Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='Alojzyna']Kinga - wejdź na ten podany link bo tam jest napisane, że stare i agresywne psy są wywożone z Białogardu właśnie tam... czy to możliwe?[/QUOTE] nie mogę otworzyć linka, ale: Schronisko w Stargardzie Szczecińskim (bo o nim mowa, o ile zrozumiałam) jest prowadzone przez TOZ i na pewno nie współpracuje z Białogardem. Wokół tego schroniska również są różne kontrowersje, ale nie wiem, czy udokumentowane, czy jeszcze nie (nie znam na tyle tematu). Psy z Białogardu w chwili obecnej nie są nigdzie wywożone (tak mi się wydaje, ale chyba aż tak by mi nie umknął ten fakt, gdyby miał miejsce), ewidencja psów przybyłych oraz adoptowanych w ostatnim okresie prowadzona jest bardzo skrupulatnie. być może materiał pochodzi z wcześniejszego okresu.
  2. [quote name='Anula']Natrafiłam na taki wątek,tam psy potrzebują pomocy. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247165-Tragiczne-warunki-w-schronisku-dla-zwierząt-w-Kiczarowie[/URL][/QUOTE] Anula - schronisk w Polsce, w których psy potrzebują pomocy, jest milion. Białogard jest jednym z takich schronisk, i to jest wątek psów z Białogardu (tylko i wyłącznie psów, którym szukamy domów). Nie rozmieniajmy go, proszę, na drobne.
  3. [quote name='*Gajowa*']Fajnie, że Pinezka ma dom ! Mam nadzieję, że dobrze trafiła.[/QUOTE] Pinezka trafiła bardzo dobrze. Mamy już relację z nowego domu i zdjęcia :-)
  4. [quote name='adoptuj-psa.pl']do listy szczęśliwców, które opuściły schronisko dołączyły szczeniaczki Harfy, [B]Etna[/B], Nokia, Polar, Odys i Pinezka :)[/QUOTE] [B]Emka[/B], nie Etna (Etny nie mamy w schronisku)
  5. [quote name='adoptuj-psa.pl'] do postu #9 dołączyła [B]LUFA[/B] - taka troszkę wyżłowata - patrząc na uszy i na to jak pięknie na jednym ze zdjęć zrobiła stójkę - młoda suczka o smoliście czarnej sierści[/QUOTE] tak, ona jest zdecydowanie trochę myśliwska - tylko że nie chciałam tego pisać na stronie, żeby zaraz nie znaleźli się okoliczni amatorzy polowań bardzo rezolutna suczynka.
  6. NIC. NIC nowego :shake:. Śpi, jak spała. Przepraszam Was, kochane, że zaniknęłam w eterze. Troszkę innych psów napatoczyło się po drodze, bardziej ruchliwych, niż Yeti. Zywot Yeti jest żywotem nieskomplikowanym. Obecnie w jej życiu ma miejsce fakt doniosły: linieje. Jak skończy linieć - zacznie zarastać. I tak w kółko. Więcej spektakularnych zdarzeń nie zaobserwowano. Spi albo na swoim posłaniu, albo - alternatywnie - pod bramą. Jak już czasem wstanie, to ma na futrze rozgniecione ślimaki (te fuuuj, bez skorupek) - co dowodzi, jak długi jest czas jej spania. Niedługo zacznie chyba mchem porastać? A tak serio, to o takie życie dla niej mi chodziło. I dla drugiej mojej bernardynki, Georgii. Stabilne, proste, bezpieczne. Żeby nikt od nich niczego nie wymagał, nie nakazywał, do niczego nie zmuszał. Co prawda mózg im się wtedy wygładza, i zanikają nieliczne tam bruzdy - u Yeti szczególnie :oops: - ale za to je kocham. a, niestety obie mają bagno w uszach, jak na bernardynki przystało. czuję się jak największy zwyrodnialec i kat, gdy skradam się do nich z malutką tubką schowaną w dłoni. Co gorsze, one też tak mnie postrzegają - Yeti drugiego dnia postanowiła wyprowadzić się z domu na stałe, i zamieszkać gdzieś pod ogrodowym drzewem.
