-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
ale po co? Ludzie, nie przeceniajmy dogomanii. To tylko PRZYPADKOWY komunikator informacyjny, na który trafiliśmy, bo ułatwia nam kontakt między sobą w akcjach pomocy psom. Którym zawiaduje grupka PRZYPADKOWYCH moderatorów, wybranych PRZYPADKOWO, nie na skutek demokratycznych wyborów. NIe jest to Rada Starszych, która do dziś funkcjonuje w niektórych społecznościach, otaczana powszechnym szacunkiem z racji doświadczenia i mądrości - ale, powtarzam to celowo raz jeszcze, PRZYPADKOWO WYBRANE OSOBY. Jedne mądrzejsze i bardziej rozsądne, drugie działające pochopnie i w sposób budzacy irytację. Nierzadko znacznie młodsze od użytkowników dogo i z o wiele mniejszym doświadczeniem. NIE SĄ TO autorytety moralne, tylko ludzie, którzy funkcję moderatorów sprawują w sposób mniej lub bardziej udolny. Są bany przydzielane gówniarzom za chamskie odzywki. Są bany dla krętaczy finansowych, etc. I są takie, które śmieszą. Mnie TEN, camarowy, osobiście śmieszy. NIe zamierzam nad nim sie rozwodzić ani go roztrząsać, ani drzeć szaty - mimo, ze z Camarą jestem w bliskich stosunkach. Bo zranić i oburzyć może jedynie coś, czego doświadczymy od osób, które poważamy i szanujemy. Od PRZYPADKOWYCH osób - nie. dla jasności: nie mam pojęcia, kto dał camarze bana - rozwazam ogólnie. samoglow - Camara nie dostała bana "za nic" - dostała za "wszczynanie kłótni i nierespektowanie ostrzeżeń", najogólniej rzecz biorąc drogi modzie - jeśli będzisz chciał usunąć moją wypowiedź - bardzo proszę o napisanie, na jakiej podstawie, albowiem nie ma w niej treści obraźliwych. Ten mały off na wątku, założonym - nomen omen - przez osobę zbanowaną i dalej zaangażowaną w niego, choć gł. poza dogo - mam nadzieję, że będzie mi wybaczony :-)
-
[quote name='malawaszka']na pewno nie fajniejsze :evil_lol:[/QUOTE] noooo... nie merda ogonem, ryczy ( jak młode), pyszczy ( jak starsze), brutalnie, choć mimowolnie, uświadamia upływ czasu - gdy nagle staniesz ze swoim maleństwem przed lustrem, i siegasz owemu maleństwu gruuubo poniżej ramienia :-( - i myślisz sobie, nieeee, ten dwumetrowy dryblas nie może być twoim dzieckiem, tego się ludziom ( czyli tobie) nie robi... ... to dochodzisz do wniosku, ze... trochę racji w tym, co napisała malwaszka - jest... :diabloti:
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']dziewczyny, bo aż mnie już zemdliło od tej słodyczy podziękowań ;) :)[/QUOTE] goopia - to nie byla słodycz - tylko urabianie sobie gruntu pod nastepne wyżły :-P -
[quote name='PaulinaT']Jeszcze jeszcze! :modla: [B]swan[/B], więcej takich opowieści [B]to mi głupie pomysły z głowy się wybija same[/B] :p[/QUOTE] he he, a ja, odkąd dostałam od Was ( od której? od Kariny? - bo nie pamiętam) opiernicz, ze ja ciągle marudzę i marudzę, opowiadając o dzieciach, i że działam ANTYMACIERZYŃSKO - już drugi rok pilnuję się wszem i wobec, aby nigdy przenigdy nic złego o swym potomstwie nie wspomnieć :-) Paulina, durnaś Ty. Saaame plusy, swan poświadczy: Mimochodem dochodzisz do wniosku: - Ooooo, jakie TO fajne, tak jak pies - ale fajniejsze... :-P
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='margaret']tanitko - poniżej fotoreportaż część 0 - "Czekamy...." :)) [B], tylko nowego psa brakuje jeszcze do kompletu[/B].......