-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
Przywiązany do furtki 2,5kg pudelek Lubiś - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka'] I tak to ;)[/QUOTE] O. Takie relacje lubię. -
Szorstka wyzel<ka> Nora szuka swego amatora/ MA SWOJ DOMEK
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
tanitka - puść mi mailem albo na pw nr konta -
Szorstka wyzel<ka> Nora szuka swego amatora/ MA SWOJ DOMEK
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, na dobry początek prześlę Wam 50 zł - albo na tę szorstką, albo na wyżły z drugiego wątku, ktory podesłała mi Ati. Nie jest to jakaś oszałamiająca kwota - ale jest :-) Poproszę tylko nr konta Ati? tanitki? - która z Was będzie prowadziła finanse? -
[quote name='karina1002']Ech, jakoś dziś nie mam natchnienia do pracy (jak co dzień ostatnio:diabloti:) i se przeczytałam wątek Pytii. I dochodzę do wniosku, że to fajny wątek był/jest- wyszedł z tego taki pamiętnik. Wstyd się przyznać ale nie wszystko pamiętałam........ .[/QUOTE] Ja właśnie też straciłam natchnienie do pracy - i nie wiem, jakim cudem odgrzebałam wątek Pytii. Stare posty. Przeleciałam relacje z jej pobytu u Kariny. Potem nasz zlot. A potem te wspomnienia, kiedy Pytia odeszła. ...a jeszcze potem zauważyłam, ze wczoraj minęła rocznica - Karina zaczęła wklejac całą dokumentację fotograficzną w dniu śmierci Pytii, 28 czerwca. Piękny, ciepły wątek. Nie mamy już takich wątków, gdzie czułyśmy się jak na kawce w kawiarnii, nierzadko zadziwione, że te nasze pogaduchy czytuje jeszcze ktoś inny. Ba! ze czasem źle interpretuje nasze żarty - i potem trzeba tłumaczyć wszem i wobec, co autor mial na myśli :) Trochę rozeszłyśmy się po swiecie, a niekiedy zniknęłyśmy z dogo. Trochę wpadłyśmy w masakryczny wir roboty, zarówno zawodowej, jak i psiej - i brakuje sił i chęci na lekkie, łatwe i przyjemne pisywanie. Trochę przerzuciłyśmy się na telefony. "Nasze" psy wrosły w nasze stada, przestały absorbować całą zaprzyjaźnioną grupkę, zestarzały się, poodchodziły... Wątki zbladły. Po nich przyszły nowe. Ale to były niezapomniane wątki. Pytii, Lincolna, Igora, swanowych schroniskowców. Foresta (pamiętacie "mojego" Foresta? :-) ) - dlugo można je jeszcze wymieniać. Miło tak się nieoczekiwanie zanurzyć we wspomnieniach ;) [I]( i w tym momencie z całą brutalnością wróciłam na ziemię. Zadzwoniła Camara. KIEDYŚ dzwoniła bezinteresownie i przyjacielsko. Teraz spytałam ją zrezygnowana już na starcie, zamiast zwyczajowego "halo': - Dobra, gdzie mam ci przeprowadzić tę wizytę przedadopcyjną? ...a ona nawet się nie speszyła, tylko od razu - zamiast zwyczajowego "halo" - odparła: - W Szczecinie.)[/I] Kiedyś to były przyjaźnie... Kiedyś to były wątki :diabloti::diabloti:
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='karina1002'] Poza tym, to trzeba oddzielny wątek strzelić, bo my tu se gadamy w dziale : Już w domu :eviltong:[/QUOTE] I koniecznie nowe fotki. Mała jest śliczna, ale nawet ten tyłeczek, od którego strony było robione zdjęcie - ma poruszony. A potem przywołać tanitkę :diabloti: -
Przywiązany do furtki 2,5kg pudelek Lubiś - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
wyszło na moje! wyszło na moje !!!!!! ...że będzie dobry dom, i to szybko :-D -
[quote name='tanitka'] Dla pocieszenia, nie jesteście jedynymi "mięczakami" którzy wzięli psa na tymczas i juz go nie oddali.[B] Ja mam takie dwa[/B] :) !!![/QUOTE] A ja trzy...:oops::oops::oops: (gwoli sprawiedliwości - dwa psy i kota, więc grzech mniejszy :p) Dobrze Goran pracowal nad swoim DT - dwa tygodnie mu starczyły, aby zamienił go w DS. Mądry pies! :loveu::loveu::loveu: [SIZE=1]ps: A to wszystko przez tanitkę :diabloti:, która pewnego dnia zadzwoniła do mnie z informacją, ze zgłosił się b. fajny DT dla Gorana "...i może się zakochają i go zostawią na zawsze - zadzwon do nich szybko" :diabloti:[/SIZE]
-
Patynka - wystraszona, chora suczka z powodzi. MA WSPANIAŁY DOM :) :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka'] i i nie była w DT a w PRZ "profesjonalnej rodzinie zastepczej" :eviltong:[/QUOTE] salibinko - to brzmi dumnie. z całym szacunkiem gratuluję awansu. -