  7. Ja z wielką prośbą: czy mogłabym zgłosić do skarbonki Neskę z tego wątku?: http://www.dogomania.pl/forum/threads/234517-KOSZALIN-NESCA-Antyszczenię Nesca jako szczenię została zabrana w fatalnym stanie - fizycznym i psychicznym - ze schroniska. Umieszczona została w awaryjnym dt u Hałabajówki (ale nie jest psem fundacyjnym, ino "moim" :oops:). Po drodze przeszla skomplikowane złamanie nogi, dlatego zasiedziała się w DT dłużej. Bardzo, bardzo proszę o pomoc! - Nesca jest "zdrowotnie" na mojej kieszeni, a składki płacę regularnie :p. 300 zł termin 9-10 maja [FONT=Verdana]Prywatna Praktyka Weterynaryjna Błażej Orczyński ul. Tetmajera 34a 75-610 Koszalin[/FONT]
  8. wczoraj nie mogłyśmy go zlokalizować, bo go już nie było, dostałam dziś spis adopcji z ostatnich dwóch tygodni. uroki prowadzenia strony internetowej - w jakimś procencie nie wiadomo, gdzie psy idą do domów; mogą być zabrane z marszu przez ludzi z tzw. ulicy, mogą być wcześniej wypatrzone na stronie.
  9. [quote name='Hałabajówka']Na 99,9% nie ma nigdzie wątku bo dopiero mu ostatnio zrobiłymy fotki...chyba ze ktoś go adoptował i oddal ale to mało prawdopodobne. :([/QUOTE] Huzar był już pokazywany, na pewno na fb strony schroniskowej adoptuj-psa.pl; w net wrzucony był w połowie stycznia - ale odzewu nie było żadnego. Był też podsyłany do owczarków, tyle wiem. Ale owczarków u owczarków za dużo :-( (Hałabajówka - chyba pomyliłaś go z innymi owczarami, które miały zdjęcia zrobione później.)
  10. strasznie boska jest :) w dużym ciele duże cielę - to widać :-P
  11. [quote name='joaaa']Bardzo mi przykro... [B]U Feniksa właśnie zdiagnozowano zaawansowaną kardiomiopatię[/B], co prawda on już ma 10 albo 11 lat. A wiecie, że ja też ostatnio myślałam co u Ciebie, Swan.[/QUOTE] a ja, cofając się kilka godzin temu do tych "naszych" psów - pomyślałam też o Feniksie. patrzcie, niby nic, przez te kilka lat - i tylko psy nam się starzeją, chorują, odchodzą. niewiarygodne.
  12. Darma była z Sopotu, dobrze pamiętam? - to brazowa śledzi, ona też z tych "Darmowych". ja pamietam po śmierci Drachmy, nagle w domu CISZA. Kotłują się pozostałe dwa psy plus trzeci w kojcu - ale ty słyszysz tylko, jak brzęczy ta cisza - i widzisz pustkę.
  13. swan... :-( a wiesz, myślałam o Was nie tak dawno. i pomyślałam, ze Darmy pewnie dawno już nie ma, bo przecież ona WTEDY miała już sporo lat. - ale zdążyła się nacieszyć życiem u Was, długą miała tę lepszą część życia. Wiele psów nie ma takiego szczęścia, jak ona. zawsze żal, zawsze za krotko. i mojej Drachmy dawno już nie ma, i Pytii Kariny, i Camara zadzwoniła niedawno, że stara (!) Hoska znowu w jakichś tarapatach. ...co zrobisz - taki lajf. trzymaj się ciepło.
