-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
No to, kochani, Dziekan już w drodze przez Polskę do domu :-) Państwo cudni. Na wstępie oświadczyli mu: - Będziesz Ślązakiem, wiesz? a potem: - Dziesiejszą noc już będziesz spał w swoim domu. a Dziekan wtulał się w Panią, która go przekupywała kurczaczkiem, merdał pięknie ogonkiem, śmierdział niemiłosiernie :-P - i radośnie pomaszerował z Państwem do samochodu. Państwo pokazywali w komórkach zdjęcia swojego szorstkowłosego jamniczka, ktorego pozegnali po 16 latach, i nie przeszkadzało im nic - ani łysy ogonek, ani kołtuny przy uszach, ani, że śmierdzi. Strasznie dziękuję wam, dziewczyny - bo jak sobie pomyślę, ze jeszcze dwa tygodnie temu on siedział w maksymalnie zatłoczonym boksie, taki trzęsący się szkieletorek - to...
-
hop! - teraz już zawsze będziesz dobierała psy pod kolor kocyków ? to ja poproszę psa na zielonym...:-)
-
[quote name='swan']no właśnie to jest to, że te zwierzaki nie chcą się ze sobą nawzajem dogadywać [/QUOTE] teraz to samo przerabia Karina, u której miejsce po śp Pytii zajęła bernardynka Seta, i którą głupi labrador Marley, 2x mniejszy - co rusz postanawia zlikwidować w efekcie Karina ( pewnie sie sama pochwali :-P) ma szyty palec u ręki, co w sumie jest lepszym osiągnieciem ode mnie - ja mam tylko ohydne blizny na lewej ręce ( obie rozdzielałyśmy...) swan - Ty się chyba obeszłaś bez rozprucia, kiedy to w swoim czasie Twoje suki się żarły?....
-
jak na razie - poproszę o kciuki za Dziekana. Domek z Katowic nr 2... zdecydował się przyjechać po niego do Koszalina, MIMO aktualnej pogody. Ja nie lubię pisać wcześniej, co będzie - aby nie zapeszyć - ale wstępnie Dziekan ma opuścić szacowne Pomorze w środę wieczorem, o ile Państwo przekopią się przez polskie drogi... No to trzymajcie ze mną te kciuki... przy okazji - Domkowi z Katowic nr 1 - ogromnie dziękuję za wyrozumiałość - wiem, ze Pani czyta ten wątek :-)
-
[quote name='swan'] kinga, jakiego pięknego psa masz w swoim podpisie... :mdleje:[/QUOTE] swan - jutro jest Twój, mimo zasp - dowiozę. Mój Maciek dodatkowo zapewnia mu wyżywienie na minimum rok :-P, bo twierdzi, że skoro I TAK go żywi już niemal od roku, to moze go żywić u kogoś innego. Pies - cud, tyle, ze mój Lipton powiedział mu: wara, i muszą być izolowane, czyli Merlin nie ma wstępu do domu :-( swan - i jeszcze mam czarnego kota :-), co przy dwóch czarnych psach - dowodzi, że śmiało zmierzam w Twoim kierunku :-)
-
swan - moje również, najszczersze :-) Kiedy Swaniątko zaszczyciło świat swoją osobą?
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Sterylka umówiona na czwartek w mojej lecznicy. Potem ją tam przetrzymają pare dni. Dziś siedziałam w Petry kojcu ponad kwadrans, to typowy przylepiec. Łeb mi pod rękę wtuliła, i ani myslała wyjąć. Będą z niej mieli wielką pociechę w nowym domu. -
A właśnie zadzwonili Państwo z hmmmm... z Katowic. INNI, nadmieniam, żeby było ciekawie. :-P
-
danka - treść ogłoszeń jest jak najbardziej ok, raz jeszcze dzięki Isadora, chylę czoła za fachową, kynologiczną ocenę Dziekana, zwłaszca, ze wypadła na jego korzyść leni - dzięki za kubraczek, Dziekan jest na szczeście w budynku, wraz z dwoma pozostałymi kudłaczami, z którymi go przywiozłam ( i których nie mam czasu podesłać na wątek kudłaczy :( ) i uwaga. dzwoniła Pani z Katowic. Brzmi b. ciepło :) W domu 16-letnia wysterylizowana jamniczka, Pani jest świadoma wieku Dziekana i wszystkiego z tym związanego. Jest zdecydowana - tyle, ze to drugi koniec Polski (ZAWSZE dzwonią ludzie z drugiego końca Polski...), nie dojedzie do Koszalina, ale moze pokryć koszty transportu. Po czym zadzwoniła perfidnie Tanitka, ze jutro jedzie... do Katowic, i ze mam czas do jutra rano, aby dostarczyć jej Dziekana. Jak na razie pociągam wszystkie moźliwe sznurki, i klapa. Pociąg o 17.40 - jedzie do Wawy 10,5 godz. NIe znajdę nikogo, kto mi z marszu wsiądzie i pojedzie A Dziekan pilnie potrzebuje wzięcia się za niego. Pomijając łysy pyszczek, koniec ogonka ma... jak u szczura :(, łysiutki. I dalej jest szkielecik, na schroniskowej karmie nie odbije. Jest b. grzeczny, gdy dziś w jego boksie usiłowałam się przekopać nożyczkami przez dredy jego koleżanki - siedział spokojniutko, merdał ogonkiem i czekał, az mu dam smakołyczek. Mówię wam, cud, nie pies!