[quote name='Skrzydlata']Czy znacie kogoś kto mógłby sprawdzić dla Gorana potencjalny domek w Poznaniu?[/QUOTE] Ja "mam" w Poznaniu dwie doświadczone osoby, w tym jedną baaardzo doświadczoną. Skrzydlata - skontaktuję się dziś z Twoja mamą - i ustalimy, kogo obarczymy tym przyjemnym zadaniem wizyty przedadopcyjnej :-P - o ile nie znajdziecie kogoś wcześniej
-
KOSZALIN - czarna GHANA. Powieszona... na drucie. Wreszcie znalazła DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinia098']Jakiś domek już pytał o Ghanę? :)[/QUOTE] Noooo.... nie. Ghana jest jednak mało ogłaszana. Lokalnie, na stronie schroniska - nie będzie. W lokalnej gazecie - również nie. To w jakimś stopniu zamyka jej drogę do miejscowej adopcji. Za Boga nie umiem robić innych ogłoszeń w necie. Ja umiem tylko robić foty psom i pisać o nich - cała reszta jest poza moim zasięgiem :(. Gdyby ktoś bardziej biegły w te klocki zechciał wspomóc Ghanę - będę wdzięczna :-) -
Przywiązany do furtki 2,5kg pudelek Lubiś - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Jest śliczny. Znajdzie dom. I to dobry dom. ...tak sobie dumam z daleka, ale wydaje mi sie, że się nie pomylę w rokowaniach. Salibinko - zatem bądź tak dobra, i działaj :eviltong: -
KOSZALIN - czarna GHANA. Powieszona... na drucie. Wreszcie znalazła DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinia098']A Ghana ma jakieś ogłoszenia, żeby ten domek ją wypatrzył? :lol:[/QUOTE] Ghana ma allegro - i nic więcej. Ja jestem noga ogłoszeniowa :(, dlatego zawsze żebrzę o pomoc w ołoszeniach :) -
KOSZALIN - czarna GHANA. Powieszona... na drucie. Wreszcie znalazła DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No to uzbrajamy sie w cierpliwość i czekamy na ten domek.:loveu: -
Patynka - wystraszona, chora suczka z powodzi. MA WSPANIAŁY DOM :) :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
śledzę ten incydent - nawet nie chce mi sie komentować :-( strasznie trudno będzie po czymś takim utrzymać w sobie zaufanie do ludzi - aby nadal im psy wydawać. Bo niby wiemy, ze bywają ludzie dobrzy, i bywają źli - i jakoś staramy się odróżniać jednych od drugich - ale jak się mimochodem wdepnie w tak mroczną sprawę - to człowiek po prostu głupieje. nieustannie, mocno kibicuję. -
KOSZALIN - czarna GHANA. Powieszona... na drucie. Wreszcie znalazła DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Natalisko']Nikt Ciebie nie chce,Myszenko...[/QUOTE] Nikt :-( Kurczę, nie takie psy znajdowały już domy. taka Natalisko wzięła na przykład piękną ON-kę, ale z psychiką tak zwichrowaną, że nie dawałam jej ( suce, nie Natalisko) zbytnich szans na adopcję. Prawdę mówiąc - niemal żadnych. karina1002 z kolei adoptowała kiedyś ode mnie Pytię - starą, wyniszczoną sukę, której ponad połowa życia upłynęła w schronisku. też niekoniecznie "pierwyj sort" adopcyjny... Petra, która trafiła do margaret - stała co prawda koło wyżła :-P - ale też dooobrze paroletnia, z dwuletnim stażem w schronisku - również takim psom nie jest najłatwiej rozpocząć nowe życie No i co? - i wszystkie znalazły domy jak z bajki. A Ghana jest naprawdę ładną, ogromnie przyjazną suką, zaledwie paroletnią. Wyobrażam ją sobie z jakimiś fajnymi ludźmi, w czerwonej bandanie na szyi :) - z gębą roześmianą na długim spacerze. A potem razem wracają do wspólnego domu. Gdzie psami nikt nie poniewiera, gdzie psów nikt nie wiesza na drucie. ...to nie są jakieś wysublimowane wyobrazenia, prawda....? :-( -
KOSZALIN - czarna GHANA. Powieszona... na drucie. Wreszcie znalazła DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='margaret']no i jak tam Ghana się miewa i czy obudziła juz czyjeś zainteresowanie?[/QUOTE] Ghane widziałam wczoraj, siedzi w małej wolierze :-( z dużym Robin Hoodem :evil_lol:. Strasznie sympatyczna suka, pociesznie wygląda z tym jednym uchem stojącym, drugim klapniętym. Natomiast drobna zmiana odnośnie wieku ( lekkie zamieszanie w moim schronisku to norma :mad:). Ma (jednak) ok. 5 lat. Co tylko dowodzi, jaką jest wspanialą suką. Pięć byle jakich lat, z goownianą puentą - i nadal mamy młynki ogonem i lizanie po rękach, przez kraty. margaret - nie, nikt nie pytał :shake:. Idą wakacje... -
Kluseczka i Psoteczka ze schroniska w Białogardzie mają nowy dom.