[/QUOTE] ależ kochana - mówisz - i masz. W takich sytuacjach na mnie zawsze mozna liczyć :-P fotoreportaz cudny! - tylko nie wiem, czemu zadedykowany tanitce..... -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']kochana Petra, los sie do niej uśmiechnął od kiedy Kinga więła ją pod swoje skrzydła. :)[/QUOTE] Dobra, dobra - Kinga wzięła, ale: - to Ati cisnęła, aby wziąć "tę drugą wyzełkę", rezerwujac miejsce w hotelu, na wypadek, gdyby nikt się nie znalazł chętny na Petrę wcześniej - to Ati z tanitką, i jeszcze kochaną, acz nieznajomą na "Sz" ( nie pamiętam nicku) zadeklarowały pomoc finansową - to tanitka szybciutko wrzuciła Petrę w net - to Angelika dzielnie wrzeszczała na Petre w samochodzie, aby siedziała na 4 literach - zdięki czemu dojechałyśmy z 5 psami całe i żywe - i na koniec pojawiła się margaret z rodziną - dzięki czemu - odpukuję w dębowe biurko, puk puk - w życiu Petry za parę dni wydarzy się cud :-) Można więc smiało powiedzieć, ze Petra jest Dziełem Zbiorowym :-P [I](Jezu, piszę tego posta po raz trzeci - przy ostatnim słowie zawsze mi kasuje :-( , więc wasze zaslugi, wymieniane po raz trzeci, znam już na pamięć :-)) [/I] -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
...znowu mi skasowało :-(, długi post... Więc napiszę krótko. Petra przechodzi okres rekonwalescencji w "mojej" lecznicy. Tam nie ma jakiegoś oszałamiającego zaplecza pooperacyjnego, więc skazana była na parodniowy pobyt w kennelce, sporej co prawda, ale zawsze klatce. Dziś ucieszyłam się bardzo, gdy rozmawiałam z panią ze sklepu zoologicznego, który mieści się na uboczu lecznicy - ze "ta wyżełka ze schroniska chodzi sobie po lecznicy luzem, taka bardzo miła i przyjazna jest, ze nie mają serca trzymac jej w klatce". Czyli - Petra została, jak sie domyśliłam, rezydentką Lecznicy :-). Rezydenci przesiadują w gabinecie lekarzy :), podczas godzin operacyjnych, kiedy to lecznica jest zamknięta dla petentów - mają do dyspozycji poczekalnię tudziez inne pomieszczenia. Ponadto oczywiscie sa wyprowadzani na spacery. Czyli warunki robią sie znośne do przezycia, a jesli delikwent na dodatek posiada urok osobisty - moze liczyc na względy specjalne. W poniedziałek zajadę tam osobiście, zobaczymy, jakie plany mają weci wobec Petry. I - co najważniejsze - ustaliłyśmy z Małgosią/margaret - ze Petra nie wróci już stamtad do schroniska. Najwyżej przetrzymamy ją dzień- dwa dłużej w lecznicy - bo odwozić ją znów na otwarty wybieg, do budy, jeszcze ze szwami ( taka była wersja pierwotna) - żal. Małgosia z rodziną przyjedzie z Wrocławia prosto do lecznicy po Petrę. Mając we Wrocławiu sprawdzone zaplecze medyczne - tam już będą chuchac i dmuchać na Petrę :-) Jeszcze parę dni przed nami - ale można chyba zaryzykować twierdzenie, ze okres schroniska jest już w jej życiu zamknięty... Czego ogromnie jej życzę, zwłaszcza po stwierdzeniu wetów, że widać, iż Petra miała wcześniej ciężkie życie. -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
dogo mi źle chodzi, nie mogę wysyłać postów, bo je kasuje :-( -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
kinga replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zdublowało mi posta; kasuję -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
kinga replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rozmawiałam z Karoliną - wstępnie planuje jechać w przyszły piątek -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']Margaret :) czy można Was jakoś sklonować? :) nie wiem jak Kinga, ale ja też jestem na TAK.:)[/QUOTE] ...za klonowaniem? -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
kinga replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziewczyny, doczytałam, ze macie transport na jutro :-( to dla mnie za mało czasu, aby jakiś DT zorganizować :-(, zwłaszcza, ze nie znam szczegołów, a za chwilę będę musiała komórke wyłączyć do późnego wieczora -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']JAKI? JAKI??? mnie też juz skręca z niecierpliwości :)[/QUOTE] ...ja znów na momencik weszłam, w związku z tym muszę sie podeprzeć Małgosią (margaret): - napiszże im, kobieto, JAKi ten dom będzie, bo je skręca - i zaraz skończy się jakąś tragedią zdrowotną :-) jak wspominałam, bardzo nie lubię chwalić dnia przed zachodem słońca :-), ale tu mam jakiś wielki, błogi spokoj, że Petra wreszcie będzie miała zadośćuczynienie za podłe wcześniejsze życie. ...lubię, jak tacy ludzie się odnajdują w eterze ( a dokładnie: w moim komputerze :-P), i takie domy... -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