-
Wyżlica ATENA z Koszalina. Długo była bezdomna - ale doczekała się :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']z puchatych, to byś Kinga sweterki mogła robić :) ![/QUOTE] smierdzące, zadredziałe i zapchlone sweterki... -
[quote name='malawaszka']a może SWAN znalazła wielkie jajo i mysli, że będzie z tego mały SMOK :roflt:[/QUOTE] Widać, że malawaszka kombinuje na wszelkie sposoby :-) swan - to w takim razie dawaj tego smoka.
-
[quote name='karina1002']Matko kochana, myślałam, że urodziłaś trojaczki :p [/QUOTE] ja też :-D mała dygresja: jak Biafra urodziła swoje Biafrzątko - to coś tam jej się nie podobało u małej. Więc konsultuje z obytą koleżanką, i tłumaczy, że coś tam "tylne nogi" i "tylne nogi". Na co koleżanka: - Iza! Dziecko to nie źrebię! dziecko ma JEDNE nogi! Nie ma TYLNYCH i PRZEDNICH! swan - dawaj swaniątko!
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ati'] zagladam w meile i nie mam nr konta, a dzis chcialabym jeszcze wyslac Kinga[/QUOTE] o. widzicie? -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
kochane - jak dacie kasę na: - odpchlenie - odrobaczenie - szczepienia - sterylkę - hotel ( plus zapewnicie ten hotel) ... to ja Wam samego diabła wyciągnę, co mi tam :-P. ( z wyjątkiem amstaffów. Amstaffom nie wchodzę w paradę) -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']TY, czego znowu wyżeł? ???[/QUOTE] To Ati kazała brać :-P -
Wyżlica ATENA z Koszalina. Długo była bezdomna - ale doczekała się :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Bo ty to nie masz opamiętania z tymi wyżłami. Po co ci te wyżły?!?!? Nie lepiej jakieś... bardziej puchate sobei wynajdywać??[/QUOTE] prawie cała reszta to puchate. Żebyś Ty widziala Angelikę, jak wyglądała w moim samochodzie... CAŁA pokryta jednakowymi puchatymi śmierdzącymi psami... Ati - a co u Ateny? Masz nowe wieści? -
[quote name='mar.gajko'] Tylko dlaczego to jest żółte? Jamniki nei są żółte. Szorstkowłose. ????[/QUOTE] Ha! Ja też tak myślałam, że on z jakimś pudlem, czy coś. Ale Isadora napisała, że to "piękny szorstkowłosy jamnik". Aż mi się oczy zaświeciły, jak to przeczytałam. Bo Isadora ma jamniki, to się zna :-P
-
[quote name='samoglow']Wplacam na kaukaza u Biafry, ale nie moge sprawdzic na ktorego, bo mi watek nie wchodzi, tyle co w banku powiedza co mam w tytule przelewu.....masakra. :shake: Kinga - dlaczego chcesz Im dac nagrode Darwina? Nie lubisz faceta? . samoglow :-D - to chyba powinnaś wpłacać na WSZYSTKIE kaukazy Biafry, żebyś mogła spać spokojnie :-P Wtedy nie będziesz musiała przekopywać się przez Biafrowe watki. A Nagrody Darwina nie bedę tu rozwijała, bo ...zaraz dostanę upomnienie od Admina, albo, co gorsza, bana :-( Biafra, to weź sobie wychowaj, wytresuj te kaukazy, czy jakoś tak... Wtedy nie będa Ci wchodziły w paradę buchalterii :-)
-
[quote name='Isadora7']Sie wpisuje wieczorkiem aukcje chłopakowi zrobie[/QUOTE] dzięki dzięki :-)
-
[quote name='monia3a'] Kinga w takim razie witamy w naszym gronie i zapraszamy do dlaszej współpracy :roll:[/QUOTE] no cos TY, ja byłam zastraszona przez Karinę. Wiesz, jaka ona jest - rozmawiasz sobie z nią spokojnie i przyjaźnie - i nagle ni z tego, niz owego - słyszysz ton, który zabija: - TY, A CO Z KROPKIEM?! albo bardziej bezposrednio: - A-MÓJ- KRO-PEK!!!! ...masakra, z taką Kariną. Ale dziękuje za propozycję wspołpracy :-). Z prawdziwa przyjemnością będę Wam podsyłała od czasu do czasu moje psy :-P Monia - zdjęcia Kropek ma super. Takie chwytające za serce. Piszę to szczerze, bo to akurat nie jest pies w moim typie - a mimochodem myślę sobie, patrząc na nie: - o, jaki fajny pies! ( pod warunkiem, ze Karina nie lansuje na okrągło jego pokrewieństwa z amstaffem, bo z amstaffami mi nie po drodze :-) )