Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='farmerka63']Wczoraj robiłam zdjęcia Foxikowi - i też zauważyłam na kilku mętność źrenic - ale zdaniem nas obojga ( bo farmer podziela) - Fox widzi doskonale. Może Angelika panikuje ... Może szczeniory tak mają??? Jest już za późno, żeby dzwonić do Koszalina , ale zaraz prześlę Angelice mailem portret Foxa . :)[/QUOTE] Posyłam Ci maila od Angeliki, przesłała mi dwa zdjęcia Gansy - oczy brzydkie. Według opisu Angeliki - zachowanie też takie trochę "po omacku". Pojutrze ma iść z małą do weta - zobaczymy, czy coś się naprawi, bo lekarz nie był zachwycony tymi oczami... A ja teraz obrabiam Foxa na stronę koszalińskiego schronu - tam będzie umieszczony jako Honorowy Gość Szukający Domu. I muszę jakoś tak mądrze napisac, żeby komuś zechciało sie wsiąść w samochód i jechać niemal 200 km ( przez lasy!) do farmerki po jedno marne szczenię :-). Zeby ten ktoś uwierzył, że Fox jest absolutnie wyjątkowy - i wart podróży na koniec świata :-P. farmerka - będę Cię cytowała, Twojego ostatniego maila, ok?
  2. [quote name='PaulinaT']O kurcze :( To reakcja po lekach...?????[/QUOTE] No tak spekuluje Angelika :-(
  3. [quote name='fiorsteinbock']I co u Maluszkow? Miziam kazdego za uszkiem...[/QUOTE] Zasadniczo słabo u maluszków. Tzn. z parwo chyba już się wygrzebały, odpukać. Tyle, że Fox został z długami i bez DS. A Gansa co prawda ma DS i nie ma długów, ale... ma kolejne kopoty zdrowotne. Po nawrocie parwo i konskim leczeniu - nie wiadomo, czy... będzie widziała. Jak na razie ma zupełnie mętne oczy, koloru okołoniebieskiego (Angelika, chyba nie pokreciłam?). Może minie, a może nie... :-(
  4. Dziewczyny, co prawda został nam jeden krasnoludek XL na tymczasie - ale to nie znaczy, ze problemu finansowego nie ma. Angelika, której mała ma nawrót parwo, dzielnie zadeklarowała, ze z finansami sobie poradzi. Ale trzeba pomóc farmerce, która codziennie dojeżdża po 40 km w jedną (przez lasy :-o) do weta, i tam odsiaduje d***godziny przy kroplówce małego. 40 km x tam i spowrotem = 80 km. Kierowcy wyliczą bez trudu, ile - bagatela - samo paliwo wynosi farmerkę :razz:. Foxowi przyplątał się na dodatek kaszek kennelowy :shake:. Czyli leczenie będzie niestety dłuższe. [B]margaret[/B] - zestaw proszę, wydatki farmerki, żebyśmy miały jasność. I wpływy, poniżej. I bilans ogólny - ile jesteśmy na minusie (bo chyba niestety będzie ujemny). [B]farmerka[/B] - proszę przesłać do margaret zestawienie wydatków, ew. umieścić je na wątku, a margaret później jakoś to usystematyzuje. [B]kinga - [/B]czyli ja :p - przesyłam farmerce 100 zł. Ponieważ nie ma sensu podwójnie płacić za operację, poproszę od farmerki bezpośrednio nr konta, najlepiej na maila. [B]reszta[/B] :loveu: - będzie nadal pięknie i namolnie proszona o pomoc finansową. Tyle dyspozycji na dzisiejszy wieczór. Proszę je niezwłocznie wykonać :nono:.
