Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='Skrzydlata'] [IMG]http://i48.tinypic.com/wk1eop.jpg[/IMG] wystawianie piłeczki .[/QUOTE] Powiem krotko, wciąż parząc z zachwytem na to zdjęcie: właściwy pies na właściwym miejscu Należy się IM - psom - wolne, godne życie - jak nam. Jak psu kość. I dlatego to "hobby" - pomagania psom skrzywdzonym przez życie, przez ludzi - tak wciąga. Pożera czas, nerwy, pieniądze, życie służbowe i rodzinne... ale nie zamieniłbym tego hobby na nic innego. Skrzydlata - jak ja lubię, jak ludzie tacy, jak Wy - znajdują się tak po prostu, spod ziemi :-P Jako antidotum na tych wszystkich podleców, którzy za nic mają psy. ...
  2. Biję się w piersi :oops:, ...przeczytałam jakiś czas temu ostatnie posty, miałam odpisać za chwilkę - po czym uciekło mi zupelnie. A że nie działo się nic nowego, to jakoś nie wchodzilam na jej wątek. Szpulka już niebawem będzie w domu. Póki co - czeka jeszcze na dogranie paru spraw, ale już jako gość hotelowy, na zupelnie innych warunkach. Pewnie, szkoda, zę tak długo czeka. Czasem nie udaje się jednak wszystkiego załatwić od ręki :roll:. Jak już sprawy "posuną się" - na pewno napiszę! ;)
  3. [quote name='tanitka']jedziecie dzisiaj, Kinga?[/QUOTE] jedziecie jutro :)
  4. [quote name='monia3a'] [B]kinga[/B] u nas jest jeszcze jeden benio do adopcji [B]co prawda chłopak[/B] ale szepnij tylko słówko a .... :roll:[/QUOTE] kochana, ja mam w domu DWA chlopaki - i przynajmniej o jednego za dużo. Oni też uważają, że na tym świecie nie ma miejsca dla nich dwóch :shake: - a to, ze jeszcze żyją OBAJ - wynika jedynie z najwyższego stopnia ostrożności i czujności, jaki rozwinęła moja rodzina, nie dopuszczajac do spotkania twarzą w twarz :mad:. taaaa.... do tego wszystkiego trzeba mi jeszcze CHŁOPAKA bernardyna...:diabloti:
  5. [quote name='monia3a'] zupełnie inny pies jak do ciebie przyjechała była taka przygaszona a teraz rozkwitła panna :)[/QUOTE] a Ty wiesz, jak ona - Karina - się nade mną pastwi :shake: co rusz dostaję sms-y tudzież maile pt: -TWOJA Seta-Drachma to, TWOJA Drachma-Seta tamto, siedzę sobie właśnie na schodkach domu razem z TWOJĄ Setą... etc ukradła mi MOJĄ Setę, małpa jedna :-(; a wmawiała b. właścicielowi, ze dobry dom w Koszalinie na nią czeka :mad:
  6. [quote name='karina1002']2]"JA NATO PUJDE Z KOLEGĄ ILE PAN PŁACI". ][/QUOTE] A ILE PAN PŁACI???? ...bo to, rozumiesz, bardzo ważne - po podzieleniu na nich dwóch, co na to pójdą, z kolegą. :evil_lol: A przy okazji Ghana hop :multi:
  7. [quote name='karina1002']Jak tam nasza Ghana po długim weekendzie? :) A my mamy pięknego owczarka niemieckiego bez ogona, który mimo wieku - 4 lat, też ma kiełbie we łbie :) I jest prześliczny : ][/QUOTE] Ten owczarek dedykowany jest m. in. Natalisko. Natalisko kazała mi mieć oko na owczareczki :). Dodam - bo wiem z rozmowy telefonicznej - ze oprócz braku ogona ma też sierść jak chow chow - czyli baaardzo dużo futra. Nie do podrobienia! A Ghana... Powiedziałam wczoraj Camarze: - Nawet mnie nie pytaj, czy urywają mi się telefony w jej sprawie. Odparla z wyjątkowym zrozumieniem: - Nawet cię nie pytam. ... a to taka fajna suka...:(
  8. Oj, kibicujcie, dziewczyny, kibicujcie. Na początek - abym przez te dwa dni zmontowała kogoś drugiego do jazdy ( mamy spotkać się w połowie drogi). No i w ogóle - żeby wszystko poszło ok!
  9. tanitka - zacznijmy go ogłaszać, szkoda czasu. Może w trakcie "wykluje się" jakiś hotelik lub DT, a tak czekać nie wiadomo na co... szkoda psa. A może w tzw. międzyczasie znajdzie się ktoś, kto zechce po prostu temu psu pomóc - niezależnie od jego błękitnej krwi - i pomimo tego, że to niemłody, być może niezupełnie zdrowy - przynajmniej w chwili obecnej - pies. Ale przecież tacy ludzie są, prawda?............ :-)
  10. salibinko - zaplątałam się na ten wątek przez przypadek :), wciągnęłam się po czubki uszu. mocno kibicuję!