  14. [quote name='Alojzyna'] Psów jest bardzo dużo, więc warto po kolei zakłądać im galerie na fb (to prośba do Natalisko). [B]K[U]ażda galeria musi mieć chwytliwy tytuł[/U] [/B]. Poza tym opis psiaka i koniecznie podanie [B]kontaktu telefonicznego i mailowego[/B] do osoby odpowiedzialnej za adopcję, z którą można się w tej sprawie skontaktować. Biafrze[/QUOTE] 1. AD 1 - Natalisko stwierdziła, że za nic w świecie nie będzie wymyślała serceszczypatielnych tytułów galerii. I tu prośba do[B] brązowej[/B]: Ty masz pióro, i to takie, zę mróz po krzyżu idzie. Pomogłabyś w tytułowaniu? 2. AD. 2 - kontakt. Zasadniczo musi być na mnie. [B]Alojzyno,[/B] ponieważ ja nie jestem nawet zalogowana na fb (:mdleje:), więc odpowiadam tu: mail: na pocztę schroniskową, którą obsługuję wyłącznie ja: [U]adoptuj-psa@adoptuj-psa.pl[/U] jednak mojego telefonu nie jestem w stanie podać jako głownego kontaktowego, takiego na pierwsze sito (więcej gadać, niż gadam, już nie dam rady :shake:); mogę kontakt ciągnąć w późniejszych etapach, gdyby zmierzało to do jakiejś adopcji. Dziewczyny, jest problem z telefonem, nie wiem, jak go rozwiązać? [B] gameta[/B]: duś tych znajomych, duś!
  15. [quote name='malawaszka']to suczka :D[/QUOTE] oj dobra, dobra - leżą, to nie widać siusiaka lub jego braku...:niewiem:
  16. Ha, a ja się nacięłam na prostym: who is who. Byłam na sto procent pewna, ze poznaję Brokata po głupiej minie :-P, ale coś mnie ten obcięty ogonek zaniepokoił. Wróciłam do pierwszych postów i pierwszych zdjęc, ze schroniska, gdzie jak byk stoi: Brokat ogon ma długi :-o. Czyli to ta malizna na drugim planie, a nie ten większy pies o wyglądzie Brokata...:shake:
  17. [quote name='brazowa1']ja nie będę udostępniać. Bo "znajomych" mam pięciu,a wśród nich gamete,Natalisko,[B]koleżanke od ratowania bokserów[/B] i koleżanke od ratowania husky. .[/QUOTE] [B]brązowa[/B], wykorzystajmy Twoich nielicznych znajomych. podeślę Ci na maila więcej zdjęć tego pseudoboksera Tostera, którego Natalisko wstawiła wczoraj na fb. Kufa długa, ale jak się patrzy na zdjęcia, to dopiero można złapać doła. A propos Yeti. [B]Alojzyno[/B] - mizianki od Ciebie przekazane Yeti. - poczuła się dowartościowana, bo dzisiejszego poranka dwa razy (słownie: DWA) wyszła na dwór. Takie z niej ADHD.
  18. [quote name='Alojzyna']na razie kudłacze powklejałam na Kudłacze do adopcji, malutkie pieski na Mikropsy a bullowate na koncie Fundacji AST[/QUOTE] kochana jesteś :loveu:, ja właśnie obrabiam kolejne 30 psów, ujrzą światło dzienne wkrótce.
  19. szefową na fb jest Natalisko - proszę ją dyscyplinować, żeby wszystko chodziło jak w zegarku :-P ja tam jestem tylko pracownikiem terenowym, tzn. zbieram w terenie materiał, i potem zapijam smutki nalewką, żeby nie utonąć w morzu tego psiego nieszczęścia (czyli: fotoreporter i alkoholik w jednym)
  20. [quote name='Natalisko']Kinga , skoro juz sie pojawilas , to moze uklon sie ladnie nozka , i popros dziewczyny , [B]aby polubily strone rowniez na facebook`u[/B] ?[/QUOTE] a to już Yeti bardzo prosi o to :iloveyou: - ona właśnie pochodzi ze schroniska w Białogardzie. (tak naprawdę to bardzo, bardzo potrzeba rozreklamowania strony i psów z tego schroniska, ono właściwie jest nieznane szerszemu gronu, więc adopcje tam są niemal zerowe - a psy naprawdę wspaniałe . słowo honoru. :happy1: )
  21. mała jest śliczna, całą historię przeczytałam na jednym oddechu. trzymam za nią mocno kciuki!