  5. [quote name='Natalisko']U Ghaniuty wsio w pariadkie. Wizyta u weterynarza zaliczona,odpchlona,odrobaczona i niby zdrowa,ale kupsko jeszcze nie takie jak trzeba.Mamy nadzieje,ze to sie jeszcze unormuje. Panstwo Ghane kochaja (sprobowaliby -nie),i podziwiaja jej madrosc.Ghana potrafi bawic sie pilka (!) i uwielbia dzieci (nie powiem,dzieci maja naprawde fajne). Dziewczyny,ta suka to najcudowniejsze (oczywiscie po mojej s.p. Elzuni) psisko,jakie kiedykolwiek poznalam. Poryczalam sie po jej oddaniu.Czulam sie ,jakbym wlasnego psa na poniewierke dala.Pies moich marzen. Cudna,przemadra,dobra,delikatna. Rany julek,ja po dwoch tygodniach jeszcze jej nie przebolalam.Dlaczego nie mam warunkow dla 3 psow???!!! Taki pies to skarb. Mam nadzieje ,ze oni to doceniaja. Bo jak nie,to utluke . Tyle Wam powiem. Pies-odlot. O![/QUOTE] Ale wylała gorzkie żale. Natalia, znamy to dobrze. Są psy, wobec ktorych przechodzi sie obojętnie, a są takie, gdzie wystarczy chwila, a tracimy głowę w sposób absolutny - i nawet gwarancja, że trafiły do dobrego domu - nie jest dla nas żadną gwarancją... Takie psy wspomina się po latach - i, pocieszę :-P - nawet po latach ciągle ma się do losu żal, że nie było nam dane razem zamieszkać :-)
  6. Zadzwoniła właśnie farmerka - mam złe wieści. Lodzia w nocy odeszła. Fox ma ewidentne objawy parwo, jest w tej chwili podłączony do kroplówki. Ponadto osobista suka Beaty, szczepiona - też ma objawy parwo - i też jest podłączona do kroplówki. Beata próbuje walczyć o Foxa - ale w tej chwili leczenie zaczyna być intensywne i kosztowne - jak farmerka wróci, umieści na wątku wydatki. Ponadto wydatki zwiększają się jej z racji domowej suki... Z całego miotu zostały nam ...dwa :-(, z których jeden też jest bardzo niepewny. Ech.
  7. [quote name='adam'] Ta druga suka, Kalina powinno zostać poddana eutanazji, bo jako dziki pies, wychowała się od małego bez ludzi, ma marne szanse na socjalizację i adopcję. co innego pies domowy, który później zdziczał, ale ona nigdy nie miała kontaktu z człowiekiem. Łapanie jej i umieszczaniu w hoteliku jest troche bezcelowe. )[/QUOTE] Bzdura. Mam sukę, która wychowała się jako dziki pies, od małego bez kontaktu z ludźmi. Do mnie trafiła, gdy miała 1,5 roku i - podkreślam - była absolutnie dzikim psem, nie czytającym w ogóle kodu języka ludzkiego. Jest z nami 7 lat, od początku mieszkając z nami w domu - bez stopniowej socjalizacji w postaci choćby kojca. Nie należy uogólniać.
  8. [quote name='margaret']to zdjęcie które tak pieknie omówiłaś? no albo ja mam haluny albo dopiero je dołozyłaś, przyznaj sie?!!![/QUOTE] masz haluny. Niewątpliwie :-(
  9. [quote name='margaret']y??? ale gdzie?[/QUOTE] ale CO GDZIE??????