  11. Wiesz, Kasia, ta samoglow to nie jest dobra koleżanka, jednak. Będzie miała miłą lekturę, jak się będziesz publicznie TŁUMACZYŁA, ile byś sterylek zrobiła za JEDNEGO Igreka :diabloti:
  12. goopia, nie tłumacz się ;). Najgorsze to takie życie, gdy się chce wszystkich zadowolić, i robi się wiele rzeczy nie zgodnie z własnymi pragnieniami, ale dla uwielbienia ogólnego. Albo dlatego, ze coś SIĘ POWINNO. Wtedy kupno pary butów, choćby niezbędnych, przyprawia Cię o wyrzut sumienia, bo można by za tę kwotę zrobić np. sterylkę. A to ślepy zaułek. .......................................................... A Linkuś... no tego, hm. :oops::oops::oops: Innych psów w tym Koszalinie nie rozdawali? :-o Jakoś bardziej przypominających - psy? :crazyeye:
  13. Ty to jesteś, Camara. Niby znam psa. Niby znam historię. Niby połowa tekstu moja. ...a czytam ze ściśniętym gardłem. .................................. Ghana jest młodsza, niż myślałam. Ma - tak sie dowiedziałam - dwa, maksymalnie trzy lata. I trochę jeszcze kiełbie we łbie :)
  14. Ładny ten Igrek. ...Choć nie tak ładny, jak stary kaukaz po przejściach ;). Dobrze, ze nie jest kobietą - miałby kompleksy z powodu nóg :evil_lol:
  15. [quote name='margaret']patrząc na moją psinę stwierdzam, że czarne jest piękne i białe jest piękne no i czarno-białe jest piękne:) ![/QUOTE] Boże, jak ta margaret jest dobra :lol:. Jakby tak sie rozpędziła, to wcisnęłaby potencjalnemu dobremu człowiekowi nawet niebieskiego psa. PIĘKNEGO :p. Popatrzcie, Narnia - przepiękny, niemal w 100% rasowy, mlodziutki wyżeł - czekała chyba z miesiąc., albo i dłużej - na pierwszy telefon. A była bardzo intensywnie ogłaszana. A czasem jakaś poczwara :diabloti: znajduje dobry dom w mig. ...oczywiście Ghana nie należy do poczwar :roll:. Ale dobry dom mogłaby znaleźc od ręki, czemu nie :)
  16. [quote name='kometa']zatem gdyby Ci się uydało dowiedzierc to daj proszę znac.[/QUOTE] Daję znać. Info mam z drugiej ręki, poprosiłam wczoraj koleżankę pracującą w schronisku - o wykonanie "testu na kota". Dostałam odpowiedź: "wyżeł na koty uwagi nie zwraca" - co w realu wyglądało tak, że koty zaczeły zwiewać w panice na jego (bliski) widok - co nie spotkało się z zadnym specjalnym zainteresowaniem z jego strony. Wiadomo, że nie jest to odpowiedź GWARANTUJĄCA, ale wnioski można z niej z grubsza wyciągnąc. Z psami jest podobnie.
  17. [quote name='samoglow']Ale sie to czyta - istny thriller i kino akcji.....[/QUOTE] Ależ to jest absolutna nadinterpretacja, nie wiem, skąd się wzięla. Losy każdego rodowodowego psa, który trafia do schroniska - są jakoś skomplikowane, było nie było - to one są " w czepku urodzone", w tej całej masie pokrzywdzonych psów. Nie ma potrzeby na ogolnym forum wdawać sie w szczegóły, jak do tego doszło, że pies stracił pierwszego właściciela. Kolejny ( kolejni?) właściciel nie jest nam znany, po prostu. I ponieważ nie natrafiliśmy w necie na jakikolwiek ślad poszukiwania zaginionego weimara, który odpowiadałby naszemu - nie bedziemy całej pary i energii puszczać w odnalezienie poprzedniego właściciela. Jak wspomniałam, może to być zresztą niemożliwe, gdyż w pewnym momencie trop się urywa. Hodowca w piątek poprosił o parę dni do namysłu, aby sobie wszystko poukładać. Mam nadzieję, że podtrzyma propozycję zabrania Gorana na DT; ale myślę, ze trzeba mu jeszcze dać ze dwa dni na podjęcie decyzji. Ok. środy będzie można już zdecydowac, co robimy. Tyle ;). Prozaicznie i mało sensacyjnie :diabloti:.
  18. [quote name='tanitka']czekamy zatem, na wynik Waszego śledztwa ;)[/QUOTE] Ciekawość pierwszym stopniem do piekła :eviltong:. Rozmawiałam przed chwilą z hodowcą ( już niemal na 100% mamy go zidentyfikowanego - idąc za tropem weimaranerklub ;)). Z różnych względów nie będziemy szukać b. właściciela, może to sie zresztą okazać niemożliwe, jako, że losy tego psa były prawdopodobnie dość skomplikowane. O ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, Pan Hodowca zabierze swoje maleństwo do siebie - w ramach DT, aby doprowadzić do stanu używalności - i aby odpiąć go od tego cholernego łańcucha ( symbolicznie i dosłownie). Jak pies będzie już bezpieczny - spokojnie będzie można rozglądać się za dobrym domem. Sprawa wyklaruje się w ciągu najbliższych dni, bardzo chciałabym, aby przebiegła zgodnie z powyższym planem. Trzymajcie kciuki.
