy taki stawik bezustannnie by w nim lezaly i taplaly sie.Bo moje sznaucery sa chyba skrzyzowane z wydrami :-) kazda kaluza ,bagienko,dziura w ziemi z woda jest ich ! Nie wiem jak Ty panujesz nad swoimi zeby nie byly ciagle wytaplane w wodzie ??