kinga replied to annazz's topic in Już w nowym domu
Pewnie, ze każdemu wolno się poopalać. Ale całe towarzystwo uśmiechnięte! :loveu: -
[quote name='margaret'] tylko architektonicznie:evil_lol: jakoś nie wyrabiam więc jakbyś mi postawiła domek z ogrodem to możesz mi te wyżły, setery i mixy różne upychać:cool3: ...[/QUOTE] Mam nadzieję, ze ten off na wątku Gorana będzie nam z margaret wybaczony ;). margaret, źle myślisz :shake::shake::shake: Od końca :-(. Dam mały przykład z autopsji, JAK TRZEBA ROBIĆ. Najpierw masz psa nr 1. Warunki mieszkaniowe akurat pod jednego duzego psa. Po jakimś czasie MIMOCHODEM nabywa się ze schroniska pies nr 2. Okazuje się być egzemplarzem nienormalnym, niereformowalnym, niesocjalnym - ale jesteś dzielna i odważnie znosisz spojrzenia męża. Rok później na ulicy znajdujesz psa nr 3 - bierzesz go oczywiście tylko na jedną noc, bo to luty i nie można zostawic zwierzęcia na ulicy. Pilnujesz się, aby nie nadać mu imienia i nie przywiązać się do niego - z racji, że nie masz możliwości posiadania trzech psów. Po tygodniu mąż mówi, ze skoro masz tak płakać po kątach - to dobrze, on może dostać tego psa na imieniny, zwłaszcza, ze już i tak reaguje na imię. Upływa parę miesięcy. Sąsiedzi podejrzewają cię - jak się później zwierzyli - że założyłaś firmę wyprowadzającą psy na spacer ( bo psy są albo uparte, albo po przejściach, stąd spacery raczej są odbywane solo, co przemnożone 3x dziennie przez 3 psy daje...). Mąż zaczyna wzdychać, ze mu te psy zmarnowały życie - a ty dochodzisz do wniosku, że chyba rzeczywiście trochę nieadekwatnie do warunków architektonicznych :evil_lol: się zagalopowałaś. I wówczas na horyzoncie pojawia się ( sam!!!, nie szukany!) piękny dom na wsi, z dużym ogrodem. Tzn. tylko Ty jesteś przekonana, ze dom jest piękny - wszyscy inni stają osłupiali, jak można nabyć taką ruinę. Ale ostatecznie wychodzi na twoje. Dajesz meżowi słowo honoru, ze nie powiekszysz stada psów wprost proporcjonalnie do przyrostu ziemi - i problem masz rozwiązany. A potem tylko niewinnie łamiesz to słowo honoru poprzez jakieś psie tymczasy tudzież koty, które zostają na stałe, gdyż o kotach mowy nie było :p. Proste? proste. A Ty byś zaraz chciała PROJEKT domu z ogrodem...:shake:
-
[quote name='margaret']ano:) ja tez się Bianeczce wczoraj[B] chciwie poprzyglądałam[/B], cud dziewczyna:) ?[/QUOTE] ... czyżby niedobór psów w domu? :roll: margaret - z przyglądania się, NAWET chciwego :eviltong: - nie będziesz miała nic :shake:. A jak np. do mnie zadzwonisz - spelnię każde Twoje marzenie :loveu:. Nawet jeśli chwilowo seterków u mnie niet.
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dostałam wczoraj list od Petry. Petra przyslała mi mi swoje duże, piękne zdjęcie portretowe, z łąką w tle, i napisem: Petra - na adresowniku przy obroży. I z dedykacją: [I]Dziękuję za pomoc w znalezieniu Domu. Kindze - Petra.[/I] MOgę powiedziec tyle - tak mnie ścisnęło w gardle, jak już dawno nie. Mój mąż spojrzal na mnie i powiedział: [I]- Musisz to koniecznie oprawić i sobie powiesić.[/I] ...wiecie, to tak, jak w tej nieco patetycznej sentencji, ze ratując jednego psa - nie zmienimy całego swiata. Ale dla tego jednego psa - zmieni się cały świat. .................................... "Moja" Petra, która przeżyła za kratami dwa lata, jakimś cudem.