  22. [quote name='Alojzyna']bernardyny zawsze kojarzyły mi ię ze śniegiem i tym czymś, czym raczyły zmarzniętych turystów... :) zima ma się ku końcowi (choć patrząc na dzisiejsze opady śniegu można w to wątpić ;) ) a my nie widzieliśmy ani jednego zdjęcia zimowej Yeti... czyżby ją całkiem zasypało?[/QUOTE] Biję się w piersi :modla:, kochani. Nie zasypało, nie zasypało !!! :oops: "Weszłam" w nowe schronisko, z dwustu pięćdziesięcioma psami [I][SIZE=2](owoc tego wejścia: w moim podpisie) [/SIZE][/I]- i wpadłam jak śliwka w kompot, albo gorzej. Czasu brakuje na wszystko. Yeti również bije się w piersi. Z powodu zerowej kreatywności życiowej - kiedy wreszcie doczekałam sie wątku własnego psa na dogo, trafiło na taki egzemplarz, że choćby człowiek stawał na głowie - NIE MA o czym pisać :niewiem:. Kiedy nastała zima, Yeti podjęła mocne postanowienie, ze odtąd z domu wychodzić nie będzie WCALE. I trwała w swoim oślim uporze, aż naprawdę zaczęłam zastanawiać się, czy ona myśli wytrzymać z sikaniem do marca. Wygląda to mniej więcej tak - czując parcie na pęcherz, Yeti podchodzi nieufnie do otwartych drzwi (reszta psów już szaleje w śniegu), staje metr od nich i rozpoczyna rozważać plusy i minusy wyjścia na zewnątrz. Ostatnio złapałam się na tym, ze zupełnie serio tłumaczę jej: - nie bój się, jesteś przecież bernardynem. Dziecko posunęło się w argumentach dalej: - W dodatku masz na imię Yeti. Czasem to działa, częściej - nie. I jak ??? jak, pytam się??? - mam COKOLWIEK sfotografować na sniegu? Temu psu życie upływa na spaniu, główną atrakcję stanowi pielgrzymka od jednego do drugiego posłania, w zalezności od tego, które wolne. Niestety, muszę jej limitować pieszczoty, bo ma zapędy dominujące: to jest MOJA pani, której właśnie zastępuję drogę, i nie puszczę jej ani kroku dalej (zabić się można o nią w takich sytuacjach), a już na pewno oddzielę ją od innych psów, które moga zrobic jej krzywdę. I wtedy pozostaje odwrócić się na pięcie, a wtedy Yeti na palcach idzie na posłanie - i zapada w sen zimowy. Może na wiosnę coś do niej dotrze, jakieś soki życiowe, czy coś. O rany, ale mi się pies trafił.
  23. ten to ma zacięcie :) pamietasz, tanitka, jak się lansowałaś z Igorem na ulicach Warszawy ? (innego wyjścia nie miałaś, ja to z kolei pamiętam :oops:) a ja na jego przykładzie nauczylam się kadrować fragmenty zdjeć, zeby dr Garncarzowi wysłać to, co trzeba, (czyli same oczy) - a nie całego wielkiego kaukaza z koszalińskim schroniskiem w tle.
  24. salibinko, ciężko czyta się takie wieści. pomóc nie można, zwłaszcza jak się zawsze było tylko forumowym sekundantem. pewnych rzeczy nie przewidzi się nigdy, nie ma co rozważać adopcji Nemusia w kategoriach błędnej, bądź nie-, decyzji. nieodmiennie, tak jak przez tę całą historię, trzymam za was kciuki.
×
×
  • Create New...