  19. [quote name='Camara']jesteś mało przekonywująca :roll: ale allegro oczywiście zrobię :p[/QUOTE] BARDZO przekonywujące :-P
  20. ...jest czarna. Dla jednych to ogromny plus estetyczny :lol: , inni odwrócą się, nie zahaczywszy jej nawet okiem. Ja osobiście czarne uwielbiam - czarne jest piękne i basta. 3/5 mojej populacji zwierzęcej jest czarne :loveu:. Toczę od lat boje i dysputy z różnymi zaprzyjaźnionymi kolezankami, które załamują ręce nad tymi moimi "typami" - że czarne, jeszcze na dodatek duże - są najtrudniejsze do wydania :shake:. Największe boje toczę z Camarą :diabloti:, obłożoną białymi :roll: podhalanami. Ze ZNOWU czarny, KTO go weźmie, że tak wygląda połowa psów w schronisku, i JAK ona ma zrobić allegro, zeby kogoś przekonało? Więc kiedy lekko struchlała - spytałam ją, czy Ghana jest PIĘKNA :loveu:? ...dostałam miażdżącą odpowiedź: - Wygląda jak typowa czarna bura-suka-ze-schroniska . :placz::placz::placz: Jest piękna, wiem to i bez Camary :p. Wzięłabym ją, pewnie - tyle, ze ja w domu mam dwa niemal identyczne CZARNE samce (duże, czarne i kudłate), które muszą być od siebie izolowane, bo się nie tolerują zupełnie. Cała rodzina ma od ponad roku lekką schizę, który jest który, czy tego wpuscić, a tamtego wypuścić, czy TEN akurat - to kotojad ( mamy dwa koty, ufne w stosunku do psów), czy koci przyjaciel, czy TEGO można wytarmosić, czy trzeba głaskać delikatnie itd.... Kolejnego CZARNEGO, choćby i gładkowłosego - nie przeżyłby już nikt :shake:. Wszyscy skończylibyśmy w wariatkowie.
  21. I dlatego trzeba będzie tego właściciela sprawdzić z "offu", bo jeśli pies ma być odebrany "dla przyzwoitości" - to lepiej mu będzie zupełnie gdzie indziej. A swoją drogą, to ja się cieszę z tego, ze pies ma już 8 lat - o ile to ten. Zawsze to mniej chętny kąsek dla potencjalnych zainteresowanych RASOWYM psem. Takie sito już na początku. Ale na razie nie przesądzajmy, moze rzeczywiście ktoś za nim płacze.
  22. luka - nie wgryzałam się dokładnie w wątek; jaka ona jest do ludzi?
  23. 1. Imię nadałam ja, jak napisała Camara, lepiej ogłasza się psa "imiennego", zresztą w ewidencji schroniska musi jakoś zaistnieć :) 2. W necie szukałam dość wnikliwie, weimarów nie ma w końcu tak dużo. A już tych, co się zgubiły - tym bardziej. Nie przyniosło to żadnego skutku. 3. Co do tatuażu, sytuacja wygląda następująco: - jutro sprawdzimy jeszcze Poznań - gdyby pierwsza litera okazała się, mimo wszystko, N. - ja po południu skontaktuję się z koszalinskim związkiem, może znajdą takiego psa w ewidencji - jeśli natomiast pierwsza litera byłaby: A - to rodowód wskazywałby na Warszawę, potencjalny hodowca zostal odnaleziony, ale hodowlę zlikwidował jakiś czas temu, a produkcja szczeniaków szła w ilościach hurtowych, stąd nie ma pojęcia, gdzie mógł trafic pies o takim tatuażu. I jakoś nie był zainteresowany tematem. 4. No a patrząc na niego - Gorana - to raczej nie wygląda na psa, który zagubił się stęsknionemu właścicielowi 2 tygodnie temu, powiedzmy. Ten pies jest naprawdę mocno wyniszczony, czyli albo błąkał się przez długi czas, albo miał takie goowniane życie. 5. Czyli -reasumując - z ogłoszeniami wstrzymajmy się jeszcze chwileczkę, do czasu wyjaśnienia do końca tego tatuażu, dobrze? Potem ustalimy, co i jak.
  24. [quote name='jkp']anhata , ja też mam sunię taka samą ;)!!. Gdyby sie jednak psina pojawiła to jestem gotowa do pomocy[/QUOTE] a ja mam dwa IDENTYCZNE psy :(, weszłam na ten wątek po banerku anhaty, bo aż mnie zatkało. Po czym zawołałam męża, i spytałam: - to jest Merlin czy Lipton? Odpowiedź była zdecydowana: - oczywiście, ze Lipton, ale gdzie to zdjęcie zrobione? ............................. trzymam ogromnie mocno kciuki, aby zguba się znalazła...
×
×
  • Create New...