kinga replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
andzia - odpowiadam tu, bo na pw nie widzę tego, co piszę, po tych zmianach: - prawdopodobnie od nas będzie transport do szczecina (dziewczyna, która pracuje w schronie, nie zalogowana na dogo), i wszystko wskazuje, ze w przyszły weekend - będzie wiozła dwa male pimpki schroniskowe, myślę, ze można będzie podłączyć i tę małą - ja osobiście na DT nie mogę jej przetrzymać - na stanie 3 duze psy, w konfiguracjach niekoniecznie towarzyskich, plus dwa koty, jw - a mnie nie ma od rana do późnego wieczora w domu - nie przekopywałam się przez wątek (weszłam na dogo przez przypadek na momencik) - dajcie znać, czy macie transport do koszalina już ustalony ( termin), czy można by tę małą podłączyć pod wyjazd Karoliny ( tej ze schronu), i po prostu tranzytem z koszalinie przekazać - jak będę znała jakieś szczegóły - pogadam z Karoliną, jeśli z jakichś względów mała musi być dostarczona do Koszalina wcześniej, i trzeba ją tu przetrzymać - też plis napiszcie, będę myślała dalej -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ati'] Nie moge sie doczekac, co tez Kinga napisze.[/QUOTE] kurczę, Ati - MUSISZ sie uzbroić w cierpliwość - nie ze względu na złośliwy charakter Kingi, ktora skąpi wiadomości - ale że mam masakrę w pracy. Napiszę dwa zdania, a w nocy na spokojnie. Suka cudna, z charakteru. Nie była szczenna. Pobrali krew na moją prośbę. Serce osłuchowo ok. no i - tfu tfu - chyba Dom na Petrę czeka... :-) i to JAKI dom.... -
Cudna ta mała :-( aż się serce kroi, jak ona - zdjęcie za zdjęciem - w takich poddańczych pozach... i te oczyska wybałuszone, i ta mina w podkówkę :-(
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Petra zyje. Wszystko poszło ok :-), potem napiszę obszerniej -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']na allegro jest dwóćh obserwujących aukcję, a Ty Margaret też jesteś jakoś bliżej zainteresowana? ;)[/QUOTE] Margaret jest jakoś blizej zainteresowana :-P ( wczoraj nie odpisałam na maila, poległam w nocy po odpaleniu komputera, przepraszam - uczynię to zaraz) -
Miałam właśnie nowy telefon w sprawie Dziekana. Wyjątkowo... z Katowic :-D danka! czyś Ty dała w ogłoszeniach adnotację: TYLKO I WYŁĄCZNIE KATOWICE ????? :diabloti:
-
I jeszcze zrozumiał, ze dziś po południu pójdą do weterynarza się pokazać w całej swej interczempioniej długości.
-
[quote name='Isadora7'][B]Masz wątpliwości?? Aby być interczempionem to poza urodą trzeba znać języki obce. Ot i wszystko jasne.[/B]:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Jako interczempion - rozumie. Zrozumiał np, że: - kanapę i fotele Nowi Państwo mają tylko i wyłącznie po to, aby służyły jamniczkom po przejściach :-) - ostatecznie - można je wymienić na Swoje Własne posłanko - że Państwo kąpielą krzywdy mu nie zrobią ( co Państwa wprawiło w osłupienie, bo poprzednik zwiewał przed lazienką, gdzie pieprz rośnie) - i zrozumiał, że Pan wziął sobie urop do końca tygodnia, i że będą sobie razem chodzili na spacerki, ...o czym dzisiaj karnie, wracając z - zameldowali. O. taki to jest mądry jamniczek.
-
...a i tak najlepsze jest to, że Karina - jak mi się zwierzyła - nieraz myli się, i mówi do Sety: Drachma. - bo pierwszą bernardynką, z którą miała bliski kontakt, była moja śp. Drachma - i jakoś tak się Karinie ( blondynce :-P) wkodowało, ze wszystkie bernardyny to drachmy... - czym mnie rozczula.