  10. [quote name='margaret']:) a ja tak sobie zamarzyłam, żeby zinwentaryzowac jakoś te małe szczeniole znaczy widze że imiona jakieś używacie, ale kto zacz...? a jeszcze jakby imię + fota była....[/QUOTE] A proszę Cię bardzo. [URL="http://img573.imageshack.us/i/87691806.jpg/"][IMG]http://img573.imageshack.us/img573/5370/87691806.jpg[/IMG][/URL] od lewej: 1. Gansa - ta, która ma dom u Angeliki8, z brązowym grzbietem 2. Lodzia - DT u farmerki63 ( ochrzczona przez farmerkę, zeby nie było :evil_lol: ) - z łaciatym grzbietem 3. Fox - ten najbardziej gładkowłosy z całego towarzystwa, przytulony do Lodzi - DT u farmerki zdjęcia pochodzą jeszcze z obory, na szczęście udało się znaleźć całe towarzystwo ocaleńców razem, bez oglądania tych, które nie przeżyły ( bo to ciągle jest bardzo smutne)
  11. To w ramach weselszych wieści: dostałam dziś smsa od Angeliki, dumnej jak paw. Mała została zważona - waży CAŁE 2,5 kg. ...zapowiada się z niej... bernardyn, że hej :evil_lol:
  12. [quote name='fochu']wracam po długiej nieobecności i takie smutne wieści czytam :( ja dorzucę 30 zł [B]na czyje konto[/B]?[/QUOTE] chyba farmerki?- margaret, zadysponuj
  13. [quote name='farmerka63'] Acha! No i z prób ograniczenia wolności wyszły nici - kojec możemy spokojnie wynieść na strych . Szczeniory zapakowane za kraty zaczynają go zgodnie tarmosić i demontować . SOCJALIZACJA, KURDE, MIAŁA BYĆ A NIE WIĘZIENIE ! - chyba to mi chcą powiedzieć :D[/QUOTE] No a ja głupia- zamiast poczekać na efekty wychowawcze Kojca-Dla-Szczeniaków u Ciebie - też go szybciutko zamówiłam - i dziś rano dostałam. No i siedzę i drapię się w głowę. Kojec jest. Szczeniaków nie ma. A jakby były - to i tak by w nim nie siedziały. Chyba że te farmerkowe takie niewychowane i go demolują i rozbrajają. Czyli wina farmerki, że nie wychowała. Podwójna wina farmerki - bo entuzjastycznie podesłała mi linka do świetnego, taniego kojca na allegro. Który ja głupia entuzjastycznie kupiłam, i teraz siedzę i drapię się w głowę... :hmmmm: ps: UPRZEDZAM - nie mam jakiegoś strasznego ciśnienia na zaludnianie tegoż kojca szczeniętami - gdyby ktoś chciał wyciągnąc pochopne wnioski...:diabloti:
  14. Ano, właśnie... najgorzej, jak już je "miałyśmy" w garści, wszystko było dograne, łącznie z odłowieniem i zabraniem na DT - i potem nastąpił ten splot samych niefartów. Z miotu przeżyły dwie "bernardyneczki" i jeden chłopak, brązowy (dobrze piszę o nim, Beata?), w sumie te, które wyglądały najmarniej. Jedna suńka znalazła dom u Angeliki8 :) (Angelika! zamelduj się na watku! :mad:) - też początkowo gibała się ze zdrowiem w te i we wte - Angelika relacjonowała, ze podczas pierwszej wizyty u weta - ten "o mały włos zakłuł ją na śmierć - zaczął jej aplikować tyyyle zastrzyków". Na szczęście chyba wyszła już na prostą, tfu tfu. Druga suńka przezyła tylko i wyłącznie dzięki siwiźnie farmerki i przytomności jej rodziny ( wielkie ukłony dla TZ :loveu: i Córki :loveu:, która mistrzowsko małą się opiekowała). Kryzys nastąpił oczywiście w czwartek 11 listopada, bo przecież nie moze nastąpić w normalny, powszedni dzień... Choć jeszcze do wczorajszego rana wszystko wskazywało, ze bez ingerencji chirurgicznej nie odbędzie się - oby jednak udało się bez... Pewnie, ze strasznie szkoda tamtych, kudłatej Tajgi, która odeszła u farmerki - szczególnie. I tego psiaka, który w schronisku lezał pod kroplówką, gdy farmerka zabierala szczeniaki - i jednak nie dostała zgody na zabranie malucha. Ale - dziewczyny - nie ma co teraz gdybać ( zwłaszcza Beata i Angelika - bo na nich ciążą podejmowane - lub nie - decyzje). Dzięki wam przeżyły te trzy maluchy - w schronie, jak mówiłyśmy - wszystkie poszłyby w piach. Trzy uratowane - to jest już bardzo dużo. Farmerka, nie martw sie siwizną :p. Złożymy się na jakąś porządną farbę :eviltong:.
  15. spokojnie - to moze być tylko nieszkodliwy tłuszczak. Mimo to byloby dobrze, żeby ją wet jakiś zobaczył, tak ogólnie.
  16. dwa szczeniaki - suczki - mogą przyjechać do mnie na DT ( mrs.ka poinformowana szczegółowo :)) proszę, rozejrzyjcie się za transportem, może jakoś łańcuszkowo się uda? może Kielce - Poznań? A potem z Poznania coś w moim kierunku?
  17. [quote name='margaret']diplodok??? alez ta twoja pani nieuprzejma, no! :)[/QUOTE] [B]- Mało tego.[/B] [B]ONA - ta Moja Pani - nie daje mi już kolacji :placz:. [/B] [B]Uważa, że wielki obiad o 19:00 powinien mi zupełnie wystarczyć do rana :placz:.[/B] [B]...już trzeci dzień z rzędu jej się to udaje :shake:.[/B]
  18. [quote name='BonaJ']Prześledziłam wątek... walczę o dt dla mamy... ale po dzisiejszej lekturze okazało się, że jest i druga sunia. Teraz mam rozterkę. ...[/QUOTE] Beata, jeśli w ogóle tymczas u Was wchodziłby w rachubę - musicie brać sukę socjalną, a nie dzikusa. Jeśli miałby to być ten tymczas, gdzie była Georgia - innej opcji po prostu nie ma. Z tandemu suczego bernardynka rokuje bardziej proludzko - i w tym kierunku należy iść.
  19. [quote name='AgusiaW']Ania102, a czy moglabys troszkę opisac wygląd tych 2 chlopaczkow?[/QUOTE] AgusiaW - to musi być [U]czytelny wątek[/U] dużej ilości psów w pilnej potrzebie. W tym przypadku nie ma miejsca na ustalanie przez parę stron niuansów wyglądu jednego czy dwóch szczeniaków. Wątek jest rozsyłany do wielu osób - pogubią się w nim, jak nic :), jeśli rozlezie się tak, jak na ostatnich stronach. Są wątki, w których można pozwolić sobie na "blablanie" nt lokalizacji niebieskiego oka tudzież umaszczenia ( ja też nieraz to uskuteczniam :) ), ale na tym wątku - zdecydowanie nie. Takie detale trzeba załatwiać na pw. I tyle mojego wymądrzania się :-)
  20. [quote name='margaret']o! jak dobrze mieć cię kinga w ekipie:) [/QUOTE] Oj, kochana, czy aby Twe słowa nie były przedwczesne... :diabloti: Oczekuj ode mnie pw bądź telefonu, skoro juz mnie MASZ w ekipie :evil_lol:.
  21. Dla jednego smarkacza szykuje się Dom Stały, zresztą w Koszalinie :). Dwa kolejne też powinny być dobrej myśli. - ano, zobaczymy, jak to wszystko się wyklaruje...
  22. [quote name='PaulinaT']Pięknie :loveu: ...i się nie chwal, ze tak blisko nad morze masz...[/QUOTE] I tak - założę się - Ty bywasz nad nim o wiele częściej, niż ja... :diabloti: Zawsze wiekszą atencją darzymy to, co dalej od nas ;).
  23. [quote name='Ania102']Andziu wysłałam do BonaJ i kingi. .[/QUOTE] Ja podtrzymuję propozycję DT, wątek śledzę - ale z braku pomysłu na transport - nie ponawiam. Znajomych z wystawowymi psami nie posiadam :shake: - a propos wystawy w Kielcach. Jedyne, co znalazłam, to na transportowym propozycję przewozu w najbliższy czwartek na trasie Warszawa - Trójmiasto. Do skorzystania z tej propozycji brakuje niestety dwóch ogniw: - dowiezienia do Warszawy - oraz: Trójmiasto - Koszalin (200 km). ...marnie :shake:.
×
×
  • Create New...